Dodaj do ulubionych

Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?!

01.12.07, 22:01
Drogie Panie,
zdecydowałem się napisać na tym forum, bo chciałbym poznać zdanie samych
'teoretycznie' zainteresowanych.

Nie nazwałbym mojej sprawy problemem, raczej jestem ciekaw Waszych opinii.

Mam 22 lata. Ktoś mógłby powiedzieć, ze jestem dzieckiem szczęścia, bo
wszystko w życiu mi się udaje. Moi rodzice nie rozwiedli się, kiedy będąc w
podstawówce, rodzice wszystkich moich koleżanek i kolegów sie rozwodzili.
Pochodzę z normalnej rodziny. Rodzice zawsze byli w stos. o mnie liberalni i
nigdy niczego mi nie zabraniali. Z rodziny którą na sporo rzeczy stać, ale też
nie opływającą w luksusach. Mam rodzeństwo, wiec chyba nie jestem egoistą.
Jest w moim życiu kilka osób na które zawsze mogę liczyc i cała reszta
znajmych, z którymi spędzam wolny czas.
Dostałem sie z miejsca na studia, na które zawsze chciałem iść - prawo. Biegle
władam dwoma językami obcymi, uczę się kolejnego. Pracuję dla agencji
reklamowej, mam też praktykę w dużej korporacji doradzcej. Piszę artykuły do
gazety studenckiej. Pozwala mi to na częściowe uniezaleznienie się od
rodziców. Zarobiłem na własny samochód, rodzice kupili mi mieszkanie.
Czytam książki, chodzę do kina, wiem co dzieje się 'w mieście'.
Moj wygląd oceniłbym na nieprzeciętny. Ktoś kiedyś powiedział, ze wyglądam jak
z okładki Men's Health. Wspinam się po ściankach, gram w tenisa, jeżdze na
desce, chodze na siłownie. Jestem zadbany, dobrze ubrany, ale raczej nie
metroseksulany. Moja twarz jest bardzo charakterystyczna, nie popadając w
samozachwyt, kobiety mówią mi, ze jestem bardzo przystojny. Jedynym minusem w
drodze do ideału może być wzrost - mam 178, co dla niektórych może wydawać się
'mało', ale chyba nie 'aż tak mało'.
O sobie powiedziałbym, ze na pewno nie jestem głupim bucem, ani burakiem, z
drugiej strony potrafie podejsć do siebie z dystansem. Znam swoje wady i
zalety. Nie jestem nudny. Nie jestem też nieśmiały, raczej pewny siebie.

Przechodząc do konkretów, nie układa mi się z kobietami, moje 'związki' zawsze
okazywały się żartem, albo krótkoterminową przygodą. Mam wrażenie, ze wszytkie
warte uwagi kobiety w moim wieku są albo 'zajęte' albo ja nie spełniam ich
wymogów. Prawda taka, ze lecą na mnie tylko głupie 'cipki' ze wsi, którym
bardziej podoba sie moje auto i ewentulanie ja, jako postać fizyczna, niż to
co mam do powiedzenia.

Czy ze mną jest coś nie tak?! Czy może nie mozna mieć w zyciu wszystkiego?!
Obserwuj wątek
    • emul22 Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 01.12.07, 22:24
      Bo widzisz - taka dziewczyna jakiej szukasz nie poleci na Twoja
      bryke i pelny portfel. Dlatego zwiazanie sie z nia wymaga wiecej
      zachodu. Poza tym albo rybki albo akwarium: jesli szukasz
      towarzyszki do wspinaczki, deski czy silowni, czyli kobiety lubiacej
      dobra rozrywke i bardzo o siebie dbajacej, to prawdopodobnie bedzie
      ona troche gorsza zona i matka Twoich dzieci. Nie chce uogolniac,
      ale wlasnie taka jest prawidlowosc. Ja jestem zdecydowanie typem
      cieplej kobiety lubiacej towarzystwo na poziomie i zrownowazonych
      ludzi. I nie wiem czy chcialabym faceta z okladki i robiacego super
      kariere juz na studiach. Balabym sie po prostu ze kiedys mu sie
      znudze, ze pozna mlodsza, ladniejsza cizie ze wsi i zwariuje na jej
      punkcie. Oczywisice fajnie miec przystojnego faceta:) ale co innego
      sie troche bardziej liczy dla powaznych dziewczyn. Oprocz fury skóry
      i komóry musza widziec w mezczyznie fajnego czlowieka, przyjaciela -
      pokaz wiec jaki jestes w srodku, a dopiero potem niech sie ofiara
      dowie, co masz i co robisz. Niech ludzie nie patrza na Ciebie przez
      pryzmat samochodu. I ostatnia rada, poszukaj wsrod studentek prawa.
      Bo juz na studiach wg mnie przyszly prawnik towrzy sobie swoj wlasny
      specyficzny swiat, ktory nie za bardzo moze zostac zrozumiany przez
      przedstawiciela innego zawodu. Niestety.
      Pozdrawiam:)
    • mandolinka.bramborova Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 01.12.07, 23:30
      zdziwiony, że dziewczyny oceniają Cię przez pryzmat tego, co masz
      lub jak wyglądasz? a ile miejsca tutaj poświęciłeś swoim/nieswoim
      osiągnięciom w stosunku do swojego "wnętrza"?
      to mówiłam ja, mandolinka - z wiejskim adresem, której jednak nie
      imponuje ani indeks prawa ani własne mieszkanie.
      • karmazynowa_dama Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 01.12.07, 23:39
        zalatuje mi twój tekst albo anonsem matrymonialnym (jestem taki
        sraki i owaki - ale najwazniejsze co posiadam i jak wyglądam) albo
        bajkopisarstwem...wybierz jak wolisz.
        Tak jak poprzedniczka myślę że kobieta o jakiej marzysz, nie zwróci
        na Ciebie uwagi bo wyjdzie z założenia że taki kasiasty laluś pewnie
        może mieć każdą cizię i leci tylko na szybkie, łatwe i przyjemne
        związki a nie na coś poważniejszego.
    • enith Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 01.12.07, 23:51
      Pytasz o opinię... Cóż, po przeczytaniu twojego posta pierwsze, co rzuca się w
      oczy to ile miejsca poświęciłeś na opisanie siebie i swoich niewątpliwych
      "walorów". Wybacz, ale wieje od ciebie pustotą, wyglądasz na osobę niezwykle
      skoncentrowaną na sobie, na tym jak wyglądasz, zahacza mi to wręcz o narcyzm. Te
      słowa o wyglądzie faceta z okładki, o byciu nieprzeciętnym i bardzo przystojnym
      - facet z klasą nigdy tak o sobie nie napisze. Nie dziw się więc, że przyciągasz
      "cipki ze wsi", które widzą w tobie wyłącznie fajny kawałek mięsa z fajnym
      samochodem, skoro najwyraźniej, wg ciebie, to są twoje największe zalety. Nie
      zdziwiłabym się, gdyby kobietom, do których startujesz, imponowali, zamiast
      wyglądu zewnętrznego i ilości fakultetów, raczej faceci ze zdrowym podejściem do
      ich własnego ciała i osiągnięć, a nie narcystyczna postawa, którą prezentujesz.
      Wyluzuj i przestań się tak skupiać na sobie, to jest moja rada.
      • simply_z Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 00:02
        powaliło mnie zdanie:
        .
        "Ktoś kiedyś powiedział, ze wyglądam jak
        z okładki Men's Health"
        i śmialam sie przez pół godziny.Wybacz ale zalatujesz jednak bucem.
      • wbita_w_jego_cien Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 00:02
        Święte słowa enith :))))
    • raohszana Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 00:24
      To bardzo proste - bardziej interesujesz się sobą niż kobietami. A
      wiesz, żadna atrakcja interesowac sie kimś kto ma Cię gdzies i
      interesuje się ino sobą.
    • listekklonu Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 00:25
      To musi być prowokacja, nie wierzę, że 22-letni facet może mieć tak przewrócone
      w głowie.
    • edzia1033 Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 00:42
      A czego Ty oczekujesz od nich?? Nawet z ust faceta przystojnego, z kasa, autem, mieszkaniem,wysportowanego jak "normalna" kobieta usłyszy, że nie chodzi Ci tylko o sex, szukasz prawdziwej miłosci i kobiety swoich marzeń, to raczej ( przynajmniej ja ) uznałabym to za tani, i lipny podryw żeby laska uwierzyła i naiwna wskoczyła na tylne siedzienie auta,,no sorki ale tak mi sie wydaje. Nie mów o sobie, nie chwal sie niczym co tu napisałes, mozesz kobiecie powiedziec ze jeżdzisz na rolkach i gdzie studiujesz, niewiele wiecej, pytaj jej, co lubi, gdzie lubi chodzi, jej ulubione filmy, i zabierz ja na taki do kina, pytaj jej, a jak mówi to słuchaj, chyba że sama zapyta sie cos o Ciebie, ale pamietaj, kobiety nie koniecznie chcą słuchac o waszym życiu, tym co robicie w szcegółach, krótka i treściwie odpowiadaj, za to kobiety uwielbiaja mówic o sobie, Tak juz jest, uszanuj to. Nie zmyalam, mówie z autopsji, tylko dobra rada
    • panistrusia Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 01:09
      > Moi rodzice nie rozwiedli się, kiedy będąc w
      > podstawówce, rodzice wszystkich moich koleżanek i kolegów sie rozwodzili.

      > Moja twarz jest bardzo charakterystyczna, nie popadając w
      > samozachwyt, kobiety mówią mi, ze jestem bardzo przystojny.

      Ja naprawdę jestem łatwowierna, ale w wysoką jakość Twoich artykułów, to nie
      mogę uwierzyć.
      I w płynne posługiwanie się językami obcymi, skoro nawet w ojczystym robisz
      "podstawówkowe" błędy.

      Śpij dobrze, nie jesteś dzieckiem szczęścia. :)
    • goraca.czekolada Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 01:15
      Przeczytałam dwa razy i jaki wniosek wysnułam? Wiem wszystko o
      stanie materialnym Twoim i Twojej rodziny. Wiem, co tatuś kupił a co
      sam sobie kupiłeś. Jestem nawet sobie w stanie Ciebie wyobrazić –
      tak dokładnie się opisałeś. Na temat tego, co masz do powiedzenia
      nie wiem nic albo prawie nic. Jeśli w życiu zachowujesz się tak samo
      jak tutaj piszesz to nie dziwie się, że kobiety traktują Cię
      przedmiotowo bądź jako korzyść materialną. Myślę również, że wina
      leży całkowicie po Twojej stronie, ponieważ nie dajesz im się poznać
      od środka, (jeśli jakiś środek masz). Kobietom pokazujesz swój
      aktywny styl życia, wysportowaną sylwetkę i samochód. Istnieje
      ryzyko, że jesteś pusty, zapatrzony w siebie i nie dostrzegasz
      innych osób. Co do cipek ze wsi… jest dużo cipek ze wsi na tyle nie
      głupich żeby nie polecieć na Ciebie. Poszukaj kobiety piękniejszej,
      bogatszej i mądrzejszej od Ciebie i wtedy spróbuj jej zaimponować.
      Jeśli przyćmi Cię urodą, inteligencją i statusem materialnym, to
      może wreszcie będziesz mógł się pokazać z innej strony niż
      dotychczas i ułoży wam się.
      Powodzenia.

    • dziewice my normalni goscie wiedzielismy to kilka lat wczes 02.12.07, 01:33
      niej :) cos musiales przespac, hehe
    • figgin1 Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 09:38
      bleee4you napisał:

      Dostałem sie z miejsca na studia, na które zawsze chciałem iść - prawo. Biegle
      > władam dwoma językami obcymi, uczę się kolejnego. Pracuję dla agencji
      > reklamowej, mam też praktykę w dużej korporacji doradzcej. Piszę artykuły do
      > gazety studenckiej. Pozwala mi to na częściowe uniezaleznienie się od
      > rodziców. Zarobiłem na własny samochód, rodzice kupili mi mieszkanie.

      Może przestań babeczkom w celu podrywu podtykać swoje cv?
      • sundry Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 09:43
        Mam 22 lata i oczekiwałam (dopóki nie znalazłam)normalnego chłopaka, a nie
        półboga z okładki Men's Health..

        PS też studiuję prawo i jakoś daleka jestem od tego,żeby przechwalać się na
        forum "osiągami".
    • wiarusik Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 10:04
      bleee4you napisał:

      > Drogie Panie,
      > zdecydowałem się napisać na tym forum, bo chciałbym poznać zdanie
      samych
      > 'teoretycznie' zainteresowanych.
      >
      > Nie nazwałbym mojej sprawy problemem, raczej jestem ciekaw Waszych
      opinii.
      >
      > Mam 22 lata. Ktoś mógłby powiedzieć, ze jestem dzieckiem
      szczęścia, bo
      > wszystko w życiu mi się udaje. Moi rodzice nie rozwiedli się,
      kiedy będąc w
      > podstawówce, rodzice wszystkich moich koleżanek i kolegów sie
      rozwodzili.
      > Pochodzę z normalnej rodziny. Rodzice zawsze byli w stos. o mnie
      liberalni i
      > nigdy niczego mi nie zabraniali. Z rodziny którą na sporo rzeczy
      stać, ale też
      > nie opływającą w luksusach. Mam rodzeństwo, wiec chyba nie jestem
      egoistą.
      > Jest w moim życiu kilka osób na które zawsze mogę liczyc i cała
      reszta
      > znajmych, z którymi spędzam wolny czas.
      > Dostałem sie z miejsca na studia, na które zawsze chciałem iść -
      prawo. Biegle
      > władam dwoma językami obcymi, uczę się kolejnego. Pracuję dla
      agencji
      > reklamowej, mam też praktykę w dużej korporacji doradzcej. Piszę
      artykuły do
      > gazety studenckiej. Pozwala mi to na częściowe uniezaleznienie się
      od
      > rodziców. Zarobiłem na własny samochód, rodzice kupili mi
      mieszkanie.
      > Czytam książki, chodzę do kina, wiem co dzieje się 'w mieście'.
      > Moj wygląd oceniłbym na nieprzeciętny. Ktoś kiedyś powiedział, ze
      wyglądam jak
      > z okładki Men's Health. Wspinam się po ściankach, gram w tenisa,
      jeżdze na
      > desce, chodze na siłownie. Jestem zadbany, dobrze ubrany, ale
      raczej nie
      > metroseksulany. Moja twarz jest bardzo charakterystyczna, nie
      popadając w
      > samozachwyt, kobiety mówią mi, ze jestem bardzo przystojny.
      Jedynym minusem w
      > drodze do ideału może być wzrost - mam 178, co dla niektórych może
      wydawać się
      > 'mało', ale chyba nie 'aż tak mało'.
      > O sobie powiedziałbym, ze na pewno nie jestem głupim bucem, ani
      burakiem, z
      > drugiej strony potrafie podejsć do siebie z dystansem. Znam swoje
      wady i
      > zalety. Nie jestem nudny. Nie jestem też nieśmiały, raczej pewny
      siebie.
      >
      > Przechodząc do konkretów, nie układa mi się z kobietami,
      moje 'związki' zawsze
      > okazywały się żartem, albo krótkoterminową przygodą. Mam wrażenie,
      ze wszytkie
      > warte uwagi kobiety w moim wieku są albo 'zajęte' albo ja nie
      spełniam ich
      > wymogów. Prawda taka, ze lecą na mnie tylko głupie 'cipki' ze wsi,
      którym
      > bardziej podoba sie moje auto i ewentulanie ja, jako postać
      fizyczna, niż to
      > co mam do powiedzenia.
      >
      > Czy ze mną jest coś nie tak?! Czy może nie mozna mieć w zyciu
      wszystkiego?!



      Podsumowując-B.U.C :)
    • kamelia04.08.2007 na podstawie tego tekstu 02.12.07, 17:39
      oceniłabym cię jako nadętego bubka, przemądrzałego, popisujacego sie:
      1. kasą (samochód, mieszkanie)
      2. studiami (prawo - nic nadzwyczajnego, sama studiuję na 5 roku)
      3. miejscem pracy
      4. wyglądem
      5. te 2 jezyki obce, ksiazka

      Nic dzinego, ze przyciagasz blachary lub głupie gęsi z terenów
      małozurbanizowanych. Im możesz czyms takim zaimponować.

      na mnie nie zrobisz wrażenia tym wszystkim. Poza tym, czego ty
      oczekujesz po gó..arach? szukaj wsród starszych i mądrzejszych
      kobiet i imponuj im osobowościa, wiedzą, ciepłym charakterem, a nie
      opalenizna z solarium i zarozumiałaym stylem bycia.

    • ksenia23 Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 18:14
      A ja zauwazylam taka prawidowość wsrod studentow (facetow) prawa. Co to ja nie jestem bo studiuje prawo. I znam to z autopsji, niestety to moj znienawidzony kierunek. Dzieki Bogu ze jeszcze poszlam na ekonomie, wreszcie zdrowi psychicznie faceci ;-).

      A w tym calym anonsie brakuje mi, ze jestes cieply, symaptyczny, wesoly. Masz poczucie humoru, potrafisz sie dogadac i isc w zwiazku na kompromis. Ze chetnie wysluchasz o jej kloptach i skoczysz do sklepu po czekoladki zeby jej poprawic humor, ze chetnie cos dla niej upichcisz i w szale uprasujesz jej ulubiona sukienke nie przypalajac do zelazka itp :-)
      • sundry Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 19:28
        Kseniu,normalny facet nie będzie się tym chwalił,tylko po prostu będzie to robił:)
        • ksenia23 Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 19:54
          Wiem, masz racje tylko, ze skoro pisze anons to mi tego brakowalo.
    • lek_na_sraczke Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 19:44
      A ja to rozumiem doskonale, bo jestem damską wersją Ciebie.
    • kucurek Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 20:41
      wg mnie oczekują rżnięcia:)
    • faq > Czy ze mną jest coś nie tak?! 02.12.07, 21:15
      Ano Drogi Panie, udało mi się przebrnąć przez Twoje obszerne wypracowanie.
      Bardzo ładne! Siadaj, pała! Jest wstęp, rozwinięcie i zakończenie, tylko cóż to
      miało być? cv? (nie w takiej formie się pisze), list motywacyjny?, życiorys do
      biura matrymonialnego? jest wyliczanka stron mocnych, jest wzruszający opis
      młodości, piękny rys charakterologiczny..

      Odpowiadam zatem na tytułowe pytanie:
      nuda, zionie brakiem poczucia humoru, a nudny facet to przekleństwo. A nudny i
      zadufany to zgroza...
      Ale nie przejmuj się, nie pisz po prostu więcej wypracowań.. zacznij żyć.
      Powodzenia, pozdrawiam
      Faq
    • helikopter2 Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 21:49
      A ja się nie zgodzę z poprzedniczkami. Twoje mieszkanie, znajomosc języków,
      praca, studia i samochod. Są naprawde imponujące. I do tego jeszcze dobrze
      wygladasz i z nie rozwiedzionej rodziny tylko sie cieszyc. Kierunek studiów taki
      sobie ale skoro tak chciałeś to i tak lepiej o Tobie świadczy niż gdybyś się nie
      dostał na coś bardziej robiącego wrażenie.
      A czego oczekuję ja 20-kilkuletnia kobieta od faceta. Ja absolwentka bd
      polskiej uczelni kierunku informatyka z biegła znajomością jednego i dość dobrą
      drugiego. Ja kobieta całkiem dobrze zarabiająca, ale bez mieszkania - rodziców
      nie stać - i bez samochodu - jeszcze prawka nie zrobiłam. Oczekuję od faceta,
      ze tak samo jak ja bedzie dobrze zarabiał, zeby utrzymac moja rodzine i zebym
      nie miala stresu w trakcie macierzynskiego, ze z powodu dziecka jesli strace
      prace nie bede zestresowana sytuacja finansowa mojej rodziny. Facet powinien
      umiec gotowac i duzo czasu spedzac z dziecmi - ja mam zamiar pracowac i zajmowac
      sie kariera, ale rowniez rodzina. Nie chce zeby moje dziecko bylo dzieckiem
      wychowanym tylko przez opiekunki. Facet powinien byc tez meski i twardo bronic
      mojej rodziny. Poza tym robi sie pozno i nie chce mi sie pisac juz
      • ab03 Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 02.12.07, 22:26
        tak poza tematem, ostatni post jest rewelacyjny: Pani zyczy sobie faceta:

        1) dobrze zarabiajacego by utrzymal dziecko
        2) dobrze gotujacego (by nakarmil dziecko) i lubiacego dzieci (by sie dlugo nim
        opiekowal)
        3) meski by bronil "jej rodziny" (jej + JEJ dziecka)

        nie zazdroszcze przyszlej ofierze tej ksiezniczki.


        ---
        Z tomiku poezji: Co ? Gó..!
        • bleee4you Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 03.12.07, 00:54
          tutaj autor postu:

          dziekuje za posty, niektore mnie nadzwyczajnie ubawiły

          chcialbym jedynie uzupelnic, ze jezeli pisze o samochodzie, to nie dlatego, zeby
          sie nim pochwalic, tylko pokazac ze nie jestem, ani leniwy, ani ze wszystko co
          mam zawdzieczam rodzinie

          piszac o studiach, jezykach - pokazuje, ze wszystko przychodzi mi latwo, ze
          wszystko sie udaje, tylko co z tego skoro jestem sam

          wspominajac o moim wyglądzie nie chce, by ktos mial mnie za buca, to mialo
          jedynie pokazac, ze wiele kobiet mysli o mnie: "Taki ladny, to pewnie glupi",
          albo "Przystojny, wiec pewnie zostawi mnie dla innej"

          i to nie jest ogloszenie matrymonialne - nie szukam jeszcze zony, a jesli nawet,
          to forum jest chyba ostatnim miejscem ku temu

          • simply_z Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 03.12.07, 01:19

            > piszac o studiach, jezykach - pokazuje, ze wszystko przychodzi mi
            latwo, ze
            > wszystko sie udaje, tylko co z tego skoro jestem sam
            >
            oj oj te problemy ze składnią świadczą raczej o trudnosciach.
            ps.Dla mnie i tak brzmisz "bucentowato" face from MH :D:D
          • kamelia04.08.2007 megalomania to czy co? chyba megalomania jednak 03.12.07, 01:31
            jest coś w tobie upierliwego i nieznosnego, wyglada na zadufanie w
            sobie.

            Tez skonczyłam studia (2 zupełnie rózne fakultety), teraz koncze
            jeszcze prawo, znam jezyki obce (ucze sie trzeciego obecnie i nie
            bedzie to mój ostatni język obcy) i nie wypisuje sobie tego na czole
            i NIE JESTEM SAMA.

            Ty jestes narcyzem i to jest przyczyna twojego nieszcześcia.

            Jesli sie chcesz pochwalic osiagnieciami to rób to w sposób
            dyskretny, a nie tak ostentacyjnie, nic dziwnego, ze uważają sie za
            bufona.

            A studia prawnicze, to jeszcze nie jest powód do dumy. Wygląda na
            to, że nie długo bedziesz prawniczniem, ale długo jeszcze będziesz
            prawiczkiem
            (uwaga dokonuję wykładni: prawiczkiem, czyli osobnikiem, któremu nie
            przytrafiło sie zbudowac trwałego związku, bo nikt z nim nie chciał)


            Zmień się...
        • helikopter2 Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 03.12.07, 08:42
          moja rodzina to ja moj mąż i dzieci.
          co do 1. ja zarabiam swietnie i jesli moj maz zarobi jakis tysiac mniej niz ja
          to nie bedzie z tego powodu zadnego problemu. chodzi o to by mogl utrzymac nasza
          rodzine, gdy ew pojawia sie problemy po narodzinach dziecka.
          co do 2. facet powinien umiec gotowac. Gotowanie nie jest tylko domena kobiet:)
    • energia_slonca Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 03.12.07, 01:21
      Moja diagnoza-osobowosc narcystyczna:)
    • nikitinka Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 03.12.07, 15:10
      Może w nieodpowiednich miejscach szukasz:)
      Jak dbasz o to, aby czuły się kochane? Nie za dużą presję kładziesz
      na odszukanie miłości? Może poprostu daj sobie czas aj akaś
      wyjątkowa osoba sama sie pojawi. Masz teraz dużo zajęć, nie czuły
      sie zaniedbane? Kobieta wymaga uwagi, poświęcenia. A Ty? byłeś
      prawdziwie zakochany?
    • azazela jestem trollem 03.12.07, 15:15
      n/t
    • modliszka24 Re: Czego oczekują 20-kilkuletnie kobiety?! 03.12.07, 15:31
      pewno wszystko jest OK tylko przemyśl swoje zachowanie mając wszystko dziewczyny
      może myślą że ty je tylko zaliczasz może opowiadasz co masz jaki jesteś super
      może zrezygnuj trochę z opowiadania o sobie stań się przeciętniakiem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka