Dodaj do ulubionych

Czy odezwał się do Was po tygodniach milczenia?

07.02.08, 12:54
No właśnie....jak w temacie. Zerwaliście, bądź nie, on się wycofał, odsunął,
wszelki ślad życia po nim zniknął...a tu nagle jak gdyby nigdy nic odzywa się
, szuka kontaktu.
Zdarzyło się Wam coś takiego? I co radzicie, czy lepiej nie odzywać się jako
pierwsza?
Obserwuj wątek
    • figgin1 Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 07.02.08, 12:59
      po miesiacach... a ja grzecznie kazalam sie odpimpac.
    • butterflymk Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 07.02.08, 13:01
      tak, mi się kiedyś zdarzyło....
      ale to wszytsko zalezy od sytuacji.
      ja akurat z miłą chęcią sie spotkałam ale jak go zobaczyłam to sobie
      brawo biłam :D
      chlopaczyna nie miał no co liczyć, żenada
    • palya Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 07.02.08, 13:09
      jeszcze nie zerwalismy...
      on sie jeszcze nie odezwał..
      walcze ze sobą,zeby dać mu ten czas..
      w koncu ja tez kiedys moge potrzebowac chwili samotnosci..
      ale teraz potrzebuje jego..
      chodze po ścianach i wgryzam sie w sufit..ale milcze
      • butterflymk Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 07.02.08, 13:13
        no to co ma znaczyć takie zachowanie?
        jescze nie zerwaliście a on juz się nie odzywa?
      • misia12347 palya 07.02.08, 22:44
        Odchodzisz od tematu. Załuż sobie osobny wątek, a nie podpinaj się
        pod cudzy :D
      • widokzmarsa Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 17.03.08, 19:10
        to jak gryziesz sufit to sama zadzwoń albo znajdz nowego. CO to jest, że laski
        uważają że nie można zadzwonić i zapytać: ćwoku, będziesz tylko do mnie dzwonił
        żebym ci obciągnęła czy też od czasu do czasu pójdziemy na kawę? Dlaczego ćwoku
        nie dzwonisz od 3 tygodni?
    • iberia.pl Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 07.02.08, 13:23
      TAK-5
      NIE-2
      • vestalinka Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 07.02.08, 13:34
        A jeżeli zrobiło się już wszystko co można było i nie można sobie w żaden sposób
        zarzucić zaniedbania...a on milczy...to trzymać się ze wszystkich sił i NIE
        ODZYWAC SIE?
        • butterflymk Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 07.02.08, 13:36
          czasami dla nas to jest "wszystko co można było" a dla prostego w
          konstrukcji chłopa to jest najczęściej "wchodzenie na głowę i
          nadgorliwość" i pewnie dlatego się nie odzywa...
          Ty powinnas go przetrzymac w tej sytuacji i na pewno juz do niego
          nie wyciągac ręki... przecież widzisz żesię nie odzywa do ciebie, to
          dla ciebie nie jest znak że jest duuupkiem? i że zrezygnował?
        • palya Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 07.02.08, 14:40
          kazdy czasem potrzebuje czasu..
          w moim przypadku to mysle (i mam nadzieje ze mam racje) ze on sie
          przestraszyl...zaczelo sie robic powaznie...
          • kookardka Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 07.02.08, 22:08
            widocznie wyczuł, że u Ciebie zaczęło się robić poważnie a u niego
            nie i zamiast powiedzieć Ci, że nic z tego czeka aż się sama
            domyślisz ... faceci w większości to tchórze i w takiej sytuacji
            dają dyla zamiast uczciwie pogadać ...
          • hotally Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 17.03.08, 19:09
            "jEśLI FACET NIE JEST GOTOWY NA STALY ZWIąZEK, to znaczy,że nie jest gotowy na
            stały związek z Tobą ;]"
    • modliszka24 Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 07.02.08, 14:13
      jeżeli cię nie szanuje i jak mu doskwiera samotność lub inna potrzeba wtedy się
      odzywa to go olej a co ty jesteś koło zapasowe daj spokój trzeba się szanować
    • naprawdetrzezwy To zależy od jednej rzeczy. 07.02.08, 14:32
      Czy chcesz z nim gadać, czy nie.


      (taki greps, taka scena:
      Angela: Miau...
      Franz: Tak?
      Angela: To ja.
      Franz: Kto?
      Angela: Angelika.
      Franz: Nie chce mi się z tobą gadać...)
    • gogosia25 Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 07.02.08, 14:38
      regula numer 1.

      oni sie zawsze jeszcze odzywaja!
    • sumire Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 07.02.08, 14:42
      tak, zdarzało się.

      a właściwie to po co chciałabyś się do niego odzywać?...
    • kookardka Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 07.02.08, 22:04
      faceci jak nie mają akurat jakiejś panny na podorędziu to odzywają
      się do kobiet, które cichcem boczkiem opuścili ... jak ludzi coś
      do siebie ciągnie to raczej mają potrzebę bycia razem, oboje, a nie
      znikania bez słowa ...
    • e1982 Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 07.02.08, 23:07
      moja "historia"kilka lat temu..
      Byliśmy ze sobą jakoś ponad miesiąc, a znaliśmy się jeszcze raz tyle (mniej więcej). To było po pierwszym raku studiów, mój pierwszy facet tak poważnie i w ogóle - starszy o 4 lata- ekstra..
      Potem zerwał, że niby jakieś problemy, bla-ja młoda, naiwna, głupiutka-uwierzyłam..nie narzucałam się, nie odzywałam..ale cały czas myslałam o nim.Po roku - napisałam ( w tym przypadku-JA się odezwałam)-list,nie wiedząc czy on jeszcze tam mieszka, co się z nim działo..Odezwał się! Ocho!I jakoś tak gadalismy listownie o wszystkim i niczym.Potem kontakt urwał się...Po ponad pół roku - ON się odezwał! I znów - motyle w brzuchu itd. ble ble..To jest długa i dzwna historia,nie będę się rozwlekać..
      /w każdym bądź razie-nie wróciliśmy do siebie-na szczęście!-choć wsztstko na to wskazywało..O - ktoś nade mną czuwał i dał mi już więcej oleju do głowy..Koleś okazał się klamcą, ewentualnie chorym psychicznie..
      Inny "były"odezwal sie do mnie po jakimś czasie na gg - ale za bardzo mnie wkurzył,zranił,zachował się jak smarkacz,więc arrivederci...Na gg pogadać se mogę...ale nie na "4 oczy"...bo o czym...
      Dziękuję\skończyłam ;)
    • kasia838 Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 07.02.08, 23:14

      Tak bylo w moim przypadku. odezwal sie po jakis 2 miesiacach od
      ostatniego spotkania.
      Jeszcze gdy sie spotykalismy, widzialam,ze on nie jest za bardzo
      zainteresowany,a ja koniecznie chcialam,zeby cos z tego bylo ( po
      czasie wiem,ze bylam nadgorliwa w swych działaniach ;)) az pewnego
      dnia umilkl, wiec ja tez :)
      odezwal sie pewnego ranka zaczynajac rozmowe od "przepraszam" .
      ale bylo juz za pozno dla niego, bo ja sie juz spotykalam z miloscia
      mego zycia:)
      pozdrawiam
      • ania19610 Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 10.02.08, 15:03
        A co powiecie na taką sytuację: Przez miesiąc spotykałam się z pewnym facetem,
        między nami nawet pocałunków nie było. On chciał się zbliżyć, ja zawsze
        twierdziłam, że jest tylko i wyłącznie moim kolegą. Pewnego dnia napisał mi, że
        chce ze mną utrzymywać jedynie kontakt koleżeński, bo jestem bardzo chłodna
        wobec niego. Odpowiedziałam mu, że mi zależy. On odpowiedział, że musi odpocząć.
        Nie widzieliśmy się już ponad miesiąc czasu. Jednak pisaliśmy smsy. Ja go raz
        przekonywałam, że mi zależy na nim a raz by szukał kogoś innego. Pisał, że :
        przecież jest, że nie spotykamy się...ale on nigdzie się nie nie wybiera.
        Ostatnio napisał mi, że jest już mym zachowaniem zmęczony, chce, musi odpocząć.
        Przerwałam pisanie. On jednak pyta co u mnie i życzy mi dobranoc, są to już
        słowa lakoniczne jednak sam z tym wychodzi. Jak sądzicie, czy to już koniec ten
        znajomości, czy czekać na jego zdecydowany ruch, bo mnie zależy ale chciałabym
        go spotkać a nie tylko pisać.
        • stedo Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 10.02.08, 22:23
          Coś zakręciłaś to wszystko.To w końcu jak jest? Zależy ci na nim czy nie?Bo
          mówiłaś mu że jest tylko twoim kolegą.Przyjął to do wiadomości i odsunął się. To
          ty że ci zależy.Ale na czym. By był twoim kolegą ale bliskim czy coś więcej?No
          facet zgłupiał i na razie ma dość takiej karuzeli.Ale kontakt pisemny
          utrzymuje.Chyba czeka aż się namyślisz czego chcesz.I zmądrzejesz.
          • ania19610 Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 11.02.08, 17:30
            zaczęło mi na nim zależeć, ale nie uda mi się go do tego przekonać :( nie mam na
            to pomysłu. Stracił zaufanie do mnie, niestety.
        • ania19610 Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 17.03.08, 19:03
          Jednak się odezwał po tygodniu od wysłania listu, który mógł odebrać jako
          ostatni mój krok w walce o nasze uczucie, spytał o jego znaczenie a za chwilę
          nie czekając na moją odpowiedź napisał, że przecież między nami nic nie było.
          Ja odpowiedziałam, że list już stracił na swej ważności, że nieważne po co go
          wysłałam (jednak to nie jest prawda), to on zaczął mi opowiadać o miłości do
          kogoś innego i mimo - jak twierdzi- spotyka sie i poznaje tę osobę to uczucie
          nie jest odwzajemnione. Moje pytanie brzmi czy Waszym zdaniem chciał mnie
          zranić, zabawić się na mym uczuciach?- czy mógł nie uwierzyć w moją prawdziwość
          walki o Nas? i czemu podczas rozmowy wielokrotnie pytał, czy życzę im szczęścia?
          Na początku rozmowy wkurzał się trochę na moje zbytnio sztywne podejście do
          życia, zakończył rozmowę dość ciepło z zapewnieniem, że się będzie odzywał. CZy
          Waszym zdaniem już zupełnie traktuje mnie jako koleżankę? - ja tego nie chę i
          wolę w ogóle zakończyć naszą znajomość.
    • luclucky Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 10.02.08, 15:10
      ZAWSZE sie oddzywaja.
      Mnie raz facet zniknal bez slowai odezwal sie po trzech miesiacach o
      3 nad ranem. Czub. Na co on liczyl? hehe
    • anilana Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 10.02.08, 21:52
      Też uważam, że zawsze się odzywają!!
      Niekoniecznie w celu kontynuowania znajomości ale zawsze
      choćby z ciekawości jak tam u Ciebie się potoczyły losy.
      Tyle, że mi nie zawsze się chce odpisywać :)
    • martucha90 Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 10.02.08, 22:34
      Do mnie się odezwał smsem. W tony dawne uderzył. Romantyczne miejsce
      przypomniał. Ale ja już nie chciałam. A potem zmieniłam numer
      komórki.
    • sexowny_edek Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 10.02.08, 22:36
      Nie maleńka jak sie nie odezwał to ma ciebie po prostu w pupci, i daj sobie spokuj.
    • kamelia04.08.2007 Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 10.02.08, 22:55
      tak zrobił jeden osobnik.
      Odezwał sie po roku po zniknieciu bez śladu. Pogadałam z nim, ale
      odmówilam grzecznie jego zaproszeniu.
      • prezes_pan Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 11.02.08, 00:39
        Odzywamy się nawet po latach, bo nas ciekawi co się z Wami dzieje i jak wyglądacie.

        A gdy akurat nie mamy nikogo do seksu, to odzywamy się też dlatego, że liczymy a
        nuż widelec coś jeszcze będzie.

        A wogóle skąd to zdziwienie? Przecież kobiety też się czasem po dłuuuugim czasie
        odzywają...
        • cala_w_kwiatkach Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 11.02.08, 00:42
          powiem szczerze, ze tez mam ochote sie odezwac po latach, ale nie
          mam mozliwosci - nie wiem gdzie jest, nr tel zapomnialam(a myslalam
          ze nigdy do tego nie dojdzie;p)
          moze ma juz zone dzieci itp?:)
    • lalacruz Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 11.02.08, 12:16
      Nad czym się tu zastanawiać. Koniec to koniec. Były do mnie odezwał się po 5
      latach i go po prostu zbyłam. Mam swoje życie i żyję teraźniejszością wpatrzona
      w przyszłość. Po co mi marnowanie czasu na przeszłość.
    • eluch_a Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 11.02.08, 17:45
      Mnie kiedyś zaginął na 2 tygodnie. Telefon mu ukradli.
    • hotally Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 17.03.08, 19:08
      Tak... kretyn nie dał Mi o sobie nigdy zapomnieć, a Ja bylam taka naiwna i
      zakochana. Po tygodniu już pisał maila, że Mnie nadal kocha, więc głupia
      czekałam i wzdychałam...
      Zemściłam się 1,5roku pozniej jak akurat Mi przeszło i znowu się odezwał, aby
      się spotkać na drina. A zemsta była słodka ;]

      NIE DZWON DO NIEGO, NIE ODZYWAJ SIę, JEśLI JEST OKAZJA, ZE CIę GDZIEś ZOBACZY,
      SPOTKACIE SIę TO GRAJ TAK SZCZęśLIWą BEZ NIEGO, JAKBYś WłAśNIE TRAFIłA SZóSTKę W
      TOTKA
    • aasb Re: Czy odezwał się do Was po tygodniach milczeni 17.03.08, 19:36
      Po latach...
      ale już się o tym tu rozpisywałam i zostałam nieźle zbesztana :(
      dziś już wszystko jest poukładane i odnowione kontakty są na dobrym poziomie.

      Ale przez pewien czas było niezłe zamieszanie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka