Gość: tlen
IP: 213.33.69.*
19.08.03, 11:51
Kochani!
Co mam z nim zrobic? A moze co powinnam zrobic ze soba? Mieszkamy sobie z
moim kochaniem we dwojke. Zarabiamy niezle, powiedzialabym nawet bardzo
dobrze. Tylko, ze moj skarb jest mistrzem swiata w uplynnianiu gotowki. Pod
koniec miesiaca stan konta -0. Poszlo na duperele (nie kolekcjonujemy
Chagalla). Kazda rozmowa konczy sie klotnia, ze na oszczedzanie przyjdzie
czas, a teraz powinnismy uzywac poki jestesmy mlodzi. Niejeden z naszych
znajomych stracil prace, co moze nam sie tez zdarzyc. Zostaniemy wtedy na
lodzie ale za to z masa fajnych wspomnien. Juz sama nie wiem, ktore z nas
jest szurniete... On ze swoim "gestem" czy ja z moim ciulaniem. Jak wy
podchodzicie do kasy? Carpe Diem? Czy raczej odkladacie na czarna godzine?
Ehh frust mi rosnie, jak widze wyciagi z konta...
pzdr tlen