ayela1
01.10.07, 09:54
Jestem z chłopakiem, 22 lata, student polonistyki. Chłopak
kulturalny, oczytany, dobrze jest nam razem. Jedno tylko mnie trochę
dziwi, może dlatego, że pierwszy raz się z tym spotykam. Jest on
zawsze ubrany bardzo elegancko, aż nie wiem, czy nie przesadnie. Na
początku podobało mi się to, nie powiem, ale potem zaczęło mnie to
dziwić. Nie nosi dżinsów, ani t-shirtów, ani bluz dresowych jak
inni, przynajmniej od czasu do czasu. Zawsze wizytowe spodnie w
kant, wyjściowe buty, koszula z mankietami na spinki, a często pełny
garnitur i krawat. Wiem też, że ubiera się tak normalnie, a nie
tylko na spotkania ze mną. Oczywiście przyjemnie iść z
takim "odpicowanym" facetem, ale zaczynam się zastanawiać, czy nie
napomknąć mu, że mógłby czasami włożyć coś sportowego. Co o tym
sądzicie? Czy zaakceptować jego styl i nie zmieniać go na siłę?
Wiem, że on dobrze się czuje w takich eleganckich ciuchach, nie
krępują go jak niektórych, inaczej zresztą nie ubierałby sie tak na
codzień.