Dodaj do ulubionych

czy odejsc...

09.04.08, 19:32
powiem mu dzis, mimo ze kazdy marzy o milosci...ja marze o
samotnosci...ze nie wiem czy chce z nim slubu, on uwaza ze jest
cudowny...wspanialy...moze jest...mi czegos brak, a najbardziej
jego, dzis jestem chora, mial wrocic wczesniej...znow nie ma czasu
ani rozmawiac przez tel. ani przyjechac...a jak to zrobi bedzie
ogladal telewizje...i tak kazdego dnia, a ja ze swoimi problamami
zyciowymi jestem sama...czuje ze jestem dla niego tylko pieknym
cialem niczym wiecej
Obserwuj wątek
    • mini_kks Re: czy odejsc... 09.04.08, 19:34
      Ty jesteś ta dziewczyną, która nie chce wychodzić za mąż?
    • lilith.b Re: czy odejsc... 09.04.08, 19:35
      Jeśli już mu to wszystko, co teraz napisałś, powiedziałaś i wyłozyłaś jasno kawę na ławę; a on nie reaguje - odejdź.
      • julia0001 Re: czy odejsc... 09.04.08, 20:05
        jeszcze nic mu nie powiedzialam...dopiero przyszedl z pracy i sie
        pyta czy za pozno przyszedl z pracy bo siedze zla...i zreszta smutna
        i chora...powiem pozniej, on uwaza ze jest ideal i ze ma mnie na
        zawsze, w oglole juz sie nie stara o mnie...musze go zmuszac zeby ze
        mna gdzies wyszedl i persfadowac np. kupienie kwiatow...on wciaz
        marudzi....i wszystko tlumaczy praca, a niech ucieka w prace...ja
        tez uciekne, ale w swiat
        • rosa_de_vratislavia nie obraź się ale TY masz problem 09.04.08, 20:20
          julia0001 napisała:

          > jeszcze nic mu nie powiedzialam...dopiero przyszedl z pracy i sie
          > pyta czy za pozno przyszedl z pracy bo siedze zla...i zreszta
          smutna
          > i chora...

          Widzę,że lubisz być chora.
          Może to brutalne,ale takie oczekiwanie współczucia z powodu choroby,
          celebrowanie tejże, mówienie o dolegliwościach to..neurotyczna nieco
          droga do zwrócenia na siebie uwagi.
          Nie celebruj dolegliwości, nie czekaj,az facet wróći z pracy,żeby
          się wyżalić, jaka jesteś chora/smutna i biedna, bo będzie od Ciebie
          uciekał!
          Do tego ignorujesz jego zainteresowanie - on pyta,czemu jesteś zła i
          smutna, Ty nic nie mówisz...prowadzisz jakieś chore gierki, Julio.

          Oczekujesz kwiatów,adoracji,a ignorujesz próbę nawiązania rozmowy.
          Co teraz?
          Sedzisz przed komputerem nadęta?
          Oczekujesz aż przyjdzie, będzie się dopytywał? Nadskakiwał?
          Nie tędy droga do budowania związku!
        • lilith.b Re: czy odejsc... 09.04.08, 20:21
          No to kobito, powiedz mu to!!!
          skąd on ma wiedzieć co Cię gryzie skoro nic nie mówisz. Powiedz mu na spokojnie!, wytłumacz jak byś chciała byc traktowana i jakie jego zachowania Ci sprawiają przykrość.
          Jak mu zasygnalizujesz problem z 10 razy a nie zauwazysz poprawy wtedy odejdź.
          Ja mojemu "wady" (w innej sferze niż Twoja) wytykam już ponad 3 lata, ale jest widoczny prostęp :)
    • modliszka24 Re: czy odejsc... 09.04.08, 20:27
      Jak tak czujesz to jest jedne tylko wyjście ,zostaw go !
      • julia0001 Re: czy odejsc... 09.04.08, 21:07
        Rozmow bylo niezliczenie wiele..spokojnych powaznych czulych...i on
        obiecywal a potem wracal do swojej formy sprzed...ja pczekuje od
        niego tylko czasu spedzanego ze mna..kwiatki itp. to taki
        symbol...chodzi i uwage, zeby sam cos zaproponowal postaral sie...6
        lat jestesmy razem a nigdy nie bylismy na wakacjach...zawsze ja na
        nim wymuszam wyjscie z domu...a ze chora...to okres...a je je
        przechodze masakrycznie bolesnie...wiec kazdy by chcial zeby
        ukochana osoba wtedy przytulila, kupila mandarynke :)...
        • lilith.b Re: czy odejsc... 09.04.08, 21:30
          julia0001 napisała:

          > Rozmow bylo niezliczenie wiele..spokojnych powaznych czulych...i on
          > obiecywal a potem wracal do swojej formy sprzed...

          No to postaw sprawę najjaśniej jak potrafisz po raz ostatni. Jak się nic nie zmieni to odejdź.tzn ja bym odeszła.
        • menk.a Re: czy odejsc... 09.04.08, 21:33
          Szczeniak niedojrzały albo troll przebieraniec ;D
    • polla.k Re: czy odejsc... 09.04.08, 21:38
      julka...Ty rzuć monetą, bo jak los za ciebie nie zdecyduje, to będziesz się
      tylko miotać
      • julia0001 Re: czy odejsc... 10.04.08, 11:03
        Miotam sie miotam...ze swoimi emocjami do Niego...i to bardzo,
        powiedzialam mu ze nie chce slubu, wiec sie chyba
        przestraszyl...niestety z czasem mam coraz mniej uczuc do niego, z
        czasem one gasna...poklocilismy sie, bo on jak sie do Niego na
        spokojnie mowi to chyba nie rozumie...i obiecal ze juz nie bedzie
        ogladal telewizora i ze zacznie ze mna spedzac czas...ciezko z nim
        sie rozmawialo, bo zaczal mnie atakowac...co to ja nie robie zle...i
        robic z siebie ofiare ze mi zawsze nic nie pasuje...a chodzilo o
        zwykly czas....coz zobaczymy :) czy wzial sobie moje slowa do
        serca...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka