iris2000 06.09.03, 16:07 Jak obronić się przed czymś takim, co przydarzyło się tej dziewiętnastolatce w Tychach? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pawel.drozdziak Re: policjanci gwałciciele 07.09.03, 11:54 Sa jakies linki do tej historii? Odpowiedz Link Zgłoś
iris2000 Re: policjanci gwałciciele 07.09.03, 12:49 pawel.drozdziak napisał: > Sa jakies linki do tej historii? www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1657752.html Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.drozdziak Re: policjanci gwałciciele 08.09.03, 15:35 Na podstawie tych informacji ktore sa w tekscie da sie odpowiedziec tylko bardzo ogolnikowo, bo tak naprawde nic nie wiadomo o tym jak to zdarzenie przebiegalo. Z opisu domyslam sie, ze byc moze przed gwaltem dziewczyna zagrozila, ze komus doniesie ale w odpowiedzi na grozbe "zniszczenia" sama przestala grozic. Mozliwe, ze gdyby zdolala ich upewnic w tym, ze doniesie jesli jej cos zrobia i w tym, ze na pewno nie doniesie jesli ja wypuszcza wyszlaby calo, ale to nic pewnego, bo jak mowie nic nie wiemy o szczegolach zdarzenia. O zasadach prowadzenia takich "negocjacji" jest wiecej w ksiazce. Odpowiedz Link Zgłoś
pawel.drozdziak Re: policjanci gwałciciele 08.09.03, 15:40 P.S. oczywiscie nie nalezy tego rozumiec w ten sposob, ze takie zobowiazanie nie doniesienia nikomu do czegokolwiek mialoby zobowiazywac. Praktyka pokazuje jednak, ze postawienie sprawy na zasadzie "jestescie w porzadku goscie, wiec nie bedziemy sobie nawzajem robic swinstwa dopoki sie nic jeszcze zlego nie stalo, odwiezcie mnie po prostu do najblizszej ulicy i zapomnijmy o sprawie" czesto dziala. Trzeba by znac wiecej szczegolow o tym jak oni sie zachowywali, czy grozili czyms na miejscu itd. Dopuszczam tez i taka mozliwosc, ze sytuacja byla po prostu nie do obrony i jedyna mozliwa forma oporu bylo maksymalnie dokladne zapamietanie twarzy sprawcow, wszystkiego co mowili, zabranie tych prezerwatyw (duza przytomnosc umyslu) itd. Odpowiedz Link Zgłoś