Dodaj do ulubionych

sytuacje niesamowite

05.01.08, 12:39
Dostałam od swojego-nieswojego faceta wisiorek na Gwiazdkę. Nosiłam go przedwczoraj na szyi, wieczorem zapomniałam zdjąć. I z nim zasnęłam. W nocy śnił mi się on - długa, intensywna, szczera rozmowa o naszym życiu, tak bardzo intensywna, że się obudziłam. Rano facet mi pisze, że nie mógł w nocy spać, budził się, bo mu się śniłam i nie odróżniał jawy od snu.
Wcześniej mi się nie śnił w ten sposób, a on nigdy o swoich snach mi nie mówił.
Ja nie wierzę w zjawiska nadprzyrodzone - ale się przestraszyłam :)
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: sytuacje niesamowite 05.01.08, 12:42

      mmmmmm :-)
      fajne! :-)
      to ten facet, o którym myślę? :-)
      • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 05.01.08, 12:43
        No - ten :) Trochę sie go boję czasem :)
        • kitek_maly Re: sytuacje niesamowite 05.01.08, 12:48

          eee tam :-)
          nie wierzę, że to przez ten wisiorek, ale sama sytuacja
          (nieprzespana noc obojga z tego samego powodu) mi się bardzo
          podoba :-) i zazdroszczę :-))
          • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 05.01.08, 13:01
            Wisiorek w kształcie jego ulubionego scenicznego rekwizytu - pogłębia to trochę
            niesamowitość sytuacji ;) Ale fajne to było. Przestraszę się zupełnie jak się
            okaże, że to, co mi mówił we śnie, to prawda :)
            • kitek_maly Re: sytuacje niesamowite 05.01.08, 13:06

              dalej obstaje przy swoim, że wisiorek sam w sobie nie miał większego
              wpływu. myślę, że to raczej fale jakie sobie przesyłacie ;-))
              jedyne co mi przychodzi na myśl, żeby jakoś ten incydent
              zracjonalizować to to, że jeśli nie zostawiasz nigdy żadnych
              łańcuszków na szyi, gdy kładziesz się spać, to mógł on Cię po prostu
              uciskać albo zwyczajnie go czułaś. więc to ewentualnie mogłoby
              tłumaczyć dlaczego ON Ci się śnił. natomiast czemu akurat dzisiaj Ty
              jemu? ;-)
              • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 05.01.08, 13:24
                Bo to demon jest :)
    • funny_game Re: sytuacje niesamowite 05.01.08, 12:45
      Wczoraj powiedziałam: "A, zadzwonię do R." (mojego brata) i kiedy kończyłam to
      mówić, On zadzwonił. Ostatnio czujemy się ze sobą silniej związani.
      • kitek_maly Re: sytuacje niesamowite 05.01.08, 12:49

        też fajne :-)
        ja czasami mam tam z piosenkami w radio.
        myślę, że chciałabym jakąś konkretną usłyszeć a za min/pół puszczają
        właśnie tę, o której myślałam ;-))
    • nekomimimode Re: sytuacje niesamowite 05.01.08, 12:52
      nieźle! kiedyś jak jeszcze mieszkałam w moim rodzinnym mieście to
      miałam taką koleżankę z którą spotykałyśmy się na przystanku zawsze
      jak o sobie pomyślałyśmy, nie byłyśmy jakoś mocno ze sobą związane
      ale urodziłyśmy się tego samego dnia tylko ja rok wcześniej
      (bliźnięta). to było trochę niesamowite
    • qw994 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 10:06
      Dla mnie to zdarzenie w żadnym razie nie podpada pod
      kategorię "niesamowitych".
      • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 10:31
        A dla mnie tak - bo facet jest Wolandem ;)
        • qw994 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 10:34
          Mam wrażenie, że tworzysz sobie w głowie jakieś dziwne wyobrażenia
          na temat jego i waszej znajomości :)
          • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 10:43
            Wrażenie pewnie słuszne, ale po powrocie do lektury "Mistrza i Małgorzaty" mnie
            olśniło :) No Woland :)
            • lilith.b Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 10:49
              2szarozielone napisała:

