Dodaj do ulubionych

Nienawidzę Świąt

18.12.07, 12:06
I nienawidzę świata, ktory jest cały poukładany dla par. A ja jestem sama, nie
mam nikogo. Święta spędzę w trójkę bo moja rodzina składa się już tylko z tylu
osób a na Sylwestra zostaję w domu sama i mogę sobie conajwyżej wychylić
flaszkę do lusterka. Myślałam, że mam przyjaciół - otóż nie mam. Bo co to za
przyjaciele, którzy maja w d.. czy bedziesz miała w ogóle z kim się podzielić
życzeniami w tym na siłe hucznie obchodzonym dniu :( Oni mają swoje połowy,
mają swoje rodziny, swoje imprezy a reszta ich nie obchodzi. Mogę nawet
wyskoczyć z balkonu i nikt nie zauwazy.
Dziękuję za uwagę.
Obserwuj wątek
    • beberebe Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 12:15
      witaj w klubie
      smutne ale prawdziwe
    • agni5 Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 12:34
      Sorry jeśli odbierzesz to jako mądrzenie, ale już spotkałam się z
      takimi opiniami typu 'świat jest okropny i wszystko dla parzystych'.

      Świat jest dokładnie taki, jakim go postrzegasz. Trzeba włożyć
      trochę wysiłku i wyjść do ludzi.

      Jeszcze do zeszłego roku byłam sama (i było mi z tym bardzo źle) i
      co?:
      - Święta spędzałam z rodzicami i babcią; wreszcze mieliśmy czas żeby
      pogadać, a nie tylko omówić codzienne sprawunki, inicjowałam a to
      grę w fortunę, a to karty, a to spacer z psem i kotami; Było dużo
      śmiechu i radości.
      - Jak się szykowało że na sylwestra nie mam żadnego zaproszenia, to
      raz ogłosiłam że robię go u siebie ('nikt cię nie zaprosił - przyjdź
      do mnie' - byli prawie sami single, impreza do 7 rano), a zwykle
      bezczelnie dzwoniłam po znajomych mówiąc żartobliwie żeby mnie
      wzięli ze sobą bo nie chcę pić do lustra (potem od razu nastawiałam
      się na zabawę, zapoznawałam z ludźmi, żeby nie smęcić).

      A teraz: problem do czyich rodziców pojechać na wigilię, jaki
      prezent dla p.o. teściowej żeby się nie obraziła, problem do czyich
      znajomych pójść na sylwestra - to jest jazda na maksa.

      Moja przyjaciółka jest sama i jedzie w pierwszy dzień świąt z klubem
      singli na obiad i imprezkę za miasto, a na sylwestra z innymi
      singlowym towarzychem na narty - sama się dziwiłam że tak otwarcie o
      tym mówi.

      No i jednego nie rozumiem - jak spędzacie święta w trójkę, to czemu
      piszesz że nie masz się z kim podzielić życzeniami? Jeśli uważasz że
      hucznie obchodzony 'na siłę' dzień, to czemu tak się tym przejmujesz?
      • smamasamosia Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 13:06
        Ja wcale nie uważam że świat jest okropny, świat jest super! Ten daleko, nie
        wokół. Okropni są ludzie, którzy są egoistami, którzy patrzą tylko na swój
        kawałek nosa, którzy jak jest im źle to są twoimi wielkimi przyjaciólmi a jak
        tylko im się poparwi koniunktura to się odwracają i już ich nie obchodzisz - bo
        nie jesteś potrzebna.
        Ja jestem sama od zawsze. A im jestem starsza to tym bardziej pusto wokół się
        robi bo ludzie odchodzą.. A nowych nie przybywa. Policzyłam że przy stole
        wigilijnym powinno być nas ośmioro. Jest troje. I to wszystko mnie smuci, jestem
        bardzo towarzyską osobą i bardzo potrzebuję bliskich ludzi, a ich nie ma.
        Próbowałam się spotykac z singlowym towarzystwem ale było beznadziejne!
        O życzenaich pisałam w kontekście Sylwestra.
    • ar11 Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 12:51
      Ja też nienawidzę świata, który tak naprawdę JEST poukładany dla
      par. Ale nie rozumiem dlaczego akurat święta ci się z tym łączą.
      Przecież będziecie w trójkę - to znaczy rodzina? Bo święta to akurat
      są dla rodziny, nie tylko jakoś specyficznie dla par. Toteż ja
      akurat święta lubię i staram się je celebrować z moją rodziną.
      Ale jeśli chodzi o sylwestra... Moje najbardziej znienawidzone
      pytanie: "Gdzie idziesz na sylwestra?" Odpowiedź z reguły brzmi w
      mojej głowie "Nigdzie, bo jak zwykle nie mam z kim". Kolejne
      znienawodzino pytanie: "Gdzie jedziesz na wakacje?" Odpowiedź ta
      sama z reguły :-///
      • smamasamosia Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 13:11
        Doskonale cię rozumiem. Ja mam to samo - ciągle mi wstyd że nie mam gdzie iść a
        to na Sylwka a to na wakacje - akurat ostatnio udało mi się nie powiem spędzić
        super wakacje i miałam z kim. Ale bywały takie wakacje kiedy nigdzie nie
        pojechałam mimo że mialam i czas i mialam za co. Raz w życiu pojechałam sobie
        sama w ukochane góry i były to tak strasznie samotne i smutne wakacje że
        wróciłam po kilku dniach i stwierdziłam że się do tego po prostu nie nadaję. Nie
        umiem poznawac ludzi na szlaku, w bacówce czy na ulicy, po prostu ich tak nie
        poznaję, nie wiem czemu.
        Ale ten Sylwesk mnie po prostu dobił :(( Od jakiegoś czasu mieszkam sama i nawet
        nie mam z kim tego szampana wypic, jak się ma rodzinę czy kogoś to można sobie
        spędzić i w domu i we dwójkę. Ale samemu to jest co innego - po prostu wielki
        smutek i poczucie że jest się gorszym.
    • modliszka24 Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 14:44
      nie przesadzaj też spędzam je sama ale nastaw inaczej się do życia przyjdzie i
      czas na twoje święta
      • smamasamosia Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 15:41
        Takie rady nastaw się inaczej na mnie nie działają. Mam prawo czuć jak się
        czuję, czuję sie po prostu zawiedziona, nikomu nic złego nie zrobiłam aby ciągle
        moje życie było samotne, dbam o przyjaźnie, staram się, pół życia szukam
        partnera i potem zostaję sama jak palec. I nic z tego nie wychodzi, ciagle jak
        ten Syzyf. Mam po prostu już dość.
        • klapoucha1 Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 17:29
          Jeżeli masz prawo czuć jak się czujesz i na komentarze stajesz
          okoniem,to nie ma sensu,żebyś liczyła na odpowiedzi.Najłatwiej to
          usiąść i użalać się nad sobą,bo jestem nieszczęśliwa,a przecież
          nikomu nic złego nie zrobiłam.Nie chodzi o to,żeby nie robić
          źle,tylko żeby robić dobrze.Też miałam okres w moim życiu,że czułam
          się potwornie samotna i zdana na siebie,jednocześnie mając postawę
          roszczeniową,że to mnie powinni inni zawsze zapraszać i domyślać
          się,że sama siedzę w domu i zalewam się łzami.Tez uważałam,że to
          takie niesprawiedliwe,bo ja jestem w porządku.Ale to do niczego nie
          prowadzi.Teraz sama wykluczyłam z mojego życia osoby niewartościowe
          i toksyczne,wiele bliskich mi osób wyjechało i nie ma ich przy
          mnie.Ale odnawiam wartościowe kontakty,sama inicjuję spotkania i
          daję ludziom odczuć,że o nich myślę i mi zależy.A pozatym nie muszę
          mieć miliona kontaktów,wystarczy mi kilka łebskich znajomych.I życie
          sie kręci.Też nienawidzę świąt,ale dlatego,że moja4(!)osobowa
          rodzina jest skłócona ze sobą,żyje dawnymi żalami,a ja jestem czarną
          owcą,bo żyję po swojemu.I dalej nie wiem,co będę robić w święta,choć
          mam zaproszenie od 'potencjalnej' teściowej.I jeszcze musze
          rozwiązać ten coroczny dylemat,bo nawet lepiej i swobodniej bym się
          czuła przy matce partnera niż własnej.A wizja pseudorodzinnego
          spotkania i moich łez mnie przerasta.Sylwestra też nie lubię,bo
          mierzi mnie przymus zabawy,bo jest 31grudnia-też nie wiem,co będę
          robić,ale nie mam ciśnienia,nie myślę o tym.A mój najlepszy sylwek
          był,kiedy byłam singlem.Świat nie jest głównie dla par.Partner to
          też duże ograniczenie w wielu kwestiach.Ja np nie mogę powiedzieć
          mojemu ukochanemu,że świąt nie lubię i najchętniej,to bym się gdzies
          zaszyła,bo się obrazi. Usiądz,nie zamartwiaj się,tylko zastanów w
          kogo możesz zainwestować i jak ugryźć czas,który chcesz spędzić z
          kimś.
          • smamasamosia Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 18:37
            Ale ja w ogóle nie oczekuję zadnych rad. Gdzieś prosiłam o rady i porady?
            Wystarczająco długo żyję i mam na tyle refleksji and swoim życiem ze wszystko
            już przemyslałam i wszystkie opcje już przerobiłam i one nie działają, nic nie
            działa. Nie użalam się też, jestem wsciekła! To nie jest zal, to złość. I nikt
            nie musi się domyślac, wszystkim moim znajomym mówiłam o tym że nie mam z kim
            spędzić Sylwestra, oni o tym doskonale wiedzą. Koleżanka poradziła mi - ah ja
            też keidyś tak miałam i wypiłam butelkę wina sama itp itd. Po prostu ma mnie w
            d..! Ona ma swojego misia i jak ja się czuję jej już nei obchodzi, bo to jej nie
            dotyczy. Gdy pytałam znajomych co robią na Sylwka - a ta wyjeźdza za granice, a
            ta nei wie jeszcze co będzie robić - ale one nie są same więc się nie martwią,
            zawsze mogą spędzić romantyczny wieczór we dwoje. Wśród moich znajomych nie ma
            osób toksycznych, są okazuje się egoiści bez epmatii. Tylko tyle. Do miliona
            kontaktów to mi ho ho ho.
            Ale nad czym ja mam się zastanawiać, w Sylwestra ludzie się bawią, jaką ma
            alternatywe ktoś kto jest sam i nikt go nigdzie nie zaprosił?
            Po prostu jest mi przykro, to wszystko :(
            • klapoucha1 Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 19:13
              a gdzie ja napisałam,że potrzebujesz rady i wskazówek?
              powiedziałaś,że nie masz co robić czy poprosiłaś o towarzystwo?bo to
              duża różnica.wiele osób teraz mi mówi,że nie ma co robić,ale ja się
              jeszcze nad tym nie zastanawiam.Ale gdyby ktos mi powiedział-jestem
              samotny,nie mam gdzie spędzić sylwestra,to bym powiedziała-wpadnij
              do mnie.Moi znajomi też by tak zrobili,gdybym ja poprosiła o
              towarzystwo.I co ma do rzeczy to sparowanie?Jestem sparowana,ale tak
              bym zrobiła,tak samo moi ludzie..To albo nie umiesz zaakcentować
              swoich potrzeb i poprosić,albo faktycznie masz do kitu
              znajomych,albo może jednak twoje towarzystwo nie jest mile
              widziane.W takim razie idź do klubu sama-tam można poznać dużo ludzi.
              • smamasamosia Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 21:55
                Ale widzisz, moim znajomi mnie nie zaprosili. Od nikogo nie usłyszalam - choć z
                nami, wpadnij do mnie. Z drugiej strony trudno mi wpadac do kogoś, kto chce
                spędzić romantycznego Sylwestra we dwoje, no jak?? Jako przyzwoitka? Nie, no bez
                pzresady :) Moi znajomi mnie lubią, najśmeszniejsz jest to, że spędzamy ze sobą
                sporo czasu, wiele arzy byli u mnie itp. A w tym dniu nikt nie pomyślał, nie
                zaproponował. Sama do klubu to w życiu nie pójdę, głupia rada.
    • trusia29 Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 19:31
      Ja mam rodzine, ale świat nigdy nie lubilam i nie lubie. A ty sie
      nie martw - znajdziesz swoją druga połowe. Na kazdego przyjdzie
      zcas:)
    • blondpuch Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 19:45
      A ja co mam męża, rodzinę a nienawidzę świąt bo tylko problem u kogo
      wigilia, na Sylwka ja nie chodzę bo mąż twierdzi że jest tak
      zapracowany,że chce ten dzień spędzić w domu. Jestem poprostu
      samotna w rodzinie, jak byłabym singlem to cieszyłabym się bo zawsze
      mogłabym sie z kimś umówić a tak kicha.
    • sigasiga Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 20:16
      tak ja też nie znoszę Świąt. Ale czy zastanowiłyście się, że to otoczenie zmusza
      Was do tego, że musicie spędzać święta tak jak wszyscy? Że musicie chodzić na
      Sylwestra czy macie na to ochotę czy nie? Im bliżej świat tym częściej pojawiają
      się takie komentarze: nikt nie może być na święta sam! Jak to? nie idziesz
      nigdzie na sylwestra?
      Jeśli chodzi o powiedzenie "nikt nie może być na święta sam" to odpowiem. Ja
      mogę,nawet chciałabym ale nikt mi na to nie pozwala. Ja muszę spędzić święta z
      teściami bo mąż od 27 lat nie chce im robić przykrości. A ja, mimo, że podobno
      jestem despotyczna, wywalczyłam tylko to,że wigilia odbywa się u mnie bo wtedy
      ja decyduję o tym jak wygląda. Generalnie sztywno, równo i z bukietem w ręku.
      Prezenty dla siebie wybieramy sobie sami, kupujemy a potem dostajemy za to
      pieniądze. Taka nowa świecka tradycja. Pomysł aby wyjechać ns święta już był,
      wtedy musimy odbębnić obiad z prezentami (taka wigilię) tydzień wcześniej.
      Fajnie nie?
      "nikt nie może być na święta sam. Ja mogę, tylko nikt mi na to nie pozwala.
      • sila Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 20:29
        a ja lubie swięta chociaż chwilowo (i hope:P) jestem sam

        swieta sa rewelacyjne, mogę wszystkich odwiedzić każdemu jakims
        prezentem sprawic troche radochy, i to jest EXTRA !

        i lubie cały ten klimat bo jest po prostu fajnie, bo po co się
        przejmować na zapas, bo będzie wypasione jedzonko, bo bedę widział
        ten opad szczeny u rodziców jak odpakują prezenty ode mnie, itd itp

        a na koniec stara piosenka krismasowa - 100 % radochy
        pl.youtube.com/watch?v=M4j1paMC5SM
    • indeep Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 20:47
      ja może nie nienawidzę , ale mam to gdzieś
      • indeep Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 20:49
        bo po co się przejmować? żeby być tacy jak inni, inni to inni - nie potrzeba się chwalić gdzie się było / nie było na sylwka

        po co się dawać wciągać w ten chory nagły pęd do zabawy, bo tak trzeba?

        ja to olewam i jest mi z tym świetnie
    • nuova Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 21:34
      Ja tam świąt niecierpię, ale z innego powodu.
      Też nie mam faceta.
      Ale najgorszy będzie dla mnie sylwek - oby nie doszo do tego, ze własnie w
      sylwka miałabym się przekonać o nieposiadaniu przyjaciół. Tak jak jeszcze
      potrafie zrozumieć, że święta spędzaja z rodzinami, tak nie potarfię zrozumieć
      tego, dlaczego tak ciężko urządzic sylwka w gronie znajomych ?

      Może zrezygnuj z tego balkonu? Co? W końcu te kilka dni hcyab przeżyjesz, anwet
      bez faceta ;)
      • smamasamosia Re: Nienawidzę Świąt 18.12.07, 22:01
        Hehe jak was tak poczytałam to mi się lepiej zrobiło ;) Serio. Nikt nie ma
        kolorowo, to jest fakt. I ten przymus spędzania świąt i bawienia się na
        sylwestra jest okropny!!! Nie wiem jeszcze co zrobię ale na pewno wyłacze
        telefon (żeby mi nikt fałszycych życzeń nie składał), może wsiądę do autka i
        pojade gdzieś ot tak przed siebie, może skoczę na plac Defilad impra ma być
        publiczna (ale pewnie będzie ścisk niemiłosierny) a może pójde spać na przekór
        wszystkim i wszystkiemu. Ale ten smutek przykrość zostaje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka