myshorrek 31.03.08, 13:08 Z kochajacej, wiernej i grzecznej dziewczynki, stalam sie kobieta, ktora ciagle fantazjuje i sni o seksie z innymi (niz moj) mezczyznami ;( Dziwnie mi z tym. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
oposka Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:12 Boszesz ! Mówisz identycznie jak moja przyjaciółka - mężatka Odpowiedz Link Zgłoś
myshorrek Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:19 Prawie cztery lata. Wiesz, chodzi o taka nagla zmiane, niepodyktowana niczym. Seks jest ok, uklada sie dobrze. Dlatego dziwie sie skad u mnie taka zmiana. Odpowiedz Link Zgłoś
mini_kks Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:20 To nie rutyna? No to jest tylko jedna rada... (Bertrada, no powiedz ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
bertrada Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 14:34 > To nie rutyna? No to jest tylko jedna rada... (Bertrada, no powiedz ;)) Ktoś mnie wołał? Dopiero teraz zajrzałam do tego wątku. Racja, seksowny przystojny sąsiad rozwiąże każdy problem. ;DDD Odpowiedz Link Zgłoś
mini_kks Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:21 A tak poważnie, ja po dwóch latach też tak miałam... przeszło mi. Odpowiedz Link Zgłoś
myshorrek Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:24 Dzieki za slowa otuchy;) Mam nadzieje,ze przejdzie. Przeciez to moj ukochany facet, z ktorym chce byc, zyc, miec rodzine. Tym bardziej jest to niepokojace! A moze siedzi we mnie jakas druga natura (normalnie mam ochote sie przespac z kilkoma facetami, mysle o nich, fantazjuje. :( Odpowiedz Link Zgłoś
oposka Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:24 Ty lepiej powiedz kiedy pszeszło bo biedna będzie się męczyc :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mini_kks Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:26 W sumie, to było chyba dwa i pół roku po związaniu. A przeszło... jak się rozstaliśmy. Wtedy to go kochałam! Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:28 A przeszło... jak się > rozstaliśmy. Wtedy to go kochałam! Rychło w czas. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mini_kks Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:29 Noo... rutyna nas zjadła i te kłótnie, miłość trochę przygasła... dzisiaj jestem mu wdzięczna, że to przerwał. Dzisiaj ciągle się kochamy, ale na tę chwilę nie chcę do niego wrócić. Singiel ma mniej problemów, poza tym kiepski ze mnie materiał na żonę. Mniej problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
myshorrek Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:30 W takim razie malo pocieszajaca ta Twoja historia ;( Odpowiedz Link Zgłoś
mini_kks Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:31 Bywa. Nie chciałam dodawać końca, ale mnie tu za jęzor pociągnęły ;) Powiem Ci, z doświadczeń innych, że normalnie też może minąć. Ale on musi się trochę bardziej postarać. Bo teraz pewnie wiesz, co zrobi, a czego nie, pewnie nawet nie jesteś o niego zazdrosna... Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:33 Ale nie jest powiedziane, że to była jedyna przyczyna rozpadu. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:38 Założycielka mówi o tym, że pociągają ją inni mężczyźni. Ty zaczęłaś mówić, że u Ciebie też tak było i że związek się zakończył. Ale czy jedynym powodem tego było to, że podobali Ci się inni? Pisałaś o kłótniach itd. Zatem uważam, że autorka nie powinna się sugerować Twoją historią, bo tak naprawdę każdy związek jest inny. Odpowiedz Link Zgłoś
mini_kks Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:41 Nie, to nie były kłótnie o innych facetów. Wtedy już było tak źle, że mieliśmy większe problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:33 mi się nieco ponad rok zaczęło ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:36 tzn już po roku trwania związku Odpowiedz Link Zgłoś
lajton Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:22 a owe fantazje realizujesz ze swoim mężczyzną? Odpowiedz Link Zgłoś
myshorrek Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:25 Kochamy sie jakby rzadziej niz kiedys :( Odpowiedz Link Zgłoś
lajton Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:33 "jakby rzadziej" wynika z braku Twojej ochoty? Odpowiedz Link Zgłoś
myshorrek Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:38 Raczej ze zmeczenia.Czasem mojego, czasem jego. No na pewno czestotliwosc,w porownaniu do tego co bylo kiedys spadla. Ale libido nie. Moze rzeczywiscie w tym jest problem. Odpowiedz Link Zgłoś
myshorrek Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 14:00 Byc moze tak jest,ale z drugiej strony mam seks wtedy kiedy chce (nic na sile) a czasem jestem po prostu padnieta i mysle tylko o tym, by isc spac. Tak wiec to nie jest kwestia,ze moj partner nie daje mi przyjemnosci. Wrecz przeciwnie. TYm bardziej to dziwne. ;( Odpowiedz Link Zgłoś
psi_oddech Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 15:07 myshorrek napisała: > Byc moze tak jest,ale z drugiej strony mam seks wtedy kiedy chce (nic na sile) a czasem jestem po prostu padnieta i mysle tylko o tym, by isc spac. Tak wiec to nie jest kwestia,ze moj partner nie daje mi przyjemnosci. Wrecz przeciwnie. TYm bardziej to dziwne. ;( jakie to fantazje? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek1042 Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:25 Nie przejmuj się . Nie jest źle z Tobą. Po prostu jesteś pewną siebie kobietą ,która zna swoje potrzeby ... Przecież nie napisałaś ,że nie sprawia Ci to przyjemności ,tylko jest Ci dziwnie... ale przyjemnie prawda???:) Odpowiedz Link Zgłoś
myshorrek Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:29 No wlasnie jest mi przyjemnie. Ale z drugiej strony czuje sie dziwnie, nie fair.A moze to normalne? Sama nie wiem;( Ostatnio siedzialam w knajpie ze znajomymi. Z jednym facetem (krotko sie znamy) nawiazalam kontakt wzrokowy (co jakis czas nasze spojrzenia sie spotykaly, taki maly flirt), chwile potem poczulam,ze on maksymalnie na mnie dziala.A po powrocie do domu, no coz, fanatazjowalam bardzo silnie. Odpowiedz Link Zgłoś
nekomimimode Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:30 > Z kochajacej, wiernej i grzecznej dziewczynki, widocznie za długo siebie samą ograniczałaś- musiało się nazbierać Odpowiedz Link Zgłoś
myshorrek Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:33 Kurcze, tu bardziej chodzi o sposob myslenia. Dla mnie zawsze milosc i zwiazek byly najwieksza wartoscia. Nie patrzylam na innych, nie czulam potrzeby. A teraz nagle jakby otworzyly mi sie oczy. Nagle ich zauwazam, flirtuje itd. Czy czlowiek moze sie az tak bardzo zmienic? Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:41 Myślę, że za dużo się nad tym zastanawiasz, po prostu. Zdradziłaś go? Nie. Czy krzywidzisz go w jakiś sposób? Nie. Więc o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
myshorrek Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:50 Mam refleksyjna nature;) Moze naprawde za bardzo sie tym wszystkim przejmuje. Tylko wiesz, ja sama wolalam siebie wczesniejsza. Nie chcialabym aby moj facet byl na moim miejscu tzn,zeby tez w taki sposob myslal o dziewczynach. A moze mysli? W sumie nie wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 14:01 > Tylko wiesz, ja sama wolalam siebie wczesniejsza. Jessssu, ale nie możesz być wcześniejsza, bo człowiek się zmienia z biegiem czasu i doświadczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
myshorrek Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 14:03 No tak,tak wiadomo. Myslisz,ze marudze? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 14:04 Myślę, że poważnie marudzisz i szukasz dziury w całym. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
youruichi Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 14:05 hmmm.. wiesz, w kazdym zwiazku sa lepsze i gorsze chwile, nie ma tak, ze caly czas bedzie mega super i fajerwerki, moze rzucam tu banalami, ale wszystko jest kwestia popracowania nad zwiazkiem, zeby uniknac rutyny wlasnie, a inni faceci w ciagu zycia beda Cie pociagac niejednokrotnie, kwestia tego, zeby w odpowiednim momencie powiedziec stop, nie potrafimy utrzymac zwiazkow bo widok partnera przejada sie nam, jest za gruby, za chudy, ma wady ( a nie ma ludzi idealnych )... wiec najlatwiej jest odejsc, wymienic na lepszy model, znajdzcie czas dla siebie albo jesli za duzo spedzacie go razem - odseparujcie sie, zeby zatesknic ps. sorry za brak polskich znakow ale komp mi oszalal :( Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 14:30 Na moje oko to jakies 90% facetow fantazjuje o innych dziewczynach. Dopoki nie zrobisz czegos zlego, jest to OK. Ale taki flirt nie jest niewinna rzecza. Nie czyn drugiemu, co tobie niemile... Odpowiedz Link Zgłoś
mini_kks Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 13:34 O, o! Ja przy kryzysie też nagle otwarłam oczy: Na świecie są INNI FACECI! I to jacy przystojni... Odpowiedz Link Zgłoś
myshorrek Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 14:02 Naprawde zadna z Was nie ma podobnej sytuacji? Wtedy latwiej byloby mi uwierzyc w to,ze to jest normalne, ze tak bywa...... Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 14:06 Dobra, ja mogę powiedzieć Ci, że to jest normalne. Zresztą dziewczyny wcześniej już to pisały. Odpowiedz Link Zgłoś
youruichi Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 14:06 bywa bywa;) za tydzien Ci przejdzie;) albo za mc Odpowiedz Link Zgłoś
karka831 Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 14:46 Jedyne co przychodzi mi do głowy w tej sytuacji, to nie dać się zwieść pozorom... Ktoś wydaje Ci się lepszy od Twojego partnera, tylko dlatego (przypuszczenie),że jest to ktoś nowy, 'świeży'...Niekoniecznie lepszy:) Myślę sobie,że może warto by było skupić się na związku. Piszesz o zmęczeniu. A nie zdarzyło Ci się mimo zmęczenia uprawiać seksu? Mi się wydaje,że w takiej sytuacje zmęczenie szybko mija :P Albo może wzbogacić czymś Wasze życie seksualne (zabawki, bielizna, nowe pozycje)...Hmm? Odpowiedz Link Zgłoś
psi_oddech Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 15:00 myshorrek napisała: > Z kochajacej, wiernej i grzecznej dziewczynki, stalam sie kobieta, ktora ciagle fantazjuje i sni o seksie z innymi (niz moj) mezczyznami ;( Dziwnie mi z tym. Przejdź do praktyki!! Odpowiedz Link Zgłoś
psi_oddech Re: Zepsulam sie ;( 31.03.08, 15:02 myshorrek napisała: > Z kochajacej, wiernej i grzecznej dziewczynki, stalam sie kobieta, ktora ciagle fantazjuje i sni o seksie z innymi (niz moj) mezczyznami ;( Dziwnie mi z tym. Nie fantazjowałaś podczas masturbacji? Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo.grzeczna.dziewczynka Re: Zepsulam sie ;( 03.04.08, 12:16 Same fantazje to nic dziwnego. Jeśli jednak maja charakter kompulsywny, to mogą świadczyć o nerwicy. I to wcale nie o podłożu seksualnym ;) Odpowiedz Link Zgłoś