              > Wrażenie pewnie słuszne, ale po powrocie do lektury "Mistrza i Małgorzaty" mnie
              > olśniło :) No Woland :)

              A ty jesteś tą Małgorzatą? Będziesz latała nago na miotle ponad miastem?
              • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:11
                Jeśli sobie tego zażyczy, to kto wie :) Ale Małgorzata to Mistrza kochała... Ja
                chyba jestem wiedźmą. Trypel już sugerował że Hellą :) Czyli będę nagą
                pokojówką. Też fajnie :)
                • lilith.b Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:20
                  2szarozielone napisała:

                  > Jeśli sobie tego zażyczy, to kto wie :) Ale Małgorzata to Mistrza kochała... Ja
                  > chyba jestem wiedźmą. Trypel już sugerował że Hellą :) Czyli będę nagą
                  > pokojówką. Też fajnie :)
                  No fajnie fajnie. Jakbyś zamierzała nagi lot na tej miotle odbyć, to daj znać
                  koniecznie. Oboje z chłopakiem pojedziemy pooglądać, ja z ciekawości, on z
                  powodów wiadomoych :-P
                  • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:45
                    OK, obiecuję - chyba że mnie z zaskoczenia Woland weźmie i nie zdążę :)
      • lilith.b Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 10:56
        qw994 napisała:

        > Dla mnie to zdarzenie w żadnym razie nie podpada pod
        > kategorię "niesamowitych".

        No właśnie. Ani to nie niesamowite, ani nadprzyrodzone. Telepatia ot co.
        • qw994 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:15
          > No właśnie. Ani to nie niesamowite, ani nadprzyrodzone. Telepatia
          ot co.

          Mam nadzieję, że żartujesz? :)
          • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:20
            qw994, a co byś powiedziała, gdyby się okazało, ze to, co on mi mówił we śnie to
            się zgadza z prawdą? :) Ja to wszystko z przymrużeniem oka traktuję - ale wokół
            niego się dziwne rzeczy dzieją ;)
            • qw994 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:26
              > qw994, a co byś powiedziała, gdyby się okazało, ze to, co on mi
              mówił we śnie t
              > o
              > się zgadza z prawdą? :)

              Ale co miałoby się zgadzać z prawdą??



              Ja to wszystko z przymrużeniem oka traktuję - ale wokół
              > niego się dziwne rzeczy dzieją ;)

              Tak ci się wydaje, bo jesteś zakochaną młodą kobietą, która
              przypisuje obiektowi zainteresowania aurę niezwykłości i
              tajemniczności, aby uczynić waszą relację wyjątkową. No cóż, czytam
              twoje wątki i niczego wyjątkowego nie widzę :)
              • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:35
                Troszkę poczucia humoru :)

                A facet zwykły nie jest, i to obiektywnie zupełnie. Nikt ze znajomych jego by
                tak go nie określił ;)
                • qw994 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:37
                  Nie wiem, ja go nie znam :)
                  Ale i tak uważam, że przesadzasz :)
                  • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:41
                    Jak się pisze wątki na forum, to trzeba trochę poprzesadzać, żeby ciekawiej było
                    :) Ale poważnie, ja nie chcę pokazywać naszej relacji jako wyjątkowej - bo
                    szczerze mówiąc jest dość banalna, tak z dalszej perspektywy. Ale on sam jest
                    bardzo niesamowitym, niezwykłym człowiekiem. i to mnie fascynuje :)
              • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:37
                > Ale co miałoby się zgadzać z prawdą??

                Po prostu sen był dość dziwny - to była długa rozmowa o jego i moim życiu. Którą
                o dziwo po przebudzeniu dość dokładnie pamiętałam i pamiętam. O ile teraz się
                śmieję - to jak się okaże, że na jawie powie mi kiedyś to samo, to się
                przestraszę :)
                • qw994 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:51
                  Nie wiem, czego miałabyś się przestraszyć :)
                  • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:00
                    No to przykład. On ma syna. I ja o tym synu prawie nic nie wiem - od niego ani
                    od nikogo. wiem jak ma na imię, ile ma lat, jakiej muzyki słucha - i tyle.
                    A we śnie on mi opowiada - co syn robi, jak się z nim dogaduje, opisuje jakieś
                    zdarzenie, które było dla nich obu trudne. Mówi o jego matce i o tym dlaczego
                    się kiedyś tam ożenił i dlaczego z tą właśnie kobietą. Opisuje konkretne
                    sytuacje, które się między nimi wydarzyły.
                    I pewnie to moja wyobraźnia sobie hulała. Ale co mam sobie pomyśleć, jak on mi
                    kiedyś w normalnej rozmowie opowie to samo? Opisze sytuacje, które już opisywał
                    we śnie? Ten wątek jest żartobliwy, ja w takie zjawiska jak telepatia, czy
                    jakieś inne cuda nie wierzę. Ale to by mi światopogląd do góry nogami wywróciło :)
                    • qw994 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:02
                      > Ale co mam sobie pomyśleć, jak on mi
                      > kiedyś w normalnej rozmowie opowie to samo? Opisze sytuacje, które
                      już opisywał
                      > we śnie?

                      Że to był przypadek. Albo że jesteś bardzo domyślna.
                      • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:06
                        Nie mogę być bardzo domyślna, bo mi na tym forum ciągle dajesz do zrozumienia,
                        że jestem naiwną gęsią ;)

                        Więc musiałby to być przypadek.

                        Sadze, że bym to sobie wyjaśniła tak, że mi to opowiedział kiedyś jak byłam
                        mocno pijana - i świadomość o wszystkim zapomniała, a w podświadomości opowieści
                        zostały i wypłynęły we śnie. Tak bym to racjonalizowała. Ale niepokój by pozostał.
                        • qw994 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:13
                          > Nie mogę być bardzo domyślna, bo mi na tym forum ciągle dajesz do
                          zrozumienia,
                          > że jestem naiwną gęsią ;)

                          Nie. Po prostu jesteś młoda, a facet dużo starszy. To wszystko. Ja
                          mam na tym tle skrzywienie, bo tak jak kiedyś ci pisałam, widziałam
                          już, jak dużo starsi mężczyźni potrafią manipulować młodymi
                          kobietami. Bez większego wysiłku.



                          > Sadze, że bym to sobie wyjaśniła tak, że mi to opowiedział kiedyś
                          jak byłam
                          > mocno pijana - i świadomość o wszystkim zapomniała, a w
                          podświadomości opowieśc
                          > i
                          > zostały i wypłynęły we śnie. Tak bym to racjonalizowała. Ale
                          niepokój by pozost
                          > ał.

                          Ja bym pewnie doszła do tych samych wniosków, ale bez elementów
                          niepokoju, bo zbyt sceptyczna jestem :)
                          • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:27
                            Nie jestem aż tak młoda, żeby być zupełnie głupia :)
                            Wiesz, moze on manipuluje, może ja zakochałam się bez sensu i celu - ale głupot
                            z tego powodu nie narobię, złudzeń nie mam, wszystko, co ewentualnie na jego
                            rzecz stracę - oddaję świadomie. A dostaję bardzo dużo. Więc aż tak tragicznie
                            ze mną nie jest :)
          • lilith.b Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:21
            qw994 napisała:

            > > No właśnie. Ani to nie niesamowite, ani nadprzyrodzone. Telepatia
            > ot co.
            >
            > Mam nadzieję, że żartujesz? :)

            Czemu?
            • qw994 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:28
              > Czemu?

              A gdzie ty, przepraszam, telepatię widzisz? W tym, że jej się on
              przyśnił, w czym nie ma nic niezwykłego, skoro jest zakochana, a on
              przypadkiem tej samej nocy źle spał? I to wszystko z powodu
              wisiorka? No litości...
              • lilith.b Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:38
                Eno wisiorka to ja w to nie mieszam. Ja rozumiem telepatię tak (cyt. za Wiki)
                "Telepatia - forma percepcji pozazmysłowej, głoszona przez niektórych
                umiejętność emisji własnych myśli i odczuwania myśli innych osób". Nie jest dla
                mnie ważne czy to przez sen, czy na jawie czy po pijaku. Oboje mieli bardzo
                podobne sny i podobne związane z nimi odczucia, dlatego też podciągam to pod
                telepatię. I tyle
                • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:44
                  Ja wisiorek zamieszałam, bo on też specyficznym prezentem był. Symbol sam w
                  sobie znaczący, dodatkowo znaczący w kontekście tego faceta - a w dodatku taki,
                  że raczej go nie będę "do ludzi" nosić z kilku powodów.
                • lilith.b Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:46
                  Dobra, teraz doczytałam wątek. Samo mi się ubzdurało, że mieli podobne sny, o
                  czym nigdzie nie była mowa. Co nie zmienia faktu, że myśleli o sobie tej samej
                  nocy, czyli coś było na rzeczy ;)
                • alpepe Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 11:47
                  ja tak mam w życiu, a szczególnie miałam z facetem, który był moją wielką
                  miłością. To było niesamowite. Wiedziałam co do minuty, co on robi i gdzie jest,
                  tak po prostu.
                  • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:04
                    Fajnie... Taka miłość nie powinna się kończyć :( U Szatana-Wolanda trzeba było
                    interweniować...
                    • lilith.b Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:09
                      Ja też często miewam takowe intuicjie. Najbardziej mnie zwaliła z nóg syt. kiedy
                      będąc w Usa zaczęło mnie boleć kolano prawe (skęcone miałam kiedyś lewe) i
                      bolało, nie mogłam wyprostować. Po paru dniach dzwoni mama, że mój brat (wtedy
                      lat 9) ma prawe kolano w gipsie. Leży z całą noga w gisie na dywanie i wyje, bo
                      musi w domu siedzieć. Po tej info. moje kolano przestało boleć.
                      Mój facet ma podobnie ze swoimi braćmi. Ale to inny wątek już :-)
                      • alpepe Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:12
                        ja to nawet nie piszę, co mi się poza tym przytrafia, powiem tylko tyle, że
                        czasem niepotrzebny mi telefon, bo wszystko załatwię telepatycznie.
                        • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:14
                          No opowiedz coś :) Przecież nie po to ten wątek żeby tylko mojego Wolanda
                          roztrząsać :)
                          • alpepe Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:40
                            nie, lepiej nie, powiem tylko, że jak mój mąż mi coś zrobi nie po mojej myśli,
                            to zawsze spotyka go coś złego. Ostatnio zepsuł mu się samochód i komputer,
                            wcześniej telewizor, no różne rzeczy mu się przytrafiają, on już wie, że to ja.
                            Wczoraj go szafka omal nie zabiła po tym, jak coś przykrego mi powiedział.
                            Przestrzegam go, by był dla mnie dobry, bo inaczej coś mu się stanie, ale on,
                            jak powiedział, lubi wyzwania.
                            • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 13:09
                              Fajne :) Ale z Ciebie wiedźma jest!
                              • alpepe Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 13:15
                                no jest, z tym, że katolicka :-) Mam to po matce.
                    • alpepe Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:10
                      bardzo dobrze, że się skończyła. A tobie tylko mała rada, przeżegnaj się przed
                      pójściem spać, bo jeśli ta miłość nie od Boga, to źle się skończy dla ciebie.
                      Żegnaj się przed każdym spotkaniem ze swoim facetem, jak w to nie wierzysz, to
                      co ci szkodzi?
                      • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:13
                        Ja jestem ogólnie niewierząca. Ani w Boga ani w Szatana. Ani w przesądy. I w
                        miłość tylko ludzką wierzę :)
                        • alpepe Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:35
                          niby jesteś niewierząca, ale co chwilę skłaniasz się w jedną stroną, tak to
                          wygląda z boku. Takie sprawy duchowe mogą być niebezpieczne, nawet dla
                          niewierzącej. Ale oczywiście zrobisz, jak zechcesz.
                          • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 13:33
                            Ale wiesz - dobry ze mnie człowiek :) Ja takie skojarzenia mam w jego przypadku
                            naturalnie - bo gra w metalowej kapeli - a to środowisko raczej w jedną stronę
                            jest zorientowane. On sam też niewierzący i satanizm uważa za bzdurę, ale siłą
                            rzeczy jakichś tam Behemothów i Vaderów słucha. To wszystko to są raczej
                            "branżowe" dowcipy, niż rzeczywiste przekonania.
                            • alpepe Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 14:12
                              mój mąż akurat jest satanistą i oczywiście też metalem, słucha black i death
                              metalu. A z ciekawostek: ostatnio samochód mu się zepsuł pod Św. Anną, po tym,
                              jak mu powiedziałam dzień wcześniej: żeby ci się coś w drodze nie stało...
                              • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 14:21
                                I Ty mi mówisz, żebym na moce ciemności i zła uważała :) Ciekawy związek -
                                katolickiej wiedźmy z satanistą - coraz bardziej mi się to podoba :)
                                A satanistą takim na poważnie, z jakąś solidną ideologiczną, religijną podbudową
                                - czy takim powierzchownym co tylko krzyże odwraca i koty na cmentarzach morduje? :)
                                A w jakim obrządku ślub był? :)
                                • alpepe Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 14:26
                                  ślub katolicki, kotów nie morduje, krzyży nie odwraca, ale nienawidzi Boga i
                                  religii wszelkich, nosi emblematy satanistyczne.
                                  • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 14:46
                                    Oj, a nawracasz go jakoś? :)
                                    • alpepe Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 16:56
                                      nie, nie nawracam, to niemożliwe raczej.
                              • kitek_maly Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 16:31

                                A z ciekawostek: ostatnio samochód mu się zepsuł pod Św. Anną, po
                                tym,
                                > jak mu powiedziałam dzień wcześniej: żeby ci się coś w drodze nie
                                stało...

                                ja bym to nazwała zbiegiem okoliczności.
                                pewnie już kilkaset razy dawałaś mu podobne 'ostrzeżenia'. takie
                                zdanie jest wyrazem troski a nie przestrogą.
                                • alpepe Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 16:55
                                  oj, nie, kitku mały, nie mam co się tu rozpisywać, to nie był wyraz troski. Moje
                                  małżeństwo trwa już prawie siedem lat, dużo razem przeszliśmy, dużo było takich
                                  małych ostrzeżeń z mojej strony, najpierw on nie brał tego poważnie, teraz nie
                                  da się tego inaczej nazwać czy interpretować. Czasem to aż się tego boję, że on
                                  mnie wkurzy, a potem go pokara.
                                  • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 16:59
                                    A on nie wzywa na pomoc Sił Ciemności? To by było ciekawe starcie, takie
                                    biblijne prawie :) Jemu samochód pod św. Anną - Tobie zwichnięcie kostki na
                                    rozstaju dróg; jemu obraz z Czarną Madonną spadnie na głowę - a Ciebie czarny
                                    kot ugryzie w piętę ;)
                                    • alpepe Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 17:13
                                      to nie jest tak, jak się oddasz w pieczę tamtemu, to on ci niby pomoże, ale tak
                                      naprawdę to będzie niszczył. Wiem, że Ty w to nie wierzysz, była dziewczyna
                                      mojego męża też jest niewierząca niby, ale napisała do mnie kiedyś, że mój mąż,
                                      co się dało, to niszczył, unicestwiał, wprowadzał rozłam. Tak się też omal nie
                                      stało w naszej rodzinie.
                                      ...
                                      Nie będę nic więcej pisać na forum, to nie miejsce na takie opowieści dziwnej
                                      treści.
                                      W każdym razie uważaj na siebie, nie daj się przeciągnąć na tamtą stronę, nawet,
                                      jeśli jesteś niewierząca, nawet dla zabawy.
                                      Spytaj swojego faceta o wokalistę kapeli, który miał na czole wytatuowany czy
                                      wycięty do góry nogami krzyż, spytaj, co się z nim stało.
                                      • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 17:19
                                        Wiesz... Ja jestem bardziej racjonalna i mam po prostu wrażenie, że to działa w
                                        drugą stronę. Jak ktoś ma w sobie chaos i pęd ku zniszczeniu, to przez to będzie
                                        się zwracał raczej ku ciemnej stronie mocy... Ja nie uważam, że bogowie nas
                                        stworzyli na swoje podobieństwo - ale że my na swoje tworzymy naszych bogów. O
                                        wokalistę spytam, bo jestem ciekawa - a on będzie wiedział.
                                        Ten mój to spokojny człowiek jest i związków z satanizmem nie ma. Chyba że mam
                                        rację, że satanistą być nie może, bo sam jest demonem ;)
                                  • kitek_maly Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 18:54

                                    > oj, nie, kitku mały, nie mam co się tu rozpisywać, to nie był
                                    wyraz troski. Moj
                                    > e
                                    > małżeństwo trwa już prawie siedem lat, dużo razem przeszliśmy,
                                    dużo było takich
                                    > małych ostrzeżeń z mojej strony, najpierw on nie brał tego
                                    poważnie, teraz nie
                                    > da się tego inaczej nazwać czy interpretować. Czasem to aż się
                                    tego boję, że on
                                    > mnie wkurzy, a potem go pokara.

                                    nie rozumiem jak można być z kimś komu się źle życzy.
                                    • alpepe Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 18:59
                                      fakt, nie rozumiesz, nigdzie nie napisałam, że mu źle życzę.
                                      "Pomsta należy do mnie, mówi Pan", więc je nie życzę mu źle.
                                      Po prostu każde dobro, które wyświadczyłaś, wróci do ciebie, każde zło również.
                                      • kitek_maly Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 19:07

                                        zatem współczuję.
              • iberia.pl Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:08
                qw994 napisała:


                > A gdzie ty, przepraszam, telepatię widzisz? W tym, że jej się on
                > przyśnił, w czym nie ma nic niezwykłego, skoro jest zakochana, a
                on przypadkiem tej samej nocy źle spał? I to wszystko z powodu
                > wisiorka? No litości...

                ah Ty to potrafisz..., zepsulas cala zabawe......:-DDDDD


                A tak na powaznie:przypadek i/lub telepatia :-)
                • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:10
                  qw994 mi zawsze psuje całą zabawę :) w piaskownicy bym ją pewnie biła łopatką po
                  głowie i tupała płacząc :)
                  • qw994 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:15
                    Dobrze, że to internet, bo bicia łopatką bym nie zniosła! :)))
                    • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:18
                      No to byśmy się szarpały za warkocze... ;)
                      • qw994 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:21
                        > No to byśmy się szarpały za warkocze... ;)

                        Na szczęście nie mam warkoczy! :)
    • jakub_234 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:46
      wiesz podswiadomosc i telepatia napewno w jakis sposob ze soba
      dzialaja. Mialem cala mase sytuacji o ktorych teraz piszesz. Dam
      kilka przykladow.
      Ide sobie normalnie na zajecia niemieckiego (w niemczech) i sobie
      mysle. "kurcze zeby mi sie tylko ktos nie zapytal o droge, bo ciezko
      mi sie bedzie wytlumaczyc" Ide dalej i minute pozniej zatrzymuje sie
      centralnie samochod na srodku ulicy i akurat do mnie, gdzie jest
      masa ludzi - Entschuldigung...i suche Bissmarckschtrasse.

      Inna sytuacja. Spaceruje sobie z moja ex po miescie. I nagle sobie
      nuce piosenke Druzyna A (nie wiem skad mi sie to wzielo) A ona: "O
      jaaaa dokladnie to samo chcialam teraz to zanucic!" "Co ty czytasz w
      moich myslach czy co?"

      Sytuacja z przed 5min. Moja mama gada z sasiadkami o tym, ze te
      swieta byly do dupy, bo nie pada snieg. No to ja ze uslyszalem ta
      rozmowe mysle sobie "fajnie by bylo jak faktycznie by troche
      popadalo" 5min pozniej...Normalnie zamiec sniezna :D

      Wydaje mi sie, ze takie sytacje typu Dejavu i zbiegi okolicznosci to
      cos wiecej niz moze nam sie wydawac :) Ale jeszcze zeby ktos mogl
      nad typ zapanowac to by bylo super!
      • qw994 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:55
        > Ide sobie normalnie na zajecia niemieckiego (w niemczech) i sobie
        > mysle. "kurcze zeby mi sie tylko ktos nie zapytal o droge, bo
        ciezko
        > mi sie bedzie wytlumaczyc" Ide dalej i minute pozniej zatrzymuje
        sie
        > centralnie samochod na srodku ulicy i akurat do mnie, gdzie jest
        > masa ludzi - Entschuldigung...i suche Bissmarckschtrasse.

        Przypadek.



        > Inna sytuacja. Spaceruje sobie z moja ex po miescie. I nagle sobie
        > nuce piosenke Druzyna A (nie wiem skad mi sie to wzielo) A ona: "O
        > jaaaa dokladnie to samo chcialam teraz to zanucic!" "Co ty czytasz
        w
        > moich myslach czy co?"

        Wytłumaczenie? Prawdopodobnie usłyszeliście gdzieś albo podobną
        melodię, albo rozmawialiście o czymś, co obydwojgu skojarzyło się z
        Drużyną A. Ja też miałam takie sytuacje i za każdym razem
        dochodziłam do przyczyny.



        > Sytuacja z przed 5min. Moja mama gada z sasiadkami o tym, ze te
        > swieta byly do dupy, bo nie pada snieg. No to ja ze uslyszalem ta
        > rozmowe mysle sobie "fajnie by bylo jak faktycznie by troche
        > popadalo" 5min pozniej...Normalnie zamiec sniezna :D

        Czy ja dobrze rozumiem, że miałeś wpływ na opady śniegu? Czy mogę
        już do ciebie mówić Panie Boże?
        • jakub_234 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 12:59
          Wiesz takie przypadki, zbiegi okolicznosci itp to naprawde dziwna
          sprawa :) Z ta druzyna A to normalnie dziwna sprawa bo tez sie
          pozniej zastanawialismy skad to sie moglo wziasc. Jednak nie
          wpadlismy na to. Co do tego mowienia mi... - wystarczy Kuba :)
          :))) Dzieki Bogu - jestem ateista :)))
          • qw994 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 13:04
            > Wiesz takie przypadki, zbiegi okolicznosci itp to naprawde dziwna
            > sprawa :)

            Dla mnie zawsze pozostają przypadkami i zbiegami okoliczności.
            Ludzie mają tendencję do szukania korelacji między dwoma
            niepowiązanymi faktami i jeśli chcą, to zawsze znajdą. Ja tego
            unikam.



            Z ta druzyna A to normalnie dziwna sprawa bo tez sie
            > pozniej zastanawialismy skad to sie moglo wziasc. Jednak nie
            > wpadlismy na to.

            Nie wpadliście, ale to nie znaczy, że racjonalnej przyczyny nie
            było. Takie sytuacje zdarzają się z osobami, z którymi ma cię dobry
            i bliski kontakt. Mnie z moją przyjaciółką na przykład.



            Co do tego mowienia mi... - wystarczy Kuba :)
            > :))) Dzieki Bogu - jestem ateista :)))

            No to całe szczęście, bo z tym śniegiem to nieźle przywaliłeś... :)
      • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 13:23
        Ja nie przywiązuję (wbrew pozorom) do tego wielkiej wagi - ale z tym moim teraz
        mam masę takich przypadków. I to nie musi być magia, może być jakaś po prostu
        duchowa bliskość. Takie przykłady...

        Nie słuchałam od kilku lat Led Zeppelin, chociaż bardzo lubiłam. Coś mnie
        napadło, cały dzień słuchałam kilku albumów, odżyła miłość do zespołu ;) -
        następnego dnia idę na spotkanie z nim. A on puszcza mi płytę z coverami
        Zeppelinów...

        Rzucam w drugi dzień Świąt do rodziny: "kto pierwszy powie sakramentalne
        "święta, święta i po świętach" - ma w łeb ode mnie". Dwie godziny później
        dostaję od niego smsa o takiej i wyłącznie takiej treści :) Wiec było dodatkowe
        spotkanie, bo w łeb musiał oberwać.

        Rozmawiamy o pewnym zespole muzycznym na gg, zastanawiamy się, które kawałki sa
        najlepsze - i w odstępie sekundowym wpisujemy oboje dokładnie te same dwa tytuły
        piosenek z takim samym uzasadnieniem (zespół ma raczej więcej hitów niż dwa - i
        oboje znaliśmy całą dyskografię - więc to nie były odpowiedzi oczywiste).

        Takie głupoty, ale dobrze wpływają na nastrój :)

        No i często jak się widzimy, to mówimy bardzo mało - głównie milczymy - bo ja i
        tak wiem, co on myśli, on wie, co ja myślę (i nie chodzi o jakieś uczuciowe
        sprawy, to może być jakikolwiek temat - często wystarczy 2 słowa rzucić - i
        wszystko wiadomo).
    • nutopia Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 14:26
      dzis robilam obiad i mi sie udal
      i jak tu nie wierzyc w cuda?
      • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 14:45
        Musi być archanioły pomogły :)
        • nutopia Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 14:48
          ee tam
          makaron sama ugotowac musialam
          • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 14:54
            może leniwego archanioła przyslali :( Reklamację złóż.
    • maraquita-79 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 16:10
      ja ostatnio miałam taka sytuację: spałam sobie smacznie nagle się
      przebudziłam i wziełam tel. kom. do ręki (godz. ok 1 w nocy) Tak
      trzymam ten telefon i sie w niego wpatruje a po kilku sekundach
      dostałam SMS-a :) tyle ze ten SMS byl od kogos o kim nie potrafie
      zapomniec... a ten ktos juz ponad rok do mnie SMS-ów nie pisał :)
      A przewaznie jesli dostaje SMS-y w srodku nocy to nawet nie slysze
      sygnału i odczytuje je dopiero rano jak sie obudze :)
      • kitek_maly Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 16:17

        coś musiało być na rzeczy ;-)
        jakieś intensywne myślenie z tamtej strony, które nie pozwoilło Ci
        spokojnie spać ;-)
        • maraquita-79 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 16:23
          mam nadzieję ;-)))
    • ansag Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 16:43
      Mi, na kilkanaście dni przed śmiercią naszego Papieża, przyśniło się, że go
      spotkałam i kazał mi iść na pielgrzymkę i pomodlić się, kiedy umrze...
      • qw994 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 17:09
        I co w związku z tym? To było coś "niesamowitego"? :)
        • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 17:19
          A Ty znowu zabawę psujesz :P ;) Gdzie moja łopatka??
          • qw994 Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 17:24
            Ha ha ha!!! :) Jesteś boska! :))
            • 2szarozielone Re: sytuacje niesamowite 06.01.08, 17:29
              ;))))))
    • misia12347 Pochwale się :) 07.01.08, 12:01
      Jak byłam mała, to umiałam przewidzieć, kiedy nas okradną (albo beda
      próbowali). W noc poprzedzającą kradzież śnił mi sie pożar (w
      sennikach oznacza kradzież właśnie) i to do tego stopnia, że
      potrafiłam przewidzieć rozmiar kradzieży (czy będzie mała, czy duze
      włamanie) - w zalezności od tego jak duży i intensywny był pożar.
      (ta sytuacja zdarzyła się parokrotnie, więc ciężko mówic o przydaku
      chyba) Niestety zatraciłam moje niesamowite zdolności z wiekiem :)
    • justysialek Re: sytuacje niesamowite 07.01.08, 13:26
      Jestem osobą dość racjonalną. Nie wierzę w horoskopy, przepowiednie,
      wróżki, amulety itp. Ale jest taka jedna historia, która skłania
      mnie do zastanowienia.
      Kiedyś wracając z gór wpadliśmy po drodze do babci na wieś. Nie było
      tam telefonu i komórek wtedy też nie mieliśmy. Przyjechaliśmy
      wieczorem. Rano wstaliśmy - tata jakiś nieswój, powiedział, że mu
      się jakieś głupoty śniły i potem już nie mógł zasnąć.
      Nagle wpada sąsiadka, zupełnie blada i mówi, że właśnie dzwonili z
      Łodzi, że ojciec mojego taty zmarł wczoraj wieczorem na zawał serca.
      Po jakimś czasie, jak już się wszyscy trochę wypłakali tata
      powiedział: "Wiecie, co mi się śniło wczoraj? - że ojciec przyszedł
      do mnie i się pożegnał."
      Dodam, że mój tata nie jest przesądny, nie wierzy w duchy, nawet w
      Boga nie wierzy. Jest typowym racjonalistą, który uważa, że po
      śmierci idzie się do piachu i koniec. Jest osobą skrytą i z ojcem
      nie łączyły go bliskie relacje. Śmierć dziadka była dość nagła, nie
      by przewlekle chory.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka