Dodaj do ulubionych

Do Pań po 30-stce

12.03.08, 11:27
Mam pytanie do Was szanowne panie, zwłaszcza do mężatek.

Czy zdarza Wam się mieć spontaniczną ochotę na sex?
Spontaniczną tzn. samą z siebie. Na sex z mężem a może z kimś innym.
W moim pytaniu nie ma żadnych podtekstów czy złośliwości a jedynie
ciekawość jakimi zasadami rządzi się kobiece pożądanie?
Z moich obserwacji wynika, że po latach małżeństwa, kobieta
potrzebuje coraz więcej "dopalaczy" żeby mieć ochotę na chwilę sam
na sam z mężem.
Czułość okazywana cały czas przez męża, drobne prezenty, kwiaty,
fajne wyjazdy, zakupy, pomoc we wszystkim i cały czas, opiekowanie
się dziećmi, drobne zaczepki etc...generalnie wszystko jest super.

A wieczorem standardowa rozmowa typu: "Ale jestem dzisiaj zmęczona,
nie miej mi za złe kochanie, że pójdę dzisiaj spać :-)), bardzo Cię
kocham, dobranoc"...
Gdyby coś takiego zdarzyło się raz czy dwa to OK, ale gdy taka
sytuacja powtarza się od lat to już mnie trochę zastanawia.
Mój temperament jest bardzo duży, staram się jak nastolatek,
proponuję różne "urozmaicenia" :-), a żona przez wiele lat zdobyła
się tylko raz na coś co można nazwać "spontaniczną namiętnością".
Jedyne co wzbudza w mojej kobiecie autentyczne emocje to praca.

Więc jak to jest Szanowne Panie, od czego to zależy? :-)

Obserwuj wątek
    • kruche_ciacho Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 11:29
      od osoby i jej potrzeb
    • gapuchna Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 11:33
      więc jest tak, że przynajmniej jedna ma wspaniałego męża. O ile jest to prawda,
      co o sobie piszesz, a nie pobożne życzenia.
      • gregor.2 Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 11:48
        Nie jestem wspaniały, jestem normalny, co wbrew klimatom na forach
        internetowych nie jest niczym nadzwyczajnym w tzw. "realu".
        Zresztą moja żona sama mówi, że jest szczęśliwa ze mną.
        Tylko wygląda na to, że szczęście co innego oznacza dla niej a co
        innego dla mnie.
        Nie chcę trywializować, ale jako prosty facet potrzebuję czegoś
        więcej niż tylko czułości.
    • myszka23xxx Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 11:33
      Mezatrka nie jestem ale jestem w ponad 5 letnim zwiazku... Do 30
      tez mi jeszcze troche brakuje ale mimo wszystko po 5 latach tez moze
      byc nudno. Nie wiem jak Twoja zona ale ja lubie zaskakiwac swojego
      mezczyzne i widziec jak sie podnieca-cieszy... Lubie zabawy , lubie
      zakupy w sex shopach ;) lubie sie dla niego stroic i stanoac czasem
      przed nim w stroju uczennicy.... Mnie podnieca to ze widze jak On
      wariuje jak mnie widzi.
    • mimozynka Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 11:34
      Jak los bywa przewrotny! Chciałabym żeby mój facet tak sie starał jak ty! U
      twojej żonki może wina temperamentu ,może hormonów ,trudno dociec bo każda
      kobieta jest inna .U mnie to bywa odwrotnie to ja sie staram ,zaczepiam
      ...........a może właśnie udawaj oschłośc to ją zastanowi i zmobilizuje do
      zaczepek ,bo kobiety z natury są ciekawe .
    • kicla Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 11:35
      Nie potrzebuję "dopalaczy"
    • kamelia04.08.2007 Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 11:44
      w moim pytaniu nie ma zadnych złosliwosci/podtekstów, ale
      stwierdzenie:
      "Z moich obserwacji wynika, że po latach małżeństwa, kobieta
      > potrzebuje coraz więcej "dopalaczy" żeby mieć ochotę na chwilę sam
      > na sam z mężem."
      no własnie na podstawie jedego przypadku, czy prowadziłes jakies
      badania na grupie np. 800 kobiet.
      Chyba, ta "obserwacja" wynika z przekonania, że kobieta która
      przekroczy 30-tke, to juz najlepsze lata zycia ma za soba, ze to juz
      staruszka. Stare kosci skrzypią, pozostała tylko gazetka, kocyk,
      kapcie i fotel bujany.

      Ty masz temterament jak jakis nastolatek, nie zastanawia cie to, ze
      to moze twojej zonie przeszkadzac, że potrzebowałaby partnera
      bardziej dorosłego, a nie akrobatę i gadżeciarza łózkowego.

      Od czego to zalezy: od osobowosci, od temperamentu, tak jak jedni
      maja motor w tyłku i wolny czas spedzaja na lataniu po miescie, a
      inni czytaja ksiażkę
      • gregor.2 Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 11:57

        Nigdy nie byłem kobieciarzem/ lovelasem więc moje obserwacje
        ograniczają się do zaledwie kilkunastu kobiet z mojego najbliższego
        otoczenia i rodziny.

        Zauważyłem, że mój temperament przeszkadza żonie, ale co to ma
        wspólnego z jej potrzebą dorosłego czy bardziej dojrzałego
        mężczyzny?!

        Czy facet dojrzały to taki, ktory nie ma już na nic ochoty?!?!
        Chyba wręcz przeciwnie.
        Dojrzaość to sztuka smakowania tego co w życiu najważniejsze, a jak
        mawiają amerykanie "best things in life are free" :-)


        • kamelia04.08.2007 Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 12:25
          > Nigdy nie byłem kobieciarzem/ lovelasem więc moje obserwacje
          > ograniczają się do zaledwie kilkunastu kobiet z mojego
          najbliższego
          > otoczenia i rodziny.


          to zdanie jest wewnetrznie sprzeczne,
          bo albo prowadzisz jednoczesnie zycie intymne z tymi kilkutastoma
          kobietami z najblizeszgo otoczenia i rodziny, wiesz jakie maja
          potrzeby, no i jestes kobieciarzem/lovelasem
          albo nie prowadzisz z nimi ww. zycia, a opinie te wziąłeś sobie z
          głowy: nie jestes wtedy lovelasem, ani tym drugim. Mogłes sobie w
          tym przypadku opinie wyrobic na podstawie tego co ci powiedzieli
          partnerzy tych kobiet. Pytanie tylko: czy to co od nich usłyszales
          jest prawdą?

          Twoja zona nie ma takich potrzb uprawiania tak
          czesto/intensywnie/wymyslnie itd seksu

          A kto powiedział, ze facet dojrzały, to juz impotent, albo taki raz
          na kwartał. Po prostu seks 17-latka jest inny niz 36-latka.

          > Dojrzaość to sztuka smakowania tego co w życiu najważniejsze<
          Dla ciebie najważniejsze jest bzykanie, a dla zony co innego, ona ma
          inne upodobania, nie potrzebuje seksu rano, wieczór, we dnie, w nocy
          i tyle. Nie dobraliscie sie pod tym wzgledem, co nie znaczy, że
          kobiety po 30-tce są zasuszone. To byłby pogląd durny, tak jak durne
          jest, ze każdy facet sie slini i napina przy każdej kobiecie, jak
          jakis gó..arz z liceum.
    • pustynna_roza Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 11:54
      > Jedyne co wzbudza w mojej kobiecie autentyczne emocje to praca.
      >
      Nie jestem mezatka, ale mysle ze moze byc tez taka opcja, ze to nie
      praca ale ktos w tej pracy wzbudza te emocje...sama mam o wiele
      wiekszy zapal jak mam cos robic razem z jakims fajnym facetem,ale w
      moim przypadku bez zadnych podtekstow, po prostu wole pracowac z
      facetami niz z kobietami .....
    • kotkaaaa Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 11:58
      ani wiek, ani staz, ani inne szczegoly nie graja tu roli
      zwyczajnie masz pecha i zone o odmiennym od twojego temperamencie

      • gregor.2 Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 12:03
        kotkaaaa napisała:

        > ani wiek, ani staz, ani inne szczegoly nie graja tu roli
        > zwyczajnie masz pecha i zone o odmiennym od twojego temperamencie
        >

        To chyba najtrafniejszy komentarz
        • san.jose Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 15:12
          gregor.2 napisał:

          > kotkaaaa napisała:
          >
          > > ani wiek, ani staz, ani inne szczegoly nie graja tu roli
          > > zwyczajnie masz pecha i zone o odmiennym od twojego temperamencie
          > >
          >
          > To chyba najtrafniejszy komentarz

          Chyba sam siebie oszukujesz przytakując. Kobieta która kocha, nie
          mowi tego codziennie wieczorem przed zasnieciem tylko pokazuje to
          czynem. Jestes pewnien ze nie ma kogoś, przy kim nie musi szukać
          wymówki tylko sama wskakuje mu do łóżka???? Nie życzę Ci źle, ale
          znam podobną parę i symptomy rozstania były identyczne......mam
          nadzieję, że za miesiąc nie będziesz pisał tu postów pt. zostawiła
          mnie a przecież codziennie wieczorem przed zaśnięciem mowiła że mnie
          kocha....
      • lazpalmaz Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 12:07
        Myślę, że masz inteligentną żonę a krótkie wyjazdy np. w weekend
        tylko we dwoje spełnią twoje oczekiwania. Na pewno się wyluzuje i
        poprawi temperament.
    • modliszka24 Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 12:05
      takie jest życie bóle głowy zmęczenie a powiedz czy byś nie narzekała jak
      codziennie jak króliki byście latali po chacie
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 12:14
      to zależy od bardzo wielu czynników
    • kozica111 Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 12:24
      Proponuje lekturę;

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
    • oposka Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 12:31
      hahah dobre :-))))
      mówisz
      > staram się jak nastolatek,
      > proponuję różne "urozmaicenia" :-)

      no własnie jak nastolatek :))))
      to wcale się nie dziwię Twojej zonie i nie zazdroszczę
      • kropeczka-b do gregor.2 12.03.08, 14:27
        Nie napiszę otwarcie jakie jest moje zdanie na forum, bo wiekszość
        pań by mnie chyba zjadła żywcem:)), bez urazy. Ale jeśli masz ochotę
        wysłuchać mojego zdania, zapraszam na pocztę gazeta.pl. dodam, że
        spełniam kryteria: do pań po 30-ce. Pozdrawiam
        • mnop2 Re: do gregor.2 12.03.08, 14:35
          tchórz!
          • gregor.2 Re: do gregor.2 12.03.08, 14:37
            A tak w ogóle to o co Ci chodzi?
            • mnop2 Re: do gregor.2 12.03.08, 14:41
              że nie chce na forum, bo by ja zadziobali... przez monitor?
              anonimowo?
          • kropeczka-b Re: do gregor.2 12.03.08, 14:43
            mnop2 napisała:

            > tchórz!
            # W twoich oczach, pewnie tak, ale ani mnie to grzeje ani ziębi.
            Swoją drogą nie pisałabym nic, gdybym była tchurzem, ale to już moje
            opina, nie musisz się z nią zgadzać.
            Poziom niektórych wypowiedzi jest dla mnie żenujący, nie lubię gadać
            dla samego gadania.
            Ale inni maja do tego prawo. Ja wolę wypowiedzieć się w temacie
            bardzo konkretnie, ale zrobię to na swój sposób.
            Pozdrawiam
            • mnop2 Re: do gregor.2 12.03.08, 14:47
              kropeczka-b napisała:

              > mnop2 napisała:
              >
              > > tchórz!
              > # W twoich oczach, pewnie tak, ale ani mnie to grzeje ani ziębi.

              > Poziom niektórych wypowiedzi jest dla mnie żenujący, nie lubię
              gadać
              > dla samego gadania.
              >

              To prawda, masz prawo. Jeśli czujesz się zagrożona, to tym bardziej.
              Właśnie widzę jak na dłoni dlaczego...
              • kropeczka-b Re: do gregor.2 12.03.08, 14:51
                mnop2 napisała:
                Jeśli czujesz się zagrożona, to tym bardziej.
                > Właśnie widzę jak na dłoni dlaczego...


                #Mozesz mnie oświecić, bo nie widzę Twojej dloni:)


                • mnop2 Re: do gregor.2 12.03.08, 15:28
                  nie chce mi się pisać.

                  Pisz sobie na priv, ale jak już TU piszesz, to może wnoisłabyś coś
                  do dyskusji i najwyżej by Cię zjedli, no i co z tego?
                  Takie jest moje zdanie, a też nie mam zamiaru na siłę nawracać Cię
                  na swoją wiarę...
      • oposka Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 17:22
        po prostu postaraj sie jak prawdziwy facet ;-)
    • minasz Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 15:20
      powiedz zonie ze jak jej sie nie chce to niech da ci kase na dziwke :)
    • mrsnice Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 16:22
      od genów, jak większość cech. Jeśli tak ma, to marne szanse na
      zmianę.
    • butterflymk Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 17:31
      to zalezy od temperamentu....dlatego zanim ślub to trzeba dobrze się
      dobrac pod względem apetytu na sex również. bo widzisz sam że cię to
      męczy.

      albo jest to czasami oznaka zdrady.
      • polla.k Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 20:45
        Wszystko co się dzieje dookoła i zaprząta myśli...ma wpływ na ochotę lub jej
        brak. Niestety inaczej jestesteśmy skonstruowane i nie umiemy oddzielić tego
        wszystkiego od seksu i tylko na nim się skupić
    • widokzmarsa Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 21:06
      będziesz frajerem jeśli nie znajdziesz sobie kochanek. Tylko trzymaj to dobrze w
      tajemnicy.
      Dobrze jeśli zostanie tak jak jest, ale co jeśli ona dostanie "dopalenia" w
      ramionach innego? Co pomyślisz o tych latach w których waliłeś gruchę w ubikacji
      wyobrażając sobie seks z żoną?
      • blue_monique Re: Też spełniam kryteria... niestety :( 12.03.08, 21:26
        Mężatka, po 30-stce, 2 dzieci i ... zmienność! Raz mi się chce, raz nie... Bo
        dzieci chore i wstawałam poprzedniej nocy, bo w pracy nie za bardzo i nie mam
        nastroju, bo... Ale tak naprawdę to myślę, że wszystko zabija rutyna :( Dlatego
        w maju planujemy z mężem wyjazd na weekend tylko we dwoje... I będziemy się
        starać by było jak kiedyś (a kiedyś to między nami działo się oj, działo ;))
      • nie.grzeczna.kobieta Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 21:33
        spełniam kryteria wiec sie wypowiem. Chociaż tytuł Twojego posta
        jest nieco irytujący.
        Jestem po 30-tce i nie mam takich problemów, a wręcz przeciwnie;))
        Jest lepiej niz parę lat temu. Znam swoje ciało, moj mąz wie co
        lubię i w łóżku jest nam z kazdym dniem coraz lepiej.
        Więc sam widzisz, ze nie wiek jest tu najważniejszy.
        Co do rutyny i codziennosci-ktoś poruszył ten temat- to prawda
        potrafi zabić wszystko nawet najwieksze uczucia. Dlatego bycie w
        związku z drugą osobą to nieustanna praca, przyjaźń i rozmowa:)
        • mnop2 Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 21:47
          nie.grzeczna.kobieta napisała:

          Dlatego bycie w
          > związku z drugą osobą to nieustanna praca, przyjaźń i rozmowa:)

          Zgadzam się. Muszą być tylko 2 strony do tego, a nie jedna pracuje,
          przyjaźni się i rozmawia, a druga ucieka w pracę i zmęczenie.
          • nie.grzeczna.kobieta Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 21:51
            mnop2 napisała:

            >> Zgadzam się. Muszą być tylko 2 strony do tego, a nie jedna
            pracuje,
            > przyjaźni się i rozmawia, a druga ucieka w pracę i zmęczenie.

            To jasne:) praca obojga zainteresowanych.
            • mnop2 Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 21:55
              właśnie właśnie bo jest zainteresowanie drugą osobą w związku
              (roboczo nazwane 'pracą') oraz wykonywanie czynności zawodowych w
              celach zarobkowych (także roboczo nazwanych 'pracą')

              czyli

              jedno pracuje, a drugie ucieka w pracę

              bardzo dobrze, doostatecznie :D
              • nie.grzeczna.kobieta Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 21:57
                mnop2 napisała:

                > właśnie właśnie bo jest zainteresowanie drugą osobą w związku
                > (roboczo nazwane 'pracą') oraz wykonywanie czynności zawodowych w
                > celach zarobkowych (także roboczo nazwanych 'pracą')
                >
                > czyli
                >
                > jedno pracuje, a drugie ucieka w pracę
                >
                > bardzo dobrze, doostatecznie :D

                czyli wychodzi na to, że praca nas dotyka srednio 24h no fakt nie da
                sie wyrobić;)))
      • mnop2 Re: Do Pań po 30-stce 12.03.08, 21:45
        Ale smutkiem powiało

      • kropeczka-b Re: Do Pań po 30-stce 13.03.08, 09:28
        widokzmarsa napisał:

        > będziesz frajerem jeśli nie znajdziesz sobie kochanek. Tylko
        trzymaj to dobrze w tajemnicy.
        # Ciekawe, czy swojemu facetowi dałabyś też taką radę?
        Widać niektórzy wolą bzykać się na boku gdzie popadnie, przymykać na
        to oczy i udawać, że swiat jest piekny. Po co rozwiązywać razem
        problemy, jak mozna np.załapać syfilizm gdzieś na boku?
        Pozdrawiam
    • gapuchna A ja jestem ciekawa, 12.03.08, 21:21
      czy Gregor napisał do Kropeczki na priv??? Bo jeśli tak, to może zaiskrzy jakiś
      dopalacz, ale po jego stronie????
      Gregory, błagam - napisz co dalej. Albo może niech Kropeczka się ulituje...schnę
      z ciekawości.
    • koala_tralalala Re: Do Pań po 30-stce 13.03.08, 01:34
      Cos zabilo wasza milosc (fizyczna). Nikt z nas nie powie ci co, bo
      kazdy zwiazek jest inny. Zazwyczaj kobieta osiaga pelnie swoich
      mozliwosci i checi na seks kolo 35 roku zycia. Wtedy jest w pelni
      rozbudzona, niczego sie nie boi, etc. Jednak zadna kobieta nie jest
      tak prosta w obsludze jak facet. Skoro jest tak zle jak piszesz, to
      zastawno sie, co zamknelo twoja zone na seks. Ty jestes w tej
      maszynce najwaznieszym koleczkiem... Pocieszenie: to sie daje
      naprawic.
      Powiedziales jej wprost, ze potrzebujesz seksu jak ona snu? Ze zycie
      bez seksu ma dla ciebie tyle urody co nieustajaca praca w
      kamieniolomie? Ze nie potrafisz normalnie funcjonowac, ale do tej
      pory starales sie jej zdradzac? Taka rozmowa moze przerwac tame i
      moze sie dowiesz co jest nie tak. Bez tego mozesz tylko pisywac na
      forach dramatyczne posty.
    • lolyta Re: Do Pań po 30-stce 13.03.08, 02:40
      moze najnormalniej robisz cos czego ona nie lubi albo ja boli. Albo za wczesnie
      sie do rzeczy zabierasz zanim jest gotowa. Albo jest pod taka presja ze musi bo
      Ty chcesz i wystarczy ze Cie dotknie a Ty juz juz jestes gotow konczyc ze nie ma
      kiedy zdazyc miec ochote. Pytales jej czego ona by chciala?
    • mathias_sammer Re: Do Pań po 30-stce 13.03.08, 09:41
      Owszem, wtedy napadam na zone.
      m.s.
    • prom_do_szwecji Re: Do Pań po 30-stce 13.03.08, 11:32
      może jest rzeczywiście zmęczona bo za ciężko pracuje. I dlaczego tak
      ciężko pracuje?
    • speedymika Re: Do Pań po 30-stce 13.03.08, 15:48
      ja Ci nie pomoge, mam dokladnie odwrotnie. To maz jest codziennie zmeczony, a
      jak ma urlop to znajdzie sie zawsze inna wymowka...ostatnio slysze ze jest zima
      i dlatego mu sie w ogole nie chce...
      ochote mam, owszem, naleze do kobiet lubiacych sex, raz w tygodniu przez 3
      minuty mnie nie kreci... i nie potrzebuje dopalaczy... lubie urozmaicenia,
      zabawy nawet bardzije nietypowe i co z tego....
      i jaka czulosc? po kilku latach?
      hahaha, pokaz mi meza, ktory jest czuly dla zony ... jak juz od swieta mu sie
      zachce to zamiast czulych pieszczot, gry wstepnej, zaczyna wykonywac
      charakterystyczne ruchy biodrami ocierajac sie o moja noge i mowi ze chyba mnie
      bzyknie....jesli to jest czulosc to ja chyba jestem kosmita...
      i wcale nie mam wyrzutow sumienia ze nie jestem najwierniejsza zona... uwazam ze
      sam mnie do tego pcha...
      • gregor.2 Re: Do Pań po 30-stce 13.03.08, 16:02
        Gdybym zachował się w stosunku do mojej żony w ten sposób, tzn.
        ocierał się i mówił o bzykaniu, to no cóż...myślę, że nie miałbym
        już u niej najmniejszej szansy na cokolwiek przez kolejny rok :-))

        Wygląda na to, że nie dobraliście się pod względem temperamentów.
        Tylko, że ja nie bardzo rozumiem facetów, których nie pociągają ich
        żony. Upływ czasu nie jest argumentem, no chyba, że mówimy o
        perspektywie 40-50 lat i demencji starczej...
        • speedymika Re: Do Pań po 30-stce 13.03.08, 16:32
          najciekawsze jest ze przed zamieszkaniem razem, oraz gdy przechodzilismy powazny
          kryzys i nie mieszkalismy przez pare miesiecy ze soba, moj maz byl demonem
          szalonego i goracego sexu.... naprawde nie wiem o co kaman, zdrowy jest, moze
          sie kochac wielokrotnie i przez wiele godzin, udowodnil mi to w zeszlym roku
          podczas rzeczonego kryzysu oraz jeszcze w okresie 'chodzenia' ze soba...a jak
          tylko zaczyna sie stabilizacja to jak za magicznym dotknieciem rozdzki wszystko
          sie zmienia... dlatego nie mam juz litosci i nie czekam, a realizuje sie po
          prostu poza domem i tyle...
          • igrega Re: Do Pań po 30-stce 26.05.08, 08:10
            Jedyne co mogę dodać to tyle, że żona nie czuje się z tym dobrze. A
            skąd to wiem? No cóz niestety z doświadczenia. Jestem po 30, mam
            dzieci. Kocham mojego męża, ale pożądanie to juz inna bajka.
            Pożądanie jak szybko sie pojawia tak i szybko znika.
            Chcę się kochać każdego dnia, chcę się całować, przytulać, pieścić.
            Taki stan utrzymuje się cały dzień, aż do wieczora, a gdy nadchodzi
            wieczór wszelkie chęci odchodzą. Wspaniałe uczucie, podniecenie,
            które utrzymuje się w ciągu dnia, pryska.
            Popołudniowa namiętność ZNIKA.
            Mąż chce się kochać każdego dnia, a ja nie potrafię mu tego dać i
            wcale nie jest mi z tym dobrze.

            • mahadeva Re: Do Pań po 30-stce 26.05.08, 09:51
              to nie mozecie robic tego w ciagu dnia? :)
              • igrega Re: Do Pań po 30-stce 26.05.08, 10:25

                no coż nie lubię kochać się przy dzieciach ;)
                wolę gdy one juz spią
    • mahadeva Re: Do Pań po 30-stce 26.05.08, 09:22
      Moze masz malego? Bo jesli jest duzy, to zawsze jest frajda :)
      • igrega Re: Do Pań po 30-stce 26.05.08, 10:54
        do mahadeva:

        nie wysiliłaś się

        jakby to co piszesz było najważniejsze to wszystkie kobiety
        zainwestowały by w wibratory rozmiaru XXL i po sprawie ;P
        • widokzmarsa Re: Do Pań po 30-stce 26.05.08, 11:55
          nie naśmiewaj się z niej. Ona do tej pory masturbowała się tylko świecą mszalną
          i teraz dochodzi tylko za pomocą pali z których buduje się molo w Sopocie
          • mahadeva Re: Do Pań po 30-stce 26.05.08, 11:59
            niestety wibratorem nie mozna zdzialac tego, co moze zdzialac
            facet :)

            nie wysililam sie - a co tu pisac, para po tylu latach na pewno zna
            dobrze swoje ciala, wie co lubi... nie wiemy, jak bylo wczensiej,
            czy to tak nagle sie pogorszylo? moze Pan nigdy nie pociagal Pani?
            na szybko to tylko jedna rzecz wlasnie przychodzi mi do glowy :) Pan
            tez powinien byc sam tak madry i wpasc na rade Widoka :)
    • minasz Re: Do Pań po 30-stce 26.05.08, 12:04
      jak sie nie chce bzykac
      powiedz jej ze idziesz właczyc kompa i zwalisz sobie konia przy stronce z gołymi
      babami - jak nie zareaguje pozytywnie to idz i zwal
      chociaz jaja cie nie beda bolały
      • mahadeva Re: Do Pań po 30-stce 26.05.08, 12:06
        ludzie sie zenia po to, zeby sie bzykac
        wiec cos mi tu nie gra
        zreszta to chyba podstawa do rozwodu :) moze tak ja lepiej
        postraszyc :)
        • minasz Re: Do Pań po 30-stce 26.05.08, 12:09
          ale jak sie narazie nie rozwodzi niech wykorzysta ten sposob

          ewentualnie zwali sobie konia przy zonie jak oglada taniec z gwiazdami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka