Dodaj do ulubionych

Zstawilyscie kiedys faceta dla innego?

19.04.08, 20:00
Jak sie wtedy czulyscie? Ja fatalnie , podle, ciagle wyrzuty
sumienia, zreszta nadal to mam jak sobie o tym przypomne, a minelo
juz ponad 1,5 roku. Zwlaszcza, ze ten zostawiony kochal mnie nadal i
jego jedyna wina bylo to, ze sie w nim odkochalam :(
Obserwuj wątek
    • pianazludzen Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 19.04.08, 20:04
      bylam dokladnie w tej samej sytuacji co ty, tez mniej wiecej ten sam odstep
      czasu, i tak samo sie czulam i czuje. Troche uspokajajace jest to, ze z
      chlopakiem, ktorego zostawilam, mam sporadyczny mily mailowy kontakt, ale nie
      zmienia to faktu, ze ciagle mysle o sobie, ze zachowalam sie wtedy jak ostatnia
      swinia. Aha, mimo tego wszystkiego wybor okazal sie dobry:)
      • pianazludzen Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 19.04.08, 20:18
        aha, z "porzuconym" bylam 1,5 roku i mielismy wspolne plany. Teraz jestem ponad
        rok z nowym i tez sie dobrze uklada:)
    • mandi.ole Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 19.04.08, 20:07
      Ja zostawilam po 4 latach dla kogos, z kim znalam sie wieki temu i
      znow go spotkalam. Stalo sie to w zeszlym roku.Wybor niestety byl
      zly.Dalej kocham tamtego. Dreczy mnie to non stop. Nie moge sobie z
      tym dac rady:(
    • 8n Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 19.04.08, 20:08
      tak. zrobiłam to, i nigdy nie przestanę żałować. spotykałam się z kimś kto idelanie do mnie pasował, ale pomyślałam, dlaczego nie sprobowac by czegos nowego, na horyzoncie pojawil sie piekny rycerz, niestety poza pieknem nie znalazlam w nim nic ciekawego. pierwszy wspanialy sie zrazil i uciekl, wiec trzymalam sie pieknego.
      teraz nie mam zadnego.
      z pierwszym wspaniale wspomnienia i teczka pelna opowiesci, a z drugim ladne zdjecia.
      szkoda, ze kobiety nie mają penisów.
    • trocineczka Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 19.04.08, 20:10
      Zdarzalo sie. Czulam sie normalnie, bo zadnemu z zostawionych facetow nigdy
      niczego nie obiecywalam i raczej staralam sie dac do zrozumienia, ze traktuje
      dany zwiazek, delikatnie mowiac, luzno i niezbyt zobowiazujaco. Ostatniego
      faceta zostawilam dla obecnego, bo sie najzwyczajniej swiecie w koncu zakochalam
      na zaboj, na serio, calkowicie itd. :) I tak mi do dzis zostalo, wiec moje
      odczucia a propos zostawiania mocno juz stracily na akutalnosci ;)
    • ansag Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 19.04.08, 20:24
      Tak, dwa razy. I żałuję do dziś.
    • qw994 Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 19.04.08, 20:27
      Ja paskudnie to wspominam. Ale nie było innego wyjścia.
    • cztery.piate Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 19.04.08, 20:33
      będę musiała.

      i zupełnie nie wiem co staremu powiedzieć.
      • nie.grzeczna.kobieta Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 19.04.08, 20:40
        zostawiłam dla mojej wielkiej miłości. Nie żałowałam i nie żałuję.
    • doloresa Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 19.04.08, 21:57
      Ja zostawiłam narzeczonego dla mojego aktualnie już męża.
      Są momenty, kiedy zastanawiam się, jak by się moje życie potoczyło,
      gdybym zdecydowała wtedy inaczej.
      W sumie to wydaje mi się, że i z jednym, i z drugim byłabym
      szczęśliwa.
    • polla.k Re: tak n/t 19.04.08, 21:59

      • wbita_w_jego_cien NIE 19.04.08, 22:01
        Wlasnie ja i te moje zasady... nie zrobilam tak z zadnym facetem.
        • nexstartelescope Re: NIE 20.04.08, 08:57
          wbita_w_jego_cien napisała:

          > Wlasnie ja i te moje zasady... nie zrobilam tak z zadnym facetem.


          Hmmm...no wlasnie, ja tak samo myslalam przez 4 lata zwiazku z tym
          poprzednim, ze nie potrafilabym go zostawic i to jeszcze dla
          innego :/ ale milosc sie skonczyla (z mojej strony) i nie potrafilam
          dluzej oszukiwac jego i siebie, w dodatku na horyzoncie pojawil sie
          ten drugi, ktory mi uswiadomil, ze w ogole mi nie zalezy, moglabym
          nawet zdradzic. Wiec zerwalam poki czas... przez ponad miesiac nie
          utrzymywalam kontaktow z tym nowym, a mimo wszystko czulam sie jak
          ostatnia swinia :(
          Jest jeszcze jeden minus takiego przechodzenia ze zwiazku do
          zwiazku - poczatek tej nowej znajomosci kojarzy mi sie tylko z tym
          poprzednim facetem i z tym, co mu zrobilam, zamiast z pieknymi
          chwilami spedzonymi z nowym. Wiem, ze podjelam dobra decyzje, bo
          oszukiwanie kogos i mowienie "kocham cie" osobie , do ktorej sie nic
          nie czuje byloby gorsze, ale takiego zdania bylam tylko ja i moj
          nowy partner. Cale otoczenie, rodzina, znajomi, ktorzy kojarzyli
          mnie z poprzednim (4 lata razem!) osadzili mnie na swoj sposob,
          wszyscy stali po stronie tego porzuconego i dawali mi odczuc, ze
          zachowalam sie jak ostatnia łajza :(
          • vamika Re: NIE 26.04.08, 01:28
            ja zrobiłam podobnie, również po 4 latach, spotkałam nowego 'księcia z bajki',
            myślałam podobnie jak Ty, że miłość minęła, że to nie to. Teraz wiem (minęło 5
            lat od tego czasu), że każda miłość przemija. Czas zakochania i związanych z tym
            'reakcji chemicznych' trwa właśnie 3,5-4 lata w KAŻDYM związku. Potem trzyma nas
            tęsknota, zaufanie, przyzwyczajenie, itp. Związek z nowym facetem przetrwał pół
            roku... Pierwszy był idealny, ale życie przynosi wiele kuszących okazji. Często
            trudno rozróżnić miłość od zauroczenia...
            Na szczęście nasze drogi spotkały się ponownie z 'porzuconym' i jesteśmy
            baaardzo szczęśliwi - w między czasie, zdarzały się również zauroczenia i chwile
            zwątpienia - ale jestem już mądrzejsza :)
    • artemisia_gentileschi Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 20.04.08, 09:15
      Zdarzylo sie kiedys i nie zaluje. Nie ma co oszukiwac siebie i kogos.
    • nighthrill Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 20.04.08, 10:16
      Tak, miałam w sumie szczęśliwy związek, trwający prawie dwa lata, mieszkaliśmy
      razem. Niby ok, ale coś nie grało - no i spotkałam kolegę mojego partnera, było
      pozamiatane w ciągu dwóch tygodni. Nie chciałam grać na dwa fronty.
      Ten okres "przyznawania się" i szczerych rozmów wspominam strasznie - wyrzuty
      sumienia, w dodatku były groził mi samobójstwem, trzeba było podzielić meble,
      postanowić co z mieszkaniem itp.
      Żal mi go, kiedy o nim pomyślę. Ale nigdy nie żałowałam - od trzech lat jestem w
      bardzo udanym związku, w którym mam to, czego brakowało w poprzednich. Tamten
      podobno ma dziewczynę, życzę mu jak najlepiej.
      • aasb Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 20.04.08, 12:54
        Ponad sześć lat temu zostawiłam faceta z którym byłam kilka miesięcy dla mojego
        obecnego męża. Tamten związek był substytutem mojej straconej miłości z której
        leczyłam się dwa lata. Ogólnie było miło, ale nie mogę powiedzieć, że to była
        miłość. Kiedy poznałam mojego obecnego męża tamten stał mi się zupełnie
        obojętny. Wiem to okrutne, ale chyba lepiej odejść niż oszukiwać siebie i jego,
        a jeszcze na dodatek stracić prawdziwą cudowną miłość. Nie było łatwo, też
        słyszałam, że się zabije, wspólni znajomi mieli mi za złe, bo podobno przeze
        mnie zaczął pić, ale takie argumenty jeszcze bardziej mnie odstraszały i
        przekonały, że to był słuszny wybór. Dziś wiem, że ułożyło mu się życie, ma
        narzeczoną niedługo biorą ślub.
        Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że dobrze się stało, bo i ja o On
        znaleźliśmy szczęście którego wspólnie byśmy nie zaznali, po prostu nie
        pasowaliśmy do siebie. Ale oczywiście, żeby nie było, że taki potwór jestem,
        który myśli tylko o sobie, to przyznam, że nie było łatwo i miałam wyrzuty, ale
        mimo wszystko szczerość nawet jak na jakiś czas przyniesie ból jest lepsza niż
        okłamywanie i unieszczęśliwianie siebie na wzajem.
    • 2szarozielone Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 20.04.08, 13:02
      Kobiety mają naprawdę wyjątkowy talent do pielęgnowania w sobie poczucia winy.
      Związki się schodzą i rozchodzą, miłość czasem mija - normalna rzecz. Wiadomo,
      że nie jest to miłe, ale naturalne. Alternatywą jest pozostawanie z kimś ze
      strachu/litości/"zasad" i hodowanie w sobie odrazy albo zimnej obojętności.
      Nikomu to na dobre nie wychodzi.

      A czy odchodzi się "bo tak" - czy dla kogoś innego - to jest naprawdę sprawa
      drugorzędna. Boli samo rozstanie... A ktoś inny i tak zawsze pojawia się prędzej
      czy później.
      • pianazludzen Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 20.04.08, 13:15
        czy ja wiem, czy to domena kobiet?
        • 2szarozielone Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 20.04.08, 13:22
          Jeszcze nie słyszałam faceta, który by tak rozdzierał szaty po rozstaniu. Mówił,
          że do tej pory ma wyrzuty sumienia. Że mu świadomość, jak przykro było jego
          dziewczynie, zepsuła cały początek nowego związku. Żeby się samobiczował i
          wyzywał od ostatnich. I to nie w przypadku jakiegoś świństwa i zdrady - tylko po
          prostu, odejścia, bo miłość się skończyła. Wiadomo, przykro jest, może być źżal
          porzuconej dziewczyny - ale od razu się za świnię uważać???

          Mogę to nawet posunąć dalej - kobiety często przechodzą ze związku do związku,
          rzucają "dla kogoś" - bo potrzebują takiego bodźca, kopa w tyłek, żeby się
          zdecydować. Bo perspektywa poczucia winy tak je przytłacza, mają wrażenie, że
          tak strasznie skrzywdzą partnera odchodząc, że gdyby takiego bodźca nie było, to
          tkwiłyby w nieudanym związku do końca świata. Z dobroci serca :/

          Wiadomo - przejaskrawiam, różne są kobiety i różni mężczyźni. Ale prawidłowości
          dostrzegam.
          • pianazludzen Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 20.04.08, 13:23
            > Jeszcze nie słyszałam faceta, który by tak rozdzierał szaty po rozstaniu.

            A ja wlasnie slyszalam.
            • pianazludzen Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 20.04.08, 13:25
              A co do drugiej czesci wypowiedzi, to tu sie w duzej mierze zgodze.
      • diabel-tasmasnki Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 20.04.08, 16:41
        nie rozumiem dlaczego kobiety wszystko chcą tłumaczyć sie miłością. Chciało by
        sie zapytać o rzeczywiste przyczyny zerwań opisanych w tym wątku ale to bez
        sensu i tak nie uzyska sie szczerych odpowiedzi. kobieta zawsze dorobi sobie
        ideologie. ;-)
      • pawel1940 Do 2szarozielone 26.04.08, 23:11
        A ja uwazam, ze bycie fair wobec drugiej osoby oznacza, ze zwiazek nalezy
        konczyc bynajmniej nie z powodu znalezienia lepszego okazu. Nie cierpie zwiazkow
        na zakladke, brrrr. Czy to takie trudne i skomplikowane? Nie podoba mi sie w
        zwiazku to staje twarza w twarz i mowie, ze koncze. Jak poprzedni zwiazek
        cokolwiek dla mnie znaczy to zastanawiam sie czy mozna go jakos uratowac. Jak
        nie mozna to czuje sie singlem i szukam kolejnego. Nie w innej kolejnosci.

        Ale znalezienie sobie kogos przed zakonczeniem poprzedniego zwiazku jest po
        prostu latwiejsze.
    • kaka_86 Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 20.04.08, 13:04
      A ja zostawołam i jest mi z tym dobrze;) był za granicą ja miałam czekać... no i
      nie czekałam za długo. Po poł roku od jego wyjazdu poznałam tego drugiego i to
      był dobry wybór. Najgorzej czuje się nie z tym, że zostawiłam bo dziś już oboje
      wiemy, że byłby to związek bez przyszłości, lecz z tym, że nie od razu
      powiedziałam mu, że z kimś się spotykam... Hmmm to było nie ładne z mojej strony
      takie małe kłamstewka... ale któz z nas jest bez winy;)??
      • 83kimi Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 20.04.08, 15:34
        Nie. Co prawda w czasie, gdy walił się mój poprzedni związek,
        poznałam obecnego faceta, ale nie miało to wpływu na ostateczne
        zakończenie związku.
    • green-lime Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 20.04.08, 16:20
      Tak, ale nie miałam wyrzutów sumienia bo ten porzucony sam swoim zachowaniem
      sprawił, że sie w nim odkochałam.
      Z tym drugim też nie wyszło, ze względu na różne sprawy, ale z nikim wcześniej
      nie miałam takiego porozumienia dusz i nie bawiłam się tak dobrze, wiec nie żałuję.
    • diabel-tasmasnki Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 20.04.08, 16:33
      "wszytko to jest zmienne gust kobiet łaska pana pogody jesienne" :)
    • kanapony Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 20.04.08, 19:53
      poznałam kiedyś świetnego faceta, ale on - mimo iż wtedy samotny,
      wahał się, czy byc ze mną...
      po kilku latach - zechciał i nawet proponował
      ale ja odmówiłam - dla kogoś, kto nie był mną już zainteresowany a
      ja tego nie widziałam, czy też nie przyjmowałam do wiadomości
      i czekając na tego drugiego dałam kosza temu pierwszemu - by byc
      uczciwą względem nas wszystkich

      czasem wracają wspomnienia... ale chyba nie żałuję...
      i z żadnym z nich nie chciałabym byc
      mimo, iż ten pierwszy wciąz jest sam
    • enith Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 20.04.08, 21:24
      Poznanie (przez internet) pewnego mężczyzny dało mi kopa/impuls/odwagę do zakończenia ponad czteroletniego związku, który od ponad roku chylił się ku upadkowi, a czego ja nie przyjmowałam do wiadomości. Po zerwaniu czułam się naprawdę źle, okres zakończenia związku, dzielenia tego co mamy, szczere rozmowy, a potem jazdy, jakie urządzał mi były, wspominam jako najgorszy okres w moim życiu. Był płacz, były zapewnienia, że nigdy więcej się nie zakocha, że jestem miłością jego życia i niszczę nasze szczęście - chryste, do teraz mi się to śni, a sprawa miała miejsce ponad sześć lat temu :( Wyrzuty sumienia żarły mnie równe cztery miesiące od zerwania do momentu, kiedy były uroczyście mi oświadczył, że się żeni. Wyrzuty minęły jak sen jaki złoty.
      P.S. Mężczyzna (ten poznany przez internet) 10 miesięcy temu został moim mężem. Decyzja o zakończeniu poprzedniego związku, choć najtrudniejsza w moim życiu, okazała się być najlepszą, jaką kiedykolwiek podjęłam.
      • cztery.piate Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 26.04.08, 23:02
        > Wyrzuty sumienia żarły mnie równe cztery
        > miesiące od zerwania do momentu, kiedy były uroczyście mi oświadczył, że się ż
        > eni.

        piękne :) skąd się tacy biorą...?
    • figgin1 Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 20.04.08, 22:59
      tak, dawno temu. do dzisiaj sie ciesze.
    • kaisa79 Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 22.04.08, 13:42
      do dzisiaj bylam biernym uczestnikiem tego forum, ale ten post mnie
      ruszyl.. dokladnie mam taka sytuacje teraz, tzn.zdecydowalam sie
      zerwac ponad 6-letni zwiazek (wspolne mieszkanie itd.)wlasciwie juz
      kilka miesiecy temu (trudne to bylo jak cholera,dlatego znalezlismy
      sie wtedy w stanie typowego zawieszenia,przerwa to niby byla czy
      co),a przypieczetowalam ta decyzje kilka dni temu.Poznanie kogos
      innego dluzszy czas temu popchnelo mnie do tej-niestety-
      jednostronnej decyzji. Smutne to jak cholera. Nie wchodze jednak od
      razu w ten nastepny zwiazek, chociazby dlatego ze wydaje sie on byc
      raczej niemozliwy. Mialam jednak totalnie dosc "rozdwojenia jazni",
      zobojetnienia na mojego partnera, niezaangazowania -z mojej strony
      oczywiscie-, niepodzielania uczuc. Nie wiem, ja teraz bedzie, boje
      sie straszliwie, jestem tuz przed 30 i wszystko musze zaczynac od
      nowa!Ale mam swiadomosc, ze gdybym zostala w tamtym zwiazku, zawsze
      chyba szukalabym innych znajomosci, zawsze slyszalabym zarzuty
      o "chlodzie" i niezaangazowaniu.. Ojej, duzo by o tym mowic. Na
      razie na tym wiec zakoncze. Wszystkim zycze powodzenia w
      podejmowaniu decyzji i jak najlepszych konsekwencji tego.
    • agamadrid Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 26.04.08, 22:47
      często sie zdarzało:)nigdy nie mialam wyrzutów sumienia,
      miałam nascie/escia lat i fiu-bziu w głowie...
      fakt, nie nigdy byli zadowoleni ale miłosc nie pozwalała im mnie
      znienawidzić:) to pewnie dlatego ze zawsze trafiałam na tych
      wartościowych:) no i nigdy sie nie znali miedzy soba...
      z kilkoma do tej pory utrzymuje kontakty mimo ze juz z 10lat minelo:)
    • bswm Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 26.04.08, 23:01
      Tak. Po 12 latach zwiazku, zaplanowany byl juz dom, pies, itp, itd... w
      momencie, gdy po roznych wzlotach i upadkach wiedzialam, ze to ten na cale
      zycie... az tu nagle... pojawil sie ON. Bronilam sie przed ta miloscia dosc
      dlugo, ale sie nie dalo. Jestesmy razem juz 4 lata i wiem, ze to najlepsza
      decyzja jaka podjelam :)
      Owszem - bylo bardzo ciezko, mialam wyrzuty sumienia, zrobil ze mnie ta
      najgorsza... na szczescie mam juz to za soba.
    • a.part Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 26.04.08, 23:13
      nie i baardzo tego załuję :DDD
    • fajnaret Re: Zstawilyscie kiedys faceta dla innego? 27.04.08, 16:56
      Ja tak! I wcale tego nie żałowałam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka