Dodaj do ulubionych

ale dzisiaj usłyszałam!

18.11.07, 22:47
witajcie,
muszę się podzielić z Wami czymś, co usłyszałam dziś od mojej mamy.
mam 28 lat, od kilku tygodni spotykam się z pewnym facetem. narazie
nic wielkiego: kino, kolacja, buziak. za każdym razem jak idę na
spotkanie, to jakoś mi się nie chce, ale idę, bo się umówiłam, a nie
wypada odwołać. zazwyczaj jest miło, ale mam wrażenie, że spotykam
się z nim, na zasadzie "lepszy rydz niż nic" lub co gorsza "jak się
nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma". facet jest ok,
generalnie nic mu nie brakuje, jest ułożony, kulturalny, pracowity,
chociaż czasami bywa dziecinny, a mi się chyba marzy prawdziwy,
dorosły facet. juz sama nie wiem czy wybrzydzam, czy może szukam
dziury w całym, ale narazie nie mam ochoty na coś więcej. dziś mama
się mnie zapytała jak tam nowy facet, no to opowiedziałam jej
prawdę, jak jest. odpowiedziała mi, że ja już swoją miłość przeżyłam
( byłam w długim związku, który zaczął się wielkim uczuciem i
zakończył po 5 latach, później już były tylko przelotne znajomości )
i że może teraz warto spojrzeć bardziej rozsądnie i dostrzec zalety
tego faceta, bo mało jest teraz takich jak on. czy to znaczy, że mam
się wiązać bez miłości, tylko dlatego, że ktoś mi się trafił? czy
może czekać, aż uczucie przyjdzie? już sama nie wiem. mam wrażenie,
że jakbym sie z nim związała, to dalej bym szukała tego jedynego, a
to przecież byłoby nie w porządku, w stosunku do niego. a może mama
ma rację, wielkie uczucie już przeżyłam, teraz pora związać się z
rozsądku?
Obserwuj wątek
    • misia12347 Re: ale dzisiaj usłyszałam! 18.11.07, 22:56
      Może moralizuję, ale pomyślałaś gdzie on jest w tym wszystkim? Być
      może on chciałby mieć kogoś, kto go pokocha?
      • makazuga1 Re: ale dzisiaj usłyszałam! 18.11.07, 23:13
        Bzdura! I dlatego Lidka ma go przygarnąć bo on biedny chciałby żeby go ktoś
        pokochał?
        Lidka,całe życie przed Tobą i nie warto podchodzić do miłości w ten sposób i
        zastanawiać się czy lepszy się trafi,czy też nie. Jak nie iskrzy,to nic na siłę.
        Może ty marnujesz swój czas i jego czas,a za rogiem czeka właśnie "ten
        jedyny,wymarzony"? ...Pozdrawiam
        • misia12347 Nie zrozumiałaś mnie :) 18.11.07, 23:24
          Właśnie chodziło mi o to, że wiążąc się z nim tylko z rozsądku,
          dlatego że najwyższa pora mieć kogoś na stałe, itd odbiera jemu (i
          sobie) szansę na poznanie kogoś, kto go pokocha. Poprostu postawiłam
          się na miejscu tego faceta. Nie chciałabym, żeby ktoś był ze mną
          tylko dlatego, że nie udało mu się znaleźć nikogo lepszego.
          • makazuga1 Re: Nie zrozumiałaś mnie :) 18.11.07, 23:28
            W takim razie przepraszam.Chylę czoło:)
    • rolling_stone Re: ale dzisiaj usłyszałam! 18.11.07, 23:08
      zacznijmy od kwestii zasadniczych: zadaj sobie pytanie, czy masz ochote go
      przeleciec?

      jesli nie masz, to wiadomo, ze nic z tego nie bedzie. przestan racjonalizowac,
      ze facet jest kulturalny i ulozony. wszyscy moi znajomi sa kulturalni i co z
      tego. zaczynasz dorabiac ideologie do faktu, ze facet po prostu nie jest w twoim
      typie.
      jesli max. na 3 randce- pisalem o tym juz kiedys na forum- nie czujesz chemii,
      nalezy dac sobie spokoj.
      btw, spojrz na to z perspektywy osoby trzeciej: masz 28 lat, spotykasz sie od
      kilku tygodni z facetem i jestescie nadal na etapie "buziaka".

      sounds weird to me.
      • yagiennka Muszę się 19.11.07, 00:05
        z przedmówca zgodzić :)) Ma racje. Tylko z tą chemią na którejś tam randce tak
        do końca to nie jest, ja np poczułam chemię chyba na jakiejś 5 więc tu nie ma
        matematyki :) Ale gdzieś sa jakieś granice, jak się spotykasz od kilku tygodni i
        spotykasz się regularnie i nic to raczej już "nic" pozostanie.
    • qw994 Re: ale dzisiaj usłyszałam! 18.11.07, 23:27
      Twoja mama gada bzdury, z całym szacunkiem.
    • inka323f Re: ale dzisiaj usłyszałam! 19.11.07, 00:12
      Święte słowa - nic na siłę. Do niedawna byłam w takim związku do
      jakiego namawia Cię Twoja mama.
      Mogę Ci dziś powiedzieć (po zakończeniu tamtego związku), z
      perspektywy ostatnich 8 miesięcy z facetem mojego życia, że warto
      czekać na właściwego partnera.
      Nie marnuj swojego czasu i jak słusznie zauważyli przedmówcy, czasu
      tego faceta, z którym się spotykasz.
      Pozdrawiam, Karolina (31)
    • malwina7878 Re: ale dzisiaj usłyszałam! 19.11.07, 00:21
      Lidka! Miłość z rozsądku? Moja droga, lepiej być samą, niż z kimś, kogo nie
      kochasz. Samotność też może być piękna. A wiek 28 lat... mój Boże, jesteś
      młodziutka. Gdzieś tam rosną dla Ciebie młodsze egzemplarze, tudzież rozwodzą
      się panowie po przejściach :-) Życie jest pełne niespodzianek.
    • vesperr Re: ale dzisiaj usłyszałam! 19.11.07, 01:30
      kochaj mame bardzo, ale jej nie sluchaj. chce dobrze. tylko Ty nie
      mozesz zakladac, ze ten koles to ostatni dobry facet, jakiego w
      zyciu spotykasz na swojej drodze.
      zreszta... "dobry facet" nie oznacza kogos, z kim chce sie spedzic
      reszte zycia. moj przyklad jest boski w tej materii: wrocilam do
      mojego bylego chlopaka, bo byl wcielonym dobrem i wszystko,, czego
      potrzebowalam dawal mi. po dwoch latach oswiadczyny. po roku slub.
      zwialam prawie sprzed ołtarza... dlaczego? facet byl super, ulozony,
      prostolinijny, wierny, uczciwy bla bla. nie wystarczylo.
      pewnych rzeczy nie przeskoczysz.
    • jendza1 Hm, a Barbara Niechcic 19.11.07, 07:34
      z Nocy i Dni pojela, ze kocha swojego Bogumila...,
      gdy juz go utracila na wieki.
      Przez kilkadziesiat lat, gdy on przy niej trwal, jak skala, nie zdolala zauwazyc
      tej swojej do niego milosci..., choc urodzila mu kilkoro dzieci...

      Lidko, to nie kwestia rad mamy, ani tym bardziej forumowiczow.
      Musisz naprawde zajrzec do glowy i serca. W odwrotnej kolejnosci.
      A milosc to nie 'uczucie', tylko akt woli.
      Uczucie to namietnosc, owe 'motylki', ktore wczesniej czy pozniej odlatuja.
      Zajrzyj w glab siebie. Jeszcze dalej, niz to czynisz.
      I zyj, po prostu.
      A reszta przyjdzie sama!

      Pzdr
      j
    • figgin1 Nie słuchaj mamy 19.11.07, 10:02
      Wiążąc się z kimś kogo nie kochasz złamiesz zycie jemu i sobie. Daruj, już
      lepieć być singlem niż tkwić w nieudanym zwiazu.
    • modliszka24 Re: ale dzisiaj usłyszałam! 19.11.07, 10:58
      trochę racji ma twoja mama potem to trzeba słuchać rozumu jak już był taki długi
      związek potem jest ciężko
    • sabriel Re: ale dzisiaj usłyszałam! 19.11.07, 12:27
      Z całym szacunkiem dla mamy,ale nie ma ona racji.
      Skąd może wiedzieć czy przeżyłaś juz swoją miłość czy nie. Przecież
      długość związku tak na dobrą sprawę jeszcze o niczym nie
      świadczy.Czesto ludzie są ze soba długo jedynie z przyzwyczajenia,
      bo boją się cokolwiek zmienić,nie potrafią być sami.
      Po za tym jesteś jeszcze bardzo młoda, w każdej chwili możesz się
      zakochać. Ja bym w związek z rozsądku się nie pchała. To szkoda
      czasu i ranienie strony zaangażowanej.Tak jak napisałaś-skoro nie
      kochasz-będziesz i tak szukała miłości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka