Dodaj do ulubionych

odkryty romans

14.12.01, 10:11
Przeczytałam wczoraj maila kolegi z pracy. Z jego treści wynika, że ma romans.
Kolega jest żonaty i ma małe dziecko. Romans jest na tyle poważny, że jest mowa
o rozwodzie. Przy czym wyjaśniam:
dostęp do jego komputera mają cztery osoby-taki mamy styl pracy, że się
wymieniamy komputerami
nie ma w tym nic dziwnego, że weszłam do jego skrzynki mailowej-robi to pare
osób.
Mam dylemat, czy zasugerować delikatnie koledze, aby założył sobie prywatną
skrzynkę (wtedy wyda się, że przeczytałam jego osobiste, niezawodowe maile)?
Czy przemilczeć i zaglądać sobie czasem i patrzeć jak się romans rozwija (co
jest również kuszące-a jak będzie miał prywatne konto to będę tego pozbawiona)?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ala Re: odkryty romans IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.12.01, 20:41
      Ludzie czym wy sie w pracy zajmujecie? Widac koledze nie zalezy na dyskrecji.
      Najlepiej przeslij te listy jego zonie.
    • Gość: bleble Re: odkryty romans IP: *.lubon.sdi.tpnet.pl 14.12.01, 20:49
      dobry pomysł-liściki do zony , a koledze w pysk, np.
      • Gość: Anna27 Re: odkryty romans IP: *.244.210.73.Dial1.Washington2.Level3.net 14.12.01, 23:30
        Przyzowitosc nakazuje, zeby mu powiedziec, ze przczytalas niechcacy i, ze cla
        ta sytuacja Ci sie nie podoba. I niech kochanka nie pisze na konto w pracy, bo
        w pracy sie pracuje.

        Ciekawosc (ja tez ja mam) nakazuje by czytac mailiki i miec sie czym gryzc po
        nocach.

        Lojalnosc wobec zony (bos kobieta) nakazuje by go opierdolic. Ale wtedy sprawa
        sie rypie, ze czytalas jego maile. On zmieni skrzynke, a Ty ju znigdy nic
        ciekawego sie nie dowiesz.

        Brak skrupulow nakazuje by powiedziec zonie.

        Ktora z tych cech jest Ci najblizsa...
        • Gość: Xena Re: odkryty romans IP: *.acn.waw.pl 15.12.01, 02:42
          Powiem tak: nie bardzo rozumiem, jak "przez przypadek" można przeczytać
          adresowany do kogoś innego list. Trochę dziwi mnie sytuacja, że kilka osób
          korzysta z tej samej skrzynki (jakby to była jakś wielka filozofia założyć
          sobie własną i całkowicie prywatną - ale to już inna para kaloszy), a nawet
          jeśli już tak jest - to chyba po samych nagłówkach, tytułach czy nadawcy można
          się zorientować, kto może być potencjalnym adresatem, lub - przynajmniej - że
          SAMEMU nim się nie jest i w związku z tym należy trzymać łapki z daleka od na
          pewno nie swojej korespondencji. Ale trudno - stało się. Przeczytałaś coś, co
          nie było przeznaczone dla Twoich oczu. Moim zdaniem to nie Twoja sprawa i nie
          masz prawa brutalnie wkraczać w cudze życie na podstawie przypadkiem
          przeczytanego liściku, który zresztą może być tylko jakimś żarcikiem, niewinnym
          flircikeim, przekomarzaniem się (nie możesz przecież tego wykluczyć - chyba, że
          juz od dawna bawisz się w detektywa...). Ale, oczywiście, zrobisz, jak chcesz.
          • evunia Re: odkryty romans 15.12.01, 03:34
            Podpisuje sie pod wypowiedzia Xeny. Strzal w dziesiatke. pozdr.
            • Gość: dyletant Re: odkryty romans IP: 65.128.156.* 15.12.01, 06:16
              masz delemat: Zyciowy. Gratuluje.
              • Gość: yak-ona Re: odkryty romans IP: *.client.attbi.com 17.12.01, 18:23
                z babskiej solidarnosci podeslij te maile jego zonie!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka