Dodaj do ulubionych

Psikusy :)

23.08.03, 10:49
Mam nadzieję, ze wiekszość osób wie co to jest psikus ?
Qpę lat temu zrobiłam mojemu szefowi następujący psikus.
Znalazłam kiedyś koreańską gazetę codzienną, taką z ichnim pismem i
fotografiami. Na jednej ze stron były same zdjęcia chyba ichnich prominentów
z ichnimi opisami. Zamiast jednego ze zdjęć wkleiłam fotografię szefa i tak
spreparowaną stronę wysłałam mu faksem. Już po godzinie cała firma i
wszystkie zaprzyjaźnione wiedziały, że o naszym szefie piszą już koreańskie
gazety, mało tego jest tam przedstawiany jako najmłodszy i najbardziej
rokujący polski biznesmen :) Ciekawe jak on to wszystko przeczytał ???
Obserwuj wątek
    • Gość: toni Re: Psikusy :) IP: *.tvgawex.pl 23.08.03, 10:55
      ..8)Sa dwie mozliwosci- awans lub zielona trawka.Ktora wybral Twoj pryncypal?
      pozdr.!!
      • lyche1 Re: Psikusy :) 23.08.03, 11:12
        Żaden :)) Miałam wtedy Superszefa. Ciągle sobie robiliśmy jakieś psikusy :)
        Mieliśmy zgraną załogę i praktycznie wszystko przechodziło :)
        Pamiętam że szef nigdy nie zabierał kanapek z domu tylko wyjadał pracownikom.
        Przed takim faktem uchronić się można było tylko kanapka z mortadelą :)
        Kiedyś mój kolega zirytowany już tym faktem nabył kanapkę typu fastfud a
        następnie zamiast standardowego kotleta umieścił w niej plasterek pokarmu dla
        kotów. Na kradzież kanapki nie musiał długo czekać. Gdy szef skonsumował
        kanapkę Mariusz spokojnie zapytał : smakowało Ci ? Właśnie zjadłeś kanapkę z
        wiskasem :))Zemsta szefa była bardzo bolesna :)) Odczekał tydzień i gdy
        Mariusz nie widział włożył mu do kanapki coś w rodzaju laksigenu :))
        • Gość: toni Re: Psikusy :) IP: *.tvgawex.pl 23.08.03, 11:22
          lyche1 napisała:

          > Żaden :)) Miałam wtedy Superszefa. Ciągle sobie robiliśmy jakieś psikusy :)
          > Mieliśmy zgraną załogę i praktycznie wszystko przechodziło :)
          > Pamiętam że szef nigdy nie zabierał kanapek z domu tylko wyjadał pracownikom.
          > Przed takim faktem uchronić się można było tylko kanapka z mortadelą :)
          > Kiedyś mój kolega zirytowany już tym faktem nabył kanapkę typu fastfud a
          > następnie zamiast standardowego kotleta umieścił w niej plasterek pokarmu dla
          > kotów. Na kradzież kanapki nie musiał długo czekać. Gdy szef skonsumował
          > kanapkę Mariusz spokojnie zapytał : smakowało Ci ? Właśnie zjadłeś kanapkę z
          > wiskasem :))Zemsta szefa była bardzo bolesna :)) Odczekał tydzień i gdy
          > Mariusz nie widział włożył mu do kanapki coś w rodzaju laksigenu :))
          8)...hm hmmm.. a toaleta, pewnie daleko.Niestety,ja pracuje sam od lat i nie
          mam komu wyciac jakiegos 'strusia'.pozdr.-milego dnia zycze!
    • moniorek1 Re: Psikusy :) 23.08.03, 17:40
      Moj ojciec kocha psikusy.Nie sa one co prawda tak wyszukane jak twoj,ale
      czasami to mialam niezly ubaw razem z ojcem pod warunkiem ,ze to nie ja bylam
      ofiara.
      Moj tata jest na emeryturze i czasem sie nudzi. Raz wysmarowal sluchawke
      telefonu pasta do butow innym razem nagral na magnetofonie dzwoniacy telefon i
      puszczal nam to co chwile w sobotni wieczor, a ja i moi bracia biegalismy jak
      idioci do telefonu....
      Kiedys w przyplywie fantazji wcisnal kremu do golenia do tubki z pasta do
      zebow.Moja mama byla ofiara :) nie pytajcie jak sie to skonczylo :))))
    • lolyta Re: Psikusy :) 23.08.03, 17:48
      ja z przyjaciolkami odstawilam akcje z pierwszej sceny z "Hobbita" :)
      najpierw przez rok szukalysmy ofiary - to musial byc ktos kto nas w zyciu na
      oczy nie widzial a o kim my sie mozemy sporo dowiedziec, potem po namierzeniu
      ofiary przez kilka miesiecy zbieralysmy dane o kolesiu - rozklad mieszkania, o
      co sie poklocil ze swoja byla, za co wylecial z klasy w podstawowce, no
      wszystko co sie dalo, potem przygotowalam zaproszenia (ze niby to on nas
      zaprosil) i wpadlysmy do niego (ok. 10 osob) na imprezke...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka