Męski komplement...

25.10.07, 12:55
Czy zgadzacie się ze stwierdzeniem,że słowa mężczyzny "Dzisiaj nie
musisz mi robić kanapek do pracy" jest w rozumieniu mężczyzn swego
rodzaju "komplementem"dla swojej kobiety?Czy słyszycie jakiekolwiek
komplementy od swojego męża,stałego partnera?
    • funny_game Re: Męski komplement... 25.10.07, 13:00
      Coooo?
      Jest antykomplementem, bo oznacza, że na co dzień partnerka MUSI te kanapki robić.
    • karka831 Re: Męski komplement... 25.10.07, 13:09
      hahahah...cóż za łaskawca...:/ :)
    • caesariatus Re: Męski komplement... 25.10.07, 13:19
      dosyć oryginalny komplement...
    • figgin1 A niby z której strony to komplement? 25.10.07, 14:47
      Swego rodzaju komplementem od biedy byłoby, gdyby to facet zrobił ci kanapki do
      pracy. Ale to raczej uprzejmość, nie komplement. Swoją drogą to te kanapki to
      jakiś obowiązek czy co? Ja osobiście komplementy słyszę często.
    • dzikoozka Re: Męski komplement... 25.10.07, 14:59
      Co ro za bzdura???
      Za taki tekst to mogłabym sie obrazić.
      Ja NIC NIE MUSZE. Robię, bo chcę, nie robię, bo nie chce/nie mam
      czasu/bo on też ma raczki.
      A komplementów nie dostaję. I bez łaski.
      • rozczochrany_jelonek Re: Męski komplement... 25.10.07, 17:35
        nawet nie wiesz jaką przyjemnością jest czytanie Ciebie :-)
    • zuza190 Re: Męski komplement... 25.10.07, 15:28
      Przede wszystkim świetny tekst, hehe ;) Ale do komplementu to mu jeszcze bardzo
      daleko. Panowie nie są zbyt wylewni niekiedy, nie ma co ukrywać i trzeba
      niezwykle doceniać jeśli jest się z kimś, kto potrafi swoją miłość pokazać
      również poprzez takie drobne słowa w stylu "Pięknie dziś wyglądasz". Miłe, prawda?:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja