Dodaj do ulubionych

matka a córka

29.12.01, 16:52
Dotyczy to ciekawych a jakże !!! zdjęć na okres wigilii. Prezentujecie tutaj
coś miłego. Ale niestety często jest inaczej. Matka a córka = konflikt? a tak.
Mogę to stwierdzić na własnym przykładzie. Od trzech lat bez mała mieszkam
sama. A spowodowane jest to nie tyla róznicą zdań co faktem, że moja mama nie
umie się pogodzić z tym, ze ma dorosła córkę. Przykład - obecni znajomi
niestety ale nie wiedzą,że ma córke - po prostu ma tylko syna o którym wspomni
czasami.
Dlatego też widząc i czesto oglądajac obrazki "jak z bajki" często unikam
dlaszego ich ogladania lub tez uciekam w inny temat. Radą na ten ból jest dla
mnie pracoholizm z wyboru.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tulka Re: matka a córka IP: *.daxnet.no 29.12.01, 19:46
      Hei Moniko!
      Przykro mi bylo czytac twoj list. Wigilia, swieta, Nowy Rok "robia cos z nami",
      odkrywaja te strony ktore pragniemy reszte roku dobrze przykryc. Nie wiem czym
      podyktowsany jest twoj konflikt z mama, ale w pewien sposob rozumiem cie. Ja
      ZAWSZE bylam ta "DOBRA" corka, ZAWSZE taka jaka moja mama sobie zyczyla. MOJE
      ZYCIE zylam pod przykrywka i w ukryciu popelnialam takie straszne "GRZECHY" jak
      zapalenie papierosa, czy seks z chopakiem. Do dzisiaj nie potrafie sie do niej
      otworzyc w sprawach intymnych i prywatnych. Jestesmy blisko ALE ja ZAWSZE
      UWAZAM nato aby nie przekroczyc granicy "DOBREJ CORKI". Dlatego podziwiam cie
      ktora mieszkasz sama, i w pewien sposob znalazlas sile podkreslic SIEBIE SAMA.
      Mysle ze z czasem twoja relacja manma-ty "zmieknie". Moze ona zrozumie ze
      krzywdzi cie swoim otraceniem. Moze twoj brat stanie po twojej stronie i
      otworzy jej oczy. Moze??!! Mimo wszystko "kapelusz z glowy", jak to tutaj
      mowia, przed TOBA ktora miala sile walczyc o WLASNE "JA". Ja wiem jak to
      ciezko!

      Buzka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka