ewa.gaczynska 19.02.08, 09:10 Mam wrażenie, że asystentka mojego męża przystawia się do niego! Mąż albo tego nie dostrzega, albo udaje, że nie dostrzega. Co robić?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
literka102 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:12 Zaproś ją na kawę. Potem zacznij jej się żalić, jak to ciężko być żoną geja;0) Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:14 Ciesz się. Ma już rezerwową, pod ręką, nie będzie już ciątał byle gdzie w poszukiwaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
najwspanialszyon Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:16 Powinnas przyjac to do wiadomosci ze jak facet juz jet na takim stanowisku ze ma asystentke to kazdy na poziomie powinien miec kochanke... i prawie kazdy ma Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:18 Całe szczęście, że "prawie". Odpowiedz Link Zgłoś
najwspanialszyon Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:19 > Całe szczęście, że "prawie". KAzdy wie ze parwie kazdy facet na wysokim stanowisku miewa kochanki. Dziwne ze prawie kazda zona takiego faceta cieszy sie ze to akurat nie ten jej. Jak to matematycznie pogodzic? Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:24 Panowi znani są z tego, że więcej mówią, niż robią;0) Odpowiedz Link Zgłoś
najwspanialszyon Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:31 > Panowi znani są z tego, że więcej mówią, niż robią;0) Ale jesli robia nawet 1/10 tego comowia to i tak sie nazbiera:) Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek1042 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:29 Po prostu część kobiet kręcą faceci "u władzy" . To się chyba nazywa w pracy modliszką ,czyż nie ??? Awans przez łóżko itp. Póki nie masz dowodów na jakąkolwiek zdradę ,lub facet nie daje Ci powodu byś się czuła zagrożona-stój z boku i obserwuj ... Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:24 Hop!Hop!Hop!HOOOOOOPPPPPP!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:37 Wywołujesz wilka z lasu.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:38 E tam, wilk to odmiana psa, da się udomowić;0) Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:53 Asystentka w pracy właśnie udomowiła.:) Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:59 Spoko!Obroża z kagańcem jest w moich rękach;0)A smycz krótka;0) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:26 Jeśli nie dostrzega albo udaje, że nie dostrzega, to jest chyba dobrze, czyż nie? Gorzej, gdyby nagle zaczął trzepotać rzęsami czy inne tańce godowe odstawiać. Nie rozumiem, czym tu się martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:31 och jak ty nic nie rozumiesz! (tak to się mówi?) przecież jeśli udaje, że nie widzi, to daje na to przyzwolenie, przesuwa granice i jak mu pani asystentka wskoczy w rozporek, to też nie zauważy! najwygodniej nie widzieć i nie slyszeć! Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:36 Nie wiem, czy ZAWSZE to tak działa. Udawanie, że się nie widzi, to demonstrowanie, że się pewne rzeczy ignoruje. Np. żeby zniechęcić. Oczywiście tak też nie musi ZAWSZE być. Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:39 Bo to zależy od intencji nie-widzenia. Sliska sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:54 No my tych intencji nie wyjaśnimy :) Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:56 Skąd w Tobie tyle pesymizmu od rana? Nie takie rzeczy się wyjaśniałlo na tym forumie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:00 Jakoś dziś wsobna jestem. Znaczy siedzę w sobie i nie mogę wejść w czyjegoś męża :D Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:56 Udaje że nie dostrzega, czyli kobitkę nakręca. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:00 Znasz ją? Bo jedną nakręci, inną zniechęci. Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:04 Nakręci, nakręci. I widać , że nie młodziak, tylko stary wyga. Chyba to już nie pierwsza. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:07 Co widać, zdjęcie jakieś do tej historii dołączono i życiorys oraz portret psychologiczny? Nakręci albo zniechęci, powiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:55 Ciekawe jak Ci serce zapika, jak swojego zaczniesz widywać z nieziemską asystentką i do wieczora w domu telefony, 'służbowe' oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:03 Pewnie by mi zapikało, gdybym nie była Go pewna. Ta, wiem, naiwna. A swoją drogą to ładna nadinterpretacja: w poście głównym nie ma mowy ani o nieziemskości asystentki, ani o widywaniu z nią, ani o telefonach do wieczora. Już nie mówiąc o tym, że czasem wystarczy towarzystwo ładnej kobiety, by inne się czuły zagrożone i wyobrażały sobie, że ta to na pewno chce im męża odebrać. Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:06 Rola asystentki, czyli wszystko ma w obowiązkach. Żony nie wiedzą tyle o swych facetach, co wiedzą asystentki. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:09 Pozwolisz, że punkt po punkcie merytorycznie odniosę się do poszczególnych części Twojej wypowiedzi: "Rola asystentki, czyli wszystko ma w obowiązkach." Moja merytoryczna odpowiedź: buahahahahahahahhahahahahhahaha!!!!! "Żony nie wiedzą tyle o swych facetach, co wiedzą asystentki." Moja merytoryczna odpowiedź: zawsze, buahahahahahaha? Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:14 A oto wysoce merytoryczny mój komentarz do wypowiedzi Pani: buhahahahahahaaaaaaaaaaaaaa...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:15 :D No, to żeśmy pogadali :P Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:19 Chyba Funni uzgodniliśmy stanowiska. W prawidłowym układzie asystentka odwala 80 procent merytorycznej roboty szefa. Zna też doskonale życie prywatne. Przypomina i imieninach żony i zamawia kwiaty na rocznicę ślubu szefa. Wszystko.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:25 W życiu nie wzięłabym tak pojętej posady za mniej niż zarabia sam szef :) Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:32 Trudno zarabiać więcej niż szef. Ale ja nie mam na myśli firmy typu PPHU 'Woreczek' s. c. W dużych i poważnych firmach asystentki zarabiają ogromne pieniądze. Nie miałabyś problemu z kupieniem dowolnej ilości Euro na podróże.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:35 Jeszcze potrzebuję trochę dolarów i forintów :D Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 11:02 Dolar? Trochę licha waluta, niepewna.:) Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 13:09 Hmmm...Bardzo ciekawy profil sznowny kolega posiada;0))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
stedo Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 13:09 Onegdaj był na topie taki hit pt."Szparka sekretarka"/bo wg mnie asystentka to taka super sekretarka, lepiej wynagradzana/.A szło to tak, mniej więcej /jak ktoś nie pamięta/: Bo kiedy córy gryzą pazury I kiedy żony piłują szpony I gdy rodzice tracą krwawice... To ja, to ja, to ja Opoka twoja i ostoja... P.S. Tylko nie wiem jak należy interpretować słowo "szparka". To przymiotnik/ze staropolskiego znaczy chyba szybka, biegła/ czy po prostu rzeczownik i trzeba by wtedy raczej pisać szparka-sekretarka? Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 13:16 To już chyba zalezy od tego, co w zakres jej obowiązków wchodzi...;0) Odpowiedz Link Zgłoś
sabriel Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:31 Może to tylko twoje wrażenie.Co ona takiego robi, że masz podejrzenia,parzy mu kawę? Często relacje szef-asystentka są bliskie(w końcu powinna to być dla niego najbardziej zaufana osoba),ale to nie znaczy, że istnieje jakiś romans. Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:41 Ja tam na wszelki wypadek zawsze się z sekretarami zaprzyjaźniam. No przecież koleżance koło pióra robić nie będą!Jakś solidarność babska w końcu istnieje;0) Odpowiedz Link Zgłoś
tamara.de.lempicka Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:56 literka102 napisała: No > przecież koleżance koło pióra robić nie będą!Jakś solidarność babska > w końcu istnieje;0) Dowcip miesiąca! DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:58 tamara.de.lempicka napisała: > literka102 napisała: > > No > > przecież koleżance koło pióra robić nie będą!Jakś solidarność babska > > w końcu istnieje;0) > > Dowcip miesiąca! DDDD Ha ha ha! :DDDDDDD zgadzam się, to jest złota myśl! Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:59 Jeszcze się tarzam ze śmiechu. Aż czkawki dostałem.:) Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:06 Ale Wy jesteście!!!Więcej wiary w człowieka!;0))) Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:07 No właśnie wraca mi wiara, czkawka przeszła.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:58 Najprzeróżniejsze cuda świat widział pomiędzy koleżanakmi.:) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:40 Zlikwidować asystentkę. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:43 No jasne, na jej miejsce przyjdzie nowa,potem znowu nowa...Zajedzie się z tym likwidowaniem;0)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:45 Ale chociaż będzie się działo. :-) A może nowa nie będzie na niego lecieć lub będzie, ale tak niepostrzeżenie. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:45 trzeba zrobić casting i wybrać pasztetową Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:02 Obroty firmy polecą na pysk. Przecież to asystentka nakręca biznes. Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:04 no to paszteta, męską wersję pasztetowej Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:00 Teściowa na asystentkę.:) Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 13:18 O matko!I za prawą rękę ma robić?To już lepiej męża otruć, albo luzem puścić...No, chyba, że wredny, to mu się należy! Odpowiedz Link Zgłoś
simon_r Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 13:13 A może przyjdzie ASYSTENT! ------------------- SuDoKu... wciąga :) Trochę myślenia Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:44 wkurza mnie już samo słowo!: asystentka! Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:49 Mnie też!Z uporem nazywam je nadal sekretarkami;0)Ale się wkurzają!;0)))) Odpowiedz Link Zgłoś
markotka33 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 09:51 ja to się nawet kiedyś spotkałam z okresleniem "prawa ręka szefa" :))) to dopiero jazda :D:D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:06 obraźliwe, a pchają się oknami, o drzwiach nie wspomnę Odpowiedz Link Zgłoś
markotka33 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:07 o przepraszam, tego okreslenia uzyła pani nauczająca marketingu na kursie dla asystentek/sekretarek :D Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:15 To nobilituje.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:11 Szanowna Pani. Sekretarka jest sekretarką. Podwładną asystentki. Sekretarka, to od 7 do 15, parzy kawę [także dla asystentki] i tyle jej roli. Asystentka, 24 godziny na dobę.:) Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:15 A gdzie w tej hierarchii miejsce dla prawej ręki? Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:22 Asystentka, to nie tylko 'prawa ręka' szefa, to w dużej mierze jego mózg. Prawdziwa asystentka, wiedzaca co jest grane i jaka jest jej rola, jest na wagę złota.:) Odpowiedz Link Zgłoś
markotka33 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 11:03 mnop2 napisała: > A gdzie w tej hierarchii miejsce dla prawej ręki? Pod biurkiem :D:D:D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 12:31 > Pod biurkiem :D:D:D:D:D E, no co jest!Ja to chciałam napisać!!!!;0))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 13:08 Wytrawna asystentka ubiegła. Jednak co kwalifikacje, to kwalifikacje.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
mnop2 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 13:10 U mojego męża Ta Pani pracy nie dostanie do diaska Ratunku!Muszę wytruć połowę ludzkości! Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 12:30 Szanowna Pani. Sekretarka jest sekretarką. Podwładną asystentki. > Sekretarka, to od 7 do 15, parzy kawę [także dla asystentki] i tyle > jej roli. Asystentka, 24 godziny na dobę.:) Moja wiara zdycha, czkawka mnie łapie;0((( Odpowiedz Link Zgłoś
pluskwiecparszywiec Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 13:06 Aż dziw, że się Szanowna Pani do asystentek nie wezwyczaiła. Tyle czasu?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
literka102 Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 13:07 Ja do nich i owszem - one ze mną mają problem;0) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: Asystentka mojego męża 19.02.08, 10:08 wyslij tej asystentce ten watek na maila. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d co robic? zrob scene.. 19.02.08, 11:20 przynajmniej bedzie smeisznie:))) Odpowiedz Link Zgłoś