Dodaj do ulubionych

co robicie dla partnera?

17.01.08, 16:10
W poprzednim (swoim) temacie duzo usłyszałam na temat stu % akceptacji przez
partnera. Wiadomo ze nie zmienimy biustu, nosa czy nie zrobimy se operacji
plastycznej dla kogos.
Ale takie małe rzeczy jak uczesanie, perfumy (oczywiscie nic wbrew nas, tez
musi nam sie podobac) czy robicie dla chlopaka?
I odwrotnie, czy Wy faceci robicie cos dla swoich dziewczyn np. zapuszczacie
czasem zarost, bo ona tak lubi??
Obserwuj wątek
    • funny_game Re: co robicie dla partnera? 17.01.08, 16:22
      Ja dla mojego partnera-alfa potrafię czasem zamilknąć.
      • wrosex 100 przyjemności ...dla Niej 19.01.08, 10:03
        5. .....

        6. Gdy czytam lub siedzę przed komputerem, podejdź do mnie z tyłu, chwyć pełnymi dłońmi za piersi i całuj po karku.

        7. Zaatakuj, gdy kończę robić makijaż przed wyjściem na przyjęcie, jest to wyjątkowo korzystna chwila, gdyż - przekonana o swoim pięknym wyglądzie (pracowałam nad nim w końcu przez ostatnie dwie godziny!) - jestem pewna siebie i otwarta na najwymyślniejsze igraszki.

        8. Podczas gry wstępnej masuj palcami szczególnie okolicę mojego pępka. Ośliń ją, liż, lekko ssij, kąsaj wargami i zębami - to niedoceniany hot spot kobiety. Zmień to...

        9.......
        więcej na forum ;)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=40044&w=71420797
        • mhr-cs Re: 100 przyjemności ...dla Niej 22.01.08, 10:05
          wrosex napisał:

          > 5. .....
          >
          > 6. Gdy czytam lub siedzę przed komputerem, podejdź do mnie z tyłu,
          chwyć pełnym
          > i dłońmi za piersi i całuj po karku.
          >
          > 7. Zaatakuj, gdy kończę robić makijaż przed wyjściem na przyjęcie,
          jest to wyją
          > tkowo korzystna chwila, gdyż - przekonana o swoim pięknym
          wyglądzie (pracowałam
          > nad nim w końcu przez ostatnie dwie godziny!) - jestem pewna
          siebie i otwarta
          > na najwymyślniejsze igraszki.
          >
          > 8. Podczas gry wstępnej masuj palcami szczególnie okolicę mojego
          pępka. Ośliń j
          > ą, liż, lekko ssij, kąsaj wargami i zębami - to niedoceniany hot
          spot kobiety.
          > Zmień to...
          >
          > 9.......
          > więcej na forum ;)
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=40044&w=71420797
          >
          nie wiem czy to temat tej strony(sex)
      • mhr-cs Re: co robicie dla partnera? 22.01.08, 10:02
        funny_game napisała:

        > Ja dla mojego partnera-alfa potrafię czasem zamilknąć.

        nie wiem gdzie sie howa takie kobiety
        moze jak chce zarobic
    • mala_mee Re: co robicie dla partnera? 17.01.08, 16:27
      Nie rozglądam się za innym.
      • mhr-cs Re: co robicie dla partnera? 22.01.08, 10:07
        mala_mee napisała:

        > Nie rozglądam się za innym.

        a dlaczego mozna popatrzyc
        ale co to ma aspolnego z tym tematem
    • justysialek Re: co robicie dla partnera? 17.01.08, 17:38
      Dbam o siebie i staram się jak najczęściej mieć dobry humor ;-)

      Mój facet nie ma jakichś konkretnych preferencji co do mojego wyglądu, ubioru
      itd. Całkowity wybór pozostawia mi w tej kwestii.
      Ja natomiast czasem czepiam się jego ubioru - perfekcjonistka ze mnie - ale on
      dzielnie to znosi, choć na głowę sobie wejść nie daje.
      • disa ja jak justysialek 17.01.08, 17:44
        (jstem wstrętna zodiakalna panna hihihihi)
        + czasami zrobię mu coś do jedzenia
        + wypiorę (nie mieszkamy razem, ale UWAGA odstąpiłam mu FRAGMENCIK szafy -z bólem, ale jednak)
        • claudel6 Re: ja jak justysialek 17.01.08, 17:56
          moj facet pozwolil sobie sciac dlugie (i dlugo hodowane) wlosy. nie prosilam go
          o to, ale wiedzial, ze wolalam by mial krotsze..odebralam to jako piekny gest z
          jego strony (tym bardziej, ze to ja cielam)
          • niunka24 :-) 17.01.08, 18:09

            ja po prostu JESTEM:))))))))
          • justysialek Re: ja jak justysialek 17.01.08, 18:17
            claudel6 napisała:

            > moj facet pozwolil sobie sciac dlugie (i dlugo hodowane) wlosy. nie prosilam go
            > o to, ale wiedzial, ze wolalam by mial krotsze..odebralam to jako piekny gest z
            > jego strony (tym bardziej, ze to ja cielam)

            Straszne po prostu. W życiu bym sobie nie dała babie włosów ściąć ;-P Postapiłaś
            jak Dalila, mam nadzieję, że go to nie zabije ;-)
        • mhr-cs Re: ja jak justysialek 22.01.08, 10:11
          disa napisała:

          > (jstem wstrętna zodiakalna panna hihihihi)
          > + czasami zrobię mu coś do jedzenia
          > + wypiorę (nie mieszkamy razem, ale UWAGA odstąpiłam mu FRAGMENCIK
          szafy -z ból
          > em, ale jednak)
          >
          mam nadzieje ze jeszcze
          nie myjesz jego skarpetek

          • disa Re: ja jak justysialek 26.01.08, 14:23
            Nie! i nie planuje
      • mhr-cs Re: co robicie dla partnera? 22.01.08, 10:09
        justysialek napisała:

        > Dbam o siebie i staram się jak najczęściej mieć dobry humor ;-)
        >
        > Mój facet nie ma jakichś konkretnych preferencji co do mojego
        wyglądu, ubioru
        > itd. Całkowity wybór pozostawia mi w tej kwestii.
        > Ja natomiast czasem czepiam się jego ubioru - perfekcjonistka ze
        mnie - ale on
        > dzielnie to znosi, choć na głowę sobie wejść nie daje.

        jak sie jemu nie podobasz
        to idz
        albo bedziesz niewolnica bez charakteru
        • luliluli Re: co robicie dla partnera? 22.01.08, 11:01
          przestan sie czepiac ludzi, marudo, dla dobra wlasnego i
          forumowiczow znajdz sobie lepsze zajecie
    • lajton Re: co robicie dla partnera? 17.01.08, 18:33
      - nie używam czosnku do potraw,
      - smażę mu jajecznicę w niedzielę
      - nie toleruję jego marudzenia za to.
      • oranvag Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 16:52
        Nie używasz czosnku? Okrutna kobieto! To podpada pod znęcanie się
        nad bliźnim.
        • ziggystardust Re: co robicie dla partnera? 19.01.08, 03:22
          Zależy do czego używała tego czosnku....
    • cala_w_kwiatkach Re: co robicie dla partnera? 17.01.08, 22:33
      robilam prawie wszystko jesli chodzi o wyglad z mysla o moim
      facecie, ubior, perfumy, makijaz, fryzura, myslalam ze mu sie
      podobam, bo komplementowal i nie zglaszal sprzeciwow....niestety nie
      docenil
      wiec mysle tylko o sobie, po h... mi 10cm szpile jesli sie w nich
      niewygodnie biega? ;p
      • emie Re: co robicie dla partnera? 19.01.08, 23:24
        w kwestii formalnej: po ch... a nie po h...
        Zreszta, zdaje sie, ze jestes dziewczyna, to skad ten h.. (ch..)? :P
        • r_m_n Re: co robicie dla partnera? 20.01.08, 04:08
          nie rob wody z mozgu nam... obie formy nazewnicze czlonka sa
          slownikowo poprawne!!!
          u mnie na podworku dziewczyny znaja wszystkie slowa i ich uzywaja,
          mowie tu oczywiscie o nastolatkach...
        • protoplex Re: co robicie dla partnera? 21.01.08, 06:37
          aby pominąć wszelkie kwestie formalne, można po prostu napisać "po kiego wała". skąd u babki "h..."? Ano stąd skąd u facetów "w pi..u".
        • malutka_kropka82 Re: co robicie dla partnera? 21.01.08, 10:15
          w kwesti formalnej wyraz ch.. pochodzi od staropolskiego - choina,
          więc powinien być pisany przez ch...
          • malutka_kropka82 Re: co robicie dla partnera? 21.01.08, 10:16
            Nic nie robię :) Widziały gały co brały. W końcu jak brał ze mną
            ślub, to chyba nie po to, żeby mnie zmieniać według swojego
            upodobania :P
    • enith Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 00:53
      W przeciwieństwie do poprzedniego partnera, który dawał mi ścisłe wytyczne co do ubioru i długości włosów, obecny (mój mąż) nie wymaga ode mnie zmiany absolutnie niczego, dając mi całkowicie wolną rękę w kwestii wyglądu. Niezależnie od tego, co robię, znajduję u niego pełną akceptację oraz rewanżuję mu się tym samym. Mam swoje preferencje, takoż i mąż, ale nie narzucamy ich sobie wzajemnie, za co bardzo kocham męża. Poprzedni partner bardzo chciał, żebym przestała nosić dżinsy, ale kiedy rozstając się z nim spytałam, czy zauważył, że od dwóch lat ANI RAZU nie założyłam dżinsów, przyznał, że nie zauważył. Dostałam tęgą nauczkę, żeby nie zmieniać się wbrew sobie i swoim upodobaniom, bo partner ma akurat taki kaprys.
    • fitter_c Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 03:48
      Na moją prośbę - specjalnie dla mnie - przestała wyjadać dżem ze słoika palcami
      (no, przynajmniej kiedy ja widziałem). To było naprawdę wzruszające, bo w ten
      gest wymagał od niej ogromnego samozaparcia. W końcu, widząc jak się męczy,
      stwierdziłem że no niech już wyjada.
      Drugi gest dla mnie - zaczęła zakręcać po sobie pastę do zębów.
      • pomimo1 Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 08:26
        Ja:
        - pomimo bycia zagorzałą emancypantką i feminą przygotowuję rano kanapeczki ze
        100 warstw i zawożę je do Kliniki, gdy ukochany jest na dyżurze
        -czasem prasuję jego fartuchy
        -toleruję jego chrapanie
        -spinam moje włosy, bo on lubi
        On;
        - ukrócił telefony od swojej siostrzyczki, gdy jest u mnie, bo mnie to wkurzało
        - przynosi TYLKO białe kwiaty, bo tylko takie lubię
        - pamięta, że nie powinnam dżwigać, więc zawsze jak wpada, to przywozi zakupy,
        szczególnie te cięższe (a nie mieszkamy razem)
        - zawsze bierze pod uwagę moje zastrzeżenia na KAZDY temat
        - nosi damski szalik, który mi się podoba:)
        • mhr-cs Re: co robicie dla partnera? 22.01.08, 10:24
          pomimo1 napisała:

          > Ja:
          > - pomimo bycia zagorzałą emancypantką i feminą przygotowuję rano
          kanapeczki ze
          > 100 warstw i zawożę je do Kliniki, gdy ukochany jest na dyżurze
          > -czasem prasuję jego fartuchy
          > -toleruję jego chrapanie
          > -spinam moje włosy, bo on lubi
          > On;
          > - ukrócił telefony od swojej siostrzyczki, gdy jest u mnie, bo
          mnie to wkurzało
          > - przynosi TYLKO białe kwiaty, bo tylko takie lubię
          > - pamięta, że nie powinnam dżwigać, więc zawsze jak wpada, to
          przywozi zakupy,
          > szczególnie te cięższe (a nie mieszkamy razem)
          > - zawsze bierze pod uwagę moje zastrzeżenia na KAZDY temat
          > - nosi damski szalik, który mi się podoba:)

          ukrócił telefony od swojej siostrzyczki
          a jaka siostra tobyla???????????
    • modliszka24 Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 11:36
      staram sie byc wyrozumiala szczera i takie tam a co do wygladu to ja zawsze
      dobrze wygladam:P
    • zwroclawianka obiady :) n/t 18.01.08, 12:15
    • prom_do_szwecji Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 12:19
      czasami jak on ma gorszy dzień to jeżdże na jego koncerty, bo wiem,
      ze lubi. Czasami jest to kilka razy w tygodniu ;)
      On dla mnie robi obiady i , czego na razie nie chce zapeszać, ale
      przestał balować i grzecznie trzeźwy wraca do domu. Nie wiem tylko
      jak długo to potrwa więc nie chce wpadać w ochy i achy...
      • mhr-cs Re: co robicie dla partnera? 22.01.08, 10:30
        prom_do_szwecji napisała:

        > czasami jak on ma gorszy dzień to jeżdże na jego koncerty, bo
        wiem,
        > ze lubi. Czasami jest to kilka razy w tygodniu ;)
        > On dla mnie robi obiady i , czego na razie nie chce zapeszać, ale
        > przestał balować i grzecznie trzeźwy wraca do domu. Nie wiem tylko
        > jak długo to potrwa więc nie chce wpadać w ochy i achy...

        Czasami jest to kilka razy w tygodniu
        a ile dni ma tydzien
        nie masz nic innego do czynienia
        jak tylko na niego czekac
        zeby ci cos ugotowal
        nie szkoda ci tego czasu
    • towditowdi Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 12:40
      Uwaga, teraz ja:
      + przyjmuję cześć sugestii co do mojego ubioru;
      + przestałem pić sok i mleko prosto z kartonu lub butelki - nie
      robię tego nawet gdy jestem sam w domu;
      + mniej przeklinam - prawie wcale, ale za to teraz jak zaklnę to
      wiadomo, że naprawdę na maxa jestem wkurzony i moja kochana schodzi
      mi wtedy z drogi;
      + ogladamy razem filmy w stylu "Nigdy w życiu";

      Jak mi sie jeszcze cos przypomni to dopiszę

      Acha, ostatnio pod wpływem nacisków mojego słońca zacząłem się
      odchudzać. Po zgubieniu pierwszych 3 kg mam obiecaną
      jakąś "odjazdową" niespodziankę. Ciekawe tylko, czy myślimy o tym
      samym.

      Pozdrawiam
      • mhr-cs Re: co robicie dla partnera? 22.01.08, 10:40
        towditowdi napisał:

        > Uwaga, teraz ja:
        > + przyjmuję cześć sugestii co do mojego ubioru;
        > + przestałem pić sok i mleko prosto z kartonu lub butelki - nie
        > robię tego nawet gdy jestem sam w domu;
        > + mniej przeklinam - prawie wcale, ale za to teraz jak zaklnę to
        > wiadomo, że naprawdę na maxa jestem wkurzony i moja kochana
        schodzi
        > mi wtedy z drogi;
        > + ogladamy razem filmy w stylu "Nigdy w życiu";
        >
        > Jak mi sie jeszcze cos przypomni to dopiszę
        >
        > Acha, ostatnio pod wpływem nacisków mojego słońca zacząłem się
        > odchudzać. Po zgubieniu pierwszych 3 kg mam obiecaną
        > jakąś "odjazdową" niespodziankę. Ciekawe tylko, czy myślimy o tym
        > samym.
        >
        > Pozdrawiam

        a co zrobisz jak ona mloda
        jeszcze szczupla i dobze gotuje
        potem dzieci i ty grupszy
        ma ciebie wtedy zostawic
        a jak ona bedzie pulchna
        to tez ja zostawisz
    • lorl Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 12:42
      Ja zacząlem zamykać deske sedesowa w klopie (chociaż dalej nie
      rozumiem dlaczego to dla Niej takie ważne)
      • xtrin Re: co robicie dla partnera? 19.01.08, 03:15
        lorl napisał:
        > Ja zacząlem zamykać deske sedesowa w klopie (chociaż
        > dalej nie rozumiem dlaczego to dla Niej takie ważne)

        Nigdy tego nie rozumiecie :).
        Opuszczanie tej cholernej deski to bardzo ważny element dostosowania partnera do
        wspólnego życia.
        • ziggystardust Re: co robicie dla partnera? 19.01.08, 03:25
          ej! wytłumacz! bo ja też nie kumam czaczy z tą deską. Przecież jakby co - czysto teoretycznie - to lepiej jak kibel jest otwarty, nie?
          • sabbatha Re: co robicie dla partnera? 19.01.08, 15:15
            raz ze robicie oprysk:P a dwa ze jak z rozpedu sobie siadziesz na zimnej muszli to naprawde nie jest przyjemne:P
            • khysiek Re: co robicie dla partnera? 19.01.08, 19:34
              To patrz gdzie pchasz tyłek i myśl zanim coś zrobisz. Zrób to dla niego jesli
              dla siebie nie możesz. :p
              • mhr-cs Re: co robicie dla partnera? 22.01.08, 10:50
                khysiek napisał:

                > To patrz gdzie pchasz tyłek i myśl zanim coś zrobisz. Zrób to dla
                niego jesli
                > dla siebie nie możesz. :p

                tylek ma kazdy a jak usiadziesz
                to co masz fantazje albo rozum
          • pierre_ogi Re: co robicie dla partnera? 20.01.08, 13:47
            bracie... sa dwa rodzaje kobiet...

            1. te ktore twierdza ze deska ma byc opuszczona dlatego ze to okropna zbrodnia
            nie tylko przeciwko czystosci ale cywilizacji w ogole.

            takiej poprostu sprawiasz przyjemnosc wpajajac sobie nowy nawyk ktory Cie w
            efekcie nic nie kosztuje i z biegiem czasu zaczynasz to doceniac...

            2. te ktore twierdza ze deska ma byc opuszczona dlatego ze to okropna zbrodnia
            nie tylko ... pierdu pierdu.... ALE same zostawiaja podniesiona klape... co
            wskazuje bezblednie na prawdziwa przyczyne... mianowicie iz tak samo jak Tobie
            nie chce im sie zamykac calego kibelka po sobie i woli zebys to Ty sie staral a
            one moga sie lenic... i zostawiac po sobie opuszczony sedes... bo "to co innego" ;)

            takiej masz pelne prawo zrobic problem... bo to jest wygodnictwo... a jak takie
            wlezie Ci na glowe to przerypane...

            :)
            • mhr-cs Re: co robicie dla partnera? 22.01.08, 09:40
              pierre_ogi napisał:

              > bracie... sa dwa rodzaje kobiet...
              >
              > 1. te ktore twierdza ze deska ma byc opuszczona dlatego ze to
              okropna zbrodnia
              > nie tylko przeciwko czystosci ale cywilizacji w ogole.
              >
              > takiej poprostu sprawiasz przyjemnosc wpajajac sobie nowy nawyk
              ktory Cie w
              > efekcie nic nie kosztuje i z biegiem czasu zaczynasz to doceniac...
              >
              > 2. te ktore twierdza ze deska ma byc opuszczona dlatego ze to
              okropna zbrodnia
              > nie tylko ... pierdu pierdu.... ALE same zostawiaja podniesiona
              klape... co
              > wskazuje bezblednie na prawdziwa przyczyne... mianowicie iz tak
              samo jak Tobie
              > nie chce im sie zamykac calego kibelka po sobie i woli zebys to Ty
              sie staral a
              > one moga sie lenic... i zostawiac po sobie opuszczony sedes...
              bo "to co innego
              > " ;)
              >
              > takiej masz pelne prawo zrobic problem... bo to jest
              wygodnictwo... a jak takie
              > wlezie Ci na glowe to przerypane...
              >
              > :)

              i 2 gatunki mezczyzn
              z glowo i rozumem
              z glowa bez rozumu ale wiedza wszystko lepiej
              a glupie kobietki mysla ze oni wszystko wiedza
              niestety mezczyzna uwaza sie za cos wspanialego
              dopuki nie znajdzie kobiety na swoim poziomie
              bez harakteru to ma szczczescie

          • mhr-cs Re: co robicie dla partnera? 22.01.08, 10:46
            ziggystardust napisał:

            > ej! wytłumacz! bo ja też nie kumam czaczy z tą deską. Przecież
            jakby co - czyst
            > o teoretycznie - to lepiej jak kibel jest otwarty, nie?

            mam nadzieje ze siadasz

      • mhr-cs Re: co robicie dla partnera? 22.01.08, 10:43
        lorl napisał:

        > Ja zacząlem zamykać deske sedesowa w klopie (chociaż dalej nie
        > rozumiem dlaczego to dla Niej takie ważne)

        jezeli tego nie rozumiesz
        dlaczego nie zyjesz sam w lesie
        ale wyksztaucenie jakies masz????
    • menk.a Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 12:46
      Nic. ;)
    • martica Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 12:57
      ja zdecydowanie za duzo, chocby dlatego,ze on nie moze zrobic dla mnie jednej
      rzeczy, a mianowicie zaczac mnie traktowac powazniej niz pieniadze ktore zarabia
      na wyspach. Wiec, drogie kobiety, nie warto sie zmieniac dla waszych facetow (ja
      zapuscilam wlosy, zaczelam chodzic w spodnicach/sukienkach, zaczelam chodzic na
      silownie i zgodzialm sie nawet na to, zebysmy jesli ebdziemy razem, mieszkali na
      wsi, a w waw wynajmowali kawalerke - moze to smieszyc, ale te wszystki rzeczy to
      dla mnie ogromne zmiany, do ktorych podchodzilam niechetnie). I co z tego - woli
      pieniadze i nie chce pwioiedziec kiedy wroci.
      A jesli to nie sa wyspy, to facet sobie znajdzie kogos innego (co rowniez mi sie
      przydarzylo) - wniosek - nie warto robic nic, bo to tylko powoduje, ze facet nie
      traktuje Cie powaznie, widzac jak dalece mu ustepujesz. Nie warto pozwalac sobie
      na to, zeby ktokolwiek Toba rzadzil. I tyle - tzreba tylko zyc tak, zeby Tobie
      bylo nawygodniej
      • debut Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 13:09
        Tak, masz rację. Jeśli się coś dla kogoś zrobi, naraża się wtedy na
        to, że ktoś bliski Cię skrzywdzi. Lepiej więc sobie oszczędzic.
        • martica Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 13:17
          Nie, mam na mysli co innego - rob to, co podoba sie wam obojgu, a nie to co
          podoba sie wylacznie jemu albo wylacznie Tobie. Za kazdym razem robilam to co
          podobalo sie facetom, bo ich nie obchodzilo czy to podoba sie rowniez mi. Jak
          kochaja, to niech nie kochaja jakiejs wizji czy wyobrazenia tylko prawdziwa
          osobe. I niech rozmawiaja o wspolnych potrzebach, a nie tylko narzucaja swoje. I
          o to mi chodzi.
          • tola1978 Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 13:50
            Nie sądze by zrobienie czegoś małego dla partnera, malej przyjemnosci jest az
            tak destrukcyjne. Nie mowie, ze macie sie przefarbowac na blond- to juz powazna
            zmiana (bo on uwielbia blondynki), ale np. załozenie jakiejs kiecki na impreze,
            o która prosi "bo bosko w niej wygladamy"- chyba nie jest dla nas UJMĄ? A wrecz
            odwrotnie.

            Ja czasem robie małe przyjemnosci dla mojego chlopaka, np.
            - uczesze sie w kucyka ;)
            - usmarze nalesniki nawet jak mi sie nie chce jesc (inaczej bym sobie smazyla a
            jego czestowała
            - ubieram czesciej okreslone dziny bo wygladam w nich lepiej niz w innych.
            W koncu miłosc polega na uszczęśliwianiu drugiej osoby!!!

            Oczywiscie ze jak sie z partnerem sklocimy, to potem sa wyrzutyy typu "a ja dla
            ciebie tyle zrobiłam....." , ale o to w tym wszystkim chodzi by nie robic czegos
            wbrew sobie, jedynie rozwazac i przyjmowac jego sugestie. Bo jesli sa dla
            naszego dobra , wygladu i zdrowia to czemu nie posłuchac sie?
    • conena Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 13:40
      przestałam palić papierosy. pan natomiast utrzymuje, że gdyby nie
      spotkania ze mną to by się nie golił, przyjmuję więc, że jesteśmy
      kwita.
    • gonia6 Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 14:33
      Ja udaje zainteresowanie pilka nozna i koszykowka. Wiem ze sprawia
      mu to przyjemnosc bo to jego hobby i lubi o tym opowiadac.
      On za to wstaje wczesniej zeby zrobic nam sniadanie i ja moge sobie
      troche dluzej pospac!
      • magaly3 Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 14:58
        ups, mysle i mysle i nic nie przychodzi mi do glowy. Zyje, ubieram
        sie i czesze tak jak mnie odpowiada, chopisko sie nie sprzeciwia,
        nie sugeruje, wiec zakladam, ze jest o.k.
        Oczywiscie mozna to tlumaczyc w inny sposob: nie obchodzi go, nie
        zalezy mu (w co jednak nie wierze)
        Zeby bylo uczciwie, to u niego tez nie zauwazylam specjalnych staran
        pod katem tego co ja lubie i co mi sie podoba. Mysle, ze jestesmy
        kwita:)
        Przez zoladek do serca tez mu nie dotarlam, bo staram sie wygadzac
        dzieciom a nie chlopu, ale jakos szczesliwie zyjemy ze soba juz
        prawie 10 lat
    • damianbsc Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 16:48
      ja nic nie robie - jaetem jaki jestem - toleruj mnie ale nie ograniczaj,
      czlowiek w niewoli nie jest szczeliwy
    • oranvag Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 16:50
      Ja uprawiam seks analny, choć tak go nie znoszę... ;-)
    • viki82 Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 17:34
      -rzuciłam palenie ;)) przede wszystkim dla siebie, ale gdyby on był palący
      pewnie bym nie rzuciła
      -interesuję się jego zainteresowaniami (a on moimi)- są na tyle z dwóch krańców
      świata, że nie ma innej opcji

      nic innego więcej chwilowo nie pamiętam, ale zadałabym inne pytanie: co w waszym
      związku robicie WSPóLNIE?? (nie pisać o seksie, bo wiadomo :p)
      z doświadczenia własnego wiem, że jeśli nie ma elementów wspólnych, związek się
      rozpada...

      więc?? :))
    • figgin1 Nic specjanego 18.01.08, 18:40
      Ot, gotuję pyszności, ale ja lubię gotować. Ot, seksujemy sie namiętnie, ale jak
      kocham się seksować, ot,pożyczam mu książki które mnie zachwycą, ale ja lubię
      się książkami dzielić. Nic nigdy nie musiałam dla niego poświęcać.
    • oshima Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 19:39
      Ja:
      -zaczęłam jadać owoce morza, które on uwielbia
      -wyciskam ściereczkę, która leży na zlewie z wody
      -wróciłam do swojego blond koloru włosów po tym jak raz zaszalałam i zrobiłam je
      nagle na ciemny brąz
      -więcej oglądam programów naukowych w tv z nim
      -... Zrobiłam to wszystko nie tylko dla niego ale i dla siebie :)

      On:
      -nie pije soków bezpośrednioz buteli
      -nie wkłada koszulek w spodnie
      -nie chodzi co 2 tyg do fryzjera
      -zmywa zaraz po jedzeniu
      -chodzi wczesniej spac (gdy ja sie klade)
      -je mniej slodyczy (gdy jestem blisko) a wiecej owocow i warzyw
      -przy zakupie ubran dla niego zwracauwage na moj gust
      - nie podnosi glosu, jest bardziej spokojny
      -..wiele rzeczy dla mnie zrobil, naprawde bardzo sie zmienil
      • ziggystardust Re: co robicie dla partnera? 19.01.08, 03:28
        > -nie chodzi co 2 tyg do fryzjera
        ????
        i TO BYŁ PROBLEM ??
    • nadinka_nadinka Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 19:44
      Sałatkę z makreli właśnie robię. A śmierdzi przez to w domu, że aż strach. Tak
      się poświęcam :D
    • naprawdetrzezwy Tak. 18.01.08, 20:45

    • bambambum Re: co robicie dla partnera? 18.01.08, 23:07
      Ja dla mojego faceta, piszę bloga: www.nadranem.pl
      • rangheros Re: co robicie dla partnera? 19.01.08, 01:07
        Nigdy nie bije malzonki, jak leci jakis ciekawy film, bo mogloby jej
        to przeszkadzac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka