kokosofa
27.02.08, 18:28
Miałam romans z szefem. Nie trwał długo było to zaledwie kilka
spotkań do niczego właściewie nie doszło tylko pocałunki i takie
tam, sexu nie było. Po tych kilku spotkaniach otrzeźwiałam i doszłam
do wniosku że to kompletnie nie ma sensu i do niczego to nie
prowadzi, zwłaszcza że on ma żonę i dzieci. Jego interesował tylko
luźny związek, mnie nie. Powiedziałam mu wprost żebyśmy to
zakończyli puki nic się nie wydarzyło aby nie brnąć w to dalej. On
nie potrafi tego zrozumieć i teraz mam bardzo nie ciekawą sytuację,
poprostu się mści na mnie, wyznacza do najgłupszych zadań, dosłownie
wszystko na przekór. Każdy mój uśmiech czy miłe słowo w jego
kierunku jest odbierane jako znak, że znowu jestem zainteresowana ,
że jednak zmieniłam zdanie i zaczyna od nowa swoje miłosne ceregiele
grrr. Gdy go ignoruje i nie nawiązuje innych kontaktów niż służbowe
to on się wyżywa z tymi dziwnymi zadaniami. Nie chcę zmieniać pracy
ale też już nie wiem jak mam się wobec niego zachowywać? aby
wreszcie dał mi spokuj i zrozumiał że nie jestem nim zainteresowana.
Pomocy !