Dodaj do ulubionych

kiedy się oswoję?

29.01.08, 08:53
W skrócie to tak: - trochę mi odbija.
Poznałam dwa lata temu faceta - wierzcie lub nie - wpatrzony tylko we mnie,
nie interesują go żadne inne kobiety. I wiem że tak jest, widziałam,
udowadniał mi to, ogólnie nie mam powodów do obaw i podejrzeń - ŻADNYCH.
A i teraz odrobina przeszłosci - poprzedni mój partner, 6 lat związku, okazało
się, że jak najbardziej ma ciągotki "na lewo", w rezultacie sama mu
udowodniłam, że mnie zdradza, niestety smsów od kochanki w jego telefonie nie
mógł sie wyprzec.
Teraz moje pytanie - jak mam przestac wymyslac sobie podejrzenia odnosnie
mojego obecnego faceta? Jak przestac patrzec na niego przez pryzmat
poprzedniego związku, bo on na to nie zasługuje...
Oczywiście, że on to rozumie i nie obraża się tylko oboje nie wiemy jak mi w
tym pomóc, żeby w momencie kiedy dzwoni do niego tel służbowy i dzwoni
dziewczyna z pracy to ja dostaje ataku zazdrości?
A i jeszcze dodam, że nie mam kompleksów, nie czuje się niedowartościowana, bo
on mi stale powtarza że kocha że "moje maleństwo" itd i przytula bardzo często....
Więc co mi odbija?..... A raczej - co z tym zrobic..... :((
Obserwuj wątek
    • figgin1 idz o psychiatry 29.01.08, 10:22
      serio
      • po.rzeczka Re: idz o psychiatry 29.01.08, 10:40
        Psychoterapeuta powinien wystarczyć,może być jednocześnie psychiatrą,ale na
        pewno nie musi.Twoja reakcja jest normalna(typowa) po takich przejściach.
        • markotka33 Re: idz o psychiatry 29.01.08, 10:57
          Sęk w tym, że nie miał nic ciekawego do powiedzenia, oprócz tego, że "muszę
          spędzac dużo czasu z partnerem" i "partner musi mnie dowartościowac" i "nie
          możemy miec żadnych tajemnic przed sobą"
          To jakas dupa za przeproszeniem a nie psychoterapeuta więc podarowałam sobie
          takie rozmowy bo szkoda mi kasy na takie "porady"
          a problem pozostał..
          Szkoda że nie ma tabletek na to..... ;>
    • eluch_a Re: kiedy się oswoję? 29.01.08, 11:33
      Ja bym psychologa polecała. Naprawdę, to żaden wstyd.
      • markotka33 Re: kiedy się oswoję? 29.01.08, 11:36
        Ale własnie byłam, tylko że nic nie wniósł mi do sprawy.
        Pierwsze co to poszłam do psychologa, bo uważałam że krzywdze go takimi
        bzdurnymi podejrzeniami bez powodu i chcę to zmienic.
        Ale niestety.... Teraz już nie wiem jak sobie pomóc....
        • libero3 Re: kiedy się oswoję? 29.01.08, 12:15
          Widocznie trafiłaś na dupę a nie psychologa. Trzeba próbować dalej, tak to już
          jest z lekarzami w Polsce. Czasem trzeba odwiedzić z 5-ciu by któryś postawił
          właściwą diagnozę. Nie zrażaj się i idź do innego!
          • markotka33 Re: kiedy się oswoję? 29.01.08, 12:26
            myslicie, że to mozliwe, żeby sie tego pozbyc?....
            • kitek_maly Re: kiedy się oswoję? 29.01.08, 12:35

              Myślimy, że tak.
              Tylko po 1wsze iść do psychologa, ale nie raz, tylko na terapię,
              żeby się z tym problemem uporać a nie tylko go zdiagnozować.
              Dwa, pomyśl ile stracisz, jeśli nie skończysz z tą chorobliwą
              zazdrością.
              • markotka33 Re: kiedy się oswoję? 29.01.08, 12:37
                Dokładnie. Wiem o tym chociaz on jest niebiańsko cierpliwy wobec mnie i na
                prawdę ta miłośc bije od niego na każdym kroku ale kto wie czy w końcu nie
                przegnę, nie?
                Cholera tylko że kurcze drodzy sa ci psycholodzy..:-/ A na razie ja nie mam
                pracy i tylko on nas utrzymuje....
                Wrrr, czemu biednemu wiatr zawsze w oczy?....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka