Dodaj do ulubionych

Końce znajomości netowo-realnych

26.10.07, 09:25
Jak kończyliście znajomości z netu-przeniesione do reala i z jakiego
powodu?
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 09:30
      Bo np. mnie ktoś bezczelnie nie odpisuje na maile i to chyba znak,że
      czas zwijać skrzydła.
      • meduzaa1 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 09:31
        wiarusik napisał:

        > Bo np. mnie ktoś bezczelnie nie odpisuje na maile i to chyba
        znak,że
        > czas zwijać skrzydła.

        :D Może w ostatnim mailu wysłaleś jej swoje zdjęcie?:DDD
        • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 09:32
          Czytaj ze zrozumieniem.Znajomości z netu-PRZENIESIONE DO REALA!!!
      • kurpianeczka Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 09:45
        wiarusik napisał:

        > Bo np. mnie ktoś bezczelnie nie odpisuje na maile i to chyba
        znak,że
        > czas zwijać skrzydła.

        Jeśli to pierwsze spotkanie w realu to być moze nie przypadliście
        sobie do gustu, a ona nie wie jak to załatwić i po prostu woli się
        nie odzywać.
        Jeśli to już kolejne spotkanie...to dziwna sprawa z tym milczeniem...
        • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 09:49
          Po spotkaniu jeszcze się trochę odzywała,ale to już nie było takie
          słodko-cukierkowe jak przed.Się tyle razy pytałem,czy coś nie
          tak,czy rozczarowałem.A ta mówi że wszystko ok.No to w czym problem?
          • kurpianeczka Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 09:52
            wiarusik napisał:

            > Po spotkaniu jeszcze się trochę odzywała,ale to już nie było takie
            > słodko-cukierkowe jak przed.Się tyle razy pytałem,czy coś nie
            > tak,czy rozczarowałem.A ta mówi że wszystko ok.No to w czym
            problem?

            Wszystko wskazuje na to, że jednak chyba oczekiwała czegoś
            innego/lepszego/ciekawszego....
            Wielka jest różnica między cukrzeniem wirtualnym a realnym...i stąd
            brak tej cukierkowej słodkości :/
            • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 09:54
              No cóż...proza życia.Nigdy nie mówiłem,że wyglądam jak Mariusz Max
              Kolonko,ani że jestem śmieszny jak Szymon Majewski.
            • nemo1968 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:18
              OK, ale zwykła kultura nakazuje odpowiedzieć, że nie chce sie juz
              kontaktować....:)
          • krzysiek1042 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 09:53
            powiedziała ,że było ok. No ale jeśli nawet by tak nie było to nie oczekuj ,że
            ona Ci powie "słuchaj Wiara- nasze spotkania są do dupy". Takie elementarne
            poczucie kultury i dobrych obyczajów. Czego nie można już powiedzieć o braku
            odzewu mailowego. Cóż. Nie masz większych problemów na głowie?
            Dziewczyn jest mnóstwo ,poznasz następną...
            • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 09:57
              40 paro letnia kuchara z natapirowanymi włosami i jaskrawo
              niebieskim cieniem do powiek ma na mnie oko,więc już kurna wiem z
              kim sprężyny rozwichajstruję;PPP
    • krzysiek1042 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 09:36
      2 pytania:
      1) Po co przenosić do reala?
      2) Jeśli już przeniesiemy to po co kończyć znajomość?
      • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 09:39
        krzysiek1042 napisał:


        > 1) Po co przenosić do reala?

        -Tak jakoś wyszło...nie planowaliśmy tego...wpadka;P

        > 2) Jeśli już przeniesiemy to po co kończyć znajomość?

        -Brak odzewu,znaczy finito.
        • krzysiek1042 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 09:42
          to jeśli jest brak odzewu,to po co chcesz formalnie kończyć ?
          Też się nie odzywaj i koniec. Bywa...
          Oczywista oczywistość lub niebywałe chamstwo :)
        • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 09:46
          Ja rozumiem,gdyby nie miała czasu.A ona nie pracuje,tylko na
          uniwerek chodzi.Jakieś hobby uprawia,czyli luz-blus.Ja urobiony po
          pachy,zacząłem kuśtykać na jedną nogę...Rano ledwo przyjdę to wanna
          i skrzynka,a tu pusto.No jak się tu nie zayebać?Qrwa,jak mnie ten
          kraj wjordala.
          • avital84 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 14:09
            A co z tym PITEM ?
            • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 16:07
              To się NIP nazywa;)
              • avital84 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 16:34
                Bez różnicy. PIT będzie kolejnym etapem na drodze Twojej edukacji.
    • iberia.pl Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 09:45
      *jedne sie nie koncza i trwaja latami
      *inne umieraja smiercia naturalna.
      *spektakularnych powodo konca nie przerabialam.
    • kowal_ska Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:01
      Wczoraj zakończyłam taką znajomość. Widzieliśmy się na żywo 1 raz,
      chociaż pisaliśmy prawie codziennie. Powód był prosty - mieliśmy
      zupełnie odmienne oczekiwania. Facet okazał się bardzo nachalny i
      wprost dawał do zrozumienia że chodzi mu tylko o sex. Mi to nie
      odpowiadało. Napisał mi więc że szkoda na mnie czasu i zablokował
      mnie na gg. I całe szczęście.
      Więc może też jesteś zbyt nachalny? Kobiety tego nie lubią.
      A inny powód może być taki że ona może jest w stałym związku i już
      jej się znudziło pisanie z tobą.
      • krzysiek1042 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:06
        Wiarus nachalny ? I don't thing so :)
        Może to ona chciała szybkiego numerku,ale zobaczyła ,że Wiarus chce czegoś
        więcej niż seksu ,to stwierdziła ,że sobie odpuści. Chyba ,że Wiarus z Wackiem
        do niej wyszedł na powitanie :D To już inna kwestia :)
        • kowal_ska Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:07
          > Wiarus nachalny ?

          Nie znam go, więc nie oceniam. Pisałam tylko o swoim znajomym.
        • kurpianeczka Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:08
          krzysiek1042 napisał:

          > Wiarus nachalny ? I don't thing so :)

          Ja tylko w kwestii formalnej, pani Miodkowa się odezwała :D
          I don't THINK so :)
        • simply_z Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:09
          coz moze chciala z ciekawosci zobaczyc jak bedzie w realnym
          zyciu ,hmm nie spodobalo sie jej ale nie wie jak delikatnie
          zakonczyc znajomosc i nie odp.
        • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:10
          Wacka trzymałem za zamkiem błyskawicznym;)
          A tak apro po-mój wabi się Stefan;PPP
          • krzysiek1042 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:15
            Kurpianka :) !!! Thx

            Wiarus, najlepiej poznać dziewczynę "na ulicy" (nie z ulicy! a broń Cię Panie
            spod latarni:))) w necie ,można sobie pitu ,pitu a na żywca od razu widzisz jak
            jest . Wszak facet to wzrokowiec i nic mu nie umknie ...Stefanem chwalić się
            będziesz jak dokładniej zapoznasz:)
            • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:20
              Bo o to w tym calutkim zas.raniutkim życiu biega,by Stefan poznał
              Kasię;))))
              • lacido Re: Końce znajomości netowo-realnych 27.10.07, 21:33
                to mozę jej nie było Kasia i stad koniec :)))
      • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:09
        Stały związek?;)
        Mówiła,że jest solo;P
        • kowal_ska Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:12
          A mówić to można...
          Mój znajomy gdy dowiedział się że jestem w szczęsliwym związku,
          zaproponował, że zostanie moim kochankiem.
          • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:14
            Trzeba było ofertę przyjąć.W liberalnej Polsce już wszystko można.
            • kowal_ska Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:16
              Pewnie, że można. Ale pod warunkiem, że się tego chce i potrzebuje.
              Ja akurat mam w domu super faceta i kochanka w jednym. Więc po co
              komplikować sobie życie?
              • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:21
                Nie zawsze będzie taki super,więc radzę nie palić mostów za sobą;)
                No chyba że jesteś naiwna i infantylna:)
            • krzysiek1042 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:17
              czyli to taki dobry znajomy? Co się zatroszczy,przytuli i wesprze w razie
              posuchy... :)
              Zawsze jakiś support masz w razie gdyby... :D
      • edi2007 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 16:42
        kowal_ska napisała:

        > Wczoraj zakończyłam taką znajomość. Widzieliśmy się na żywo 1 raz,
        > Więc może też jesteś zbyt nachalny? Kobiety tego nie lubią.

        Podobno na naukę nigdy nie jest za późno, zatem czy możesz rozwinąć temat bycia nachalnym? Co to znaczy z punktu widzenia kobiety? Facet nie mógł utrzymać rąk przy sobie, czy też może słał 5 miłych smsów i 3 wiadomości na gg dziennie?
    • quba40 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:18
      Z reguły kończyły się przez rozczarowanie, w necie tworzymy sobie wyimaginowany
      wizerunek danej osoby i dopiero spotkanie w realu weryfikuje ten wizerunek (nie
      mówię tylko o wyglądzie ;)).

      Z własnego doświadczenia pamiętam jak spotykałem się z pewną dziewczyną, ale
      traktowałem ją jako kumpla, a z jej strony sprawa wyglądała inaczej, dla jej
      dobra musiałem zakończyć nasze spotkania. Innym razem dziewczyna wpadła mi w
      oko, ale jak się okazało nie była wolna, więc odpuściłem sobie sam (mam zasady i
      nie ruszam zajętych :P).
      • kowal_ska Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:21
        > mam zasady i
        > nie ruszam zajętych :P).
        Skoro masz takie zasady to szczerze cię podziwiam i naprawdę cenię.
        • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:23
          Wyrośnie z tego,poczekaj;)
          Im ktoś bardziej się deklaruje,tym bardziej mu później odpierdziela
          bezpiecznik:)
          • quba40 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:28
            A widzisz ja właśnie wyrosłem z ruszania zajętych. Kiedyś ruszyłem i tylko były
            z tego same problemy, po co mi to? :P
            • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:29
              Dostałeś zyebkę z grzywki od rogacza?;P
              • quba40 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:33
                Hehe niestety nie było to takie proste :P
                Odbiłem kobitę, a okazało się, że nie było warto. Ale młody i głupi byłem, teraz
                jestem stary i głupi ;)
                • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:35
                  Ale nie rozmawiajmy o czasach podstawówki;)))
                  • quba40 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:41
                    Niestety do takich czasów moja pamięć nie sięga, ale może to i lepiej ;)
                    A wracając do tematu to daj sobie z tą niunią spokój, znajdzie się na jej
                    miejsce wiele lepszych, po prostu trzeba luźno podchodzić do znajomości Netowych
                    i wiele nie obiecywać sobie na początku.
                    Pocieszę Cię, przed Tobą jeszcze wiele jednorazowych spotkań ;) (no chyba, że
                    już sobie odpuściłeś) zanim spotkasz kogoś interesującego i zainteresowanego
                    jednocześnie ;).
                    • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:46
                      No niunia,niunia...;PPP
                      • quba40 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:50
                        Oj jak to faktycznie była niunia to nie poddawaj się i zasyp ją tysiącami maili
                        miłosnych, może jest nieśmiała albo czeka aż o nią powalczysz ;P
                        • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:55
                          O czym ty mówisz?;)
                          Myślę że ona jest już nadto dorosła,by nie rozczulać się takimi
                          głupotami;)
                          Ja zresztą też:)
                          A ponadto-na jakieś głębsze uczucia jest chyba za wcześnie;)
                          Domagam się po prostu jakiejś oznaki zainteresowania mną,by można
                          było mówić o ruchu w tę lub we wtę :P
                          • quba40 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 11:08
                            Kobiety mają w sobie coś z małych dziewczynek nie poddawaj się :PPP
                            Coś Ty na głębsze uczucia nigdy nie jest za wcześnie, mi jedna dzieczyna wyznała
                            miłość aż po grób a znała mnie tylko przez neta :PPP

                            A tak całkiem serio, dobrze że masz zdrowe podejście do tego typu znajomości, to
                            powinno wyglądać mniej więcej tak:
                            spotkanie-->poznanie-->zainteresowanie-->zauroczenie-->miłość
                            -->przywiązanie-->ślub-->znudzenie-->zdrada-->kłótnie-->rozwód i powtarzamy od
                            nowa :P
                            • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 11:11
                              Zamiast zdrady wstaw swing;PPP
                              • quba40 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 11:16
                                A no tak zapomniałem, te nowoczesne terminy i człowiek starej daty się gubi ;D
                          • lacido Re: Końce znajomości netowo-realnych 27.10.07, 21:37
                            Domagam się po prostu jakiejś oznaki zainteresowania mną
                            urazona męska duma przemawia
                            bezczelna niunia nie oszalała na Twoim punkcie :)))
                • juvanalka Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 13:32
                  Chyba najczęściej sie okazuje że nie było warto odbijać. Króliczek
                  jest atrakcyjny jak ucieka a jak usidlony to szukamy innego :)
                  • quba40 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 14:04
                    Otóż to ;)
                    • juvanalka Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 14:30
                      :)) sama tak miałam nie raz więc inni pewnie też, jak się nie wie co
                      się chce to tylko uciekające króliczki wydają się najbardziej
                      atrakcyjne
      • juvanalka Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 15:08
        a ja nic nie mam do zajętych , hihi nigdy nie wiesz czy szczęśliwy
    • vandikia Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:42
      po prostu kontakt sie urywa, brak propozycji spotkania z dwoch stron
      i tyle, tyle ze to byly bardzo luzne znajomosci - bez przymusu
      spotykania "co niedziela"
    • yagiennka Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:42
      Przeważnie na żywo po prostu nie łapałam wspólnej fazy, okazywało się to
      pomyłką. Często tez ten ktoś po prostu mi się nie podobał fizycznie, miał coś co
      mi przeszkazdało, wzbudzało niechęć itp. Czasami było to czyjeś zachowanie,
      sposób bycia itp. Tego nie widac przez internet :) A kończyłam zwykle jednym
      cięciem - nie odzywałam się już. Wiem, okrutne, ale skuteczne ;) I chyba
      najzdrowsze, po co prowadzić dyskusje i polemiki dlaczego nie.
      • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:45
        Dobrym zwyczajem jest się targować;PPP
      • quba40 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 10:45
        yagiennka napisała:
        >A kończyłam zwykle jednym
        > cięciem - nie odzywałam się już.

        Ja jeszcze nawyzywałem aby na 100% dotarło :P
    • wiarusik Odwołuję! 26.10.07, 12:08
      Listy od niej już przyszły,tyle że przez tą zayebaną gazetową pocztę
      z wielogodzinnym opóźnieniem;)
      • quba40 Re: Odwołuję! 26.10.07, 12:23
        buhahaha wybacz nie wytrzymałem :))))
        No to do dzieła, bierz ją tygrysie ;)))
      • kurpianeczka Re: Odwołuję! 26.10.07, 12:27
        wiarusik napisał:

        > Listy od niej już przyszły,tyle że przez tą zayebaną gazetową
        pocztę
        > z wielogodzinnym opóźnieniem;)

        Czyli dalej będzie słodko i cukierkowo :D
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Odwołuję! 26.10.07, 12:49
        Oo, krolu zloty!
        Czy ta Twoja cukierkowa slodko pierdzaca niunia z uniwerku o licznych hobby
        przypadkiem nie czyta tego watku? I czy on czasem po to nie powstal, zeby ja
        troche ozywic?
        • krzysiek1042 Re: Odwołuję! 26.10.07, 12:54
          Otrzyj ślinę z klawiatury i do dzieła !!!!
          ATAK!!!
      • michalina_kowalczyk Re: Odwołuję! 26.10.07, 13:19
        I znów jest pięknie?
      • yagiennka Ludzie 26.10.07, 14:40
        Olejcie te poczty, te gg i te maile! Jak chcecie mieć ze sobą kontakt to do
        siebie dzwońcie, wysyłajcie smsy i się spotykajcie do diabła :) Nie mogę już jak
        czytam kolejną historię a to nie odpisała a bo to poczta nie zadziałała, a to
        wiadomość na gg nie przeszła i płacz zgrzytanie zebów i rwanie włosów z głowy -
        no czysta paranoja. To nie są narzędzia do efektywnego podtrzymywania miłych
        znajomosci :)
        • c.nr.5 Re: Ludzie 29.10.07, 00:19
          yagiennka napisała:

          > Olejcie te poczty, te gg i te maile! Jak chcecie mieć ze sobą kontakt to do
          > siebie dzwońcie, wysyłajcie smsy i się spotykajcie do diabła :) Nie mogę już ja
          > k
          > czytam kolejną historię a to nie odpisała a bo to poczta nie zadziałała, a to
          > wiadomość na gg nie przeszła i płacz zgrzytanie zebów i rwanie włosów z głowy -
          > no czysta paranoj

          To dlaczego wciaz jestes stara zrzedzaca panna jak taka jestes MUUNDRA??? HEHEHHEHE
    • avital84 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 13:34
      Ja powiem tylko tak...żenada Wiarusik, żenada.;P
      Wszyscy wiedzą o kogo chodzi, więc mogę zabrać głos w tej sprawie.
      Po jednym dniu bez odzewu już roztrząsasz to na forum.
      Nie masz innego sposobu do leczenia kompleksów i ubliżania innych.;P
      Bo tak teraz Wiarus jest biednym, wykorzystanym chłopcem. ;P
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 14:26
        hej avi, fajnie znow Cie widziec :-)
        chyba wlasnie nie wiele osob domyslilo sie o kogo chodzi (oczywiscie jak zwykle
        arcybystra znowuwzyciu_itd wiedziala od razu w co jest grane ;-P), ale teraz juz
        wiadomo :-)
        Ja tam od poczatku twierdze, ze wiarys to swir!
        • avital84 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 14:29
          Wiem, znam Twoje zdanie. ;P
          Wiesz, wiele osób wiedziało, bo jak pamiętasz pisał o tym, że miał się z kimś
          spotkać, a potem, że się z kimś spotkał i zasugerował, że to miałam być ja.;P W
          końcu nie tak dużo jest tu dziewczyn z Łodzi.;)

          Na razie idę kąpu, kąpu...bo dziś zbijam bąki i muszę się tylko wyszykować na
          wieczorną imprezkę. ;P Będę jakoś później.

          Ciebie też miło widzieć. :)
          • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 16:09
            Nie zapomnij wyhaczyć jakiegoś grajka z mandoliną;PPP
      • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 16:08
        Gdzieś to trzeba zgłosić,jeśli jesteś nieobecna,prawda?
        • avital84 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 16:23
          Masz delikatne problemy. Wiesz o tym?
          • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 16:25
            Z erekcją?Nie udowodnisz mi tego;)
            • avital84 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 16:34
              Z sobą masz problem.
              • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 16:41
                Ja mam problem???
                Tobie się coś w główce chyba poprzestawiało.
                Powiedziałbym,że jestem przemęczony i nie mam intelektualnej siły na
                owijanie w bawełnę.Ucz się,ucz tej psychologii psychiatrko-amatorko.
                • avital84 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 16:46
                  Biedny, przemęczony. Wbij sobie do głowy, że nie ty jedyny na tym świecie
                  pracujesz to po pierwsze. Jak wiesz ja też się imałam w życiu różnych prac, więc
                  do mnie takie argumenty nie trafiają.

                  To nie problem przemęczenia Drogi Wiarusiku.
                  • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 16:49
                    Kiedy ty przewalasz się na drugi bok,ja popierdzielam z mopem i
                    czyszczę ścierką g.ówna,a to znak że nie każdy pracuje tak jak mój
                    przypadek.
                    • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 16:50
                      Ja nie widzę problemu-z g.ównem jestem zapanbrat.Ale za taką
                      jałomużnę?
                    • avital84 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 17:01
                      Wiarusik...w Stanach myślisz, że co się robiło?
                      A jak byłam na bezpłatnych praktykach to w soboty też musiałam kible czyścić.
                      Dlatego mnie śmieszysz....wybacz.
                      • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 17:08
                        I dużo ci dały te kibelki...Jesteś bogata teraz,że hej!;)
                        Sorry,ale idę spać-zostały mi jeszcze 4 godziny.
                        • avital84 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 17:19
                          W życiu nie chodzi o kasę.
                          A Ty wszystko do kasy sprowadzasz, mimo że twierdzisz coś odwrotnego.
                          Dały mi dużo......zwiedziłam dużo, poznałam fajnych ludzi, podszkoliłam język,
                          mam na własne wydatki i traktuję tak samo panią woźną i panią profesor.

                          Szkoda rozmawiać jednak chyba z Tobą na takie tematy. Użalaj się nad sobą dalej.
                          • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 27.10.07, 15:59
                            Słońce,ja woźną szanuję nawet bardziej;PPP
      • lacido Re: Końce znajomości netowo-realnych 27.10.07, 21:46
        to tylko ja nie wiem o kogo chodzi?
        moze ktoś da cynka na priva
    • avital84 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 13:38
      I jeszcze jedno...
      Ten tekst o nic nie robieniu to już poniżej krytyki.
      Na jaki los sobie zapracowałeś taki masz i nie rób z siebie teraz ofiary.
      A ja może nic nie robię i zbijam bąki, ale oprócz tego jeszcze studiuję dwa
      kierunki, piszę dwie prace, dorabiam sobie w wolnym czasie chociaż nie mam
      stałej pracy i mam właśnie to hobby, które też zabiera mój czas.
      Rozśmieszyłeś mnie powiem Ci.
      • meduzaa1 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 14:13
        o matko, dziewczyno! ja bym od takiego uciekała jak najdalej,
        najgorszy typ, tzw. upierdliwiec. Pewnie długo będzie Cię
        napastował:DDD
        • avital84 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 14:17
          Nie będę się w to wgłębiała.
          Już wystarczy, że on roztrząsa takie rzeczy na forum publicznym.
    • juvanalka Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 13:45
      upssss chyba odezwała się ta która niby się nie odzywa :)) no to
      będzie ciekawie... ale czy warto tak na siłę komuś siebie wciskać??
      jak teraz się uda to i tak nie na długo jesli nie ma tego czegoś :))
      • quba40 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 14:08
        Hehehe :D
    • juvanalka Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 14:17
      miałam kilka, może kilkanaście internetowych znajomości, kiedyś był
      większy szał na nie niż teraz, ciągneły się latam na necie a w realu
      wystarczyło jedno spotkanie aby stwierdzić że nie nie to nie to. a
      może nie szał był większy tylko ja młodsza :DD
    • minasz Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 15:45
      mmoze doszla do wniosku ze ty dalej jestes prawicowa swinia a ona juz nie bo
      dziadzo jaro przegral hehe
      • avital84 Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 15:50
        Twoje wnioski jak zwykle są olśniewające Minaszu. ;P
    • napoleo Re: Końce znajomości netowo-realnych 26.10.07, 16:35
      niczym się nie rożnią od tych od początku realnych.. jedne trwają,
      inne umarły śmiercią naturalną
    • lacido Re: Końce znajomości netowo-realnych 27.10.07, 21:30
      nie rozumiem Was, ma FM wszyscy faceci piszą ze tak właśnie kończą znajomości,
      nie mówią wprost tyko udaja zajętych albo nie oddzwaniają czyli czekają na
      śmierc naturalną znajomości a jak jakaś kobieta tak postępuje to jest wielkie halo
    • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 28.10.07, 15:30
      Znowu mnie olewa.
      Powiedzcie jej(bo ja już nie mam sił),że jeśli się nie spodobałem,to
      niech to napisze,a nie odstawia manianę.Ja naprawdę nie mam czasu na
      przewlekłe angielskie wyjścia.
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Końce znajomości netowo-realnych 28.10.07, 15:46
        calym sercem kibicuje, zeby dala sobie z Toba spokoj, bo pod kopula to Ty masz
        okrutnie poprzestawiane.
        • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 28.10.07, 15:48
          Powiedz od razu i bez ceregieli,że chcesz zająć jej miejsce;PPP
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Końce znajomości netowo-realnych 28.10.07, 19:03
            kotek, nie przeginaj!
            • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 28.10.07, 19:04
              Dobra kiciu,ja swoje wiem;P
      • avital84 Re: Końce znajomości netowo-realnych 28.10.07, 17:39
        Widać ma ku temu powody.
        Dawno to było może już nie pamięta nawet czy się spodobałeś czy nie.
        Mało istotne.
        • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 28.10.07, 18:38
          A jakież to ważne powody,można wiedzieć?:>
          Najważniejsze w kontaktach międzyludzkich,to dialog i informacja.
          Bardzo kiepską masz pamięć.Twoje zachowanie potraktuję jako obelgę.
    • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 29.10.07, 08:13
      No i dupa:)
      Dziewczynka chce mieć chłopaczka,który będzie się śmiał z
      wszystkiego jak głupi do sera;)
      Dlatego UWAGA-teraz każda moja wypowiedź na tym forum będzie się
      kończyła emotikonem ";DDD".Trzeba być przecież wesołym,prawda?Pełna
      klawiatura to najlepszy afrodyzjak;DDD
      • bellisima_zizuza Re: Końce znajomości netowo-realnych 29.10.07, 08:22
        A może ma taki problem jak ja? Przeczytaj mój wątek.

        :D:D:D
        • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 29.10.07, 08:31
          Że chodzi o kontrolę?;DDD
          Teraz to i tak nieistotne;DDD
          • bellisima_zizuza Re: Końce znajomości netowo-realnych 29.10.07, 08:34
            Gdybym była na jej miejscu to wkurzyłabym się przede wszystkim na to, że
            wszystko opisujesz na forum, bo przecież wyszło, że to forumowiczka.
            To trochę chore. Nie wiem jaki jesteś w realu, ale czytając Cię czasem mam
            wrażenie, że ona wie co robi.

            :D:D:D
            • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 29.10.07, 08:49
              Ja tylko piszę,że ma mnie w dupie,czy to aż tak intymne?;DDD
      • kitek_maly Re: Końce znajomości netowo-realnych 29.10.07, 10:40
        wiarusik napisał:

        > No i dupa:)
        > Dziewczynka chce mieć chłopaczka,który będzie się śmiał z
        > wszystkiego jak głupi do sera;)


        hmm a może problem w tym, że Ty myślałeś, że Ona chciała się spotkać
        na gruncie koleżeńskim, tak tylko spędzić wspólnie czas, a Ty
        liczyłeś na coś więcej: 'dziewczynka chce mieć chłopaczka...'.

        a tak poza tym, między optymistą a śmiejącym się jak głupi do sera
        jest ogromna różnica :) nie widzisz jej?.. :>

        przeczytaj sobie odpowiedzi Avi w tym wątku, widać, że raczej nie ma
        chęci na kontynuację znajmości, a tą swoją nachalnością jeszcze ją
        bardziej zniechęcasz, moim zdaniem :)) daj dziewczynie spokój, nie
        musi Ci się z niczego tłumaczyć :)
        • wiarusik Re: Końce znajomości netowo-realnych 29.10.07, 11:06
          Ja nic nie chciałem:)
          Po prostu denerwuje mnie owijanie w bawełnę i zmiana zdania w
          zależności od koniunktury.
          I słusznie,że nie chce,bo nareszcie oszczędza i mój czas.
    • modliszka24 Re: Końce znajomości netowo-realnych 29.10.07, 10:32
      zawsze jest tak że jak mnie nie widzą to ponosi fantazja i to nie tylko mnie a
      real to już coś innego przeważnie rozczarowanie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka