gregor.2
12.03.08, 11:27
Mam pytanie do Was szanowne panie, zwłaszcza do mężatek.
Czy zdarza Wam się mieć spontaniczną ochotę na sex?
Spontaniczną tzn. samą z siebie. Na sex z mężem a może z kimś innym.
W moim pytaniu nie ma żadnych podtekstów czy złośliwości a jedynie
ciekawość jakimi zasadami rządzi się kobiece pożądanie?
Z moich obserwacji wynika, że po latach małżeństwa, kobieta
potrzebuje coraz więcej "dopalaczy" żeby mieć ochotę na chwilę sam
na sam z mężem.
Czułość okazywana cały czas przez męża, drobne prezenty, kwiaty,
fajne wyjazdy, zakupy, pomoc we wszystkim i cały czas, opiekowanie
się dziećmi, drobne zaczepki etc...generalnie wszystko jest super.
A wieczorem standardowa rozmowa typu: "Ale jestem dzisiaj zmęczona,
nie miej mi za złe kochanie, że pójdę dzisiaj spać :-)), bardzo Cię
kocham, dobranoc"...
Gdyby coś takiego zdarzyło się raz czy dwa to OK, ale gdy taka
sytuacja powtarza się od lat to już mnie trochę zastanawia.
Mój temperament jest bardzo duży, staram się jak nastolatek,
proponuję różne "urozmaicenia" :-), a żona przez wiele lat zdobyła
się tylko raz na coś co można nazwać "spontaniczną namiętnością".
Jedyne co wzbudza w mojej kobiecie autentyczne emocje to praca.
Więc jak to jest Szanowne Panie, od czego to zależy? :-)