02.12.07, 21:22
czesc
chcialabym dowiedziec sie czegos o zwiazkach ryba lew czy sa na
forum pary ktore moga powiedziec cos na temat swojego zwiazku z
partnerem ryba(on) lew(ona).

czekam z niecierpliwoscia

LEW
Obserwuj wątek
    • soulshunter Re: Ryba Lew 02.12.07, 23:10
      > czekam z niecierpliwoscia

      jak to Shrek celnie ujal w 1-szej czesci..." no to se poczeka"
    • dorisja Re: Ryba Lew 02.12.07, 23:12
      Sa takie

      "Są w życiu takie osoby, dzięki którym cały nasz dotychczasowy świat..
      • lillalu Re: Ryba Lew 03.12.07, 08:48
        Witaj- ja jestem właśnie w takim związku. On lew, lat 36, ja ryba -
        lat 24. Ogólnie bardzo dobrze się dogadujemy, troszczymy o siebie,
        wspólnie mieszkamy i dbanie o nasze domostwo sprawia nam radość.
        Jednak czasem są problemy- lwy z natury są nieco zapatrzone w
        siebie, a ryby wymagają dużo uwagi, ze względu na swoją wrażliwość i
        skłonność do małych depresyjek:))Dlatego zdarza się,że gdy mam
        chandrę i sobie popłakuję, to on nie wie, co ma robić. Ale są też
        bardzo duże plusy tego układu- lew broni swojej partnerki jak lew:)))
        Jest gotów skoczyć do gardła każdemu, kto zechce mu poderwać jego
        rybkę. Oddaje ukochanej osobie całe swoje serce- oczywiście pod
        warunkiem, że niej jest to ujmą dla jego rozrośniętego ,,ego", no i
        nie musi dowartościowywać się sypiając z innymi panienkami, bo
        przecież i tak wie, że jest wspaniały:)))))
    • zwroclawianka Ryba Piła,Ryba Młot,ale Ryba Lew? pierwsze słyszę. 03.12.07, 09:10
      • trypel Re: Ryba Piła,Ryba Młot,ale Ryba Lew? pierwsze sł 03.12.07, 10:19
        a co ryba znów piła?
        • zwroclawianka Re: Ryba Piła,Ryba Młot,ale Ryba Lew? pierwsze sł 03.12.07, 10:30
          trypel napisał:

          > a co ryba znów piła?

          a w andrzejki to i ryba piła, co pod płetwę wpadło
    • agiecha Re: Ryba Lew 03.12.07, 10:28
      Cześć Ja jestem w takm związku od 5 i pół roku, w sierpniu
      zamierzamy się pobrać.Ja jestem lwem:)Moje Kochanie jest bardzo
      spokojne trudno go wyprowadzić z równowagi a ja jestem zadziorna,
      ciągle sie czepiam a potem żałuje jak patrze na te smutne oczka
      które nawet na mnie nie pokrzyczą.Czasem potrzeba żeby facet dał Ci
      popalić ale ryby chyba takie nie są.Sama nie wiem czy jesteśmy
      dopasowani czy nie , ja przesadzam i zle się z tym czuje, pracuje
      nad sobą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka