Gość: Kitty
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
29.07.03, 11:15
właściwie nie wiem, gdzie umiescic ten mój wątek. Może tu ktos mi podpowie
rzecz jakąś konstruktywną. jesteśmy małżeństwem od 99 roku. Niby szczęśliwym.
17 pażdzernika 2001 zaszłam w ciążę. i tu następuje problem. Przez cała ciąże
maż mnie nawet nie dotknł, nie mówię to o ostrym sexsie na 3 dni przed
porodem, ale w pierwszych mieisącach, zaznaczam ze ciąz a nie była zagrozona.
Natomiast , niestety po okresie połogu trwa to tak dalej. 8 lipca tego roku
minęły 1 urodziny naszego dziecka, a tu dalej nic. nie wiem dlaczego. Moze
dlatego, zejeszcze karmię i to jest przyczną? nie wiem. tak sobie myślę- w
pażdzierniku bedzie 2 lata, czemu sie tak dzieje ? Zaznaczam też ze dbam o
siebie , ale z jego strony nie ma żadnej reakcji. A ja niestety czekam na ten
ruch z jego strony, tylko i wyłacznie dlatego, ze przed zajściem w ciąże to
tez zawsze ja musiałam zaczynać, aby coś sie działo w tym naszym małżenskim
łożu i terz przestałam to robić i mąz się nawet chyba nie kwapi. A na co
dzień jest między nami bradzo pozytywnie- nie ma kłótni, i innym problemów,
znaczy sie wiekszych problemów. moze któraś z was tez tak miała , albo co
zrobić powinnam ?