Dodaj do ulubionych

'pracowe' dylematy przed 30-ką

09.09.07, 13:06
Witam!
Kurcze, pewnie tego typu tematy były tu wałkowane wielokrotnie, ale
mnie to wcale nie pociesza ani nie pomaga :)
Mieszkam w mieście średniej wielkości i pracuję od kilku lat w
małej, prywatnej firmie. Atmosfera w pracy świetna, choć duża tu
rotacja pracowników. Kasa - ujdzie, właściwie wystarcza, choć to nie
kokosy. Ale potrzeb też nie mam specjalnie dużych, gdzie mieszkać
mam. Jedyny problem, to wszechogarniająca nuda.. Kiedy zaczynałam
pracę, był to dla mnie zupełnie nowy temat i strasznie dużo musiałam
się nauczyć. Teraz wszystko przychodzi mi dość łatwo, ale ja kurczę
lubie wyzwania.. Na dodatek dziedzina w której pracuje wymaga
nieustannego doszkalania się. Do tej pory wszystkie problemy
rozwiązywaliśmy w kilka osób - nie przeczę, wiedzących więcej ode
mnie, od których bardzo dużo się nauczyłam. Ale też wydaje mi się,
że byłam dobrą partnerką do rozmowy.. Moi obecni współpracownicy
wiedzą mniej ode mnie w związku z czym kiedy już pojawi się jakiś
problem, to muszę go rozwiązywać sama, bo na nich nie mogę liczyć.
Strasznie się rozpisałam, ale tak w skrócie to chodzi o to, że się
nudzę, że powinnam się uczyć czegoś nowego, ale w obecnej pracy to
właściwie niemożliwe - bo ani problemy nie są już interesujące, ani
nie mam ludzi, od których mogę się czegoś nauczyć.
Niestety tu gdzie mieszkam nie ma innej formy z tej branży. Jeśli
chciałabym zmienić pracę (zakładając, że nie zmieniam zawodu), to
musiałabym albo się wyprowadzić, albo jeździć do pracy co najmniej
25km. I szczerze mówiąc miałabym coś na oku, tyle, że jeszcze nieco
dalej.. Zresztą tam czy gdzie indziej - na pewno byłaby to możliwość
rozwoju, szersze perspektywy itp itd.
Pewnie to ja powinnam wiedzieć najlepiej czego chcę, ale nie
potrafię się zdecydować na jakiś radykalny krok. Jestem leniwa,
pasuje mi, że do pracy mogę wstawać późno i chodzić piechotą. Ale
kurczę, jestem przed 30-ką, nie mam większych zobowiązań - kiedy mam
się zebrać na odwagę jak nie teraz?
Obserwuj wątek
    • szczesliwanamaxa Re: 'pracowe' dylematy przed 30-ką 09.09.07, 13:51
      Tak, bo im wiecej sie ryzykuje tym wiecej sie wygrywa.

      Szczegolnie jak nie masz 30, warto postawic na swoj rozwoj.
      Tylko pamietaj, im wiecej masz mozliwosci, to tym trudniej dokonywac wyborow.


      • rasgeea Re: 'pracowe' dylematy przed 30-ką 09.09.07, 13:59
        Otóż to!!
    • ravicowaa Re: 'pracowe' dylematy przed 30-ką 09.09.07, 14:25
      z mojego miasta duzo osób, w tym ja dojeżdża do pracy 50 km. Nie jest to zbyt
      uciążliwe. 40, 45 minut w jedna stronę. Mozna tez z kimś się umówić i dojeżdżać
      wspólnie. I koszty mniejsze, i zawsze można pogadać.
      25 km przy własnym samochodzie, a wiekszych zarobkach i satysfakcji. Myślę, że
      się opłaca. Jeśli chodzi jednak o komunikację publiczną to masakra. Trzeba iść
      na dworzec, czekać na autobus, który się wlecze.Potem jeszcze z dworca u
      siebie.Jakiś czas tak dojeżdżałam i było to na dłuższą metę baaardzo męczące.
      szczególnie zimą, jak palce u nóg odmarzały.
      • ascalcina Re: 'pracowe' dylematy przed 30-ką 09.09.07, 14:55
        Nie no, jasne, że autem - inaczej by się nie dało, właściwie brak
        komunikacji publicznej.
        Kurcze, normalnie potrzebuję kopa w tyłek, albo po prostu wsparcia..
        Boję się jak diabli, tak w sercu, bo głowa podpowiada rozsądne
        rozwiązania ;)
        • szczesliwanamaxa Re: 'pracowe' dylematy przed 30-ką 09.09.07, 15:12
          powysylaj CV a jak cos dostaniesz, to zlozysz wymowienie.

          No chyba, ze chcesz do emerytury przekladac te same papierki.
          Trzymam kciuki!
          • ascalcina Re: 'pracowe' dylematy przed 30-ką 09.09.07, 18:20
            > powysylaj CV a jak cos dostaniesz, to zlozysz wymowienie.

            Ech, jasne, no to piszę, a właściwie uaktualniam ;)

            > No chyba, ze chcesz do emerytury przekladac te same papierki.

            Nie chcę, mam nadzieję, że nie będę musieć :)

            > Trzymam kciuki!

            Dzięki!
            • ar.pl Re: 'pracowe' dylematy przed 30-ką 09.09.07, 20:21
              Gdybys mieszkala w duzym miescie, 40 minut dojezdzania do pracy to
              bylaby zupelnie normalna sprawa. Jesli kusi Cie zmiana, nie ma sie
              nad czym zastanawiac! Doskonale Cie rozumiem - jestem w Twoim wieku
              i tez nie wyobrazam sobie, zebym mogla przepracowac cale zycie w
              jednym miejscu. Obecnie pobijam swoj rekord - poltora roku w tej
              samej firmie (i zapowiada sie na dluzej, bo czuje sie tam swietnie,
              a wczesniej po kilku miesiacach zaczynalam sie nudzic). Zycze
              powodzenia!
    • polla.k Re: 'pracowe' dylematy przed 30-ką 09.09.07, 20:15
      25 km to żadna odległość...zwłaszcza jeśli dobra praca, z dobrymi perspektywami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka