Dodaj do ulubionych

spodobał mi się, i to bardzo...

28.07.03, 17:24
Mówię o chłopaku (a raczej mężczyźnie - 30 lat), którego poznałam w piątek.
Nie chciałam się z nim umówić, a kiedy wreszcie się zdecydowałam, powtarzałam
sobie w myślach mantrę: 'Boże, spraw, żeby był brzydki i nudny'. Z samochodu
wysiadło tymczasem 195 cm z gęstymi, pięknymi włosami i bardzo ciepłymi,
ciemnobrązowymi oczami. Ładny głęboki głos z lekkim francuskim 'r'. Spokojny,
wyważony, wykształcony, oczytany i wściekle inteligentny. Maniery bez nagany.
Spędziliśmy ze sobą trzy godziny. Odwiózł mnie pod dom, na pożegnanie
przytrzymał dłoń. Po wejściu do domu nie byłam jakoś specjalnie poruszona,
ale im więcej czasu mija od naszego spotkanie, tym więcej o nim myślę.
Chciałabym bardzo, aby się odezwał. Ale ja chyba nie zrobiłam na nim
wielkiego wrażenia. Cholera, zawsze tak: ile razy ktoś wpadnie mi w oko, tyle
razy okazuje się, że jest dla mnie zwyczajnie za dobry, za ładny, za
inteligentny i w ogóle za... Co ja mam ze sobą zrobić? On naprawdę coraz
mocniej nie daje mi spokoju. Napisać? A jeśli napisać to co napisać? Zrobić z
siebie idiotkę? A jak się nie odezwie to wpaść w jeszcze większy dół? A z
drugiej strony jeśli on ma tak samo i też snuje dywagacje, co zrobić i też ma
takie durne rozterki? POMOCY!!!
Obserwuj wątek
    • anahella Re: spodobał mi się, i to bardzo... 28.07.03, 17:32
      Ehhhh, jak bylam nastolatka to myslalam ze jak bede
      "dorosla" to nie bede miala takich dylematow, a
      tymczasem... doskonale cie rozumiem:)

      Nie ma nic zlego w napisaniu niezobowiazujacego mejla. Jak
      nie zareaguje pozytywnie to znacze ze powinnas sobie
      odpuscic.
    • oberver A może jest nieśmiały i ... 28.07.03, 17:44
      i bardzo się z tego mejla ucieszy, bo na niego czeka ? :-))))
    • Gość: miłka Re: spodobał mi się, i to bardzo... IP: *.chello.pl 28.07.03, 17:48
      jewel29 napisała:

      > ale im więcej czasu mija od naszego spotkanie, tym więcej o nim myślę.

      O nim, czy o swoim wspomnieniu? Tak to dziwnie. Im dalej od spotkania, tym on
      lepszy sie zdaje?

      > Co ja mam ze sobą zrobić? On naprawdę coraz
      > mocniej nie daje mi spokoju. Napisać? A jeśli napisać to co napisać? Zrobić z
      > siebie idiotkę? A jak się nie odezwie to wpaść w jeszcze większy dół? A z
      > drugiej strony jeśli on ma tak samo i też snuje dywagacje, co zrobić i też ma
      > takie durne rozterki? POMOCY!!!

      Faceci żadziej mają takie rozterki, bo sami rozumieją, że po nich się
      spodziewają pierwszego ruchu, ale może? A sama sie też nie wahaj. Nie ma sensu,
      żebyś straciła szansę, dlatego, że może oboje się certujecie.
      • Gość: hania :o) Re: spodobał mi się, i to bardzo... IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 28.07.03, 18:54
        poprostu niezobowiazujaco podziekuj mu za wieczor.... moze cos z tego wyjdzie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka