Dodaj do ulubionych

Jaką kwotą trzeba dysponować?

15.01.08, 20:06
Założyłam taki wątek na ŚiW ale tam mało osób zagląda, a zależy mi na
odpowiedziach więc kopiuję go tutaj.

Jako biedni studenci bez dochodów (na razie) zaczynamy myśleć o ślubie.
Zapłacą za niego rodzice jako, że nie chcą słyszeć, ze będzie inaczej, a poza
tym za wszystko podejrzewam trzeba płacić wcześniej, a my na dorobku będąc nie
wyłuskamy zbyt dużo. No więc mam pytanie do Was. Ile muszę mieć na wesele dla
około 50 osób w domu weselnym pod Wrocławiem (tak średnio ile potrzeba) wraz z
DJ-em, alkoholem, ciastami, jedzonkiem, fotografem, dekoracją sali itd, ale
bez szaleństw, czyli bez rzeźb lodowych tudzież fontanny z czekolady. I tu
rzucam tak nieśmiało kwotę 20 tyś... Czy starczy?
I czy za 1500 zł zdołam się ubrać (suknia wieczorowa, nie "ślubna"), pomalować
(sama), uczesać(u fryzjera)...?
Bardzo proszę o odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • lobuz.z1 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 20:14
      "Jako biedni studenci bez dochodów (na razie) zaczynamy myśleć o ślubie."


      He he he he. Na dobre i na zle....
      Nie robic wesela. Pieniadze zaoszczedzic.
      Pieknie sie wasz zwiazek zapowiada. Biedni bez dochodow!
      Slub brac, skoro musicie, ale nie robic wesela. Bez sensu.
      Na wesele zawsze jest czas.

      • aabigail Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 20:17
        Po co złośliwości?
        Lepiej na tym forum zadawać tylko pytania? Dobra to tak: czy 20 tys. wystarczy
        na wesele dla 50 osób?
    • modliszka24 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 20:27
      licz ok 100-150 zł na osobę no i resztę wszystkie pierdoły to juz jest dobry
      samochód a po co te całe zamieszanie szkoda kasy obiad z rodzicami i koniec
      • prezes_pan Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 20:33
        Dziewczyna prosi o konkret, a wy jej tu gadki umoralniające Ciotki-Klotki
        wstawiacie. Jak chce wesela z przytupem na koszt rodziców, no to niech ma -
        zazdrościcie?!

        Nie jestem specjalistą od ślubów ale 10.000 zł na konsumpcję dla 50 osób
        wystarczy chyba spokojnie (200 zł od twarzy), a druga dycha musi starczyć na resztę.
    • iberia.pl Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 20:33
      hmm ciekawe czy jako : " Jako biedni studenci bez dochodów "
      bedziecie mieli gdzie mieszkac-oczywiscie mam na mysli bez
      tesciow...?
      • aabigail Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 20:38
        > hmm ciekawe czy jako : " Jako biedni studenci bez dochodów "
        > bedziecie mieli gdzie mieszkac-oczywiscie mam na mysli bez
        > tesciow...?

        To że teraz jestesmy studentami nie znaczy ze całe życie nimi będziemy. Pytanie
        było o koszty wesela. Nie ma to chyba nic wspólnego z mieszkaniem...
        • iberia.pl Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 20:44
          no widzisz dla mnie slub jest scisle zwiazany ze ...wspolnym
          mieszkaniem, bez tesciow.No ale lepiej unikac odpowiedzi jesli jest
          niewygodna....
          Szczescia zycze.
        • maretina Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 16.01.08, 08:22
          zeby zalozyc rodzine, najpierw nalezy byc SAMODZIELNYM. darujcie
          sobie na razie slub.ocieracie sie o smiesznosc.
          • iberia.pl Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 16.01.08, 16:25
            maretina napisała:

            > zeby zalozyc rodzine, najpierw nalezy byc SAMODZIELNYM. darujcie
            > sobie na razie slub.ocieracie sie o smiesznosc.

            no co TY! Przeciez slub studentow to JEST wyraz doroslosci :-DD
    • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 20:40
      "Jako biedni studenci bez dochodów (na razie) zaczynamy myśleć o ślubie."

      :/ mdli mnie

      "Zapłacą za niego rodzice"
      mdli mnie bardziej

      "kwotę 20 tyś"

      mam spazmy
      ........................................

      Nie lepiej te pieniądze w mieszkanie zainwestować? Co Wy studiujecie?
      Turystykę, pedagogikę, że nie potraficie życia ogarnąć??
      ........................................
      ale niech będzie ...

      Suknie o ile nie chcesz wyglądać jak beza
      www.modena-salon.pl/img/main-image.jpg
      można SPOKOJNIE kupić polecam google.pl
      www.sukniemaja.pl/ - we Wrocławiu znajdziesz coś podobnego zapewne

      Moja będzie BARDZO skromna:
      bp2.blogger.com/_qjpwnPW4c1o/RvQuaN-8O8I/AAAAAAAACIw/zl6f3a9srCI/s1600-h/DLGiovannaw.jpg
      pewnie pomyślisz, że jest NIE ŚLUBNA...
      Ale ja mam spazmy na myśl, że mam na kieckę którą raz ubiorę wydać parę tysięcy i później kisić w szafie, albo odsprzedać za połowę.
      Mimo iż ja nie będę miała ograniczeń ślubnych - wezmę tylko cywilny dla kilku osób -resztę mam GDZIEŚ ;]
      • aabigail Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 20:47
        A mnie mdli jak odczytuję z odpowiedzi, że skoro ktoś wyda mało to ja tez mam.
        niepotrzebnie tu pisałam. Grrr...
        • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 20:57
          Mogłaś napisać post bez nacisku na biedną pasożytującą studentkę –mnie razi takie coś.
          A co do wesela….
          Nie no jasne... wydawaj JAK NAJWIĘCEJ... drzyj od Rodziców ile wlezie w końcu studentka jesteś to Ci się należy

          Widzisz ja Ci napisze JESZCZE RAZ mnie stać na moje wesele, stać mnie żeby było PIĘKNE, DROGIE I BOGATE i nie muszę żebrać u Rodziców
          Ale człowiek ma coś takiego jak ROZSĄDEK
          20tyś lepiej wrzucić w mieszkanie, zrobić skromny cywilny, a jak się dorobicie to róbcie coś hucznego ZA SWOJE.
          Rozumiem, że ten pomysł Ci się nie podoba bo jest MAŁO WESELNY… no ale zdaje sobie sprawę, że niektórzy ludzie po prostu musza tak jak Ty.
          Ale później nie zakładaj wątków, że mieszkasz z mężem i 2 dzieci w jednym pokoju u Rodziców za jedną średnią krajową.

          Czasami ludzka bezmyślność mnie aż razi.

          Mimo wszystko mam nadzieje, że będziesz miała piękną ceremonie.
          • lobuz.z1 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:14
            > 20tyś lepiej wrzucić w mieszkanie, zrobić skromny cywilny


            No, ale starzy moga nie dac im forsy na mieszkanie.
            Dadza natomiast na wesele. -)))

            Trzeba forse wydac szybko. Co bedziemy mlodym madrze radzic.
            Doradzmy im glupio. Przepiepszyc 20 kola. Wezcie se potem kredyt z banku na 50
            lat. O!
            • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:15
              masz racje, a ja głupia im o mieszkaniu pisałam...
              musze zacząć żyć, albo chociaż myśleć jak ludzie PRZECIĘTNI
              • lobuz.z1 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:22
                Oni nie sa przecietni.
                Oni sa biednymi studentami bez dochodu i planuja slub na koszt starych.
                To jest ponad przecietnie wybuchowa mieszanka.


                • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:27
                  nie... tak robią przeciętni ludzie, a później wyjadą za granice na zmywak
                  Pieniądze które Rodzice przez tyle lat inwestowali w ich edukacje pójdą na marne, a oni będą się cieszyć, ze wyrwali się z szarej Polski (bilety również na koszt Rodziców)
                  • dzikoozka zwracam uprzejmie uwagę 16.01.08, 14:32
                    "Zapłacą za niego rodzice jako, że nie chcą słyszeć, ze będzie
                    inaczej"
                    że to rodzice chcą tego wesela nie mniej niż ich dzieci.
                    I sami chcą za nie płacić. Nikt nie powiedział, ze w przyapdku
                    rezygnacji z wesela dadzą im gotóweczkę do ręki na mieszkanie.

                    Skoro i rodzcom, i młodym, takie rozwiazanie odpowiada, moze nie ma
                    sensu go oceniać?
      • shayah Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:37
        Piękna ta Twoja sukienka. Gratuluje gustu i dobrego smaku :)
      • trusia29 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:08
        disa, towja wypowiedz mnie zemdliła
        a gdzie dziewczyna napisała o sukience jak beza? a nawet jesli beza
        jej sie podoba to jej sprawa
        pytala o koszty wesela, a ty swoje załosne komentarze nie na temat
        sobie daruj
      • lajton Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 16.01.08, 11:40
        Disa,co do sukni - przepiekna. Ja podobnie - ale dłuższą.
        • dzikoozka Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 16.01.08, 14:33
          ładna, ale spłaszcza biust....
      • kitty4 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 17.01.08, 08:54
        Mam takie małe, skromne pytanie, jeśli mogę oczywiście modową
        wyrocznię forum Moda o cokolwiek zapytać ...?
        A w co ty zamierzasz tę kieckę ubierać ? Bo ja z języka polskiego
        znam tylko pojęcie - "założyć coś na siebie" .

        "..Ale ja mam spazmy na myśl, że mam na kieckę którą raz ubiorę
        wydać parę tysięcy..."
    • misia12347 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 20:50
      Po pierwsze: Gratulacje :) Nie wiem dokładnie, za ile uda Ci się
      wyprawić weselisko, ale koszty dość mocno zależą od regionu,
      wielkości i jakości sali jaką wynajmiecie, menu - ilości i jakości
      potraw, itd, tak więc najlepiej zadzwonić do tej knajpy, w której
      chcecie się bawić, sprawdzić tez dostępne terminy, itd. Część się
      zwróci razem z prezentami :)
      • 83kimi Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 20:59
        Ja myślę, że da się za dużo mniej. Moja siostra wychodziła za maż
        kilka lat temu (ceny chyba tak bardzo się nie zmieniły), miała ładne
        wesele i wszystko wyniosło mniej - musisz po prostu dobrze
        wszystkiego poszukać, nie decydować się pochopnie na lokal czy
        sukienkę, nie kupować alkoholu w markecie, tylko znaleźć tanią
        hurtownię lub kogoś, kto przywiezie zza granicy itp. Powodzenia!
        • ewik_75 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 16.01.08, 11:36
          83kimi napisała:

          > Ja myślę, że da się za dużo mniej. Moja siostra wychodziła za maż
          > kilka lat temu (ceny chyba tak bardzo się nie zmieniły),

          zmieniły się i to bardzo.

          Wzrosły ;(
    • ofelia1982 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 20:54
      Disa, jej nie obchodzi jak TY bedziesz miala suknie na wesele i czy
      bedzie prosta, z koronka czy zielona. Pyta ile moze kosztowac wesele!
      Dlaczego wstawiacie tu swoje osobiste przemyslenia odnosnie jej
      decyzji??
      Abigail - 20 tys powinno wystarczyc jesli zrobisz skromnie. ustal
      menu najpierw - to jest duzy koszt wiec od tego ile wydasz na osobe
      zalezy calosc. Ja mysle ze za 20 tys sie da.
      Aha - i gratuluje decyzji! moze nie pasuje do tego pseudo
      nowoczesnego forum, ale ja sadze, ze jest dojrzala i fajnie ze
      chcecie byc ze soba mimo braku kasy. ona przyjdzie potem.
      • aabigail Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 20:58
        Dzięki. Widzę, że są jednak na tym Forum osoby, które nie patrzą na innych przez
        pryzmat "ja". Ja tak nie lubię to inni też nie powinni.
        Cieszę sie, ze powinno wystarczyć na skromne wesele. A może ktoś ma
        doświadczenia co do takiego ślubu (w sensie, ze ok. 50 osób) i może powiedzieć
        ile wydał.
        • misia12347 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:03
          Sorry, ale źle trafiłaś :) :) Na tym forum są samotne singielki
          przeżywające romans z poniżającym je samcem alfa, samotne singielki
          bez samca alfa i mężatki z 20-letniem stażem, ewentualnie wyzwolone
          kobitki w konkubinacie nie planujące ślubu :) :)

          To jest link do forum: Ślub i wesele, tam powinni być na bieżąco :)
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=619
          • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:07
            o! wypraszam sobie ;]
            ani samotna, ani singielka, ani nie poniżana, ani nie wyzwolona konkubina, ani nie meżatka z 20 letnim stażem, a ślub planuję ;D
            • ofelia1982 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:09
              taak, juz wiemy nawet jaka suknie bedziesz miala, spoko
              • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:13
                ładna, prawda?
                :]
                • ofelia1982 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:21
                  ladna
                • ewik_75 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 16.01.08, 11:32
                  zwykła...

                  IMHO nic specjalnego.

                  Latem chadzam w podobnych do pracy ;)
          • nutopia Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 17.01.08, 10:25
            misia12347 napisała:

            > Sorry, ale źle trafiłaś :) :) Na tym forum są samotne singielki
            > przeżywające romans z poniżającym je samcem alfa, samotne
            singielki
            > bez samca alfa i mężatki z 20-letniem stażem, ewentualnie
            wyzwolone
            > kobitki w konkubinacie nie planujące ślubu :) :)


            cholera nie pasuję do żadnego typu..
      • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 20:59
        ej!!! Pokazałam jej ładną tanią wersje sukienki ślubnej ;D

        wybacz, ale sama się prosiła "biedna studentka drze kasę na ślub"
        Ja się cieszę jak inni ludzie pokazują mi, że z pieniędzmi można zrobić coś fajniejszego niż wydać na głupotę :D
        • aabigail Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:05
          Dla Ciebie głupota jest wydawanie pieniędzy na ślub i wesele, a dla mnie np. na
          imprezy. Ale nie chciałam rozmawiać o światopoglądzie. Każdy robi to, co chce.
          • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:08
            no popatrz, a ślub to najbardziej kosztowna impreza ;D

            z tym, że mnie imprezy relaksuja i lepiej mi sie później pracuje -czytaj ZARABIA PIENIĄDZE tak samo fitness, basen, kawki na mieście ;D
            ślubu sie raczej do tego zaliczyć nie da ;D

            ale powodzenia ;]
            • ofelia1982 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:11
              ojejkujejku jaka jestem fajna. chodze na "kawki" i "imprezki" i
              ciesze sie, ze jestem zepsuta.
              • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:12
                a co to ma do zepsucia?
                ja napisałam dziewczynie jak rozsądniej można wydać te pieniądze a Ty od razu swe kompleksy wylewasz ... nie ładnie.... nie ładnie ;]
                • 83kimi Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:14
                  Ale dziewczyna ma życzenie tak wydać te pieniądze i prosi o radę
                  osoby, które wiedzą ile wszystko kosztuje - ona nie pyta co ma
                  zrobić z 20 tys.
                  • trypel Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:17
                    Ale co ona opowiada że jest biedną studentką... jakby była biedna to by nie
                    wyrzucała w błoto 20 tys - logiczne :)
                    • 83kimi Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:19
                      Może jej marzeniem jest takie wesele? Ja bym np wolała za te 20 tys
                      sobie wyskoczyć w jakieś egzotyczne miejsce, ale potrafię zrozumieć,
                      że ktoś ma inne potrzeby.
                      • trypel Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:21
                        Ja mam tez różne marzenia (np Am. Południową) ale na razie mnie nie stac więc
                        nie jadę :)
                        Niech sobie nawet spali banknot po banknocie tylko niech nie okresla sie per
                        "biedna studentka"
                      • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:21
                        "Może jej marzeniem jest takie wesele?" a podobno to ja jestem pusta i płytka ;D

                        :D
                        ale staram się zrozumieć marzenia takich nierozsadnych ludzi
                    • ofelia1982 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:21
                      ona Ci nie mowi, na co masz wydac swoje 20 tys.
                      najlepiej hajtnij sie z disa, pasujecie:)
                      • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:24
                        Twój argument mnie POWALIŁ
                        Ale rozumiem, że to dlatego iż jesteś na jej „ślubowym poziomie”

                        Widzisz… niech BIEDNE STUDENTKI robią sobie wesela za pieniądze Rodziców, niech później mieszkają u nich – ciekawie będzie czytać wątki „mamy 3dzieci i jeden pokój u Teściów, a ich pies sika po mieszkaniu”
                        :D będę miała rozrywkę
                        • 83kimi Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:26
                          A co powiesz na moją siostrę, o której pisałam wcześniej?
                          Dodam, że prezenty, które teraz robi rodzicom, to np opłacanie
                          pokoju na wczasach.
                          • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:31
                            „Opłacanie pokoju na wczasach”
                            -miły gest, ale mnie nie powalił na kolana

                            Czepiam się może dlatego, że my jesteśmy nauczeni inwestować w przyszłość, a nie ulotną chwilę i każde to co osiągnęło –zawdzięcza SOBIE wychowaniu i edukacji.
                            Nigdy w życiu nie wydałabym pieniędzy Rodziców na ślub – ale zdaje sobie sprawę, że innym to nie przeszkadza
                            • 83kimi Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:36
                              Wiesz, ja też potępiam wydawanie wszystko na przyjemności i na koszt
                              innych, ale nie można wyciągać wniosków na podstawie jednego postu,
                              bo są tysiące sytuacji i osób. Widzisz, moja siostra miała ślub na
                              koszt rodziców, ale teraz żyje samodzielnie, dobrze jej się powodzi
                              i stara się odwdzięczyć rodzicom - uważam, że nic w tym złego.
                              Natomiast postawa roszczeniowa albo wydawanie kasy, ktorej się nie
                              ma - sensu nie ma, jednak w sytuacji, gdy ktoś zadaje konkretne
                              pytanie "czy 20 tys wystarczy?" sądzę, że komentarze są zbędne. Co
                              innego, gdyby post brzmiał "robić wesele czy nie?"
                        • ofelia1982 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:31
                          taaaa...nie sadze zeby istnialo cos takiego jak "ślubowy poziom"

                          www.google.com/search?sourceid=navclient&ie=UTF-
                          8&rls=DVXA,DVXA:2004-39,DVXA:en&q=%22%c5%9blubowy+poziom%22

                          a poza tym juz od 7 lat nie jestem na garnuszku rodzicow i stac mnie
                          na wesele bez ich pomocy. wiec Twoja teoria pada.

                          kazdy zyje jak chce - ja CI disa nie mowie, ze masz sciac wlosy albo
                          przestac pisac takie rzeczy na forum. wiec jesli ona chce od
                          rodzicow 20 tys i oni chca jej za slub zaplacic to super! a jeszcze
                          drążąc temat "wykorzystywania" rodzicow - to policz ilu Twoich
                          znajomych ma mieszkania kupione przez ich rodzicow, moze niektorzy
                          maja samochody he??
                          Straszna ekstremistka jestes, wiesz?
                          • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:36
                            no chyba juz lepiej ten samochód dostać niż przeżreć 20tyś :]
                            właśnie tu jest różnica – w rozsądku

                            Czy jak byłaś mała i dostałaś jakieś pieniądze leciałaś je przeżreć z koleżankami?
                            Czy odkładałaś na coś większego i fajniejszego?
                            Ja z tych co odkładały ;] ale czasami w granicach rozsądkuskubały przyjemność.

                            ale rozumiem, że mogą być kobiety które kierują się hormonami i emocjami i po prostu MUSZĄ mieć ten ślub –nie ważne za czyje ważne żeby był piękny :]
                            • ofelia1982 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:44
                              wlasnie o to chodzi disa, ze sama sie stawiasz jako tlo do porownan,
                              mimo, iz nikt Cie o to nie prosi..co z tego, ze ja bym zrobila maly
                              slub albo nie hajtnela sie dopoki nie wyszlabym z narzeczonym "na
                              swoje"..? ludzie sa rozni i maja rozne poglady i nie mozesz pisac,
                              ze jak ona bedac studentka chce slubu to ma hormony etc. moze ma PO
                              PROSTU takie poglady i one wcale nie sa gorsze od Twoich..
                              jakby Cie zapytala "Co sadzisz o zrobieniu slubu w mojej sytuacji?",
                              to pisz co sadzisz. ale jak ona pyta czy 20K wystarczy, a Ty
                              wklejasz zdjecia swojej sukni slubnej i sugerujesz zeby lepiej
                              kupila samochod, to albo jest z Toba ostro nie tak albo jestes
                              skrajna egocentryczka.

                              PS: Wiem, wiem, zaraz napiszesz tradycyjnie, ze jestes skrajna
                              egocentryczka i sie tym chelpisz.
                              • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:58
                                "Wiem, wiem, zaraz napiszesz tradycyjnie, ze jestes skrajna egocentryczka i sie tym chelpisz"

                                -nigdy nie twierdziłam inaczej :]

                                już wyżej pisałam, że gdy ja robie głupią rzecz w życiu cieszę się, że ma osoby obok siebie które potrafią pokazać mi inna płaszczyznę – której ja mogę nie dostrzec, albo uważać, że jest błędna –ludzką rzeczą jest mylić się.

                                Widzisz jak kupuje sobie nowy gadżet ZAWSZE konsultuje się z Bratem
                                Dzięki temu oszczędzam … Brat pokazuje mi sprzęty, modele, lepsze zamienniki –ja ich nie widziałam bo się mniej znam…
                                A równie dobrze mógłby patrzeć jak powiększam swoja kolekcje jak wydaje pieniądze na 2 rzeczy, a mogę kupić to taniej w 1.
                                Ludzie są omylni więc czasami miło posłuchać czyjegoś zdania.
                                Ja rozumiem, że chęć ślubu biednej studentki za pieniądze Rodziców może być silniejsza od rozsądnego zainwestowania pieniędzy… po prostu aż przykro się robi jak się czyta jak ludzie nie szanują pieniędzy.
                                • ofelia1982 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:06
                                  co, alergen sie juz wybiegal?
                                  jasne disa, masz pewnie ergonomiczne podejscie do zycia i Ci to duzo
                                  oszczedza, ale nie uszczesliwiaj ludzi na sile i nie zachowuj sie
                                  jak nawiedzony swiadek jehowy, ktory na proste pytanie, na ktore
                                  mozna de facto odpowiedziec "tak" lub "nie" - wkleja zdjecia swojej
                                  wlasnej sukni slubnej i probuje oswiecac innych w dziedzinie
                                  gospodarowania kasa.
                                  • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:12
                                    śpi... powąchał drzwi balkonowe i postanowił spać dalej ;]
                                    więc czekam, aż mu sie zachce ;]

                                    mam EKONOMICZNE czytaj ROZSĄDNE podejście do życia -a to różnica :]
                                    • ofelia1982 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:14
                                      no to chyba koniec z mojej strony, dla mnie wszystko obgadane.
                                      pozdro dla alergena
                    • ansag Trypel! 15.01.08, 21:36
                      trypel napisał:

                      > Ale co ona opowiada że jest biedną studentką... jakby była biedna to by nie
                      > wyrzucała w błoto 20 tys - logiczne :)

                      Czy nie rozumiesz, że może rodzice nie dadzą jej 20 tys. od tak? Albo ślub za
                      ich pieniądze, albo nic - przecież mogli postawić taki warunek.
                      A Ty...? Co byś wybrał?
                      • trypel Re: Trypel! 15.01.08, 21:39
                        Nie wziął bym od rodziców kwoty której w razie czego nie mógłbym natychmiast
                        oddać. Odpada.
                        Wolałbym slub za rok czy dwa albo skromniejszy :)
                        • ansag Re: Trypel! 15.01.08, 21:44
                          A skąd wiesz, że uzbierali by przez rok, albo dwa?
                          Skromniejszy? 50 osób to i tak baaardzo skromnie, po 25 osób z każdej rodziny.
                          Przecież to ledwo rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, może ich dzieci albo
                          żony/mężowie, chrzestni i wsio.
                          A skąd pewność, że w razie czego natychmiast musiałbyś im oddać? Może śpią na
                          forsie i te 20 tys. to dla nich żaden wydatek?
                          • trypel Re: Trypel! 15.01.08, 21:56
                            Dorosłość oznacza przynajmniej dla mnie odpowiedzialność za własne czyny :)
                            Jesli byłbym "biednym" studentem to usiłowałbym przekonać Rodziców że 20 tys
                            możemy spożytkować w rozsądniejszy sposób. A jesli oni by sie uparli to
                            oznaczałoby to chyba że to slub dla nich a nie dla mnie wiec niech go sobie
                            wyprawiają... bez nas:)
                      • nadinka_nadinka Re: Trypel! 15.01.08, 21:48
                        ansag napisała:

                        > trypel napisał:
                        >
                        > > Ale co ona opowiada że jest biedną studentką... jakby była biedna to by n
                        > ie
                        > > wyrzucała w błoto 20 tys - logiczne :)
                        >
                        > Czy nie rozumiesz, że może rodzice nie dadzą jej 20 tys. od tak? Albo ślub za
                        > ich pieniądze, albo nic - przecież mogli postawić taki warunek.
                        > A Ty...? Co byś wybrał?

                        Ja nie Trypel, ale zaszokowało mnie Twoje przypuszczenie. W sumie ich pieniądze
                        mogą sobie stawiać najdziwniejsze warunki. Proszący jest zawsze w gorszej pozycji.
                        A na pytanie skierowane do Trypla odpowiem, że powiedziałabym, żeby się wypchali
                        tymi pieniędzmi. Są ważniejsze wydatki niż impreza weselna dla ciotek.

                        • ansag Re: Trypel! 15.01.08, 22:05
                          > Ja nie Trypel, ale zaszokowało mnie Twoje przypuszczenie. W sumie ich pieniądze
                          > mogą sobie stawiać najdziwniejsze warunki. Proszący jest zawsze w gorszej pozyc
                          > ji.
                          > A na pytanie skierowane do Trypla odpowiem, że powiedziałabym, żeby się wypchal
                          > i
                          > tymi pieniędzmi. Są ważniejsze wydatki niż impreza weselna dla ciotek.

                          A ja bym z chęcią je przyjęła, jeśli poważnie myślałabym o ślubie z moim
                          facetem. Czemu nie? Lepiej mieć ślub dla ciotek, niż nie mieć nic. Takie jest
                          moje zdanie.

                          Co do Trypla, no to zakładamy, że nie da się ich przekonać. Też się nie zgadzasz?
                          Nie rozumiem Was :)
                          • nadinka_nadinka Re: Trypel! 15.01.08, 22:10
                            Jeżeli rodzice nie chcieliby uszanować mojej woli wydania pieniędzy w inny
                            sposób (mieszkanie, samochód, podróż pośluba, agd do domu itd.) to niech sami
                            wynajmą salę, zaproszą gości i się bawią, bo chyba tylko o to im chodzi w takim
                            przypadku. Dla mnie wesele nie jest niczym ważnych, swojego nie chciałabym nawet
                            gdybym spała na forsie, na inne staram się nie chodzi. Być może dlatego nie
                            rozumiem tego pędu do cyrku :-)
                          • trypel Re: Trypel! 15.01.08, 22:12
                            Zakładam że mam córke i ona chce slub. To dla mnie ważne jest co ONA chce a nie
                            co ja w tej sytuacji. Jesli upieram sie przy swoim a widze że ona sie nie bardzo
                            na to zgadza to jestem d*pa wołowa a nie ojciec.
                            Wiec reasumując jesli Rodzice upierali by sie przy swoim (nie moi) to byłby to
                            powód żeby sie bardzo pogniewac i zrobic miły i cichy sympatyczny slub dla
                            przyjaciół:)
                            • ansag Re: Trypel! 15.01.08, 23:11
                              Miałeś się postawić w sytuacji syna, a nie ojca! :P
                              • trypel Re: Trypel! 16.01.08, 08:19
                                Byłem w sytuacji syna 15 lat temu :)
                                Parcie na ślub koscielny i impreze spędową z rodziną jakiej w zyciu nie
                                wiedziałem że istnieje zaowocowało 3dniową imprezą na grillu w towarzystwie
                                przyjaciół i brakiem kontaktu z rodzina przez pół roku.

                                aha - nie żałuje :)
                      • maretina Re: Trypel! 16.01.08, 08:25
                        ansag napisała:

                        >
                        > Czy nie rozumiesz, że może rodzice nie dadzą jej 20 tys. od tak?
                        Albo ślub za
                        > ich pieniądze, albo nic - przecież mogli postawić taki warunek.
                        > A Ty...? Co byś wybrał?
                        rozsadny czlowiek wybralby samodzielnosc i zarobilby na slub sam.
                        nawet jesli kiecka bylaby za 200 pln. ktos kto bierze slub powinien
                        byc samodzielny, nie moze skakac tak jak rodzice zagraja. jesli tak
                        robi, to znak, ze powinien jeszcze pobawic sie w dom w piaskownicy a
                        nie rodzine zakladac.
                        • ansag Re: Trypel! 16.01.08, 10:23
                          No tak, najlepiej harować do 40-tki, żeby odłożyć te marne parę groszy -
                          oczywiście zakładam, że w tym czasie wynajmuje się mieszkanie (i płaci około
                          1500-2000 za miesiąc), albo wzięło kredyt na 30 lat (i spłaca około 1200-1500 na
                          m-c), żeby kupić własne, bo przecież z rodzicami, to nie można, i po 30 latach
                          bycia ze sobą w końcu wziąć ten wymarzony ślub! A dzieci? A co tam, nie szkodzi,
                          że babka już nie może, przecież i tak jest na to za stara, to niech się nie bawi
                          w dzieci!

                          Czyż nie, Maretinko?
                          • maretina Re: Trypel! 16.01.08, 11:51
                            chrzanisz az milo:)
                            nie trzeba na slub oszczedzac do 40. mi zajelo to kilka miesiecy,
                            starczylo na sukienke i na czesc przyjecia. mama dolozyla mi tylko
                            symboliczna kwote. moj maz mogl brac od rodzicow, ale nie chcial.
                            a co do kredytu na 30 lat... wlasnie go podpisalam. kupilismy
                            wieksze mieszkanie. takie czasy, ze za gotowe to maly promil ludzi
                            zyje.
                          • iberia.pl Re: Trypel! 16.01.08, 16:30
                            ansag napisała:

                            > No tak, najlepiej harować do 40-tki, żeby odłożyć te marne parę
                            groszy - oczywiście zakładam, że w tym czasie wynajmuje się
                            mieszkanie (i płaci około 1500-2000 za miesiąc), albo wzięło kredyt
                            na 30 lat (i spłaca około 1200-1500 na m-c), żeby kupić własne, bo
                            przecież z rodzicami, to nie można, i po 30 latach
                            > bycia ze sobą w końcu wziąć ten wymarzony ślub! A dzieci? A co
                            tam, nie szkodzi,że babka już nie może, przecież i tak jest na to za
                            stara, to niech się nie bawi w dzieci!
                            >
                            > Czyż nie, Maretinko?

                            doopa a nie prawda, od kiedy to zeby miec dzieci jest konieczny
                            slub??
                            • mala_mee Re: Trypel! 16.01.08, 16:39
                              iberia.pl napisała:
                              > doopa a nie prawda, od kiedy to zeby miec dzieci jest konieczny
                              > slub??

                              Niektórym to jest potrzebne dla własnego świętego spokoju. Taki jest
                              przyjety porzadek i chcą iść po kolei.
                              • iberia.pl Re: Trypel! 16.01.08, 19:02
                                mala_mee napisała:

                                > iberia.pl napisała:
                                > > doopa a nie prawda, od kiedy to zeby miec dzieci jest konieczny
                                > > slub??
                                >
                                > Niektórym to jest potrzebne dla własnego świętego spokoju. Taki
                                jest przyjety porzadek i chcą iść po kolei.


                                OK, ale idac po kolei to najpierw chyba trzeba byc samodzielnym
                                finansowo....a to jakos nie ma miejsca w przypadku autorki watku.I
                                nie mam na mysli tego, ze rodzice im zaplaca za wesele.Pytanie z
                                czego bede sie utrzymywac po slubie....z kieszonkowego od rodzicow?
                                • ewik_75 OK, tyle, ze 16.01.08, 19:31
                                  to nie jest tematem tego wątku.
                                • ansag Re: Trypel! 16.01.08, 19:51
                                  > OK, ale idac po kolei to najpierw chyba trzeba byc samodzielnym
                                  > finansowo....a to jakos nie ma miejsca w przypadku autorki watku.I
                                  > nie mam na mysli tego, ze rodzice im zaplaca za wesele.Pytanie z
                                  > czego bede sie utrzymywac po slubie....z kieszonkowego od rodzicow?

                                  Boże, na razie studiują i rodzice MUSZĄ ICH UTRZYMYWAĆ, nie wiedziałaś? PO
                                  ślubie też pewnie przez jakiś czas NADAL będą studiować.
                                  A jeśli rodzice chcą im zrobić ślub, to co w tym złego?!
                            • ansag Re: Trypel! 16.01.08, 19:48
                              Achaaaa... :D Czyli teraz to już bez ślubu?! :D
                              Kocia łapa w modzie?
                              • ewik_75 Re: Trypel! 16.01.08, 21:22
                                nie wiedziałaś?
                                Od dawna!
                        • mala_mee Re: Trypel! 16.01.08, 10:38
                          Na szczęście nie wszyscy sa rozsądni.
                          Na szczęście są rodzice, którzy chcą urzeczywistnić marzenia córki.
                          Bo nic nie zrobicie z tym, ze takowe są.
                          Jak chce - niech ma takie wesele jak sobie wymysliła.
                          We Wrocławiu i okolicach za osobę musisz liczyć przynajmniej 150 od
                          osoby. Więc są szanse, ze te 20 tyś starczy. Bez szaleństw
                          sukienkowych.
                          • maretina Re: Trypel! 16.01.08, 11:53
                            rozsadek jest zaleta a nie wada. jesli lubisz ludzi lekkomyslnych,
                            ktorzy rzeczywistosc maja gdzies, to prosze bardzo. mozna i tak!
                            a co do spelniania marzen corki, zjezdzasz z tematu, bo o ile
                            wyczytalam ktos rzucil sugestie, ze dziewczyna tanczy jak rodzice
                            zagraja. moja wypowiedz dotyczyla tego kontekstu. nie zmienie jej.
                            • mala_mee Re: Trypel! 16.01.08, 11:59
                              Fakt, moglam nie zauważyć, że robi to ze względu na rodziców. Ale to
                              tez jestem w stanie zrozumieć. Wiem, że często ludzie robią coś z
                              zachwoaniem pewnych tradycji czy tylk dalego że rodzina tego
                              oczekuje. I nie buntuja sie przeciwko temu bo moze też tak chcą.
                              A lekkomyslnym szczerze zazdroszczę.
                          • nutopia Re: Trypel! 17.01.08, 10:30
                            mala_mee napisała:

                            > Na szczęście nie wszyscy sa rozsądni.
                            > Na szczęście są rodzice, którzy chcą urzeczywistnić marzenia
                            córki.
                            > Bo nic nie zrobicie z tym, ze takowe są.
                            > Jak chce - niech ma takie wesele jak sobie wymysliła.
                            >
                            no w końcu ktoś to napisał!
                • mandarynka84 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 16.01.08, 17:31
                  A Ty się chwalisz!
                  Oj nie ładnie, nie ładnie...

        • 83kimi Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:06
          Moja siostra, gdy wychodziła za maż, też była biedną studentką,
          rodzice zapłacili za wszytsko, nawet dawali pieniądze dla księdza, a
          teraz jest już kilka lat po ślubie, ma samochód kupiony za gotówkę,
          stać ją na wiele rzeczy, także na to, by kupować rodzicom wspaniałe
          prezenty. Rodzice nie mają obowiązku dawać dziecku na wesele, można
          mieć skromne przyjęcie, ale jeśli jakiś rodzic ma ochotę wyprawić
          dziecku duże przyjęcie weselne - jest to jego prywatna sprawa i
          innym nic do tego. Na pewno to, że biedna studentka będzie miała
          weseke za 20 tys, nie musi sprawić, że będzie całe życie żerowała na
          rodzicach.
          • ansag Dokładnie! n/t 15.01.08, 21:33
        • nutopia Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 17.01.08, 10:27
          disa napisała:

          >
          > Ja się cieszę jak inni ludzie pokazują mi, że z pieniędzmi można
          zrobić coś faj
          > niejszego niż wydać na głupotę :D


          zawsze tak słuchasz innych ludzi?
          a jakieś własne zdanie? jeśli nawet "głupie"?
      • trusia29 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:11
        ofelia1982 napisała:

        > Disa, jej nie obchodzi jak TY bedziesz miala suknie na wesele i
        czy
        > bedzie prosta, z koronka czy zielona. Pyta ile moze kosztowac
        wesele!

        Bo disa lubi zwracac uwagę na siebie zwyczajnie, niestety zamiast
        zalozyć swoj watek o swojej sukience wcina się w cudzy i do tego
        zlośliwie i nie na temat.
        • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:14
          ale moja sukienka juz była milion razy obgadana ;D
          wręcz była obgadywana na FM i sobie ją przywłaszczyłam ;D

          ja o rozsądnym wydawaniu pieniędzy a co niektóre zacieły sie na Disie i jej sukience ;D
          nice ;]
    • dotkneszeptem Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:11
      Osobiście przyklaskuję opiniom osób "rozsądnych". Po tysiąckroć wolałabym te 20
      tysięcy zostawić sobie jako kapitał na przyszłe życie niż wrzucać je w żarcie,
      salę i didżeja.
      O, i też jestem studentką.
      • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:14
        uf...
        a już myślałam, że wszystkie studentki w wieku rozrodczym myślą o jednym WYLANSOWAĆ ŚLUB (najlepiej za czyjeś)
        światło jednak widzę ;D
        :D
        tak wiem podła jestem ;D
        • ofelia1982 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:23
          a i owszem, jestes;)
          • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:25
            przynajmniej nie żebram u Rodziny :D
            i stać mnie na MNIE
            ale zabawnie jest poczytać takie posty ;]
            • ofelia1982 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:33
              ale nie kazdy jest taki "fajny" jak Ty i stad te problemy :D
              • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:38
                masz racje na bezmyślność i głupote ludzi nic się nie da poradzić ;]
            • madzior84 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:16
              Nie wszyscy muszą żebrać o kasę u rodziny. Niektórym rodzina sama proponuje
              pieniądze na konkretne cele i jeszcze się z tego cieszy.;]
    • ansag No niestety, wszystkie stare dewoty się odezwały! 15.01.08, 21:33
      To było do przewidzenia :)
      Myślę, że w 20 tys. spokojnie zmieścicie ślub na 50 osób, Wasze stroje,
      samochód, kamerę, zdjęcia i wszystkie inne pierdoły :)

      Co do płacenia za ślub przez rodziców, to NORMALNE.
      Mówi się, że rodzice panny młodej płacą za przyjęcie, a pana młodego za alkohol
      i garnitur, ale to nie ma znaczenia.

      Nie widzę NIC niestosownego w tym, że ślub zasponsorują Wam rodzice, jeśli ich
      na to stać.

      I bardzo dobrze, że studiujecie! A mieszkać też możecie z teściami jakiś czas.
      Krzywda Wam się nie stanie, jeśli macie dobre stosunki.
      Nie przejmuj się złośliwymi komentarzami starych dewot z tego forum, to u nich
      normalne :P
      • trusia29 Re: No niestety, wszystkie stare dewoty się odezw 15.01.08, 22:04
        ansag napisała:
        Nie przejmuj się złośliwymi komentarzami starych dewot z tego forum,
        to u nich
        > normalne :P

        Popieram, nie przejmuj się.
        • ansag Re: No niestety, wszystkie stare dewoty się odezw 15.01.08, 22:06
          O rany, już myślałam, że dostanę reprymendę, że nie są dewotami, tylko logicznie
          myślą! ;D
          • trusia29 Re: No niestety, wszystkie stare dewoty się odezw 16.01.08, 18:57
            Mysla inaczej, bo same ulozyly sobie zycie inaczej. Ich sprawa
            zreszta, ale po co mecza dziewczyne glupimi uwagami, o ktore nie
            prosila? Bo dewotki zawsze wiedza najlepiej, nawet jak ich sie nie
            pyta.
            • ewik_75 dokładnie tak, Trusiu 16.01.08, 19:01
              nic dodac, nic ująć
      • iberia.pl No niestety, wszystkie stare dewoty się odezw?? 16.01.08, 16:33
        po pierwsze dlaczego obrazasz?
        Po drugie bredzisz.
        Po trzecie nie dla azdego jest NORMALNE, ze rodzice placa za slub-
        tak bylo kiedys, teraz to juz nie jest norma, no chyba, ze na
        glebokiej prowincji na zasadzie:zastaw sie a postaw sie coby ludzie
        nie gadali....
        • trusia29 Re: No niestety, wszystkie stare dewoty się odezw 16.01.08, 18:54
          Prawda - nie dla każdego to normalne. Za swoje drugie wesele
          zaplacilismy z mężem sami, ale zarabialismy juz od kilku lat i
          bylismy "urządzeni", wrecz niemoralne byłoby proszenie rodziców i
          kase. Ale studenci tez maja prawo brac slub i miec wesele, zwlaszcza
          jesli rodzice CHCA placic. Nienormalne jest, kiedy dzieci żądają
          wesela od roziców, gdy tych na to nie stac. A dziewczyna zapytala
          tylko ile to kosztuje, nie prosiła o rady czy wychodzic za mąz na
          studiach czy nie. Wasza krytyka jej decyzji jest nieuzasadniona,
          macie inne poglady na zycie - wasza sprawa. Ale po co zmieniac temat
          watku i dawac rady, o ktore nikt nie prosi, ewntulanie rzucac
          złosliwe komentarze w stylu "ciekawe czy mieszkac tez bedzecie z
          tesciami"?
          • ansag Re: No niestety, wszystkie stare dewoty się odezw 16.01.08, 19:56
            > Prawda - nie dla każdego to normalne.

            Widzisz, dla Iberii nie, a dla wielu innych osób, najzwyczajniej w świecie,
            normalne :)
            Nie każdy śpi na forsie w wieku 25 lat, żeby sobie samemu wesele zrobić, tak jak
            Iberia :D

            > Za swoje drugie wesele
            > zaplacilismy z mężem sami, ale zarabialismy juz od kilku lat i
            > bylismy "urządzeni", wrecz niemoralne byłoby proszenie rodziców i
            > kase. Ale studenci tez maja prawo brac slub i miec wesele, zwlaszcza
            > jesli rodzice CHCA placic.

            No właśnie :)

            Nienormalne jest, kiedy dzieci żądają
            > wesela od roziców, gdy tych na to nie stac. A dziewczyna zapytala
            > tylko ile to kosztuje, nie prosiła o rady czy wychodzic za mąz na
            > studiach czy nie. Wasza krytyka jej decyzji jest nieuzasadniona,
            > macie inne poglady na zycie - wasza sprawa. Ale po co zmieniac temat
            > watku i dawac rady, o ktore nikt nie prosi, ewntulanie rzucac
            > złosliwe komentarze w stylu "ciekawe czy mieszkac tez bedzecie z
            > tesciami"?

            Trusiu, to tutaj normalne :) Wsadzanie nosa w nie swoje sprawy wychodzi
            najlepiej starym forumowym dewotom :D <cześć>
        • ansag Re: No niestety, wszystkie stare dewoty się odezw 16.01.08, 19:54
          > po pierwsze dlaczego obrazasz?

          A co, czujesz się obrażona? :D Przecież nie napisałam: "Iberio, Ty stara dewoto!"

          Bredzę? No tak, tylko Ty masz rację, zapomniałam :D

          Kiedyś? Być może Ty miałaś ślub 40 lat temu, ale powiem Ci, że TERAZ to nadal
          jest NORMALNE :) Dziwne, że taka wszystkowiedząca osoba jak Ty, nie wie o tym :)
    • trusia29 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:39
      W lodzi wystarczyło tyle pieniedzy na wesele na 60 osób, suknia
      kosztowala 1.200 (wypozyczenie)...
    • nadinka_nadinka Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 21:54
      Nie dość, że biedna to jeszcze niezaradna. Ale na bok komentarze. Telefon w ręke
      i po kolei:
      - do księdza (pewnie co łaska, ale nie mniej niż ...)
      - do wybranej sali jednej, drugiej, trzeciej, aby porównać ceny
      - do DJ (ogłoszenia w prasie)
      - do kwiaciarni itd.
      Nie trzeba nawet telefonować, można się przejść.
      Sprawdzić ile mniej więcej kosztuje wódka (w hurcie taniej zapewne).
      Potem kalkulator i policzyć.
      Myślę, że da się za 20 tyś. Wychodzi po 400 zł. na osobę, chyba wystarczy.
    • soulshunter Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:06
      Mozna sie zmiescic w 1000 zl i jeszcze zostanie. Kazdemu po big mac'u i to w zestawie powiekszonym, sala darmowa nawet z placykiem zabaw dla dzieci coz wiecej chciec. DJ i tak gra z plyt CD to mozna ustawic bryczki gosci dookola i samemu puscic stereo w furach za free. Impreza bedzie niezapomniana i pol miasta bedzie gadalo a nawet moze do lokalnej gazety sie zalapiecie.
      • ofelia1982 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:12
        znaczy sie, ze Ty tak swoje wyprawiales?
        • soulshunter Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:17
          nie, ale slyszalem o takim od jednej z uczestniczek. Co prawda sala byla wynajeta ale zestawy byly autentyczne. Miejsce slubu - Tampa FL. i to raczej zamozni ludzie je wyprawiali.
        • niunka24 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:18
          pomijając dyskusję..;)
          my wydaliśmy na wesele dla ok.70 osób 13 tys. razem z suknią i gajerkiem:)
          • aabigail Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:35
            Dzięki za konkretną odpowiedź.
            Łatwo kogoś oceniać po jednym poście. Znawcy oczywiście od razu wiedzą jaka jest
            nasza sytuacja życiowa, mieszkaniowa, tudzież każda inna...
            • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:41
              "Jako biedni studenci bez dochodów (na razie) zaczynamy myśleć o ślubie.
              Zapłacą za niego rodzice”
              „my na dorobku będąc nie wyłuskamy zbyt dużo”
              Twoje słowa
              • aabigail Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:44
                ja po Twoich postach widzę, że cala oprawa ślubu Cię nie obchodzi. Więc pewnie
                nie wiesz też ile może kosztować wesele dla 50 osób. Wiec po co w ogóle
                wchodzisz na takie wątki? Żeby sie pokłócić? Nie napisałam, że ślub chcemy brać
                już teraz natychmiast będąc studentami. Napisałam, że za wiele rzeczy trzeba
                płacić wcześniej, a my NA RAZIE, W TYM MOMENCIE nie pracujemy. Po co mam
                tłumaczyć skoro zinterpretujesz to po swojemu?
                • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:47
                  tu nie ma nic do interpretowania ;]

                  biedni studenci
                  utrzymuja rodzice
                  biorą za ich pieniądze ślub

                  a google.pl nie boli i we wrocławiu domy weselne w necie można znależć wraz z cenami
                  • soulshunter Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:51
                    disa, wez sie juz od niej szanownie odpie..i daj dziewczynie swiety spokoj.
                  • aabigail Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 22:52
                    Ok, przepraszam za pytanie. Po ponad 80 wypowiedziach wreszcie dowiedziałam sie,
                    ze istnieje google. Teraz wiem, że ludzie na tym forum mają inne priorytety niż
                    ja, więc nie powinnam tu wchodzić. No cóż. Ja nie marzę o karierze, wakacjach na
                    hawajach i ciągle nowym samochodzie, marzę o szczęśliwej rodzinie, to takie
                    głupie... Nieprawdaż?
                    • disa Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 15.01.08, 23:06
                      czytaj ze zrozumieniem
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=74444108&a=74445371
                      moja pierwsza wypowiedz zawiera WYSZUKAJ W GOOGLE ;]
                      • hebanova Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 16.01.08, 07:17
                        mówię z własnego doświadczenia. ślub ok. 3 lata temu na niecałe 40
                        osób, suknia odkupowana, bez fotografa czy kamerzysty, ale za to
                        super zespól, ekstra restauracja i dobre alkohole - razem około 15
                        tys. zabawa była bardzo udana. za wszytko płacili moi rodzice.

                        z perspektywy czasu żałuję i nie dlatego że potem był rozwód, ale
                        dlatego że dopiero teraz widzę, że pozwoliłam rodzicom wydać na
                        to "ostatni grosz" . mimo, że sami chcieli i sami to proponowali,
                        nie powinnam była sie zgadzać.

                        mój następny ślub będzie bardzo skromny, cywilny + obiad dla
                        najbliższych, za to inwestujemy w piękne obrączki żeby to była
                        pamiątka dla nas na całe życie oraz w dzidzię którą planujemy. za
                        całosć zapłacimy sami. nie liczmy na żadne "zwroty kosztów" wesela w
                        postaci prezentów czy kopert bo to żenujące. to tak jakby goście
                        kupowali sobie bilety wstępu.

                        założycielko wątku, zrobisz jak zechcesz, ale przemyśl też inne
                        opcje, bardziej korzystne życiowo i przyszłosciowo.
                        a czy rodzice narzeczonego też się chcą dołożyc?
    • tezromantyczka Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 16.01.08, 09:30

      Witam,

      Ja robiłam wesele na 60 osób, koszt imprezy wyniósł ok. 18 tys.
      Wszystko zależy od miejsca, w którym będzie to urządzać, 20 tys. zł
      spokojnie wystarczy w małym mieście, nie znam cen warszawskich.
    • opium123 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 16.01.08, 10:10
      Też mi się wydaje, że do 20 tyś powinno wystarczyć. Pewnie na gościa trzeba
      liczyć ok 150-200 zł. Nie wiem ile same opłaty kościelne kosztują plus sala na
      noc, foty to wiem że pewnie oscylują średnio koło 1000 (przynajmniej takie info
      od kolegi, który się tym zajmuje). Więc powinno być ok.
      A na koniec jak ktoś ma pisać nie na temat to niech przestanie pi..ic bez sensu
      co on by to nie zrobił. Dziewczyna napisała tyle ile uważała za stosowne. Nic o
      niej nie wiemy poza to co napisała, a wyraźnie zaznaczła, że rodzicie chcą to
      sponsorować. Może jej rodzicie są biedni a może nie i stać ich na to itd - tego
      nie wiemy.
      Więc jeżeli sam chciałbym skorzystać z informacji z tego wątku to musiałbym się
      przekopać przez kilkadziesiąt bzdetnych wątków
      "..jesteście żałośni..","..mdli mnie itd"...
    • ewik_75 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? - cz.1 16.01.08, 11:17
      w Warszawie wystarczy ledwo na styk.

      We Wrocławiu moze być podobnie.

      szybka kalkulacja:

      knajpa 7500, DJ 1500, alkohol 1250, ksiądz 500, suknia 3000, buty,
      bielizna 300,
      • ewik_75 Jaką kwotą trzeba dysponować? - cz.2 16.01.08, 11:23
        garnitur 1500, koszula, musznik 300, alkohol 2300, ksiądz 500,
        zaproszenia 75, tort 450, bukiet 200, buty 200, buty dla niego 200,
        transport z kościoła do Sali - ?
        koszula, musznik 400
        bielizna dla Ciebie 100
        obrączki 800-1000
        fotograf 2000 - można taniej, mozna drożej...
        kamerzysta 1500-? dokładnie nie wiem, nie miałam
        makijaz, fryzura 400
        sprawy urzędowe (adpisy aktow, usc) 120
        nauki 150

        Razem ponad 25 tysięcy...
        • ewik_75 jeszcze a propos kosztów 16.01.08, 11:29
          Można oczywiście pewne koszty obniżyć, a z innych zrezygnować.

          Suknię za 1500 zł możesz kupić chyba tylko uzywaną, ale rozejrzyj
          się jeszcze - może znajdziesz.

          Nie polecam malowania się i czesania samej lub przez koleżanki.
          Różnie to się potem kończy. ;) I może zepsuć całe wesele.

          Nie wiem, jak zmierzacie dostać się do Kościoła - myśmy z tym
          problemu nie mieli, ale wiele par wynajmuje samochody/bryczki - a to
          dodatkowy koszt.

          Czy będą jakieś osoby, które przyjadą z daleka i trzeba im będzie
          zapewnić nocleg? Jeśli tak, pomyślcie, czy to Wy będziecie
          finansować, czy oni, czy prześpią się u rodziny… Itp..


        • ansag Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? - cz.2 16.01.08, 11:53
          Makijaż i fryzura 400 zł?
          Przesadziłaś trochę.
          Upięcie pięknego koka kosztuje od 80 zł.
          Makijaż może faktycznie zrobić sobie sama, jeśli potrafi to zrobić ładnie i trwale.

          Fotografa na weselu nie muszą mieć, wystarczy, że będzie kamera.
          Zdjęcia przed ślubem to koszt około 800-1200 zł (zależy czy z plenerem czy bez,
          no i gdzie).

          Filmowanie ślubu to też nie 1500 zł, tylko 1000-1200 zł.

          Zawieźć może ich ktoś znajomy, albo z rodziny, nie muszą jechać limuzyną.
          • ewik_75 Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? - cz.2 16.01.08, 14:15
            Pewnie, ze można taniej. W tych kwotach ujęłam makijaż i fryzurę -
            próbne oraz "końcowe". Zależy kto czesze, co czesze itp. Podobnie z
            kiecką - mozna mieć za 3000, można za 1000 albo za 8.000. To tylko
            szkic. Abigail sama wybierze usługi, ubrania, kwiaty itp i może te
            kwoty zweryfikować.

            Co do fotografa - nie rezygnowałabym. Zrezygmowałam z kamery i
            uważam, ze to super pomysł. Ale to tylko moje zdanie, oczywiście.
            Cena zależy między innymi od ilości zdjęć.

            Co do "zawiezienia" - to mnie osobiscie odpychają korowody z
            limuzyną na czele. No - ale mnie... A tu nie o mnie chodzi ;) Są
            tacy, co lubią
    • nuova co to jest ŚiW ?? n/t 16.01.08, 11:19

      • mala_mee Re: co to jest ŚiW ?? n/t 16.01.08, 11:23
        Ślub i Wesele
    • lumpeksiara81 Na pierścionek zaręczynowy 16.01.08, 11:51
      też mamusia dała kasę? Żenujące.
      • mala_mee Re: Na pierścionek zaręczynowy 16.01.08, 14:27
        Może rodowy mama dała :)))
      • aabigail Re: Na pierścionek zaręczynowy 16.01.08, 16:13
        > też mamusia dała kasę? Żenujące.

        Nie powinnam w ogóle odpowiadać na takie posty. Jak wy dużo wiecie o moim życiu.
        No naprawdę. Aż więcej niż ja. Żenujące są takie odpowiedzi. Następnym razem
        będę wiedziała, żeby tu nie pisać, bo chyba przeważają na tym forum zgorzkniałe,
        nieszczęśliwe baby które się burzą, gdy ktoś ma inny pogląd na szczęście niż one.
        • mala_mee Re: Na pierścionek zaręczynowy 16.01.08, 16:41
          Widzisz, na ŚiW Ci nikt nic nie powiedzial a tu masz aż za dużo
          odpowiedzi. Taka specyfika tego forum.
          Ale jakieś tm informacje da się wyłuskac.
        • disa Re: Na pierścionek zaręczynowy 16.01.08, 20:37
          "zgorzkniałe, nieszczęśliwe baby"
          czy ja, albo ktokolwiek na forum na Ciebie pisze biedna i głupia, albo nieudacznik życiowy? pasożyt?
          nie, więc zachowaj odrobine kultury osobistej i chamuj się ;]
          • stedo Re: Na pierścionek zaręczynowy 17.01.08, 02:21
            Tak disa, niestety, z tego co tu napisałaś wyłania się bardzo niesympatyczna
            osoba/takie zresztą sprawiasz wrażenie na zdjęciach/
            No cóż,kto mieczem wojuje, ten...itd.Pozdrawiam.
            • disa Re: Na pierścionek zaręczynowy 17.01.08, 10:13
              nigdy nie twierdziłam inaczej ;D
              u nas to Rodzinne i nikt przez to nie umiera ;]
      • xtrin Re: Na pierścionek zaręczynowy 16.01.08, 20:12
        lumpeksiara81 napisała:
        > też mamusia dała kasę? Żenujące.

        Rozumiem, że wielowiekowa tradycja jest dla Ciebie żenująca. Ale wyobraź sobie,
        że dla wielu osób nie.
        Co złego w tym, że rodzice CHCĄ podarować dziecku piękne wesele?
        • lumpeksiara81 Re: Na pierścionek zaręczynowy 17.01.08, 08:51
          Wielowiekową tradycją jest to, że matka daje synowi pieniądze na
          pierścionek?
          • xtrin Re: Na pierścionek zaręczynowy 17.01.08, 10:14
            Wielowiekową tradycją jest to, że rodzice płacą za wesele swoich dzieci.
            Tradycja określa nawet która rodzina za jaki element płaci, choć to akurat dziś
            nie jest już tak respektowane.
    • zwroclawianka Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 16.01.08, 11:55
      oczywiście, że starczy. Na łba gościowego liczy się zazwyczaj koło
      150 zł Ale raczej dalej pod wrocławiem, niż bliżej. Pamiętaj, że
      wtedy musisz jeszcze uwzględnić koszty ewentualnych noclegów i
      jakiegoś transportu.

      innym rozwiazaniem- zapewne bardziej pracochłonnym i mniej
      reprezentatywnym- jest wynajęcie jakiejś sali na działkach i tam
      zatrudnienie kucharek, kelnerów, sprzątaczek, ustalenie menu,
      wystroju (działkowcy zazwyczaj mają tam sprawdzone osoby)itp.

    • kasia_0101 skad tyle jadu i zlosliwosci w wiekszosci Was? 16.01.08, 19:13
      n/t
    • xtrin Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 16.01.08, 20:10
      Zachowujecie się tak, jakby to z waszych kieszeni na to wesele miało iść.

      Śluby urządza się od wieków, prawie każda kultura wypracowała jakiś własny
      ceremoniał w tym zakresie, zwykle wystawny. To nie jest jakaś dziwaczna
      zachcianka. Jeżeli młodym i ich rodzicom na tej ceremonii zależy to warto w to
      zainwestować. To wyjątkowy dzień, jeden jedyny taki w życiu (przynajmniej w
      teorii), niby jeden dzień, ale wspomnienia do końca życia.
      A że rodzice płacą? Ich święte prawo. Nie jest tutaj tak, że młodzi rodziców na
      ten wydatek naciągają, to rodzice sami chcą to opłacić. To całkiem rozsądna
      tradycja - wesele urządza się nie tylko dla młodych, ale i dla ich rodziców, to
      symboliczne wyprawienie dziecka z domu.

      Skąd ta pycha? Na jakiej podstawie wydaje Wam się, że lepiej od zainteresowanych
      wiecie jak mają sobie życie układać?
      • curiosity Re: Jaką kwotą trzeba dysponować? 17.01.08, 09:48
        xtrin, zgadzam sie :)

        20 tysiecy przy madrym planowaniu wystarczy bez problemu... mi wystarczylo przy
        bardzo eleganckim weselu na 60 osob w 4-gwiazdkowym hotelu... trzeba tylko
        odpowiednio negocjowac warunki umow i ceny, a mozna naprawde wysoka jakosc uslug
        wynegocjowac po cenie nizszej niz ta na poczatku oferowana :) my wiekszosc
        kosztow pokrylismy z wlasnej kieszeni <wyjechalismy na wakacje, zeby zarabiac na
        slub>, ale rodzice tez sie dolozyli. my rowniez oboje jeszcze studiujemy. nie
        mialam zadnego problemu moralnego z tym, zeby przyjac pomoc finansowa od
        rodzicow z okazji slubu - to byl ich prezent dla nas...
        mialam piekny slub, najpiekniejszy na jakim bylam :) i nie zaluje ani jednej
        wydanej na niego zlotowki...

        moim zdaniem, nie ma nic zlego w tym, zeby rodzice dolozyli sie do wesela <w
        koncu czesc gosci zapraszamy bardziej dla nich niz dla siebie :)>. zenujace jest
        dopiero to, jesli po slubie para jest caly czas na calkowitym utrzymaniu
        rodzicow... znam taka pare, ktora w calosci miala slub, wesele i podroz poslubna
        sfinansowane i zorganizowane przez rodzicow, babcie, wujkow i rodzenstwo... a i
        teraz choc oboje studiuja zaocznie, oprocz udzielania korepetycji nie szukaja
        innej pracy bo rodzice wysylaja pieniazki i placa za szkole...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka