kk_s
08.01.08, 23:25
Jesteśmy razem 4 lata. Od jakiegoś czasu trochę nam się nie układa.
Nie ma tragedii, ale mogłoby być lepiej.
Nie wieszajcie na mnie psów, za to co zrobiłam, wiem że sprawdzanie faceta wg
Was jest BE. Chcę usłyszeć Wasze zdanie na temat tego, co on robi.
Postanowiłam założyć sobie drugie GG i gadać z nim jako jakaś tam dziewczyna,
która znalazła na forum jego numer.
Gada nam się świetnie - tzn. mi jako tej "nowej" (przyjmijmy, że tak będę
pisać) i jemu.
On codziennie zagaduje, żartuje i wszystko jest zupełnie tak, jak z nami na
początku (też poznaliśmy się przez GG).
Rozmowy, codziennie miłe, toczą się od kilku dni. Coraz bardziej prywatne i
osobiste. Uczuciowe. Skierowałam temat na seks i jego związki. Powiedział, że
jest sam, z ostatnią dziewczyną był 3 lata i nie ważne dlaczego się rozstali -
nie chciał o tym mówić.
Natomiast bardzo chętnie rozmawia o seksie, pozycjach, miejscach,
możliwościach, flirtuje i kokietuje. Jest całkowicie bezpośredni w rozmowach
"damsko-męskich". Pisze już nawet, że ona będzie na górze, a on na dole, albo,
że najchętniej pokocha się z nią (!) od tyłu, trzymając jej piersi w swoich
dłoniach.
Nie będę więcej opisywać...
Rozmowy są też o innych rzeczach, ale seks, relacje damsko-męskie i flirt są
na początku dziennym. On oczywiście robi sobie autoreklamę, mówi jaki to nie
jest och i ach i co najgorsze, ściemnia (mowa o mnie, bo podobno mnie nie ma).
Kiedy ja pytam co robi, odpowiada, że siedzi w biurze i segreguje dokumenty -
w tym samym czasie oczywiście gada z "nową".
Albo jak dzwonię i pytam czy wyszedł już do pracy, mówi, że tak, a wciąż
siedzi w domu i z nią gada.
Po kilkunastu "upojnych" rozmowach po nocach, padła propozycja spotkania.
Zaproponowałam ja (na początku się nie zgodził), ale on później odbił piłeczkę...
No i teraz nie wiem co robić...
Mam dwie opcje.
Sama tam iść i strzelić mu w pysk - zrozumie w ułamku sekundy.
Podstawić koleżankę i zobaczyć jak sytuacja się rozwinie...
Jakieś opinie?