Dodaj do ulubionych

ale pech:(

18.12.07, 21:28
Rozładował mi się telefon, a jak chciałam go naładować to ładowarka
mi się zapsuła. Coś a niej brzęczy. A niedawno kupiłam ten telefon.
Jutro muszę oddać ją do naprawy bo na szczęście jest jeszcze na
gwarancji. A teraz jestem bez telefonu, nikt nie ma takiej ładowarki
jak ja. Kochani, jeżeli oddam ją do naprawy to nie mam co liczyć na
to, że naładują mi ją przed świętami??? Dostanę w salonie zastępczą
ładowarkę czy nic z tego:(? Wiecie jak to jest? Odpocznę sobie w
Święta bez telefonu.
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: ale pech:( 18.12.07, 21:32
      myślę, że wymienią na nową.
      • mandarynka84 Re: ale pech:( 18.12.07, 21:39
        Mam taką cichą nadzieję. Tylko bardzo zależy mi na tym, żeby mieć
        telefon na Święta. Moja koleżanka oddała kiedyś telefon do naprawy,
        dopiero po 3 tygodniach mogła go odebrać, ale okazało się, że nie
        mogą tego naprawić, bo popsuł sie z jej winy.
        • kitek_maly Re: ale pech:( 18.12.07, 21:43
          jeśli kupowałaś tel w salonie, to albo wymienią Ci ładowarkę albo
          dadzą Ci zastępczy telefon (np. jakąś cegłę ;-) ).
          • mandarynka84 Re: ale pech:( 18.12.07, 21:46
            A więc muszę kupić duuuużo większą torebkę hihi
          • misia12347 Nie dostaniesz zastępczej ładowarki 18.12.07, 21:51
            ani zastępczego telefonu. Ja oddałam do naprawy telefon na gwarancji
            i nie dostałam zastępczego, myślę że dotyczy to tez ładowarki.
            Jedyna nadzieja w tym, ze ładowarki są "nienaprawialne" (tak jak np.
            słuchawki) i wtedy dostałabyś nową od ręki, ale nie wiem czy
            rzeczywiscie tak jest.
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: ale pech:( 18.12.07, 21:50
      a nie prosciej kupic nowa ladowarke? Fortuny to raczej nie kosztuje.
      • duchess85 Re: ale pech:( 18.12.07, 23:50
        dokładnie, ładowarka niefirmowa to 15 zł góra. A tamtą naprawisz, jak będziesz
        miała czas i bez stresu. Pzdr.
    • carlabruni Re: ale pech:( 19.12.07, 00:28
      mandarynka84 napisała:

      > Rozładował mi się telefon, a jak chciałam go naładować to
      ładowarka
      > mi się zapsuła. Coś a niej brzęczy. A niedawno kupiłam ten
      telefon.
      > Jutro muszę oddać ją do naprawy bo na szczęście jest jeszcze na
      > gwarancji. A teraz jestem bez telefonu, nikt nie ma takiej
      ładowarki
      > jak ja. Kochani, jeżeli oddam ją do naprawy to nie mam co liczyć
      na
      > to, że naładują mi ją przed świętami??? Dostanę w salonie
      zastępczą
      > ładowarkę czy nic z tego:(? Wiecie jak to jest? Odpocznę sobie w
      > Święta bez telefonu.
      powinnas chyba dostac zastepcza. jesli jednak nie, to w normalnym
      komisie z telefonami mozna kpic jakas podrobiona za kilkanascie zl.
    • modliszka24 Re: ale pech:( 19.12.07, 18:00
      dostaniesz inny telefon nici z odpoczynku
      • mandarynka84 Re: ale pech:( 19.12.07, 18:20
        Też myślałam, żeby kupić ładowarke i byłam pewna,że tak zrobię ale
        jednak nie wyszło...Byłam dziś w salonie i niestety to telefon
        nawalił:( A tak niedawno go kupiłam. Zostawiłam do naprawy telefon i
        ładowarkę(tak na wszelki wypadek). Dostałam zastępczy telefon. Nie
        jest taki fajniutki jak mój, ale lepsze to niz nic:)
      • mandarynka84 Re: ale pech:( 19.12.07, 18:21
        Dziękuję za wszystki odpowiedzi i pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka