Dodaj do ulubionych

Portret emigranta

15.04.08, 12:29
Witam!

Moje pytanie na dzisiaj brzmi: jakie skojarzenia budzi w Was slowo emigrant?
Czy dla Was jest to osoba, ktora nie poradziala sobie w Polsce - malo bystra i
niezaradna? Czy ktos odwazny? Czy moze nie macie zadnych wyobrazen, dopoki nie
poznacie danego delikwenta? Czy slyszac o polskim pracowniku w UK/Irlandii
widzicie budowlanca w przypadku mezczyzn, lub sprzataczke, jesli mowa o kobiecie?
Czy kraj do ktorego udal sie emigrant w jakis sposob swiadczy o samym
emigrancie? Odnosze wrazenie, ze niektorzy uwazaja, ze w UK i w Irlandii
pracuja sami idioci i wykolejency zyciowi, natomiast watpie, aby ktokolwiek
powiedzial cos podobnego o osobie, ktora do pracy wyjechala do Chin, Japonii
czy Argentyny.
Zapraszam do dyskusji!
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Portret emigranta 15.04.08, 12:33

      > Czy dla Was jest to osoba, ktora nie poradziala sobie w Polsce -
      malo bystra i
      > niezaradna?

      Na pewno nie kojarzę tych cech z emigrantami.

      Czy slyszac o polskim pracowniku w UK/Irlandii
      > widzicie budowlanca w przypadku mezczyzn, lub sprzataczke, jesli
      mowa o kobieci
      > e?

      Tu przyznam, że raczej wyobrażam sobie pracownika niskiego szczebla.
      Ale tak poza tym nie mam żadnych uprzedzeń.
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 12:48
        > Tu przyznam, że raczej wyobrażam sobie pracownika niskiego szczebla.
        > Ale tak poza tym nie mam żadnych uprzedzeń.

        Ciekawi mnie, czy rozklad prcentowy pomiedzy poszczegolnymi grupai zawodowymi
        wsrod Polakow w ojczyznie i na obczyznie jest podobny, czy tez nie. Napewno z
        doniesien prasowych o tym jak to biedny glupi emigrant nieznajacy jezyka jest
        wciaz oszukiwany przez poddanych JKM E II mozna wyciagnac wniosek, ze Polak w UK
        to niezaradny idiota.

        p.s. czekam z niecierpliwoscia na nadie w tym watku ;-)
        • kitek_maly Re: Portret emigranta 15.04.08, 12:52

          > Ciekawi mnie, czy rozklad prcentowy pomiedzy poszczegolnymi grupai
          zawodowymi
          > wsrod Polakow w ojczyznie i na obczyznie jest podobny,

          Sądzę, że nie, ale to tylko moje gdybanie.

          > wciaz oszukiwany przez poddanych JKM E II mozna wyciagnac wniosek,
          > ze Polak w UK to niezaradny idiota.

          Nie byłabym taka surowa w ocenach.
          Nie niezaradny idiota, ale na pewno mający do przeskoczenia więcej
          trudności niż np w Pl a z efektami przeskakiwania bywa różnie.

          > p.s. czekam z niecierpliwoscia na nadie w tym watku ;-)

          Taaa i Esencję i jej inne nicki. ;-)
        • spragnienie Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:15
          Odnosze wrazenie, ze ten biedny Polaczyna na zmywaku zabiera
          biednemu Angolowi prace;-)... Rodak wyzyskiwany?!?! zamierzchle
          czasy;-)...
          warto wiedziec cos na ten temat a potem zabrac glos;-)...
          • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:17
            > warto wiedziec cos na ten temat a potem zabrac glos;-)...

            Wiec zamiast krytykowac powinnas poczytac watek to sie dowiesz, ze
            autorka jest wlasnie emigrantka wiec ma pojecie o tym co pisze..
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:17
            ja cytuje popularne w niektorych kregach opinie, a Ty sie unosisz, jakbym Ci
            personalna przykrosc wyrzadzilam. Sama mieszkam za granica, stad ten watek. Eeech...
            • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:20
              Nadepnelas kolezance na odcisk :) Czyzby jakies ukryte kompleks :)?
    • i.nes Re: Portret emigranta 15.04.08, 12:38
      Obrazek mam jeden: Jack Dawson :)

      A tak serio:
      Myślę, że emigracja musi się wiązać z odwagą - nie każdy jest w stanie
      przesadzić się na obcy grunt. Tu potrzeba determinacji. Emigrują zarówno ci o
      niskich kwalifikacjach, jak i menedżerowie wysokiego szczebla. Każdy szuka dla
      siebie miejsca na ziemi.
    • smettka Re: Portret emigranta 15.04.08, 12:39
      Znowuwzyciuminiewyszlo, wyszlo ci to jak zacheta do dyskusji
      studyjno-telewizyjna lub jak konferencja panelowa. Jestes
      dziennikarka? ;)
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 12:41
        w zyciu! jestem emigrantka :-)
    • widokzmarsa Re: Portret emigranta 15.04.08, 12:44
      zawsze w większości wyjeżdżali odważniejsi, bardziej zdeterminowani, mądrzejsi,
      ciekawi świata.
      • kitek_maly Re: Portret emigranta 15.04.08, 12:54

        Albo też ci, którzy nie mieli innego wyjścia.
        • spragnienie Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:17
          ja mialam wyjscie, wybralam lepsza opcje... Zwykla kalulacja oraz
          perpektywy rozwoju... Czy czyni to ze mnie osobe bardziej bystra od
          tej, ktora zostala w kraju?!? A moze jestem glupsza?!? Albo
          niezaradna?!?!?!?!?!?!?
          Maslo maslane...
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 12:59
        albo Bi, ktorzy musieli... Musieli uciekac przed czyms - przesladowaniem? Bieda?
        Procesem?
    • avital84 Re: Portret emigranta 15.04.08, 12:45
      Co do Wysp, to są one po prostu stosunkowo blisko. Koszty podróży chociażby są
      niewielkie dlatego na Wyspy kieruje się rzeczywiście większość osób, które w
      Polsce albo nie znajdują pracy albo zwyczajnie zarobki polskie im nie
      odpowiadają. Dlatego jest tam rzeczywiście duża ilość ludzi pracujących na
      stanowiskach nie wymagających wysokich kwalifikacji, nawet jeżeli je mają. Nie
      jest to jednak jedyne oblicze polskich emigrantów na Wyspy. Pracuje tam wielu
      polskich informatyków, analityków finansowych, lekarzy, pielęgniarek, dentystów,
      a nawet spotkałam się z architektami. Wyspy są dają pewnie większą możliwość
      rozwoju, większą łatwość założenia własnego biznesu no i oczywiście większe
      pieniądze za tą samą pracę. Nie uciekałabym się do oceniania takich ludzi jako
      tych, którzy poszli na łatwiznę. Ale rzeczywiście jest taki stereotyp. Nie sądzę
      by to była prawda. Wyjazd to naprawdę pewne wyrzeczenie i konieczność zmagania
      się z przeciwnościami, których nie ma we własnym kraju.
      Moim zdaniem świat naprawdę stał się globalną wioską i może właśnie powinno się
      korzystać z możliwości jakie daje ten fakt. Człowiek nie musi przez całe życie
      mieszkać i pracować w jednym miejscu, ale ma możliwości przemieszczania się za
      pracą, za lepszym życiem, przygodą. Jeżeli ktoś nie czuje się przywiązany do
      miejsca, domu rodzinnego to jest to dla niego wspaniała perspektywa.
      Co do pracujących w Argentynie, Japonii, Chinach. Wydaje się to na pewno
      bardziej egzotyczne, wymaga więcej odwagi ze względu na różnice kulturowe,
      język, a i wyobrażenie o pracy, którą może pełnić tam Polak jest inne. Bo raczej
      nie opłaca się Polakowi sprzątać w Argentynie.
      Wydaje mi się, że każdy przypadek należało by rozpatrywać indywidualnie, bo
      generalizacja jest zawsze dla kogoś krzywdząca. Ja osobiście chciałabym
      sprobować życia w różnych zakątkach świata i nie uważam, że ma to coś wspólnego
      z tym, że jestem życiowym nieudacznikiem.
      • claudel6 Re: Portret emigranta 15.04.08, 12:50
        jestem emigrantem, specjalista po studiach, mieszkam od 2 lat w Londynie
        moje zycie w Londynie nie jest latwiejsze niz bylo w warszawie, gdzie mialam pod
        reka rodzine, samochod, mieszkanie. na pewno nie jest mi lzej finansowo, bo sam
        wynajem mieszkania kosztuje mnie 6 razy wiecej niz w warszawie
        ale mimo wszystko wole zyc tu
        nie wszystko sie sprowadza do pieniedzy
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 12:53
          a jakie jest Twoje zdanie o rodakach w Londynie?
        • bura.kocica Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:12
          I ja się pod tym podpisuję:)
          Zamieniłam Szczecin na Londyn; chyba nie ma co porównywać.
    • milleniusz Portret jest złożony 15.04.08, 12:54
      To nie jest prosta sprawa, opisać polską emigrację, nawet jakby ktoś miał o tym
      pojęcie. Mniej blade, niż ja. ;)

      Przede wszystkim trzeba by zdefiniować pojęcie emigracji. Emigracją nie jest
      chwilowy (paroletni) wyjazd na Wyspy. Emigrację mamy w wielu miejscach świata, w
      tym w kilku pokoleniach.

      Na Wyspach są przeważnie migranci zarobkowi. Choć też i emigranci, oczywiście.
      Migrują ludzie odważni, bez zobowiązań, wykształceni, ale też tacy, co nie mają
      nic do stracenia, bo nic nie mają (w tym w środku, że tak powiem).

      Wydaje się, że w emigracji wyspiarskiej częściej występuje ten typ, powiedzmy,
      nieudacznika. Jeśli ktoś jedzie na stałe do Australii, Nowej Zelandii, czy
      Kanady, to raczej nie jest to budowlaniec, czy sprzątaczka. Z drugiej strony,
      tzw. stara emigracja w Stanach, to często obyczajowa i mentalna konserwa, za
      którą trzeba się wstydzić bardziej, niż za prostego budowlańca, który uchla się
      w piątek w pubie w Dublinie. Zresztą niczym się w swym uchlaniu nie wyróżniając
      od tubylców.

      :)
      • widokzmarsa Re: Portret jest złożony 15.04.08, 12:56
        rozumiem że jedyną rzeczą jaką czytasz jest Gazeta Wyborcza?
        • milleniusz Re: Portret jest złożony 15.04.08, 13:03
          widokzmarsa napisał:

          > rozumiem że jedyną rzeczą jaką czytasz jest Gazeta Wyborcza?

          Nie czytam. Wolę pisać. Nie znam języków, prócz polskiego, a i to nie na
          poziomie, którego bym sobie życzył. No i nie ruszam się sprzed komputera, bo po
          co, skoro wszystkiego można się dowiedzieć od światłych forumowiczów.

          Czy chciałbyś dodać coś konstruktywnego?
          • widokzmarsa Re: Portret jest złożony 15.04.08, 13:30
            zastanawia mnie ta konserwa z USA, poczułem się jakbym czytał płacze nad Moskalem
            • milleniusz Re: Portret jest złożony 15.04.08, 13:55
              widokzmarsa napisał:

              > zastanawia mnie ta konserwa z USA, poczułem się jakbym czytał
              > płacze nad Moskalem

              No to trochę skrót myślowy, ale Moskal się w nim zawiera, owszem. Zauważ, że nie
              pisałem w wydźwięku bezwględnym, że wszyscy tacy są. Ale znaczna część tej
              emigracji reprezentuje postawy wyniesione z ojczyzny w wiekach 19 i na początku
              20, które prócz rzeczy dobrych, jak szacunek dla kraju, niepodległości,
              tradycji, zawierają też i te niedobre, jak ksenofobia, zaściankowość, niezbyt
              szerokie horyzonty.

              I tak to jest. Pytanie tylko, czy to część przeważająca, czy nie. Na pewno takie
              postawy występują częściej tam (w obu Amerykach), niż tu w Europie.

              I to też się zalicza do portretu emigranta. W zasadzie, to tamci są prawdziwymi
              emgrantami. Jeśli ktoś wyjeżdża na chwilę w ramach UE, to nie nazywałbym tego
              emigracją.
    • bratek-24 Re: Portret emigranta 15.04.08, 13:02
      Tutaj sie moge wypowiedziec:)
      Z Polski wyjechalam bo chcialam wiecej zarabiac i szybciej sie
      jezyka nauczyc...bylam pewna ze wyjezdzam do pracy w fabryce ale ze
      wzgledu na moje wczesniejsze doswiadczenie zawodowe zatrudnili mnie
      w biurze i przyznam sama ze mialam ogromne szczescie...choc nie
      wszyscy we mnie wierzyli (98% pracujacych to mezczyzni, sami
      Anglicy) ale udalo mi sie. Nie uwazam sie za osobe malo bystra a
      wprost przeciwnie...dalam sobie rade sama i na serio strasznie sie
      denerwuje jak ktos mowi ze wyjezdzajac idzie sie na latwizne!!
    • modliszka24 Re: Portret emigranta 15.04.08, 14:35
      Od lat każdy tak myśli że emigrant to robol Ale może to i racja bo znam paru
      wykształconych ludzi pracujących na budowie ,zatrudnionych jako zwykły robotnik
    • zeberdee24 Re: Portret emigranta 15.04.08, 14:47
      W mojej bliższej i dalszej rodzinie prawie wszyscy emigrowali do Stanów, nawet
      moja prababcia była w USA w okresie panowania Ala Capone:) jeżeli miałbym
      oceniać moją rodzinę która tam obecnie siedzi to nie są to ludzie budzący podziw
      - pojechali na udeptany grunt i niespecjalnie sobie tam radzą, tzn. wykonują
      prace fizyczne, nie znają w ogóle angielskiego pisanego, mówiony znają marnie,
      ambicji na podniesienie statusu nie mają, ot robotnicy tyle że za granicą. Z
      tego co wiem prawie wszyscy Polacy podobnie tam funkcjonują, ponoć w Anglii jest
      znacznie więcej wykształconych Polaków, ale jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć
      że jest to większość. A co do odwagi, to odważni byli ci którzy przecierali te
      szlaki, pojechali jako pierwsi, ale ci co jadą do załatwionej przez kolegę
      pracy, gdzie nie trzeba znać języka nic wielkiego nie robią.
    • pianazludzen Re: Portret emigranta 15.04.08, 15:11
      chyba jeszcze nikt o tym nie wspomnial, jst jeszcze inny model emigranta, dosc
      nowy, mianowicie emigranci "pokolenia erasmusa". sa to ludzie, ktorzy zdobyli
      doswiadczenie za granica podczas roznych stypendiow i praktyk zagranicznych na
      studiach, nauczyli sie jezykow i dla nich emigracja jest najczesciej nie
      dramatyczna decyzja, ale checia powrotu do miejsca, kultury, ktora juz znaja.
      Pobudki sa rozne, nie zawssze sa to lepsze pieniadze - czesto sa to ciekawsze
      dadania w pracy, bardziej odpowiadajaca kultura pracy danego kraju, sentyment do
      miasta, zwiazek etc.
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 16:07
        ha! Toż to dokładny opis mojego przypadku!
        • pianazludzen Re: Portret emigranta 15.04.08, 16:17
          mojego tez ;)
          • pracujaca.pszczolka Re: Portret emigranta 22.04.08, 16:41
            i mojego tez:)
    • bertrada Re: Portret emigranta 15.04.08, 16:57
      Emigranci to osoby, które wyjeżdżają bo maja nadzieję, że w innym
      świecie będą mieli lepsze, bogatsze i wygodniejsze życie. Niestety
      rzeczywistość bardzo często weryfikuje ich wyobrażenia. Nie
      wystarczy wyjechac i czekac na mannę z nieba, wszędzie żeby do czgoś
      dojść, trzeba ciężko pracować. A bardzo często dla emigranta,
      emigracja jest celem samym w sobie. Tacy emigranci wykazują się
      determinacja i kreatywnością tylko do momentu znalezienia sie w
      państwie docelowym. Po przyjeździe osiadaja na laurach, żyją z
      zasiłków, prac dorywczych lub przestępczości. Takie osoby stanowią
      niestety przeważającą większość emigrujących, dlatego słowo emigrant
      wzbudza tak dużo negatywnych emocji. Ci, którzy zasymilowali sie ze
      społeczeństwem praktycznie nie różnia sie od rdzennej ludności i nie
      stanowią żadnego problemu.
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:08
        Po przyjeździe osiadaja na laurach, żyją z
        > zasiłków, prac dorywczych lub przestępczości. Takie osoby stanowią
        > niestety przeważającą większość emigrujących, dlatego słowo emigrant
        > wzbudza tak dużo negatywnych emocji.

        Ci, którzy zasymilowali sie ze
        > społeczeństwem praktycznie nie różnia sie od rdzennej ludności i nie
        > stanowią żadnego problemu.

        Ciezko wsrod tej najnowszej fali osoby w pelni zasymilowane. Powiem wiecej, ja
        nie zamierzam w pelni sie asymilowac. Jestem Polka, mam swoj jezyk, swoje
        zwyczaje i upodobania kulinarne. I nie zamierzam robic z siebie Brytyjki/Irlandki.

        Hmm, a skad te dane? Bo mam wrazenie, ze baaardzo ta hipoteza mija sie z prawda
        • bertrada Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:22
          Pisząc asymilacja miałam na myśli prowadzenie życia wśród tubylców
          zgodnie z normami społecznymi. Tzn. nauczenie sie języka na poziomie
          komunikatywnym, znalezienie sobie uczciwej stałej pracy, płacenie
          podatków, składek i ubezpieczeń, posiadanie znajomych wśród tubylców.

          Pozostali emigranci to niestety mieszkańcy slamsów, którzy nie
          bardzo radzą sobie z życiem. To te osoby niestety przyczyniają się
          do kreowania negatywnych stereotypów o emigracji. Teoria o
          emigrantach, którzy osiedli na laurach jest oparta o podręcznik
          psychologii Philipa Zimbardo. ;P
        • pianazludzen Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:26
          Pytanie brzmi: co dokladnie oznacza asymilacja? Zalezy, co sie rozumie przez
          "robienie z siebie Brytyjki". Moim zdaniem mozna zachowac tozsamosc,
          jednoczesnie dostosowujac sie do miejscowych zwyczajow i tradycji. Jako emigrant
          jest sie jednak gosciem w kraju w ktorym sie mieszka i nalezy uszanowac jego
          tradycje.
          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:28
            Oczywiscie ze sanuje tradycje i czuje sie gosciem. Natomiast nie mam zamiaru
            udawac kogos kim nie jestem i rezygnowac z wlasnych zwyczajow, oczywiscie w
            ramach ogolnie przyjetych tutaj norm.
            • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:30
              Z tym gosciem to trzeba uwazac.. gosciem to jest turysta.. my
              jestesmy czlonkami danego spoleczenstwa i tak samo jak mamy
              obowiazki, tak tez mamy prawa.. gosc przewaznie nie ma praw
              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:31
                A ja swiadomie pewnych praw sie zrzekam, na przyklad nie zamierzam glosowac.
                • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:33
                  To jest cos innego.. ja tez nie mam obywatelsktwa choc od dawna
                  moglbym miec..
                  Niedawno zetknalemsie z opinia Polki, jakoby nie wolno nam bylo
                  krytykowac np zachowan tubylcow.. no bo jestesmy gosci.. i na cos
                  takigo sie nie godze..
                  • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:36
                    tez nie mam obywatelstwa, mam natomiast prawo glosu w wyborach wladz lokalnych i
                    zdaje sie ze rowniez eurposlow. Natomiast z ta krytyka - jesli jest uzasadniona
                    to nie widze przeciwskazan
                    • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:40
                      Krytyka ma to do siebie, ze jesli nie jest uzasadniona to jest
                      niewiele warta. .i to bez wzgledu na miejsce na ziemi :)
                      Na Twoim miejscu glosowalbym .. w koncu to tez Ciebie dotyczy
                      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:47
                        > Na Twoim miejscu glosowalbym .. w koncu to tez Ciebie dotyczy

                        W 'normalnym' kraju pewnie bym glosowala. Niestety tu gdzie mieszkam, wciaz to
                        na kogo ludzie glosuja zalezy od tego z ktorej grupy narodowosciowej sie
                        wywodza. Tzn sa i partie w te podzialy sie nie bawiace, nie mniej jednak
                        glosujac czulabym, ze zaburzam tutaj jakas harmonie. Polityka lokalna to wg mnie
                        wciaz temat na swoj sposob niebezpieczny. Nie chce w to ingerowac.
                        • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:48
                          Chyba troszeczke przesadzacie kolezanko :)
                          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:51
                            Byc moze, ale zdania nie zmienie - nie bede sie w to mieszac. Szczegolnie, ze
                            slyszalam juz opinie Brytyjczykow, ze Polacy jako 'katolicy' beda glosowac na
                            Sinn Fein (tfu, chyba by mi reka uslchla) tym samym zaburzajac ich lad.
                            • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:56
                              To Ty w Irlandii zyjesz?
                              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:59
                                Polnocnej. Tej od bomb :-)
                                • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:00
                                  No tak,, to masz specyficzna sytuacje :)
                                  • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:06
                                    no widzisz, w brew Twoim wyobrazeniom znowuwzyciu czasem wie co pisze ;-)
                                    • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:07
                                      NIgdy nie mialem wyobrazenia, ze nie wiesz co mowisz.. skad taki
                                      wniosek ??
                                      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:12
                                        a tak jakos, ciagle mam Ci za zle te uwagi na temat rajstop i staropanienstwa ;-)
                                        • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:14
                                          Oj to byl naprawde zart.. nie mialem nic zlego na mysli.. jesli Cie
                                          niechcacy dotknalem to bardzo przepraszam :)
                  • pianazludzen Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:39
                    Zalezy czgo ta krytyka dotyczy. jesli ktos krytykuje np, ze dany narod jest
                    glupi, bo nie chodzi w wielkanoc ze swieconka tak jak w polsce (bo nie ma w nim
                    takiej tradycji) to ja sie z kolei na taka krytyke nie godze - to mialam na
                    mysli mowiac o byciu gosciem - trzeba pamietac, ze spoleczenstwo, w ktorym sie
                    od teraz obcuje, wyroslo w innej tradycji. Jesli natomiast krytykuje sie cos
                    obiektywnie zlego, to oczywiscie ze jest to jak najbardziej wskazane.
                    • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:41
                      Akurat w tym przypadku to bylo stwierdzenie, ze Szwajcarzy z
                      francuskich kantonow nie chca mowic w obcych jezykach, nawet jesli
                      je dobrze znaja.. .taka juz ich uroda.. Kobieta napadla na mnie
                      jakbym conajmniej paru zamordowal.. :)
            • pianazludzen Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:32
              no to ok:)
    • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:23
      Od 19 lat zyje poza krajem i w miedzyczasie mialem kontakt chyba z
      kazdym rodzajem emigranta, jaki jest tylko mozliwy.. Spolecznosc
      emigracyjna sklada sie z takich samych typow jak kazda inna.. sa
      leniwwe niedojdy, zafascynowani geniusze, sredniacy... wszystkie
      rodzaje, ktore spotyka sie w kazdym spoleczenstwie..
      Wiekszosc z nas laczy jedna rzecz.. tesknota za krajem... mocniejsza
      lub slabsza ale jest
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:26
        amen!
        • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:27
          jakie amen, ja jeszcze zyje :)
    • moni2000 Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:41
      Ja mam chyba spaczone skojarzenia dotyczące emigrantów. Po pierwsze może przez
      pracę w międzynarodowym koncernie farmaceutycznym gdzie jeszcze przed wejściem
      do UE ludzie wyjeżdżali w związku z awansem w strukturach tej firmy lub innej i
      to byli (są)naprawdę mega sprawni ludzie.Zresztą nie tylko do krajów europejskich.
      I po drugie przez kolegów lekarzy, którzy wyjeżdżają często gęsto i robolami
      nie są. Zapewne się mylę, ale to moje pierwsze skojarzenie. Z kolei ludzie
      wyjeżdżający do Japonii czy Chin kojarzą mi się z naukowcami wyjeżdzającymi na
      doktoraty czy postdoki
      • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:44
        Roche sciagal specjalistow z Polski... Robil to niezmiernie
        chetnie :)
        Z drugiej strony od wejscia Polski do UE mam tu wielki naplyw
        pomocnikow chlopow..
        • moni2000 Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:50
          Akurat z Roche nie miałam nigdy nic wspólnego. Ale nie chodziło mi o "ściąganie"
          specjalistów ale wygrywanie międzynarodowych batalii o wakaty. No Senior
          managerskie albo dyrektorskie stołki.
          A Ty nie w Polandzie?

          kontik_71 napisał:

          > Roche sciagal specjalistow z Polski... Robil to niezmiernie
          > chetnie :)
          > Z drugiej strony od wejscia Polski do UE mam tu wielki naplyw
          > pomocnikow chlopow..
          • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:57
            Nie, nie w Polsce.. od 19 latek w Szwajcarii siedze
            • moni2000 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:20
              aaa, to stąd ten Roche :-)))Pozdrawiam

              kontik_71 napisał:

              > Nie, nie w Polsce.. od 19 latek w Szwajcarii siedze
              • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:21
                Mialem przyjemnosc pracowac u nich przez pare latek :)
      • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:00
        moni2000 napisała:

        > Zapewne się mylę, ale to moje pierwsze skojarzenie. Z kolei ludzie
        > wyjeżdżający do Japonii czy Chin kojarzą mi się z naukowcami
        > wyjeżdzającymi na doktoraty czy postdoki

        Nie mylisz się, ale też i nie mówisz o emigracji. Emigracja jest wtedy, gdy ktoś
        wyjeżdża na stałe. Z definicji studia doktoranckie, czy inne, mają stanowić krok
        w rozwoju kariery, ale raczej docelowo we własnym kraju.

        Mnie osobiście wydaje się, że za granicą nie mieszka przekrój społeczeństwa
        bynajmniej (jak sugeruje Kontik), tylko warstwy gdzieś z góry, i gdzieś z dołu.
        Środek pozostaje w kraju, bo nie ma impulsu, albo potrzeby do wyjazdu.

        Pozostaje również pytanie o stosunek tych dwóch warstw do siebie, na obczyźnie.
        Przez jakąś analogię do kraju ojczystego, można się pokusić o stwierdzenie, że
        intelektualiści nie przeważają. Chociaż w określonych miejscach,
        społecznościach, może być oczywiście inaczej.

        Siłą rzeczy upraszczamy, ale mój wniosek byłby taki, że przekrój społeczeństwa
        to jednak nie jest, i że przez swą liczebność, obraz Polaka za granicą nie
        kształtuje lekarz, czy "senior manager" (jaki piękny polski termin), tylko
        częściej hydraulik i sprzątaczka.
        • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:06
          Siłą rzeczy upraszczamy, ale mój wniosek byłby taki, że przekrój
          społeczeństwa to jednak nie jest, i że przez swą liczebność, obraz
          Polaka za granicą nie kształtuje lekarz, czy "senior manager" (jaki
          piękny polski termin), tylko częściej hydraulik i sprzątaczka.

          Na szczescie istnieja wyjatki... u mnie akurat mamy bardzo dobra
          opinie.. wytworzyla ja stara emigracja (lekarze, specjalisci, itp) a
          dzisiaj podtrzymuja np pracownicy rolni.. maja opinie wyjatkowo
          pracowitych i dokladnych..
          • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:09

            > Na szczescie istnieja wyjatki...

            Oczywiście Szwajcaria jest wyjątkiem. Pełna zgoda. Ale jest wyjątkiem też ze
            względu na swą politykę imigracyjną i dość ksenofobiczny stosunek do obcych.
            Więc jeśli kogoś akceptują, to rzeczywiście musi on być idealny. Możesz sobie to
            nawet poczytać za komplement. :)

            Póki co jednak, wydaje mi się, że wyjątki potwierdzają niezbyt ciekawą dla nas
            regułę. Ale to się z czasem zmieni.

            • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:11
              Faktycznie nie mam doswiadczen z innymi krajami.. wiec jedynie, ze
              nie chcialbym mieszkac w Niemczech, gdzie opinie mamy dosc marna :(
              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:16
                sluchajcie, tak troche a props mi sie przypomnialo. Mimo tej opini ktora rzekomo
                maja Polacy pracujacy na wyspach wsrod tubylcow, tzn. ze to brudasy, pijaki i
                wogole, spotkalam sie z nastepujaca opinia pani wynajmujacej domy w Belfascie:
                ze bardzo lubi wynajmowac Polakom domy, bo to czysty narod, lubi czyste
                mieszkania i utrzymuje swoje miejsce zamieszkania w czystosci. Bylo mi bardzo
                milo :-)
                • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:18
                  Tutaj tez nie ma problemu z wynajmem mieszkania gdy sie mowi, ze si
                  ejest Polakiem... co innego Wlosi, Jugoslowianie i Turcy..

                  ja sie spotkalem z opinia nauczycieli niemieckiego, ze Polacy sa
                  wyjatwoko dobrymi uczniami.. bo chca sie uczyc jezyka i robia to
                  szybko i dokladnie
                • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:20
                  znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                  > brudasy, pijaki i wogole,

                  A to ciekawa opinia. Chciałbym wiedzień jaką opinię mają Anglicy, że ich do
                  niektórych pubów w Krakowie nie chcą wpuszczać. Być może czystych, szarmanckich
                  dżentelmenów, tylko po siedmiu piwach tego nie pamiętają.

                  Ogólnie rzecz biorąc poruszamy się w obszarze krzywdzących stereotypów.
                  • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:21
                    > Ogólnie rzecz biorąc poruszamy się w obszarze krzywdzących stereotypów

                    bo o tym jest ten watek :-)
                    • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:23
                      Zle newsy sa medialne i dlatego gdybym zamordowal moich sasiadow
                      pila mechaniczna to pol Szwajcarii mialoby opinie o
                      Polakach "mordercy" ...
                    • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:24

                      > bo o tym jest ten watek :-)

                      Może i racja.

                      Ale to pierwszy wątek od dawna, który nie jest o seksie, złamanych sercach
                      (przeszłych, przyszłych, obecnie łamanych), zdradach przed- i po-małżeńskich,
                      majtkach i innych elementach kobiecej garderoby.

                      :)
                      • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:25
                        Nie wspominajac o antykoncepcji i braku pociagu do meza :)
                        • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:27
                          kontik_71 napisał:

                          > Nie wspominajac o antykoncepcji i braku pociagu do meza :)

                          Pierwsze bym wpisał w kategorię seks, a drugie w zdradę (przyszłą, lub przeszłą,
                          bądź obecną). :D
                          • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:28
                            Mialem na mysli problemy z antykoncepcja.. czyli
                            kategoria "zapominalstwo i gapiostwo" :)
                      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:26
                        ja jestem otwarta na propozycje, mozemy podyskutowac o majtkach emigrantow ;-)
                        • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:27
                          Msylisz, ze mamy inne preferencje w tym zakresie :)?
                        • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:29
                          znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                          > ja jestem otwarta na propozycje, mozemy podyskutowac
                          > o majtkach emigrantow ;-)

                          Chyba emigrantek, co? I to z tej wyższej z dwu wspomnianych przeze mnie warstw.
                          Inne mnie nie interesują. :D
                          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:33
                            znaczy, ze watrswa wyzsza nosi ciekawsza bielizne, czy sama warstwa jest
                            ciekawsza? ;-) a poza tym, to czemu tylko emigrantek, mnie sie juz nic od zycia
                            nie nalezy? ;-)
                            • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:35
                              Wartwa wyzsza ma przewaznie wiecej kasy i stac ja na ladniejsza i
                              drozsza bielizne.. :)
                              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:37
                                hmm... mysle ze niekoniecznie... na seksowne majtki stac kazdego, tylko nie
                                kazdy je lubi nosic.
                                • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:39
                                  Tu sie nie moge z kolezanka w pelni zgodzic.. gdy kasy malo to
                                  latwiej jest kupic 6cio pack majtek w markecie, niz jedna pare
                                  delikatnych, ladnych majteczek w cenie 2 6cio packow..
                                  • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:42
                                    no ale emigrantki chyba nie powinny narzekac na brak kasy, czyz nie?
                                    • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:44
                                      Jesli maja pecha i stoja na zmywaku to raczej chyba beda kupowaly
                                      6cio packi :(
                            • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:37
                              znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                              > znaczy, ze watrswa wyzsza nosi ciekawsza bielizne,
                              > czy sama warstwa jest ciekawsza? ;-)

                              Może nie wyglądam, ale nie jestem znawcą damskiej bielizny. Wypowiadałem się o
                              nosicielkach raczej. :D A nawiasem mówiąc, nie wiedziałem, że ten wątek też jest
                              o seksie, facet to czasem niedomyślny taki jest. :P A przecież wszystko
                              sprowadza się do jednego. Dziadzio Freud, jakby nas czytał, to by się w grobie
                              na drugi bok przewrócił przypaląjąc jakieś lepsze zioło. :D

                              > mnie sie juz nic od zycia nie nalezy? ;-)

                              Ja nie wiem, jak tam u Was na tej emigracji jest, ale taki np. Londyn, to dość
                              rozwiązłe miejsce. Słyszałem. :P
                              • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:41
                                nie jest o seksie! tutaj mamy przystanek 'relaks' po meczacej dyskusji i w
                                oczekiwaniu na kolejne osoby, ktore zechca sie wypowiedziec na temat glowny.
                                • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:41
                                  A co do seksu to niestety emigrantki nie sa chetne :( Tubylki sa
                                  brzydkie.. wiec klapa :(
                                  • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:45
                                    o, to czas na kolejny stereotyp - mianowicie, ze Polki w UK sa 'latwe'.
                                    Szczegolnie dla mezczyzn z bliskiego wschodu. Skad sie biora takie opinie??

                                    Nie ma ladnych kobiet w Szwajcarii? Wogole to jak wyglada taki typowy Szwajcar?
                                    • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:47
                                      Typowa Szwajcarka jest grubawa do gruba, nie malije sie, nie zwraca
                                      uwagi na ubranie.. A Szwajcarow to ja nie ocenie..
                                  • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:45
                                    kontik_71 napisał:

                                    > A co do seksu to niestety emigrantki nie sa chetne :( Tubylki sa
                                    > brzydkie.. wiec klapa :(

                                    K..., a co ty byś chciał mieć w kraju, gdzie za spuszczenie wody w kiblu po 22
                                    sąsiedzi wołają policję, a mandat dostaje się za przekroczenie prędkości o 4 kmh
                                    (34/30). Co? ;)))

                                    PS. A mówiłem, że to jest wątek o seksie? Mówiłem.
                                    PPS. Tam było oczywiście "kurde".
                                    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:47
                                      > K..., a co ty byś chciał mieć w kraju, gdzie za spuszczenie wody w kiblu po 22
                                      > sąsiedzi wołają policję,

                                      uu, tu by mi sie takie cos przydalo, bo mam nadzwyczaj imprezowych sasiadow
                                      (moze poprostu pokutuje za moje wybryki z czasow studenckich, kto wie...)
                                      • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:49
                                        ja mam to szczescie, ze nie mam bezposrednich sasiadow i moge si
                                        enawet myc po 22 :)
                                    • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:48
                                      Ja mowie o rodaczkach i ich gotowosci do przygody.. co do tubylek to
                                      faktycznie nie ma czego oczekiwac :(
                                • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:43
                                  znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                                  > nie jest o seksie! tutaj mamy przystanek 'relaks'

                                  A no dobra. Mnie dwa razy nie trzeba powtarzać. To jakie masz majty? :)))
                                  • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:54
                                    takie z opisane powyzej przez kontika marketowego 6-paka ;-)

                                    Drodzy panowie, niby-maz niedlugo wraca z roboty - czas wziac sie za obiad!
                                    • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:57
                                      Bawelna :)? Takie sa w sumie mile w dotyku :)
                                      A co mezus dostanie :)?
                                      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:00
                                        cycka! kurczaczego ;-)
                                        • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:01
                                          Uwielbiam.. :) Jesli robisz z panierka to dodaj do niej tartego
                                          sera.. palce lizac :)
                                          • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:10
                                            czasem nadziewamy cycka serem, tez super :-) ale dzis wersja dietetyczna
                                            bardziej :-) ale oczywiscie z panierka!
                                            • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:14
                                              Az mi slinka cieknie.. hmm zglodnialem
                                    • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:01

                                      > Drodzy panowie, niby-maz niedlugo wraca z roboty -
                                      > czas wziac sie za obiad!

                                      Nie powielaj na emigracji starych społecznych schematów sprzed wieków. Niech
                                      kolo sobie zrobi obiad sam, a ty nam tu powiedz jakie masz majty. :DD Nie wiem,
                                      o jakich tam Pontik pisał, bo on pisze szybciej niż myśli i nie będę się
                                      przekopywał przez wszystkie jego posty. :P
                                      • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:03
                                        Majtki z 6cio packa ma.. czyli bawelniane bez fikusnych wstawek :)
                                        Wolno Ci czytanie idzie :(
                                        • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:06
                                          kontik_71 napisał:

                                          > Majtki z 6cio packa ma.. czyli bawelniane bez fikusnych wstawek :)
                                          > Wolno Ci czytanie idzie :(

                                          A, myślałem, że w szesciopakach to tylko piwo. Wolno, bo przedkladam jakosc nad
                                          ilosc. :)
                                          • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:07
                                            A co Ci nie pasuje w jakosci moich wypowiedzi?
                                            Majtki i skarpetki mozna kupowac w 6cio packach :)
                                            • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:14
                                              kontik_71 napisał:

                                              > A co Ci nie pasuje w jakosci moich wypowiedzi?

                                              Są pierwszej jakości. :P

                                              Mówiłem bardziej ogólnie, bo tu strasznie szybko pojawiają się nowe posty. A
                                              kobieta na zwiała. Do garów, na dodatek. Ech. ;)

                                              > Majtki i skarpetki mozna kupowac w 6cio packach :)

                                              Na tym samym stoisku? Dziwny kraj! :D
                                      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:20
                                        > Nie powielaj na emigracji starych społecznych schematów sprzed wieków.

                                        O, wypraszam sobie! Nie powielam! To niby-maz nauczyl mnie gotowac! A dzis to ja
                                        przyrzadzam obiad bo caly dzien bylam w domu, a on dopiero teraz wraca z pracy.
                                        Dobre serce mam i tyle ;-)
                                        • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:22

                                          > O, wypraszam sobie! Nie powielam!

                                          A, no to dobrze. Bo już się zaniepokoiłem. Znaczy, że trąci emigracyjną
                                          konserwą. :)))
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:10
          zostawmy prosze dywagacje na temat definicji emigranta. Moze rzeczywiscie nie
          wyrazilam sie najlepiej - chodzilo mi o osoby ktore wyjezdzaja zagranice na
          dluzej, ale niekoniecznie na stale.

          A teraz pytanie - nawet jesli obraz ksztaltowany jest przez warstwy nizsze,
          twierdzenie, ze osoby ktore wyjechaly to nieudacznicy nadal jest dla mnie
          dziwne. To zaden wstyd byc sprzataczka czy robotnikiem. Jesli ktos nie ma pedu
          ku karierze i stawia na powiedzmy spokojne zycie rodzinne, to czemu nazywac go
          nieudacznikiem? Czy polski robitnik i sprzataczka to musza byc brudasy, pijaki i
          kompletni debile? Moim zdaniem raczej nie, ale takie wyobrazenie maja niektorzy
          nasi rodacy.
          • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:13
            W Polsce panuje stare mniemanie, ze bez magostra to czlowiek
            niewiele jest wart.. to sie wywodzi z PRLu i jeszcze troche potrwa
            zanim sie to mniemanie zmieni.. Dobry fachowiec jest wartoscia sama
            w sobie i nie ma znaczenia czy ma sie tytu naukowy czy tez nie..
            • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 18:42
              > Dobry fachowiec jest wartoscia sama w sobie i nie ma znaczenia
              > czy ma sie tytu naukowy czy tez nie..

              Człowiek jest wartością samą w sobie. A jeśli komuś tytuły są potrzebne tylko
              do manifestowania swej wartości, to jest trochę biedny, bo zawsze znajdzie się
              ktoś z większą wartością.

              To samo mnie więcej dotyczy pieniędzy.

              :)
          • spragnienie Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:23
            odpowiedz jest oczywista.
            Zawisc, zazdrosc, bieda Polakow w ojczyznie w wielu przypadkach
            rodzi stereotypy...
            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:25
              a moim zdaniem to media ksztaltuja taki obraz. W poszukiwaniu sensacyjnych
              historii manipuluja faktami.
              • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:27
                A ja sie zaczynam zastanawiac jak to jest, ze kolezanka spragnienie
                jeszcze mowi po polsku.. ten zachwyt nad zyciem w innym kraju.. i
                napadanie na autorke.. taki typ emigrantow tez juz mi mignal w
                czasie ostatnich lat
                • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:29
                  kontik_71 napisał:

                  > A ja sie zaczynam zastanawiac jak to jest, ze kolezanka spragnienie
                  > jeszcze mowi po polsku.. ten zachwyt nad zyciem w innym kraju.. i
                  > napadanie na autorke.. taki typ emigrantow tez juz mi mignal w
                  > czasie ostatnich lat

                  Gorliwość neofity. Klasyka tematu. No i może jakieś niedobre doświadczenia ze
                  starego kraju.
                  • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:31
                    Moje doswiadczenie pokazuje,ze im bardziej zabita deskami wiocha z
                    jakiej ktos pochodzi, tym wieksze prawdopodobienstwo podobnych
                    zachowan.. I zeby nie bylo. nie mam nic przeciwko mieszkancom wsi
                    duzych i malych...
                    • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:37
                      kontik_71 napisał:

                      > Moje doswiadczenie pokazuje,ze im bardziej zabita deskami wiocha z
                      > jakiej ktos pochodzi, tym wieksze prawdopodobienstwo podobnych
                      > zachowan.. I zeby nie bylo. nie mam nic przeciwko mieszkancom wsi
                      > duzych i malych...

                      No bo to prowincjonalność, która wynika nie tyle z miejsca zamieszkania, co ze
                      stanu umysłu (co znacznie trudniej zmienić, niż to pierwsze). I to prawda. Bo
                      jak ktoś taki wyjedzie trochę dalej, to musi się dowartościowywać w taki dość
                      żenujący sposób.

                      I podobne postawy, choć pewnie niezbyt częste, też Wam, emigrantom, przyprawiają
                      gębę.
                      • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:40
                        Mamy tu taka jedna znajoma.. pochodzi z jakiejs wsi kolo Szczecina..
                        jest typowym przykladem.. Kiedy zadzwonila do innej znajomwej, ktora
                        wlasnie miala dola.. no i tak sobie gadaja az nagle Szczecinianka
                        zapytala sie ze zdziwieniem w glosie "jak mozesz miec dola
                        mieszkajac w TAAAAKIM kraju?" :)
                        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 20:03
                          Alez panowie dosraliscie kolezance spragnienie! Nie za ostro?
                          • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 20:05
                            A tam od razu dosralismy.. ale przyznam bez bicia, ze mnie panna
                            zirytowala...
                          • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 20:11
                            znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                            > Alez panowie dosraliscie kolezance spragnienie! Nie za ostro?

                            Nie. Ja tylko się obawiam, że koleżanka zmieni nicka. Nie dlatego, się obawiam,
                            że jej to przyjdzie z trudnością, tylko my będziemy musieli na nowo odkryć starą
                            osobowość. :D

                            A poważnie - zasłużyła trochę. Ale to - jak pisze Kontik - przechodzi. Ja co
                            prawda tylko teoryzuję, ale jakieś tam podstawy mam.
                            • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 20:13
                              > Nie. Ja tylko się obawiam, że koleżanka zmieni nicka.

                              Ja juz mam jedna taka fanke. Specjalnie pod moim kontem zalozyla nicka
                              esencja.sukcesu i mi dokucza :-)
                              • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 20:14
                                Bedziemy Cie bronili swoja wlasna piersia :)
                                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 20:18
                                  moja piers mi wystarczy :-)
                                  ale co ja napisalam! 'pod moim kontem'? czas wziac wolne od forum! :-)
                              • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 20:17
                                > Ja juz mam jedna taka fanke.

                                Szacuneczek. :)

                                Może rzeczywiście trochę za ostro pojechaliśmy. Ale to nie jest ochronka dla
                                wrażliwych panien. Tu krew się leje. Wczoraj była jakaś z naderwaną łechtaczką
                                (brr!). Albo z ostro pokrzywioną wyobraźnią, co na jedno prawie wychodzi. Ech.
                                • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 20:20
                                  nie przypominaj mi o tej lechtaczce! na samo wspomnienie tego watku ciarki mnie
                                  przechodza!
                                  • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 20:21
                                    Ciarki podniecenia? Wyobraz sobie jaki to musial byc seks skoro jej
                                    szwy poszly :)?
                                    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 20:23
                                      jakiego tam podniecenia, blady strach na mnie padl!
                                      • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 20:24
                                        Myslisz, ze tez Ci sie cos takiego moze przytrafic? Jesli sie
                                        obawiasz to wiesz.. zero seksu oralnego.. :)
                                        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 20:26
                                          autorka twierdzi, ze to bylo na jezdzca.
                                          • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 20:27
                                            ta a ja jestem buddysta i potrafie lewitowac :)
                                  • milleniusz Re: Portret emigranta 15.04.08, 20:26
                                    znowuwzyciuminiewyszlo napisała:

                                    > nie przypominaj mi o tej lechtaczce! na samo wspomnienie
                                    > tego watku ciarki mnie przechodza!

                                    Spoko. Mi sie wydaje, ze to raczej chora wyobraznia byla, niz rzeczywistosc.
                                    Zreszta, nie sledzilem tego watku. Wydaje mi sie tez (jako amatorowi), ze "to"
                                    sie nie moze popsuc. No chyba, ze ktos odgryzl? :D
            • milleniusz Oczywista odpowiedź 15.04.08, 19:27
              spragnienie napisała:

              > odpowiedz jest oczywista.
              > Zawisc, zazdrosc, bieda Polakow w ojczyznie w wielu przypadkach
              > rodzi stereotypy...

              Zadaj sobie trud, proszę, by krytycznie zanalizować swą "oczywistą odpowiedź". W
              tym trudzie nie pomiń cech kluczowych stereotypu. Następnie znajdź te cechy w
              swej "oczywistej odpowiedzi".

              Stereotypy właśnie dają proste (i błędne) odpowiedzi na skomplikowane problemy.

              Congrats!

              :D
    • coyotegirl1 Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:46
      znam paru emigrantów, zaczynaliśmy razem w firmach teraz siedza na
      kierowniczych stanowiskach w agencjach reklamowych i innych firmach,
      są cennionymi specjalistami i daleko im do niższego szczebla. To nie
      prawda, że to sami "robole" i ludzie na zmywakach. Tak niskia opinia
      na temat naszych rodakach?....
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 17:49
        Ja sie z ta opinia nie zgadzam, ale dosc czesto ja slysze - stad pytanie.
    • spragnienie Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:13
      Portet emigranta...
      Moze go naszkicowac jedynie osoba, ktora ma wiedze, taka
      niekoniecznie podparta trzema tendencyjnymi artykulami i jednym
      filmem dokumentalnym;-)... Ja nie wypowiadam sie na tematy zupelnie
      mi obce, nie wiem zbyt wiele o fizyce, matematyka to bezkresny
      ocean... Milcze zatem, gdy atomy, pierwiastki, procenty dochodza do
      glosu...

      Mozemy krytykowac, definowac, wkladac wszystkich do jednego worka...

      Wedlug mnie emigruja ludzie, ktorych stac na tak odwazny ruch...
      Pracownici, pelni zapalu i checi... Gdzie pracuja?!??! wszedzie... w
      biurach, na stabnowiskach menadzerskich, w szkolnictwie, jak i w
      restauracji, na budowie... Czy sa lepsi lub gorsi od tych, ktorzy
      zostali w Polsce?!? Wszystko zalelzy od czlowieka i tego, co soba
      reprezentuje.

      Kuzyn mojego meza, po wyzszych studiach, pracuje trzeci rok na
      budowie. Niedlugo bedzie go stac na piekna ziemie i fajny domek w
      okolicach Lodzi. Na mnie to robi wrazenie. Dodam, ze chlopak zyje
      normalnie, spelnia swoje marzenia i zamiast skladac grosz do grosza
      w Polsce buduje w Anglii domy... brawo!!! Niedlugo bedzie mial swoj
      wlasny... tego zycze kazdemu;-).

      Japonia, Chiny, Argentyna... jezyk, spora odleglosc, wiele problemow
      na samym poczatku... Uk to raptem dwugodzinny lot i bilet w dwie
      strony za 500 zl, nie za 3 tys;-)... Azja, Ameryka Poludniowa to
      wciaz lady nieodkryte, dziewicze i egoztyczne dla zwyklego
      smiertelnika...

      Ja wole moj college w Anglii a nie plantacje lub w sklep w
      Argentynie;-). Choc chetnie odwiedzialbym to miejsce, ale tylko w
      celach turystycznych....
      • kontik_71 Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:30
        albo ty bajki opowiadasz albo tobie bajki opowiadano.. tak sie
        sklada, ze pracownicy budowlani maja jedne z marniejszych
        wynagrodzen i to nie tylko w Polsce
    • izabellaz1 Re: Portret emigranta 15.04.08, 19:27
      wyobrażam go sobie tak jak każdego człowieka:)
      Mam trochę znajomych, którzy wyemigrowali z różnych powodów, wykonują różne
      rzeczy od budowania statków w Australii po studentów w USA na najlepszej tam
      uczelni technicznej:)
      Jedni znali język obcy lepiej inni gorzej, jeszcze inni doskonale. Nie mam zatem
      jakiegoś szczególnego obrazu a tym bardziej nie uważam, że sobie nie poradzili.
      Być może mają inne oczekiwania, inne marzenia itd.
      • passion.fruit Re: Portret emigranta 15.04.08, 20:47
        nie przebrnęłam przez wszystkie wątki- przyznaję bez bicia;)
        ale odpowiadając na pytanie: myślę, że są to w dużej mierze ludzie bez wyobraźni!
        wydaje im się, że przekraczając granicę złapią byka za rogi...a potem się
        słyszy, że sobie nie radzą, bo nie znają języka, co za tym idzie nie mogą
        znaleźć pracy, i pakują się w jakieś beznadziejne sytuacje, które bynajmniej nie
        poprawiają ich życia..

        Emigracja jest kusząca- wiem, bo doświadczyłam na własnej skórze. Studiuję, i
        mam pewne aspiracje zawodowe, ale kiedy wyjechałam do Anglii na 3 miesiące, na
        swój sposób zachwyciło mnie to, że mogę pracować na pół etatu w kawiarni, a
        jednocześnie pozwolić sobie na dosyć przyjemne życie...Na szczęście szybko
        otrzeźwiałam i wróciłam. I nie żałuję. Nie chciałabym przez całe swoje życie
        pracować poniżej kwalifikacji!Zresztą uważam, że nigdy do końca nie można się
        czuć jak "u siebie" w obcym kraju, bo to raczej nigdy nie będzie "ojczyzna".

        Zwróciłam uwagę na pewien wątek w dyskusji- oburzenie, że obraz emigranta budują
        warstwy niższe..Niestety tak jest, bo to ICH najbardziej widać (i słychać-
        dosłownie) na ulicach. Oczywiście opisywanie całej populacji emigrantów na tej
        podstawie jest dużym nieporozumieniem, ale inna sprawa, że to właśnie oni budują
        nam "reputację" i kształtują wyobrażenie o Polakach.
        Przyznam, że zdarzyło mi się nie raz podczas pobytu udawać, że wcale nie jestem
        stąd skąd jestem, bo było mi najzwyczajniej wstyd....!
        • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Portret emigranta 15.04.08, 21:22
          > nie przebrnęłam przez wszystkie wątki- przyznaję bez bicia;)

          nie szkodzi, czesc postow zdryfowala daleko od tematu :-)

          > ale odpowiadając na pytanie: myślę, że są to w dużej mierze ludzie bez wyobraźn
          > i!
          > wydaje im się, że przekraczając granicę złapią byka za rogi...a potem się
          > słyszy, że sobie nie radzą, bo nie znają języka, co za tym idzie nie mogą
          > znaleźć pracy, i pakują się w jakieś beznadziejne sytuacje, które bynajmniej ni
          > e
          > poprawiają ich życia..

          no wlasnie: sie slyszy. A kto mowi to co 'sie slyszy'? Na ile to jest prawdziwy
          obraz, a na ile pogon za chwytliwym tematem? No bo kto by chcial sluchac o
          Polakach, ktorzy radza sobie dobrze, nie pracuja ponizej kwalifikacji i sa
          zadowoleni z zycia?

          > Emigracja jest kusząca- wiem, bo doświadczyłam na własnej skórze. Studiuję, i
          > mam pewne aspiracje zawodowe, ale kiedy wyjechałam do Anglii na 3 miesiące, na
          > swój sposób zachwyciło mnie to, że mogę pracować na pół etatu w kawiarni, a
          > jednocześnie pozwolić sobie na dosyć przyjemne życie...Na szczęście szybko
          > otrzeźwiałam i wróciłam. I nie żałuję. Nie chciałabym przez całe swoje życie
          > pracować poniżej kwalifikacji!

          Ale kto powiedzial, ze trzeba ponizej?

          > Zwróciłam uwagę na pewien wątek w dyskusji- oburzenie, że obraz emigranta buduj
          > ą
          > warstwy niższe..

          Eeee, nikt sie nie oburzal.

          > Przyznam, że zdarzyło mi się nie raz podczas pobytu udawać, że wcale nie jestem
          > stąd skąd jestem, bo było mi najzwyczajniej wstyd....!

          A ja sie nigdy nie wstydzilam. Bo nie mam czego.
          • passion.fruit Re: Portret emigranta 16.04.08, 01:02
            > no wlasnie: sie slyszy. A kto mowi to co 'sie slyszy'? Na ile to jest prawdziwy
            > obraz, a na ile pogon za chwytliwym tematem? No bo kto by chcial sluchac o
            > Polakach, ktorzy radza sobie dobrze, nie pracuja ponizej kwalifikacji i sa
            > zadowoleni z zycia?

            ZAZNACZYŁAM, że nie twierdzę, że takich nie ma! Ale czy znamy jakieś statystki
            (swoją drogą bardzo ich jestem ciekawa)..?Ja naprawdę wszystkim dobrze życzę,
            ale jeśli ktoś jest mówiąc w skórcie "dobry" to i tu sobie poradzi.
            A z innej strony: jakie są zwykle przesłanki do wyjazdu...?No chyba nie chęć
            poznania innej kultury...


            >
            > Ale kto powiedzial, ze trzeba ponizej?

            A nikt nie powiedział, ale nie zaprzeczysz, że to się bardzo często zdarza i
            pewnie niewielki tylko procent emigrantów naprawdę potrafi dochodzić swych praw
            (znowu statystyki, których zdaje się brak!)

            >
            > Eeee, nikt sie nie oburzal.

            No dobrze, mniejsza o emocje, w każdym razie wątek pojawił się jako pewnego
            rodzaju zarzut: że poza klasą niższą nie widać nikogo.
            >

            > A ja sie nigdy nie wstydzilam. Bo nie mam czego.
            Za siebie też się nie wstydziłam, za innych tak.
            • asiolesiek Re: Portret emigranta 23.04.08, 22:48
              passion fruit jestem od ciebie dluzej za granica bo 6 rok idzie ale niestety
              musze sie zgodzic.taki jest teraz obraz polaka.kilka lat temu potrzeba bylo
              odwagi i samozaparcia aby wszystko zostawic i zaczynac zycie od nowa,teraz
              wystarczy bilet.

              my polacy w wiekszosci jestesmy dobrymi odpowiedzialnymi pracownikami ale
              niestety pewnych cech nie da sie wyplenic.po czy nas poznac?jetesmy niesamowicie
              marudni,wszystko nam moze przeszkadzac,lubimy ponarzekac,czesc gubi sie w tym
              'wielkim swiecie'i robi to na co nie odwazyliby sie w Polsce.dalej...nie
              zauwazylam aby polacy sie lubili,raczej podkladali by sobie klody,czyli jestesmy
              zazdrosni i pewni zawisci,niestety....
              bawi mnie obraz polakow na lotniskach,'a kto to ja nie jestem'.....

              my lubimy siebie krytykowac,oceniac na podstawie tego'co masz i posiadasz'bo to
              oznacza ile jetes wart.nie uogolniam ale potrzebna nam jest prawdziwa lekcja
              tolerancji...

              poza tym,kochani nikt kto nigdy nie byl za granica nie powinian sie wypowiadac
              a niestety wiele takich osob potrafi bezpodstawnie nazwac nazwac nas
              tchorzami.Prawda jest taka ze aby przetrwac gdzies w okcym kraju potrzebne jest
              albo szczescie aby poprostu ciezka,mozolna "na zmywaku"tak to nazwijmy, praca.
              a tesknota?to swoja droga...bo u mnie byla nieopisana
              cena emigracji jest wysoka,bardzo,ja czesto czuje ze umykaja mi najwazniejsze
              momenty z zycia mojej rodziny i przyjaciol,tylko dlatego ze wybralam "inne"zycie.

              ale nie wstydze sie tego kim jestem,co robie,skad jetem i ze mimo lat za
              granica wciaz niestety nie na wszystko mnie stac.nie gram wazniaka bo jakim
              prawem powinnam uwazac sie za kogos lepszego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka