moni-qa
18.02.08, 08:27
Mam taki problem. Jestem w związku od trzech lat. Jeszcze zanim sie poznaliśmy kupiłam dom.Przez 8 lat pracowałam ciężko za granicą, z tym celem- zarobić na dom. I udało się. Jednak teraz dom okazuje sie kula u nogi, bo mój luby nie chce przeprowadzić sie do mnie, bo tu czuje sie obco. Najlepiej chciałby abym to ja zamieszkała z nim u jego rodziców. Wg mnie jest to chore.
Pierwsza myślą było - ok- wynajmę komuś swój dom i możemy gdzieś wynająć cos wspólnego.(kupno nie wchodzi w grę - niskie pobory ) Ale po przemyśleniu stwierdziłam, że to bez sensu. Bo ja nie ukrywałam nigdy tego ,że mam dom. Juz w dniu poznania sie dowiedział sie o tym.Poza tym dlaczego mamy coś wynajmować- trwonić kasę na wynajem- skoro mamy gotowca.
Co o tym sadzicie???
Jakie jest wyjscie z tego?