Haloween

31.10.07, 09:21
Obchodzicie? Świętujecie jakoś szczególnie?? :) Ja się wybieram na przebieraną
domówkę:) Kostium: pielęgniarka-wampirzyca...:P
    • camel_3d Re: Haloween 31.10.07, 09:23
      nie, to dobre dla mam dzordzow, dzejsonow i brajanow---


      > Obchodzicie? Świętujecie jakoś szczególnie?? :) Ja się wybieram na przebieraną
      > domówkę:) Kostium: pielęgniarka-wampirzyca...:P
      • iberia.pl Re: Haloween 31.10.07, 10:11
        camel_3d napisał:

        > nie, to dobre dla mam dzordzow, dzejsonow i brajanow


        dobre :-DDD ja bym dodala denisow itp.
    • minasz Re: Haloween 31.10.07, 09:26
      ja moze kupie dynie i zrobie sobie krem :)
      ewentuaslnie włoze swieczke
      • michalina_kowalczyk Re: Haloween 31.10.07, 09:30
        > ja moze kupie dynie i zrobie sobie krem :)
        > ewentuaslnie włoze swieczke

        :)
        A gdzie włożysz świeczkę?
        • krzysiek1042 Re: Haloween 31.10.07, 09:38
          Haloween może być. Taka impreza konserwująca :). Dobry wstęp do nadchodzącego
          Sylwestra :)
        • minasz Re: Haloween 31.10.07, 09:39
          w otwór :)
    • minasz Re:trudno to zrobic? 31.10.07, 09:46
      www.theparanormalworld.net/ghostcam/assets/images/halloween2.jpg
      i jak sie do tego zabrac zeby nie popsuc dyni- czyli jaka kolejnosc :)
    • iberia.pl Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 10:10
      ciezko to sie swietowac skoro u nas jutro wiadomy dzien.
      Nie rozumiem tego promowania akurat Haloween w naszej kulturze...
      • minasz Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 10:23
        a dziady?
        kolednicy
        nasza kultura to nie tylko kultura umarwiania sie samobiczowania co naw wmawiaja
        katole
        • minasz Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 10:27
          szkoda ze turoń juz prawie zanikł ale moze jeszcdze odzyje :)
        • krzysiek1042 Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 10:33
          dziady to na gdyńskim dworcu często widać. Albo leją na kaloryfery,albo gromadzą
          kurz leżąc zachlanymi pod owymi kaloryferami :)
          Nasza religia ma pełną gębę frazesów o miłości ,przyjaźni-taki
          cukierkowo-lukrowany świat do którego ludzie idą,będąc w kościele. A jak nie ma
          tego świata to jest męczeństwo i cierpienie Jezusa . Zupełnie jakby ludzie w
          realnym świecie nie mieli odczuć i ponad wszystko przekładali emocje i uczucia
          "tego jednego"...
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 10:48
            ale o co Ci chodzi, nie dosc ze przesadzasz to jeszcze nie na temat.
        • iberia.pl Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 10:37
          minasz napisał:

          > a dziady?
          > kolednicy

          no i dobrze, kolednikow to jeszcze mozna spotkac-pomijam kolede
          ksiedza po bloku.

          > nasza kultura to nie tylko kultura umarwiania sie samobiczowania
          co naw wmawiaja katole

          ???nie przesadzaj.
      • karka831 Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 10:29
        iberia.pl napisała:

        > ciezko to sie swietowac skoro u nas jutro wiadomy dzien.
        > Nie rozumiem tego promowania akurat Haloween w naszej kulturze...

        Wiesz, to zalezy jak kto do tego podchodzi.Jaki kto ma stosunek do
        smierci...Oczywiscie jutrzejszy dzien jest to chwila zadumy i refleksji, ale jak
        dla mnie nie zwiazanej z uzalaniem sie i smutkiem tylko wrecz odwrotnie -
        radosnych wspomnien osob, ktorych juz z nami nie ma a ktore pamietamy i sa one w
        naszym sercu...
        • krzysiek1042 Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 10:36
          karka831 napisała:


          > Wiesz, to zalezy jak kto do tego podchodzi.Jaki kto ma stosunek do
          > smierci...Oczywiscie jutrzejszy dzien jest to chwila zadumy i refleksji, ale ja
          > k
          > dla mnie nie zwiazanej z uzalaniem sie i smutkiem tylko wrecz odwrotnie -
          > radosnych wspomnien osob, ktorych juz z nami nie ma a ktore pamietamy i sa one
          > w
          > naszym sercu...

          jak to się mówi: o zmarłych nie wypada źle mówić. Zresztą o naszych bliskich
          (gdy ci już nie żyją) mówimy dobrze,bo tak chcemy ich zapamiętać. To nić ,że
          bluzgaliśmy kogoś nam bliskiego np. 2 miesiące temu ,bo nie wyszedł i nie
          załatwił sprawy na mieście. Nad grobem takie rzeczy nie istnieją.
          Czasem człowiek sobie zdaje za późno sprawę ,że mógł jednak żyć w pełnej zgodzie
          z drugim,ale jest już za późno na to.
        • izabellaz1 Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 10:39
          karka831 napisała:

          > Oczywiscie jutrzejszy dzien jest to chwila zadumy i refleksji, ale > jak dla
          mnie nie zwiazanej z uzalaniem sie i smutkiem tylko wrecz
          > odwrotnie - radosnych wspomnien osob, ktorych juz z nami nie ma a
          > ktore pamietamy i sa one w naszym sercu...

          Ale okoliczności w jakich odchodzą bliscy nie są radosne i tutaj trudno odciąć
          się od przeżyć z tym związanych. Co oczywiście nie zmienia faktu, że dzisiaj
          można pobawić się a jutro powspominać:)
          Ja nie czuję atrakcyjności Haloween wcale co nie znaczy, że każdy tak ma mieć;)
        • iberia.pl Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 10:42
          karka831 napisała:

          >> Wiesz, to zalezy jak kto do tego podchodzi.Jaki kto ma stosunek do
          > smierci...Oczywiscie jutrzejszy dzien jest to chwila zadumy i
          refleksji, ale jak dla mnie nie zwiazanej z uzalaniem sie i smutkiem
          tylko wrecz odwrotnie - radosnych wspomnien osob, ktorych juz z nami
          nie ma a ktore pamietamy i sa one w naszym sercu...

          nie zrozumialas, chodzilo mi o slepe swietowanie swiat dla nas
          obcych, jak sadzisz czy w USA ksiadz chodzi po koledzie?Watpie, czy
          maja noc siwtojanska?Watpie.MAmy swoje swieta wiec po co zapozyczac
          z innych kultur?
          • karka831 Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 11:23
            MAmy swoje swieta wiec po co zapozyczac
            > z innych kultur?

            Ok, szanuje Twoje zdanie. Tez kiedys bylam przeciwko walentynkom i halołinom,
            ale z drugiej strony sa to urocze, wesole swieta...U nas tego nie ma wiec
            dlaczego nie mozemy przyjac tego, co jest mile? Dlaczego nasza kultura ma sie
            opierac wylacznie na szarych (pomijajac Sw.Bozego Narodzenia) i smutnych swietach??
            • krzysiek1042 Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 11:26
              otóż to. Nasze święta to szloch i zamysł.
              Kurna nawet Dzień Niepodległości jest obchodzony jak żałoba!
              Polska zgłupiała.
              • karka831 Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 11:27
                krzysiek1042 napisał:

                > otóż to. Nasze święta to szloch i zamysł.
                > Kurna nawet Dzień Niepodległości jest obchodzony jak żałoba!
                > Polska zgłupiała.

                Niestety..:(
              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 11:38
                krzysiek1042 napisał:

                > otóż to. Nasze święta to szloch i zamysł.
                > Kurna nawet Dzień Niepodległości jest obchodzony jak żałoba!

                i co? to tez wina kosciola? zgadzam sie z tym, ze parady wojskowe moglyby byc
                nieco weselsze, ale nie jest az tak zle. Listopadowa pogoda tez nie sprzyja
                roadosnemu swietowaniu.
                poza tym wezmy takie Boze Cialo - calkiem wesole swieto koscielne, dziewczynki
                sypia kwiatki, kobiety w letnich sukienkach obserwowane przez panow w procesji
                udaja ze tego nie widza, babcie zawodza ku uciesze wnukow, calkiem fajny koloryt
                ma to swieto.
                Topienie marzanny tez jest dosc zabawne.
                • camel_3d problem tkwi gdzie indziej.... 31.10.07, 12:06
                  prostemu ludowi zawsze sie wydaje ze gdzies indziej jest lepiej i radosniej i
                  wogole... dlatego tak lyka kolorowe swiecidelka...

                  jak dla mnie halloween jest niczym innym jak przebierancami popielcowymi.
                  dokladnie ta sam zasada. tylko ze przebierance nie sa tak promowane, bo to
                  taakie nieameryxkanskie = nienowoczesne.
                  rownie fajne swieto to palenie marzanny...ale nie..nie wolno. bo niehumanitarne,
                  politycznie niepoprawne, nie pasuje do amerykanskiego stylu zycia...
                  kolejne, puszczenia wiankow na wodzie... tez nienowoczesne i nieamerykanskie.
                  ale za to 14 luty to juz nowoczesny i amerykanski i swiatowy.
                  dzien zmarlych... nienowoczesny, smutny czyli nie da sie z tego zrobic kolorowej
                  szpki w TV.
                  Boze narodzenia... W Polsce jeszcze zyje..ale w USA to juz nie jest boze
                  narodzenie...tylko swieto swiatla... bo zydom i muzulmanom sie nie podoba Boze
                  narodzenie, za to zarowno zydzi jak i muzulmanie obchodza masowo swoje swieta i
                  nikt im nie kazde zmieniac nazw.

                  itd itp...

                  czyli... jak cos sia da masowo sprzedac na swiecie..to sie prostemu ludowi
                  wcisnie.... a jak cos jest lokalne, to sie raczej malo promuje bo si enie oplaca..
        • camel_3d Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 11:40

          > Wiesz, to zalezy jak kto do tego podchodzi.Jaki kto ma stosunek do
          > smierci...Oczywiscie jutrzejszy dzien jest to chwila zadumy i refleksji, ale ja



          raczej nie..to zalezy od tego jak ktos jest poddatny na reklame i promocje.
          Przeciez trzeba byc na prawde kompletnym tepakiem, zeby nie domyslec sie, ze za
          tym stoi wielka kasa i marzenia prostych ludzi o zyciu jak w hameryce:))


          dziwne, ze np przebierancow popielcowych tak sie w usa nie promuje..w polsce tez
          nie...
          • karka831 Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 11:48

            > Przeciez trzeba byc na prawde kompletnym tepakiem, zeby nie domyslec sie, ze za
            > tym stoi wielka kasa i marzenia prostych ludzi o zyciu jak w hameryce:))


            Ale odkrycie...I nie obrazaj tych, ktorzy mimo iz wiedza,ze to komercja
            itp.lubia urozmaicic sobie zycie tego typu akcentami...
            • camel_3d Re: Haloween amerykanskie swieto 31.10.07, 11:51

              > Ale odkrycie...I nie obrazaj tych, ktorzy mimo iz wiedza,ze to komercja
              > itp.lubia urozmaicic sobie zycie tego typu akcentami...



              ale ze zrozumieniem tekstu to kolezanka ma problemy?
              • zonka77 yyy camel_3d 31.10.07, 12:25
                nie przesadzaj - to tylko trochę zabawy :)
                Moja córka dziś pognała do przedszkola przebrana za czarownicę, wieczorem
                będziemy robić lampiony z dyń i ozdoby papierowe - zrobimy sobie wieczór
                straszności :):)
                To tylko zabawa, mnie się podoba, jeszcze jeden dzień kiedy robimy coś rodzinnie
                i jest wesoło. Nie traktuje tego jak święto.

                Swiętem jest dla mnie (z uwagi na wyznanie nie uznaję innych świąt) tylko BN i
                Wielkanoc (świętem nie w znaczeniu "świętego" dnia a czymś wyjątkowym co
                obchodzimy z dużym zaangażowaniem)

                Walentynki, hallowen czy inne takie to tylko okazja do zabawy, zrobienia czegoś
                odmiennego niż w inne dni, może moje podejście wynika z tego że katoliczkąnie
                jestem i święta zmarłych nie obchodzę, jest dla mnie wręcz niezrozumiałe
                • camel_3d Re: yyy camel_3d 31.10.07, 13:03
                  no wlasnie to jest podejscie prostego czlowieka.
                  jasne, ze to troche zabawy... ale jakie miliony na tym koncerny zarabiaja.


                  > To tylko zabawa, mnie się podoba, jeszcze jeden dzień kiedy robimy coś rodzinni
                  > e
                  > i jest wesoło. Nie traktuje tego jak święto.


                  ty moze nie, ale dla twojej corki to juz wazny dzen w jej zyciu.



                  > Swiętem jest dla mnie (z uwagi na wyznanie nie uznaję innych świąt) tylko BN i
                  > Wielkanoc (świętem nie w znaczeniu "świętego" dnia a czymś wyjątkowym co

                  > obchodzimy z dużym zaangażowaniem)
                  > Walentynki, hallowen czy inne takie to tylko okazja do zabawy, zrobienia czegoś
                  > odmiennego niż w inne dni, może moje podejście wynika z tego że katoliczkąnie

                  a widzisz.. to samo to przebierance, ktore niewatpliwie nie sa tak radosnie
                  przez ciebie obochodzone, jak i puszczenie wioankow na wodzie..to rowniez jest
                  fajny dzien, ktory si eobchodzi radosnie..ale za malo wokol niego komercji,
                  ktora ma na ciebie duzy wplyw jak widac.


                  > jestem i święta zmarłych nie obchodzę, jest dla mnie wręcz niezrozumiałe

                  za to obchodzisz swieto wypedzania duchow, jakim jest halloween... choc sobie
                  nie zdajesz z tego sparwa..


                  >
                  • zonka77 Re: yyy camel_3d 31.10.07, 15:25
                    hehe - no ciekawe, ty lepiej wiesz co ja obchodzę niż ja sama...

                    koncerny to raczej na mnie nie zarabiają, no może jakaś krawcowa bo sukienka
                    pożyczona, nie firmowa, dałam zarobić też pani w sklepie bo dynie kupiłam :) no
                    i w papierniczym trochę papierów, klej, brokat i inne takie...

                    z tym ważnym dniem nie przesadzałabym - ważne to są dla niej urodziny, święta
                    BN, Wielkanoc - na te dni czeka, hallowen to okazja do zabawy i nic więcej.
                    Dzisiaj uśmiała się po pachy i tyle - mowy nie było o wypędzaniu duchów

                    Wszystkie dzieciaki lubią się trochę pobać i postraszyć "na niby"
                    Myślę że Polakom naprawdę brakuje odrobiny humoru, luzu i dystansu

                    PS: Koncerny to na mnie zarabiają z okazji Bożego Narodzenia (ozdoby, prezenty,
                    żywność) i co - mam nie obchodzić? Nie dawać prezentów? Nie kupować ozdób
                    świątecznych? (właściwie to materiałów na ozdoby które w dużej części robimy z
                    córką same)

                    __

                    "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
                    niemożliwe"
                    • camel_3d Re: yyy camel_3d 31.10.07, 17:40
                      sam fakt przylaczania sie do zabawy powoduj juz posredniu dzwiek kaski w
                      kieszeniach firm. My nie dajemy soebi eprezentow na swieta od kilku lat i dzieki
                      temu swieta staly sie rodzinne i mile. Nikt nie ma problemow z bieganiem i
                      kupowaniem dupereli... to tak co do BN.

                      a zauwazyles moze, ze Halloween nie przyszlo droga naturalna do Polski tylko
                      zostalo wypromowane? Domyslasz sie w jakim celu?..no wlasnie kasa kasa kasa...
                      nie przejmuj sie niedlugo bedziesz ramadan i swieto swiatal obchodzila.




                      > hehe - no ciekawe, ty lepiej wiesz co ja obchodzę niż ja sama...
                      >
                      > koncerny to raczej na mnie nie zarabiają, no może jakaś krawcowa bo sukienka
                      > pożyczona, nie firmowa, dałam zarobić też pani w sklepie bo dynie kupiłam :) no
                      > i w papierniczym trochę papierów, klej, brokat i inne takie...
                      >
                      > z tym ważnym dniem nie przesadzałabym - ważne to są dla niej urodziny, święta
                      > BN, Wielkanoc - na te dni czeka, hallowen to okazja do zabawy i nic więcej.
                      > Dzisiaj uśmiała się po pachy i tyle - mowy nie było o wypędzaniu duchów
                      >
                      > Wszystkie dzieciaki lubią się trochę pobać i postraszyć "na niby"
                      > Myślę że Polakom naprawdę brakuje odrobiny humoru, luzu i dystansu
                      >
                      > PS: Koncerny to na mnie zarabiają z okazji Bożego Narodzenia (ozdoby, prezenty,
                      > żywność) i co - mam nie obchodzić? Nie dawać prezentów? Nie kupować ozdób
                      > świątecznych? (właściwie to materiałów na ozdoby które w dużej części robimy z
                      > córką same)
                      >
                      > __
                      >
                      > "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
                      > niemożliwe"
    • minasz Re: Haloween 31.10.07, 10:33
      a ktos moze czytał ksiazke janion "niesamowita słowianszczyzna"?
    • modliszka24 Re: Haloween 31.10.07, 10:37
      a ja już od 3 lat bawię się na działkach jest super
      • krzysiek1042 Re: Haloween 31.10.07, 10:39
        modliszka24 napisała:

        > a ja już od 3 lat bawię się na działkach jest super

        na działkach kokainy :DD ?
      • camel_3d Re: Haloween 31.10.07, 11:41
        > a ja już od 3 lat bawię się na działkach jest super


        a bez dzialki nie potrafisz?
        • zonka77 Re: Haloween 31.10.07, 12:31
          Ja tam zazdroszczę córce że mogła się super przebrać, byłam w przedszkolu -
          mieli świetną frajdę, jak wychodziłam to dzieciaki były roześmiane od ucha do
          ucha. Sama chętnie przebrałabym się za coś strasznego i wybrałabym się na jakiś
          bal przebierańców.
          Jako dziecko uwielbiałam się przebierać ale nie miałam takich możliwości jakie
          ma moja córka dzisiaj - uważam że ma wielką zabawę i nie traktujemy tego w żaden
          inny sposób niż tylko jako zabawę.


          "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
          niemożliwe"
          • camel_3d Re: Haloween 31.10.07, 13:07

            > Jako dziecko uwielbiałam się przebierać ale nie miałam takich możliwości jakie
            > ma moja córka dzisiaj - uważam że ma wielką zabawę i nie traktujemy


            mialas, przebierance, karnawal..zabawy karnawalowe w szkolach..itd.

            > tego w żade
            > n
            > inny sposób niż tylko jako zabawę.


            i o to chodzi!!! juz starozytni wiedziel, ze prosty lud jest poddatny na
            igrzyska. zabawa masowa to wlasnie domena prostych ludzi, na ktorych mozna
            wplywac i ktorzy sobie nie zdaja z tego sprawy, ze sie nimi manipuluje. dla
            ciebie to zabawa, bo tak ma byc i mysz wydac kase....* miliony prostych ludzi=
            miliony zarobkow dla duzych koncernow i agencji reklamowych... przeciez tylko on
            wiedza co ci sie ma podobac. I podoba ci sie dokladnie to co firtmy chca.
            Skad wiem? :))
            bo sporo latek spedzielm w agencjach reklamowych.





            >
            >
            > "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
            > niemożliwe"
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Haloween 31.10.07, 13:15
              rozumiem troche Twoj punkt widzenia, ale czemu az tak przezywasz to, na co inni,
              nieznani Ci ludzie wydaja kase?
              Przyznaje, ze nasze przebierance w szkolach mialy swoj urok - trzeba bylo usisc
              z mama i razem wykombinowac kostium, a nie kupic gotowca w sklepie. No ale
              trudno, jest wiele innych mozliwosci na ciekawe spedzenie czasu z rodzicami, nie
              dramatyzowalabym az tak bardzo z tego powodu.
              • camel_3d Re: Haloween 31.10.07, 13:22
                znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                > rozumiem troche Twoj punkt widzenia, ale czemu az tak przezywasz to, na co inni
                > ,
                > nieznani Ci ludzie wydaja kase?

                alez nie przezywam...ale tez nie jest mi to obojetne, ze swiat steje sie nudny
                jak flaki z olejem, bo za iles lat w kazdym meijscu na ziemi beda obchodzine te
                same siweta i te same zabawy...
                jestem za tym, zeby kraje pielegnowaly swoje tradycje zanim znikna..nawet jezeli
                nie wszytskie sa radosne. Wlasnie te roznice powoduja, ze jakis kraj jest
                ciekawy i tajemniczy., a przede wszytskim inny... i co ciekawe kraje o calkiem
                innej kulturze przyciagaja najwecej turystow. Gdyby Polska miala do
                zaprezentowania cos niesamowitego..innego .i potrafila to wypromowac to by bylo
                TO..ale nie potrafi ..czemu? Bo ludzie nie doceniaja tego co maja..wola
                importowana tandete.


                > Przyznaje, ze nasze przebierance w szkolach mialy swoj urok - trzeba bylo usisc
                > z mama i razem wykombinowac kostium, a nie kupic gotowca w sklepie.


                no wlasnie..i w tym byl urok...


                > No ale
                > trudno, jest wiele innych mozliwosci na ciekawe spedzenie czasu z rodzicami, ni
                > e
                > dramatyzowalabym az tak bardzo z tego powodu.


                a jak widzisz, poprzedniszka napisala, ze to jeden z niwielu dni kiedy mozna
                radosnie spedzic czas z rodzicami...
                • zonka77 nie przekręcaj moich słów! 31.10.07, 15:43
                  > a jak widzisz, poprzedniszka napisala, ze to jeden z niwielu dni kiedy mozna
                  > radosnie spedzic czas z rodzicami...

                  kurcze nie przekręcaj moich słów!!!

                  Napisałam że jest to jeszcze jeden dzień kiedy mozemy zrobić coś zabawnego razem
                  (wycinanie dyni)
                  Skąd ty wiesz ile innych rzeczy robimy razem??
                  IO jeszcze jedno pytanie - czy to że dzieci bawią się poprzebierane w
                  przedszkolach musi oznaczać zanik Polskich tradycji?
                  Nie sądzę, powiem więcej - u mnie w rodzinie staramy się tworzyć własne tradycje
                  i pielęgnować stare.

                  Wiesz że w każde BN kolędujemy rodzinnie - śpiewamy piękne Polskie kolędy -
                  pochodzę z umuzykalnionej rodziny więc jest z czego korzystać, tworzymy niemal
                  rodzinny zespół.
                  Wiesz że co roku własnoręcznie przygotowujemy wraz z mężem i córką i drugą córką
                  męża kartki świąteczne i ozdoby do domu? Co roku rodzina czeka na nasze wytwory
                  i wysyłamy je do wszystkich?
                  U nas w domu zawsze na stole wigilijnym będzie jedno puste nakrycie i sianko pod
                  obrusem, nie ma to żadnego religijnego podtekstu a właśnie tradycyjny.
                  A na wielkanoc robimy rodzinnie piękne pisanki mimo że jesteśmy protestantami i
                  nie święcimy pokarmów - robimy tak tylko z powodu tradycji. Nigdy nie kupiłam
                  pisanki.

                  Mogłabym jeszcze długo wymieniać ale chciałam tylko dać przykłady - myślę że
                  jesteś trochę zarozumiały - spędziłeś "parę latek" w agencjach reklamowych i
                  wydaje Ci się że jesteś taki "ponad" i taki mądry a guzik wiesz o ludziach :)
                  • camel_3d Re: nie przekręcaj moich słów! 31.10.07, 17:35
                    masz racje, spedzilem pare latek i wiem jak sie robi ludziom wode z mozgu:))
            • zonka77 Re: Haloween 31.10.07, 15:35
              > bo sporo latek spedzielm w agencjach reklamowych.

              no akurat ja również

              > juz starozytni wiedziel, ze prosty lud jest poddatny na
              > igrzyska

              tiaaa, a ci bardziej skomplikowani to się nie bawią - cóż wolę być w Twoim
              mniemaniu prosta.
              A moja córka to faktycznie ciemna masa z ludu prostego - powinna dzisiaj
              siedzieć dumnie w kącie nie przebrana i być ponad tą prostą zabawę (brrrr)

              Zlituj się camel, to że moje dziecko bawi się w czarownicę (dobrą zresztą)
              dzisiaj to nie znaczy że kupujemy tony śmieci haloweenowych, świętujemy dzisiaj
              wypędzanie duchów i jest to w ogóle jakiś arcy ważny dzień w naszym życiu!!

              Jak już pisałam w poście wyżej - zarobić z okazji haloween dałam pani w sklepie
              warzywnym i facetowi w papierniczym oraz wypożyczalni strojów i tyle.

              Jeśli mam się martwić koncernami to pomartwię się jak ograniczyć kupowanie
              badziewia z okazji BN :D
              • bonitalore Re: Haloween 31.10.07, 17:30
                a Tak w ogole to smucic sie bedziecie i wspominac w zaduszki, czyli
                nie 1 listopada, a 2..
                1 listopada jest dniem WSZYSTKICH SWIĘTYCH, a nie ŚWIĘTEM ZMARŁYCH...
                takze z calym szacunkiem, ale nie jest to dzien Waszych bliskich.

                to jest pewna RÓŻNICA...

                w czwartek nie ma powodów do smutku, to jest radosny dzień, tylko że
                wiele ludzi nawet o tym nie wie...

                ugerowałabym się nie sugerować opiniami innych i przeżywać to na
                swój sposób, ja również jestem za spędzaniem czasu w miły sposób. I
                niezależnie od tego czy to święto jest Polskie czy nie.
                Eh, dlaczego my musimy być takim dekadenckim narodem ?
                smutne to...

                Ja rozumiem przygnębienie podczas SWIETA ZMARLYCH, bo rodzina, bo
                bliscy, bo juz ich nie ma, bo tesknota itp. Osobiscie jednak uwazam,
                ze nawet te cale 'korporacje' i niby naciaganie ludzi ma w sobie
                jakis urok. Nie wyobrazam sobie isc ulicami Warszawy kilka dni przed
                Bożym Narodzeniem i nie widziec tych lampek do okola, tej muzyki, z
                reszta zakupy tez sa po to zeby przysparzac nam radosci w tych
                dniach, a jezeli ktos nie ma ochoty to przeciez nie musi tego robic.

                Wieczne narzekanie i psioczenie, wszystko zle... - to tak juz
                abstrahujac ;-) no wybaczcie, ale nie moglam wytrzymac.

                zycze milego wieczoru wszystkim dobrze bawiacym sie jak i
                wypoczywajacym we wlasnym zaciszu :-)

                • camel_3d Re: Haloween 31.10.07, 17:45

                  > Eh, dlaczego my musimy być takim dekadenckim narodem ?
                  > smutne to...


                  wiesz ..to nie chodzi o to czy jestesmy dekadenckim narodem..chodzi tylko o to,
                  ze stajemy sie kiepska kalka usa... bo to co tam, to i tu, a to co tu..to juz
                  nie tam...

                  gdyby polacy potrafili jeszcze pokazac innym , ze maja cos wlasnego, cos co
                  polske odroznia od innych krajow i przyciaga.. bylo by fajnie. ale wlasnie tego
                  brakuje.
              • camel_3d Re: Haloween 31.10.07, 17:41
                a bawi sie tez w czarownice na przebierance? puszcza wianki na wodzie i chodzi
                palic marzanne?

                tak pytam z ciekawosci.




                > > bo sporo latek spedzielm w agencjach reklamowych.
                >
                > no akurat ja również
                >
                > > juz starozytni wiedziel, ze prosty lud jest poddatny na
                > > igrzyska
                >
                > tiaaa, a ci bardziej skomplikowani to się nie bawią - cóż wolę być w Twoim
                > mniemaniu prosta.
                > A moja córka to faktycznie ciemna masa z ludu prostego - powinna dzisiaj
                > siedzieć dumnie w kącie nie przebrana i być ponad tą prostą zabawę (brrrr)
                >
                > Zlituj się camel, to że moje dziecko bawi się w czarownicę (dobrą zresztą)
                > dzisiaj to nie znaczy że kupujemy tony śmieci haloweenowych, świętujemy dzisiaj
                > wypędzanie duchów i jest to w ogóle jakiś arcy ważny dzień w naszym życiu!!
                >
                > Jak już pisałam w poście wyżej - zarobić z okazji haloween dałam pani w sklepie
                > warzywnym i facetowi w papierniczym oraz wypożyczalni strojów i tyle.
                >
                > Jeśli mam się martwić koncernami to pomartwię się jak ograniczyć kupowanie
                > badziewia z okazji BN :D
                >
                >
                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Haloween 31.10.07, 17:56
                  droga propagatorko/propagatzorze polskiej tradycji! Marzanne sie topi a nie pali!
                  • camel_3d Re: Haloween 31.10.07, 19:30
                    znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                    > droga propagatorko/propagatzorze polskiej tradycji! Marzanne sie topi a nie pal
                    > i!

                    zanim sie ja wrzuci do wody to sie podpala...

                    przynajmniej na mazowszu taka tradycja byla.
                    • simply_z Re: Haloween 31.10.07, 21:14
                      jeszcze powinnismy obchodzic dzien dziekczynienia heh.O unikalnosci
                      danej kultury swiadczą wlasnie swieta ,zwyczaje ,\,Nie twierdze ,że
                      jest w tym cos zlego ,tylko po prostu dla mnie wychowanej akurat w
                      tym kregu kulturowym ,nie mieszkajacej w zadnym anglosaskim kraju
                      latanie na bale przebierancow i wystawianie dyni jest troche
                      dziwne ...a walentynki ? juz troche bardziej trawie..
                • zonka77 Re: Haloween 31.10.07, 21:55
                  chodzi puszczać wianki ale ma na każdym kroku podkreślane że to zabawa i nie
                  wierzy w przesądy, wróżby czary i inne takie (to nie jest zgodne z naszym
                  wyznaniem)ale jako zabawa - tak chodzimy na wianki w Krakowie i puszczamy wianek
                  który same pleciemy (podkreślam że robimy to jako tradycję, w przesądy nie
                  wierzymy :)
                  • camel_3d Re: Haloween 01.11.07, 13:06
                    a jakiego wyznania jestescie?
                    z czystej ciekawosci pytam.




                    > chodzi puszczać wianki ale ma na każdym kroku podkreślane że to zabawa i nie
                    > wierzy w przesądy, wróżby czary i inne takie (to nie jest zgodne z naszym
                    > wyznaniem)ale jako zabawa - tak chodzimy na wianki w Krakowie i puszczamy wiane
                    > k
                    > który same pleciemy (podkreślam że robimy to jako tradycję, w przesądy nie
                    > wierzymy :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja