Dodaj do ulubionych

Zycie z chorym facetem

16.12.07, 12:51
Od dluzszego czasu mam problemy z facetem, chodzi o to głownie -
jestesmy ze soba 3 mies ze ciagle ja jestem tą strona ktora sie
stara i teraz sie okazało ze on jest chory na schizofrenie
hebefreniczna. W skrocie to sie charakteryzuje tym ze taka osoba nie
wykazuje uczuc, nie jest emaptyczna itd. W piatek ciezko
zachorowałam na zapalenie pluc napisalam wiec do niego smsa ze
jestem chora itd, wiecie jaka rekacja zero odzewu. Chyab jednak
odpuszcze ten zwiazek bo nie ma sensu tego ciagnac dalej. Poza tym
on sie nie chce leczyc.
Obserwuj wątek
    • kotkaaaa Re: Zycie z chorym facetem 16.12.07, 13:04
      swiadomie zwiazalas sie ze schizofrenikiem?
      • ansag Re: Zycie z chorym facetem 16.12.07, 14:29
        ''i teraz sie okazało ze on jest chory na schizofrenie''

        Może podkreślić, TERAZ?
        • marina232 Re: Zycie z chorym facetem 16.12.07, 16:11
          Teraz, dopiero mi powiedzial, i nie leczy sie i nie chce.
    • kitek_maly Re: Zycie z chorym facetem 16.12.07, 15:08
      > Od dluzszego czasu mam problemy z facetem (...) jestesmy ze soba
      3 mies

      moim zdaniem jesteście bardzo króciutko razem.
    • modliszka24 Re: Zycie z chorym facetem 16.12.07, 16:19
      dziewczyno zwiewaj i to szybko taki człowiek nie nadaje się do związku
      • fasolka3 Re: Zycie z chorym facetem 16.12.07, 18:52
        Ratuj sie jak najszybciej, poki sie nie zakochasz.
        Wiem o czym mowie.

        Mozesz mi napisac na priva.

        FFF
    • ofelia1982 Re: Zycie z chorym facetem 16.12.07, 20:44
      Musisz byc swiadoma, ze taki zwiazek bedzie bardzo Twoim kosztem.Nie
      mowie, ze ten facet jest zly i nie ma uczuc - on po prostu jest
      chory i ma ogromny problem z okazywaniem uczuc..Zawsze bedziesz na
      tym cierpiala. On zreszta niestety tez. To bardzo
      niechrzescijanskie - "uciekaj od niego poki mozesz", ale to jest
      potworna choroba i moim zdaniem schizofrenik nie jest gotowy do
      zwiazku dopoki nie zacznie sie leczyc i odkrywac swoje uczucia. bo w
      duzej mierze wlasnie to jest podlozem schizofrenii - tlumione
      uczucia, totalny brak ich akceptacji i ucieczka od samego siebie w
      kraine zludzen, wyobrazni i omamów. Jedna z teorii glosi tez, ze to
      choroba genetyczna - wiec w razie wspolnych dzieci jest ryzyko, iz
      one tez beda chore:(
      Natomiast ja Ci nie radze zebys uciekala, tylko zastanowila sie nad
      tym na ile Ci zalezy. Jesli zalezy Ci na tyle, by go wesprzec to
      postaw mu ulimatum (ostre, ale w slusznej sprawie) - musi zaczac sie
      leczyc. Nie bedziesz patrzyla jak stacza sie w te straszliwa
      chorobe. mozesz z nim byc i trzymac go za reke, ale tylko jezeli on
      bedzie bardzo chcial sie wyleczyc by stworzyc z Toba normalny
      zwiazek. BO TO JEST MOZLIWE. SLuchalam w Trojce ostatnio
      przepieknego wywiadu z kobieta, ktora byla przez wiele lat chora na
      najciezsza forme schizofrenii - z omamami, paranojami etc. Przez
      lata byla zamknieta na oddziale psychiatrycznym. Ale ta kobieta
      bardo chciala sie wyleczyc, uzyskac dostep do swoich emocji i udalo
      jej sie. Ostatnio napisala o tym ksiazke (dlatego byl ten wywiad w
      radiu) - wzruszajaca opowiesc, zamierzam sobie kupic. Skonczyla
      studia psychologiczne i...teraz jest psychologiem i sama leczy
      schizofreników! Od lat jest juz zdrowa.

      Moze kup to swojemu facetowi by zobaczyl:
      a) do czego moze dojsc jesli nie zacznie sie leczyc
      b) ze jest nadzieja i mozna sie wyleczyc.

      To ksiazka "Bylam po drugiej stronie lustra" skandynawskiej pisarki
      Arnhild Lauveng.

      serwisy.gazeta.pl/cjg/1,50501,4733985.html
      merlin.pl/frontend/browse/product/1,572874.html
      Pozdrawiam,

      M.
      • marina232 Re: Zycie z chorym facetem 16.12.07, 20:52
        Tylko ze jego schizofrenia charakteryzuje sie brakiem emocji a w
        skrajnych sytuacjach brakiem higieny. Nie ma omamow ani nic innego i
        on uwaza ze jest wszystko w porzadku.
        • troianus Re: Zycie z chorym facetem 16.12.07, 21:41
          Poswiecic sie dla chorej osoby jest na pewno czyms szlechetnym i
          godnym pochwaly. ale czy Ty jestes na to gotowa? czy taka rola Ci
          odpowiada? skoro znasz go krotko, a uczucie nie jest zapewne takie
          silne, to tylko wlasny masochizm kazalby Ci z nim zostac. on
          potrzebuje profesjonalnej opieki. nie bedziesz tchorzem ani
          egoistka, jesli od niego odejdziedziesz. nikt nie wymaga od Ciebie
          poswiecen. to jest naprawde ciezka choroba psychiczna. oczywiscie
          wierze, ze mozna sie z niej wydostac, ale nie oszukujmy sie, sa to
          tylko wyjatki, osoby nieslychanie zdterminowane i podejrzewam, z
          dosc subtelnymi zmianami w mozgu, jesli maja az taki wglad, ze
          posiadaja nawet motywacje. Twoj chlopak najwyrazniej do nich nie
          nalezy, niestety. wiekoszosci choroba bedzie towarzyszyla przez cale
          zycie. normalny zwiazek z chora osoba nie wydaje mi sie mozliwy. nie
          musisz go przeciez definitywnie opuszczac, mozesz go wspierac, nie
          bedac z nim w jakiejs milosnej relacji, nie probuj stworzyc z nim
          udanego zwiazku, bo jest to z gory skazane na porazke.
        • ofelia1982 Re: Zycie z chorym facetem 16.12.07, 21:55
          sa rozne odmiany tej choroby, ja nawet nie slyszalam o tej co
          napisalas, ale sobie wygooglałam:

          "Schizofrenia hebefreniczna- (zdezorganizowana)- dość rzadka,
          występuje w młodym wieku, najczęściej w okresie pokwitania. Osoba
          normalnie zachowująca się nagle zaczyna zdradzać dziwactwa,
          przybiera niepoważne pozy, wybucha bez powodu śmiechem, zachowuje
          się błazeńsko, krnąbrnie, staje się nietaktowna, bezczelna,
          opryskliwa, drażliwa a nawet agresywna. Mimika i ruchy sprawiają
          wrażenie nieszczerego patosu, zanik przejawów uczuciowości wyższej,
          pozwala sobie na kpiarskie uwagi i dowcipy nie przejmując się
          otoczeniem, apele i kary nic nie dają. Zanika poczucie
          odpowiedzialności. Na początku otoczenie określa te zachowania jako
          demoralizujący wpływ kolegów, potem dają się we znaki cechy
          rozszczepienia osobowości, urojenia, rozkojarzenie toku myślenia.
          Częste jest również zaniedbanie higieny osobistej, a czasem nawet
          koprofagia- (zjadanie własnego kału!)"

          Jak widac nie musi miec omamów etc. by byc chory wiec caly moj
          poprzedni post tez sie tyczy tej sytuacji..
          Twoja decyzja marina
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka