Dodaj do ulubionych

Jak zakończyć tą "zmajomość"

04.01.08, 16:11
Najpierw krótki opis znajomości (oczywiście damsko-męskiej). A więc
spotykaliśmy się, od początku wakacji, on był moim pierwszym facetem
w łóżku, zauroczyłam się. Ja byłam bardziej zaangażowana i nie
ukrywałam tego. Później nasza znajomość zaczęła przepoczwarzac się w
coś takiego, że były spotkania, na których było bardzo fajnie,
sympatycznie, miałam wrażenie że on mnie lubi (ale bez złudzeń że
jestem dla niego ważna), ale przerwy między tymi spotkaniami były
coraz dłuższe i dłuższe. No i jakoś się skończyło. Parę dni po
świętach on dzwoni, czy możemy się spotkać, zgodziłam się (chociaż
nie od razu). Znowu fajne spotkanie, fajnie sie z nim rozmawia (seks
też był). Po 2 (niechciałam sie narzucać od razu hehe) dniach od
spotkania napisałam mu smsa czy chce kontynuować znajomość czy nie
(wyraznie dałam mu wybór) a on NIC nie odpowiedział (mineły już 2
dni od kiedy dostał eska). Jestem wkurzona na maksa za takie
traktowanie mnie. Nie zgadzam się na to, przegiął maksymalnie,
zasługuję na lepsze traktowanie. Nie będę po nim rozpaczać ani o nim
myśleć, bo nie ma o czym. Tylko nie wiem jak to zakończyć.
Przychodzą mi 3 opcje do głowy:
1) nic nie robić - tzn nie pisać, nie dzwonić - ale wtedy to
on "będzie górą". To się skończy tak jak on by chciał, po prostu
przestanę zawracać mu głowę. Poza tym kiedyś może tam zadzwonić, a
ja być może znowu będę miała jakieś dylematy, a tego bym nie chciała.
2) wysłąć mu smsa z krótkim opisem w ostrych słowach jego
zachowania - ale istnieje ryzyko że nie zrobi to na nim wrażenia, ze
go oleje jak ten poprzedni.
3) pojechać do niego do mieszkania, jak otworzy drzwi to uderzyć go
w twarz, powiedzieć coś, co zapamięta i wyjść - ta opcja mi się
podoba, ale niesie wiele niebezpieczeństw. Nigdy nie biłam nikogo po
twarzy, będę dodatkowo zdenerwowana,on zrobi unik, moze mi to nie
wyjść, co osłąbi efekt. Poza tym jak będzie miał gosci? Albo ktoś z
rodziny mi otworzy? Poza tym średnio mi się uśmiecha jechanie do
niego do domu, bo jeszcze pomyśli ze go nachodze na jego terytorium.

Bardzo proszę o pomoc. :) Opcje 2 i 3 mają jeszcze tą zaletę, że
spalę za sobą mosty, nie będzie powrotu do tego. Nie zależy mi na
nim już, ale nie chcę tak skończyć, że dla niego poprostu rozpłynę
się we mgle przeszłości. Chciałabym żeby chociaż koniec zapamiętał.
A może macie inne pomysły?
Obserwuj wątek
    • mini_kks Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 16:21
      Żadne z tych trzech. No, ewentualnie możesz napisać tego SMSa, ale to po tamtym
      już trochę za późno...Mogłaś mu napisać coś w rodzaju, "spędziłam miły wieczór,
      dziękuję, do widzenia" i tyle.
      W takiej sytuacji ja bym po prostu zajęła się dalszym życiem.
    • lowelcia Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 16:22
      Bez obrazy ale jemu nie zalezy na Tobie. Chcial cie od czasu do
      czasu przeleciec i tyle. dlatego widac to po nim ze nie chce
      jakichkolwiek zobowiązań.
      Moja rada: olej go i kopnij w ten pedalski zad, za to ze nie byl
      szczery z tobą.
      Nie odzywaj sie wogole pierwsza.
      Ale w tobie tez jest troche winy. Jestes zbyt ufna, zbyt naiwna a
      facet to wykorzystal. Bylas dla niego latwym kąskiem. Trzeba bylo
      poczekac trochez z tym sexem. Sam by sie zmyl jakby sie skapnąl ze
      dluuugo potrwa mu zdobycie cie:)
      olej go ciepłym moczem
      • mini_kks Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 16:23
        lowelcia napisała:

        > Chcial cie od czasu do
        > czasu przeleciec i tyle. dlatego widac to po nim ze nie chce
        > jakichkolwiek zobowiązań.
        > Moja rada: olej go i kopnij w ten pedalski zad, za to ze nie byl
        > szczery z tobą.
        > Nie odzywaj sie wogole pierwsza.
        > Ale w tobie tez jest troche winy. Jestes zbyt ufna, zbyt naiwna a
        > facet to wykorzystal. Bylas dla niego latwym kąskiem. Trzeba bylo
        > poczekac trochez z tym sexem. Sam by sie zmyl jakby sie skapnąl ze
        > dluuugo potrwa mu zdobycie cie:)
        > olej go ciepłym moczem


        O, to, to :)
      • kto_zgasil_slonce Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 19:15
        "Sam by sie zmyl jakby sie skapnąl ze
        dluuugo potrwa mu zdobycie cie:)"


        o, tak - potrwierdzam z autopsji :]]]
        sposobem trzeba lovelasa...sami się spławiają, jak nie dostają tego czego chcą he he

        ja bym "zaplanowała zemstę", ale jej nie wykonała - odczekałabym trochę czasu, aż mi "przejdzie" chęć mszczenia się (to głupie po prostu) i olałabym ciepły moczem - j.w.:))
        i skasowała wszystkie możliwe kontakty do tego drania

        ...a gdyby tak chciał się przypadkiem skontaktować, to wyśmiałabym go i przerwała połączenie
        pozdro
    • lowelcia Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 16:35
      aha i jeszcze jedno: on sie odezwie na bank, wroci po sex
      a wtedy odmow mu ze nie chcesz sie spotkac ale nie tlumacz czemu
      i gwarantuje cie ze facet popisze troche, pomęczy, i da sobie spokoj
      bo wie ze sie kapnelas, albo od razu da sobie spokoj i poszuka innej
      laski, albo nawymysla ci jaka ty zla jestes ze go olewasz
      tacy faceci to heheh cwane bestie
      jemu na tobie nie zalezy ale wine byc moze zwali na ciebie
      wiec zachowaj twarz resztki godnosci i olej go cieplymi sikami z
      usmiechem na twarzy :)
    • misia12347 Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 16:49
      Nio oki, ja się juz zorientowałam, że gosciowi na mnie nie zależy.
      Ale chciałam zakończyć to jakimś mocniejszym acentem, spalić mosty
      za sobą. To nie było by lepsze niż takie nie odzywanie się?
      • mini_kks Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 16:55
        Jak pójdziesz i mu nawymyślasz albo dasz po gębie, poniżysz samą siebie, nie
        jego. Dasz mu znak "zależy jej na mnie".
        • lowelcia Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 16:59
          dolkadnie jak kobieta robi jazdy facetowi, wojny to sie poniza i
          pokazuje ze mu na nim zalezy a ma tak nie byc
          taki facet wie ze kobieta mu wybaczy wszytsko, z tyakimi kobietami
          zenia sie zdrajcy!!!zdradzaja bo wiedzą ze zona i tak wybaczy
          facet instynktowie wyczuwa jaka kobieta nie da sobie w kasze
          dmuchac, pomiatac, wyczuwa naiwnosc kobiety itd
          wiec głowa do gory,i wymaż go z głowy juz
          • mini_kks Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 17:11
            Otóż to. "Bądź, jaki chcesz, bylebyś był". A potem facet ma w domu mamuśkę, co
            ugotuje, upierze i podetknie pod nos a gdzieś tam na boku kochankę.
      • lowelcia Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 16:56
        hhmmmm on cie nie szanuje wiec i ty nie musisz szanowac jego.
        moze byc mala zemsta ale raczej nie polecam. Polecam ją tylko wtedy
        jak on cie upokorzy, obrazi, ...w sumie to w polowie tak zrobil tyle
        ze pomogla mu w tym twoja zbytnia ufnosc.
        Moze np jesli on cie jakos obrazi , albo bedzie chamski (czyli
        wyjdzie z kim mialas do czynienia) napisac smsa ze "i tak nie ma po
        kim plakac bo nie bylo miz toba dobrze i masz za małego ptaszka"
        zaboli go to ale ciebie tez bolalo bo cie oszukał
        a najlepiej zrobisz olewajac go troche czyli jak on sie odezwie to
        odpisz mu tez dopiero po paru dniach
        pokaz mu ze podchodzisz do tego na luzie, luzacko, ze dobrze sie
        bawisz i nie chcesz sie angazowac
        jego męskie ego niby ucierpi no on pomysli "ej nie zakochala sie??w
        takim fajnym facecie jak ja"????
        hehehe
        • mini_kks Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 17:02
          lowelcia napisała:

          > Moze np napisac smsa ze "i tak nie ma po
          > kim plakac bo nie bylo miz toba dobrze i masz za małego ptaszka"

          To lepiej nie, chyba, że po jednym seksie zwiał. Bo co, ma takiego małego
          ptaszka a ona kilka razy na niego poleciała?
          • lowelcia Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 17:08
            hhmmm masz racje, to moze wystarczy to ze "nie zaspokoil jej
            dobrze":)
            • mini_kks Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 17:17
              Nie, nie, nie, olać.
      • uhu_an Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 21:50
        no dobra, ale co chcesz mu udowodnic, (jemu, a moze sobie?), ze
        ktores z was jest lepsze? wywalic swoja zlosc? wg mnie nie chodzi
        oto, by dac komus w kosc, bo tak naprawde, to tez perfidne i taka
        zemsta, dla zemsty jest dla mnie dosc niemadrym pomyslem. jesli na
        tobie mu nie zalezy, a tobie na nim, tym bardzije nie warto sobie
        zaprzatac mysli, typu: ja mu pokaze, odegram sie. w koncu ci nie
        zalezy, prawda.;)
        Tez chcialam swoja znajomosc zakoczyc, chociazby zwyklym dowidzeni,a
        le wydawalo mi sie to bez sensu. bo jesli on ma mnie gdzies, to
        czemu ja mam grac fair?
        Ja wie, czego nie chce, a nie chce takiego byle jakigo zwizku,
        wiec "sie odcina", nie reaguje". po prostu.
    • grubaska20 Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 17:08
      hmm.. no naiwniutkie to z twojej strony niestety bardzo..:/ a ja
      powiem ci tylko tak, olej to, zostaw, nie ruszaj. nie będzie ci
      łatwo, ale nie pisz, nie dzwoń, nie szukaj kontaktu. jak zadzwoni,
      nie odbieraj, jak naisze, nie odpisuj, jak go przypadkiem spotkasz,
      powiedz cześć i idż dalej, nie zatrzymując się nawet. wogóle o nim
      zapomnij. zachowaj resztki godności, wyjdź z tego z twarzą. napewno
      nie raz będziesz musiała naprawde z soba walczyć, zeby nie zrobić
      kroku w jego stronę, to będzie trudna walka, ale dorosłe życie pełne
      jest trudnych sytuacji i wyborów, więc potraktuj to jako trenig heh;)
      powiem ci jeszcze coś, co zasze powtarzam w podobnych sytuacjach-
      "gdyby cię kochał i szanował, i zginął na wojnie, jak bohater, w
      obronie ojczyzny, albo w katastrofie lotniczej, mogłabyś rozpaczać.
      a tak..?" głowa do góry dziewczyno, nie trać życia na podobne
      znajomości
      • lowelcia Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 17:11
        dokladnie, olej, nie szukaj kontaktu
        a jak bedzie super nachalny, to powiedz mu ze nie chcesz tego
        ciagnac dalej
        ale pamietaj on bedzie nachalny tylko po to by zamydlic ci oczy,
        udac ze jemu zalezy i takie tam pierdoly, po to wraca, na chwile do
        ciebie, po sex
        męska ci.. i tyle
      • akasha78 Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 18:01
        Pozdrawiam. Mam takie same motto życiowe odnosnie facetów.Po
        ostatnim rozstaniu z takim typem faceta inni się dziwia ze nie
        płacze, ze nie chodzę smutna tylko chadzam sobie z usmiechem na
        twarzy a ja mowie wtedy "ze płacze sie po facecie który Cie kochał i
        zginął w wypadku, umarł na raka a nie po dupku ktory miał Cie
        gdzieś"!
        • lowelcia Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 18:26
          No wlasnie"po co płakac po kims kto nas nie chce"
          Zasada szanowania sie brzmi "Nie chce kogos kto mnie nie chce"
          Godnosc kobiety :)
      • kto_zgasil_slonce Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 19:22
        podpisuję się pod tym w całej rozciągłości

        nie ma sensu tracić nerwów na "coś" [bo to nie facet] takiego
    • misia12347 Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 17:17
      Dziewczyny, spokojnie :) O atrybutach jego męskości nie będę mu
      pisała. To przecież jego zachowanie sprawiło mi przykrość, a
      konkretnie, że nawet nie napisał mi eska w stylu "Sorry, ale nie
      będzie ciągu dalszego". Chciałabym skończyć tą znajomość przede
      wszystkim dla mnie, bo inaczej będę w stanie zawieszenia, czekająca
      na jego ruch. Dlatego doradźcie mi jak to zrobić, z klasą, tak zeby
      zapamiętał to, a żebym ja mogła zamknąć ten rozdział definitywnie,
      uwolnić się :)
      • lowelcia Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 17:19
        przeciez ci radzimy, olej go i nie szukaj kontaktu, miej go w dupie,
        nich poczuje jak to jest
        tylko tak uratujesz swoj honor
        a on nie konczyl tej znajomosci bo wiedzial ze jeszcze mu sie
        przydasz
        co ci mam jeszcze napisac???
        to egoista, kretyn. Dupa nie facet
        • misia12347 Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 17:28
          Nie uważam że mój honor jest zagrożony, nie zrobiłam nic złego, to
          on się zachował jak cham i prostak. A jak to zostawię po prostu nic
          nie robiąc, to będzie to dla mnie taki stan zawieszenia, wydaje mi
          się że dla mnie lepiej było by to zamknąć, bo inaczej ciężko bedzie
          mi się uwolnić od tego.
          • lowelcia Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 17:30
            No wlasnie unikanie go i nieodpisywanie to jest "zamknięciem" !!!
            ale ty chyba chcesz do niego napisac cos w stylu "to koniec" itd
            pozegnac sie w nadzieji ze on bedzie za tobą latał , ze powie ci
            zebys nie odchodzila bo cie kocha..bla bla bla
            naiwna!!!!!!!!!!!!!!!!
          • mini_kks Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 17:31
            Teraz rozumiem. Ja bym tego nie robiła, no, ale nie każdy ma moją umiejętność
            programowania się ;)
            Ale naprawdę, daruj sobie SMSy w stylu "chamie, prostaku, playboyu, jesteś do
            niczego w łóżku, nawet głupiej półki nie umiesz powiesić". No, proszę Cię.
          • rosa_de_vratislavia Napisz 100 razy... 04.01.08, 19:05


            NIE ODEZWĘ SIĘ DO NIEGO!
            Napisz sobie to naprawdę 100 razy we wszystkich miejscach.
            Słuchaj doświadczonych koleżanek!
            On na pewno za jakiś czas będzie słał sms-y w nadziei na kolejny
            seks.
            Wtedy zwiąż sobie ręce lub wrzuć telefon do wanny z wodą,ale nie
            odpisuj! |To będzie definitywne zakończenie, które jednocześnie
            stanie się dla niego nauczką.
      • uhu_an Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 22:01
        jesli chcesz zamknac ten rozdzial to masz 2 rozwiazania:
        - powiedziec co czujesz, nie jakos chamsko, tylko normalnie, ze to
        zwiazek nie dla ciebie itd.
        - olac go! po prostu. to, ze ty chcesz tpo zakonczyc, to jest to
        najwazniejsze. jak. to juz druga sprawa. mozesz, ale nie musisz mu o
        tym mowic.
    • widokzmarsa jakbym czytał faceta 04.01.08, 18:50
      który nie wie jak zrobić aby ją robić i się nie narobić
    • misia12347 Już zakończyłam 04.01.08, 19:12
      Wysłałm mu eska, żeby nie dzwonił do mnie jak mu sie zachce seksu. I
      że nie mam ochotym na dalsze spotkania. To jest juz absolutny
      koniec. Dziwnie się czuję. O proszę - właśnie odpisał. On jest
      naprawdę głupi.
      • rosa_de_vratislavia Ciąg dalszy.... 04.01.08, 19:24
        ...on napisze,że przeprasza,że to,że pies mu połknął telefon,
        dopiero teraz wydalił i dlatego się nie odzywał....a Ty zmiękniesz.
        Powodzenia w dalszym upokarzaniu się.
        • menk.a Re: Ciąg dalszy.... 04.01.08, 19:28
          rosa_de_vratislavia napisała:

          > ...on napisze,że przeprasza,że to,że pies mu połknął telefon,
          > dopiero teraz wydalił i dlatego się nie odzywał....a Ty zmiękniesz.
          > Powodzenia w dalszym upokarzaniu się.

          Rosa...wielkie dziękuję za śmiech, którym parsknęłam;DDDDDDDDDDDDD
        • kto_zgasil_slonce Re: Ciąg dalszy.... 04.01.08, 19:33
          ja popełniłam kiedyś taką głupotę (pierwszy i ostatni raz) i mówię, że tak właśnie w 99% będzie
      • kto_zgasil_slonce Re: Już zakończyłam 04.01.08, 19:29
        skoro tak to radź sobie sama i przychodź po mądre rady na forum

        chcesz mu w końcu ulec, marzysz o tym - proszę bardzo, tyle, żeby było bez płaczu na forum następnym razem
        • kto_zgasil_slonce Re: Już zakończyłam 04.01.08, 19:31
          radź sobie sama i NIE przychodź po mądre rady na forum
          • misia12347 Re: Już zakończyłam 04.01.08, 19:50
            A dlaczego mam nie przychodzić po rady na formu? Chciałam wysłuchac
            co inni myślą na ten temat, ale przecież decyzję musze podjąć sama.
            Cieszę się że napisałam do niego. Żeby nie było, nie dostałam eska z
            przeprosinami :) Napisał, że przecież wiedziałam że jest zły, i w
            sumie sama jestem sobie winna. Zachowam sobie tego eska, dużo mnie
            nauczył :)
            • kitek_maly Re: Już zakończyłam 04.01.08, 19:52

              ??
              jakbym dostała tego smsa, to bym się jeszcze bardziej wkurzyła.
              gdzie tu są przeprosiny??
            • kitek_maly Re: Już zakończyłam 04.01.08, 19:57

              a sorki, napisałaś, że NIE dostałaś esemesa z przeprosinami.
              no fakt, na przeprosiny to nie wyglądało ;-(
              ale cóż, będziesz miała nauczkę na przyszłość.
    • menk.a Re: Jak zakończyć tę "znajomość" 04.01.08, 19:18
      Ano zwyczajnie. Wykasować numer telefonu z pamięci nie tylko telefonu. Jeśli się
      odezwie to powiedzieć: przepraszam, ale zapomnij ten numer. A jak się nie
      odezwie to po prostu się ciesz. ;))))
    • kitek_maly co napisał? n/tx 04.01.08, 19:41

      • misia12347 Re: co napisał? n/tx 04.01.08, 19:55
        Dwa posty wyżej odpowiedziałam na to pytanie. A teraz idę się
        smucić...
        • kitek_maly Re: co napisał? n/tx 04.01.08, 20:01

          ehh bywa.
          takie życie :-)
          a skoro masz zamiar się smucić, to możemy to zrobić razem, bo mi taż
          jakoś tak niewesoło się zrobiło...
        • rosa_de_vratislavia Re: co napisał? n/tx 04.01.08, 20:02
          misia12347 napisała:

          > Dwa posty wyżej odpowiedziałam na to pytanie. A teraz idę się
          > smucić...

          NIE NIE NIE... teraz idź do koleżanki, porzymierzaj ciuchy i
          zastanów się, jak je fajnie zestawić, zrób sobie kąpiel...a może
          jakieś czynne lodowisko jest w okolicy?
          Napisały Ci mądre koleżanki - płacze się po kimś, kto był fajny,
          szlachetny, mądry, uczciwy etc.
          Postaraj się nie wpadać w doły i pamiętaj - nie odpowiadaj na
          kolejne sms-y (bo pewnie za jakiś czas będą).
          • misia12347 Re: co napisał? n/tx 04.01.08, 21:25
            Dzięki za rady, ale to dopiero jutro zamierzam pokazać się światu.
            Nie chce mi się przylepiać sztucznego uśmiechu i udawać, że jest ok.
            Szkoda ze trafiłam na taką dwulicową pijawkę, ale cieszę się że
            postawiłąm kropkę nad i nad tym wszystkim. :)
            • rosa_de_vratislavia Re: co napisał? n/tx 04.01.08, 21:37
              misia12347 napisała:

              > Dzięki za rady, ale to dopiero jutro zamierzam pokazać się światu.
              > Nie chce mi się przylepiać sztucznego uśmiechu i udawać, że jest
              ok.

              Dobra, ale obiecaj publicznie,że nie wdasz się z nim w żadne wymiany
              sms,żadne "wyjaśniania na pożegnanie" ani inne historie...
              • misia12347 Re: co napisał? n/tx 04.01.08, 21:48
                A to oni tak zawsze robią? :) Bo ten już się rozpisał, chociaż
                wcześniej nawet nie chciał się pofatygować żeby odpisac na jednego
                smsa heheh. Tzn. on nie jest jakiś zrozpaczony, błagający mnie o
                drugą szansę, nie ma co ściemniać, że jest. Ale odbiłam piętno na
                jego życiu, bo napisał że TROCHĘ go obchodziły moje uczucia
                hehehe :) Po prostu jepiej być nie może :) :)
                • rosa_de_vratislavia Re: co napisał? n/tx 04.01.08, 21:54
                  misia12347 napisała:

                  > A to oni tak zawsze robią? :) Bo ten już się rozpisał,

                  Tak..jakoś tak mają.
                  Bo boli urażona ambicja - on niewele do Ciebie czuł, ale JAK MOGŁAŚ
                  RZUCIĆ TAKIEGO CUUUDOWNEGO FACETA JAK ON?
                  To go boli, to uwiera.
                  Dlatego wszystkie tu piszemy - olanie jest najskuteczniejsze.
                  Aha, uważaj, bo jak się dasz ubłagać, to scenariusz się powtórzy -
                  jem znów będzie coraz mniej zależeć.
                  Po prostu instynkt myśliwego - zwierzyna się wyrywa - trzeba gonić.
                  Spytaj innych dziewczyn.
                  • akasha78 Re: co napisał? n/tx 04.01.08, 22:44
                    rosa_de_vratislavia napisała:

                    > misia12347 napisała:
                    >
                    > > A to oni tak zawsze robią? :) Bo ten już się rozpisał,
                    >
                    > Tak..jakoś tak mają.
                    > Bo boli urażona ambicja - on niewele do Ciebie czuł, ale JAK
                    MOGŁAŚ
                    > RZUCIĆ TAKIEGO CUUUDOWNEGO FACETA JAK ON?
                    > To go boli, to uwiera.
                    > Dlatego wszystkie tu piszemy - olanie jest najskuteczniejsze.
                    > Aha, uważaj, bo jak się dasz ubłagać, to scenariusz się powtórzy -
                    > jem znów będzie coraz mniej zależeć.
                    > Po prostu instynkt myśliwego - zwierzyna się wyrywa - trzeba gonić.
                    > Spytaj innych dziewczyn
                    Ja mogę potwierdzić, w końcu zawsze mozna zostać przyjaciółmi
                    (definicja przyjaciółki wg takiego typa "dooopa do której można
                    zadzwonić jak sie ma ochote na seks a nie ma innej pod ręką").
                    Moja kumpela ma opis na gg "Ci faceci powariowali"i to chyba jest
                    najlepsze podsumowanie dzisiejszego dnia.pzdr
    • lacido Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 20:48
      wg mnie ona juz jest zakonczona :P
      • ofelia1982 Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 21:53
        to co, archiwizujemy watek?:)
    • mini_kks Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 22:01
      No dobrze, jeśli posłuchałaś siebie i lepiej się poczułaś, to ok. Jeśli
      koniecznie chcesz popłakać w poduszkę, to popłacz, ale rano uszminkuj usta
      najbardziej czerwoną szminką, jaką znajdziesz i idź z przyjaciółką na duży deser ;)
      Powodzenia.
      • misia12347 Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 04.01.08, 22:46
        Deser??? A co z moją dietą :) Zresztą jakoś się wykaraskam
        • mini_kks Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 05.01.08, 12:44
          A po co Ci jakiekolwiek diety? Zresztą, jak chcesz, to może być wypad do kina,
          do zoo, na koncert, nawet na "menelowanie" na ławce ;]pp
          Skasowałaś już jego numer?
          • misia12347 Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 05.01.08, 14:09
            > Skasowałaś już jego numer?

            Tak, skasowałam, po raz ktoryś z kolei :) Niestety mam łatwy dostęp
            do jego numeru (na gronie podał). Na wszelki wypadek zostawię sobie
            jeszcze na trochę eski od niego, jakby mnie naszła kiedyś ochota na
            kontakt z nim, to po ich przeczytaniu mi ta ochota przejdzie. W
            sumie to znowu zaproponowal mi coś takiego, co już przerabialiśmy,
            czyli spotkania od czasu do czasu. Myślę że jestem warta więcej. Ale
            w sumie cieszę się, że napisałam, bo do tej pory było tak, że on
            dzwonił, a ja się stroiłam, ubierałam super bieliznę (multum kasy na
            to wydałam) i czekałam na niego. Jak przychodził, to zero wymówek,
            że mógłby się mną trochę bardziej zainteresować. W sumie zrobiłam z
            siebie takie bezwolne ciele, które on prowadził na postronku :). Tzn
            on nie traktował mnie dobrze, ale moją winą jest, że mu na to
            pozwalałam, bo może się zakocha, bo może zacznie mu na mnie zależeć
            itd :) A teraz, po tamtej rozmowie smsowej, wygarnęłam mu jak
            naprawdę się czułam z tym wszystkim, niech wie :)
            • mini_kks Re: Jak zakończyć tą "zmajomość" 05.01.08, 14:16
              misia12347 napisała:

              Tak, skasowałam, po raz ktoryś z kolei :) Niestety mam łatwy dostęp
              > do jego numeru (na gronie podał).

              To skasuj z pamięci jego adres na gronie ;)

              > Myślę że jestem warta więcej.

              Właściwe podejście :)


              W sumie to nawet lepiej, że zrobiłaś, jak Ci serce dyktowało, poczułaś się lepiej :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka