Dodaj do ulubionych

co mam robić?

20.11.07, 11:13
witam wszystkich zaglądających na to forum. Mam problem z którym nie
potrafię sobie poradzić.
Mieszkam z żonatym mężczyzną i jego dwójką dzieci. Małżeństwo jego
rozpadło się definitywnie z powodu wyjazdu jego żony za granicę. Na
początku spotykaliśmy się ukradkiem, w końcu zdobył się na odwagę i
powiedział o mnie znajomym, rodzinie, dzieciom i nawet poinformował
żonę.Rodzina zaakceptowała mnie bez problemu. zamieszkaliśmy razem.
Pojawiały sie drobne sprzeczki, jak to w każdym domu bywa, ale poza
tym było cudownie. Od pewnego czasu nie możemy dojśc do
porozumienia, on ma swoje problemy, o których nie chce ze mną
rozmawiać bo twierdzi że musi sobie poradzić sam z nimi, ja o swoich
tez z nim nie rozmawiam.
Przez ostatnie dni jestm juz u kresu wytrzymałości. Jego problemy
związane są z długami z którymi zostawiła go zona wyjeżdżając za
granicę. Nie był w stanie spłacać zaciągniętego kredytu, czego
konsekwencją jest zajęcie komornicze. Chciał otrzymać kredyt za
spłatę tego zadłużenia, ale nie miał wystarczającej zdolności
kredytowej, więc byłam jego poręczycielem. Tez się nie udało,
ponieważ mam za niskie zarobki. Chciałam mu pomóc jak mogłam ale nie
docenił tego. Zrobiła się wielka awantura, że nie potrafię mu pomóc
i on musi sam rozwiązywac swoje problemy. Atmosfera jest nie do
wytrzymania. zastanawiam się czy nie wyprowadzić się do rodziców i
zacząć spokojnie żyć sama. Proszę o rady co zrobilibyście na moim
miejscu.
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: co mam robić? 20.11.07, 11:16
      Znajdź tę żonę i urwij jej łeb z płucami.
      • betka.0 Re: co mam robić? 20.11.07, 11:20
        Dzięki za radę, naprawdę mi pomogłeś (aś)
    • minasz Re: co mam robić? 20.11.07, 11:20
      nie dziwne ze jest zdenerwowany pomysl w jakim stresie on zyje
      • betka.0 Re: co mam robić? 20.11.07, 11:23
        ale nie licze się ja tylko jego problemy, nie widzi tego że staram
        mu się pomóc jak potrafię, a swoje problemy zostawiam na boku.
        • minasz Re: co mam robić? 20.11.07, 11:28
          psycholog z ciebie marny
    • wiarusik Re: co mam robić? 20.11.07, 11:25
      Żona kolegi mojej koleżanki z pracy też mu narobiła długów i
      zniknęła.
      Efekt był taki,że facet wyskoczył z 11 piętra.Radzę więc nie
      podsycać atmosfery głupimi kłótniami.
      • betka.0 Re: co mam robić? 20.11.07, 11:30
        ale to zajęcia komornicze ma juz od jakichś dwóch lat, do tej pory
        zbytnio nie przejmował się tym, ale z dnia na dzień strasznie się
        zmienił.
        • wiarusik Re: co mam robić? 20.11.07, 11:32
          Dlatego musisz wybadać o co chodzi.
    • butterflymk Re: co mam robić? 20.11.07, 11:34
      przestań go meczyć przedewszytskim
      szczerze? Twój problem to żaden problem...
      Ty powinnaś jego wspierać a nie dobijać go...
      pomyśl, jest facetem i nagle opkazuje się że nie radzi sobie w
      życiu...
      i nagle jeszcze Ty nadksakujesz że on Ciebie nie zauważa i w ogóle...
      jednak może wyprowadź sie od niego bo tylko się pogrążycie i wkońcu
      znienawidzicie..
      • betka.0 Re: co mam robić? 20.11.07, 11:42
        to właśnie jego problem w porównaniu z moimi to nie problem. Mam
        problemy z rodzicami (ojciec alkoholik, matka straciła prace i
        popadła w totalna depresję), on mnie nie potrafi nawet wesprzeć
        dobrym słowem wręcz przeciwnie.
        • tamitthecat Re: co mam robić? 20.11.07, 12:09
          Licytowanie sie kto ma większe problemy na pewno żadnej stronie nie pomoże, a
          faceta jeszcze bardziej zamknie...to dla faceta szczególnie jeżeli jest ojcem
          chyba najgorsza rzecz- nie móc zapewnić bezpieczeństwa finansowego rodzinie.
        • christine.p Re: co mam robić? 20.11.07, 12:17
          Oboje macie problemy i oboje oczekujecie wsparcia od partnera - tu tkwi problem. Według mnie trochę egoistycznie podchodzisz do waszego związku.
          Problem ojca alkoholika nie powinien tak Cię dręczyć, bo jesteś dorosła i twój nadzór nad ojcem, nie uchroni go od picia, a jeszcze umocni go w tym, że pomimo picia, rodzinie na nim zależy, więc rodzina wspiera go w piciu - to jest taka chora zależność.
          Depresja wymaga podawania leków i często psychoterapii - czy twoja matka bierze leki?
          Jeśli nie potrafisz poradzić sobie z problemem alkoholizmu ojca, powinnaś iść na terapię DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików). Może wtedy nauczysz się dystansu i nie będziesz tak egoistycznie podchodzić do życia.

          Najważniejsze jest to, że jesteście zdrowi.

          Życzę wam powodzenia.
          • betka.0 Re: co mam robić? 20.11.07, 12:37
            Z ojcem jestem bardzo zżyta,wiele mi pomógł w życiu i jak wszyscy
            ode mnie się odwrócili, on był cały czas przy mnie, więc ja tez nie
            potrafię go teraz zostawić. Matka bierze leki, a chyba niewiele to
            pomaga, też potrzebuje wsparcia psychicznego. Mam dośc tego
            wszystkiego, czy naprawde powodem rozpadu tak udanego związku może
            być zwykły brak zdolności kredytowej do poręczenia?
        • butterflymk Re: co mam robić? 20.11.07, 12:39
          no to moze daj mu roziwązac najpierw jeden problem a potem następne.
          a priorytetem jest chyba jego problem żeby nie zabrali mu mieszkania
          lub nie wsadzili do więzienia.
          Jak on może sie zajmowac twoimi problemami skoro ma swoje.
          • betka.0 Re: co mam robić? 20.11.07, 12:55
            ja też mam swoje, a mimo tego próbuję pocieszać go przynajmniej w
            jego problemach, gdzie w jego przypadku nie moge liczyć nawet na
            ciepłe słowo. Mieszkania mu nie zabiorą a tym bardziej nie ma
            podstaw do tego żeby trafić do więzienia. Ma swój dom, zajęcie
            komornicze ciągnie się od jakiś dwóch lat i jest ku końcowi.
            Wczęsniej jak go nakłaniałam do tego żeby coś zrobic z tym zajęciem,
            jakoś go spłacić, to nie chciał o tym słyszeć (bo nie będzie się
            pchał więcej w kredyty bankowe) a teraz nagle w tempie ekspresowym
            musi sie pozbyć tego zadłużenia. Czegos tu nie rozumiem, może znowu
            o czyms niewiem.
    • figgin1 Re: co mam robić? 20.11.07, 13:56
      Przeczytałam twoje wypowiedzi i doszłam do wniosku, że powinnaś dać sobie z
      facetem spokój. Jasne, rozumiem że ma problemy, życie spłatało mu paskudnego
      figla i tak dalej. To normalne, że oczekuje twojego wsparcia. Ale tak samo
      normalne jest to, że ty również wsparcie dostaniesz. Nie chodzi tu o licytowanie
      się kto ma gorzej. Jeśli facet nie dostrzega twoich potrzeb i uważa, ze wszystko
      musi się kręcić wokół niego to jest nieodpowiedzialnym egoistą.
      • betka.0 Re: co mam robić? 20.11.07, 13:59
        Dziękuję Ci bardzo za wsparcie. Przynajmniej jedna osoba chyba
        zrozumiała to co czuje i że nie oczekuję od drugiej połówki zbyt
        wiele.
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: co mam robić? 20.11.07, 14:47
      sluchaj, nie wiem co sie z tym forum dzisiaj dzieje! to tylko jeden z kilku
      watkow w ktorym autorka zostala objechana jak ostratni troll, niewiadomo do
      konca dlaczego. Mam nadzieje ze sie specjalnie tym nie przejelas... Czy w Polsce
      jakas paskudna pogoda panuje? Bo nie wiem jak to wytlumaczyc...
      Co do Twojego problemu - nie umiem Ci pomoc, ale trzymam za Ciebie kciuki.
    • modliszka24 Re: co mam robić? 20.11.07, 14:57
      jak zrozumiałam on ci zrobił awanturę że nie możesz mu pomóc już nic nie rozumie
      nie chce podzielić się ze swoimi problemami ale o to robi ci awanturę a może on
      tylko chce na czyjeś konto załatwić swoje długi i pamiętaj zawsze tak będzie
      cień jego byłej żony będzie szedł za tobą
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: co mam robić? 20.11.07, 15:00
        wbrew pozorom znaki interpunkcyjne znacznie pomagaja w czytaniu i rozumieniu
        tekstu. wiec na boga, stosuj od czasu do czasu chociaz jakas kropke! bo to nie
        pierwszy raz kiedy Twoja wypowiedz wyglada jak totalny belkot...
      • betka.0 Re: co mam robić? 20.11.07, 15:07
        Dobrze zrozumiałaś. Zrobił mi awanturę że nie moge byc jego
        poręczycielem i w takim razie stwierdził że nie ma sensu żeby mi
        mówił o swoich problemach skoro i tak nie potrafię mu pomóc. Żyjemy
        jak dwoje obcych ludzi, każdy ma swoje problemy i jeden drugiemu nie
        mówi o nich.
        • christine.p Re: co mam robić? 21.11.07, 00:17
          W sumie, poznałyśmy tylko twój punkt widzenia. Ciekawe jak widzi to twój partner...
          Jednak, jeśli jest tak, że żyjecie razem, ale nie mówicie sobie o swoich problemach i irytujecie się na siebie o byle co, to chyba nie można tego zwalić jedynie na stres z powodu niezdolności kredytowej.
          Pisałaś, że facet jest żonaty (nigdzie nie było słowa o rozwodzie). Wcale się nie dziwię, że nie może dostać kredytu... Może jest tak, że on wcale nie chce się rozwodzić?
          • betka.0 Re: co mam robić? 21.11.07, 08:58
            Tak, jest żonaty. Na początku jak wprowadziłam się do niego cały
            czas wałkował temat rozwodu, rozmawiał o tym z żoną, ale ona chciała
            mu dać rozwód tylko pod warunkiem orzeknięcia jego winy. Więc
            doszliśmy do wniosku, że może jakiś czas upłynie i ona sama to
            przemyśli i da mu rozwód bez problemu. Jak narazie temat rozwodu
            ucichł. Na dzień obecny toczy się sprawa o wymeldowanie jej, a ja
            dodam że jestem zameldowana u niego na pobyt tymczasowy (okres
            jednego roku).
            • mbaja120 Re: co mam robić? 21.11.07, 15:21
              Jesli Ci na nim zalezy- poczekaj.
              Daj mu do zrozumienia ze moze na Ciebie liczyc. To trudna sytuacja
              dla niego. Niemniej trudna dla Ciebie, wiec dobrze ze radzisz sie
              innych co robic. Pogadaj z kims bliskim, kto umie madrze
              doradzic/pocieszyc, odreaguj jakos stres (pojdz do kina albo z
              dziecmi na spacer).

              zamiast skakac sobie do gardel kiedy temperatura wysoka albo jeszcze
              gorzej popadac w rozgoryczenie- dajcie sobie czas.
              Krotka rozlaka tez moze pomoc.
              Powodzenia!
              • betka.0 Re: co mam robić? 21.11.07, 21:33
                Dzięki śliczne za radę. Spróbuje to jakoś przeczekać i zacisnąć
                zęby, może to coś da.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka