anntul
26.04.08, 23:46
Wspólpracę z wielką "Korporacją" rozpoczęlam w 2001 roku . Wywiązywałam się z obowiążków z należytą starannością . Rozwinęłam sieć sprzedaży , , pracowałam na wysokim poziomie , nie spodziewając się niczego dostałam 1 kwietnia rozwiązanie umowy w trybie natychmiastowym z dniem 31 marca . Moje zaskoczenie było olbrzymie. Zostałam bez pracy z kosztami utrzymania dwóch biur i dwóch pracowników . Na pytanie skierowane do osoby z Centrali która przejechała pół Polski aby mi je wręczyć o merytoryczne zarzuty na których oparto wypoweiedzenie usłayszłam : Nie moogę na ten temat rozmawiać!
Trzykrotnie prosiłam o przedstawienie mi zarzutów do których mogłabym się ustosunkować i odnieść nie ma żadnej odpowiedzi.
Oddałam :Korporacji : 8 lat naprawdę dobrej pracy i rozwiązano ze mną umowę bez żadnego ostrzerzenia czy upomnienia.Jak mam sobie z tym poradzić?