Dodaj do ulubionych

co zrobić ze znajomością netową?

11.09.03, 15:05
poznałam kogoś na necie,zabujałam się:-)wiem ,ze często rozmawia z innymi
kobietami(nie przeszkadza mi to),ale czuje się fatalnie gdy ja wchodze na
komunikator a on mnie nie dostrzega,nawet jak napisze"dzien dobry".Nie siedze
calymi dniami na necie
potem sie tłumaczy ze nie widział,mial właczony inny program i takie tam
pierdoły.
nie wiem co mam zrobic,moim jedynym marzeniem w tej chwili jest spotkac go w
realu i sie bardzo rozczarowac(nie powinno przyjsc to z trudem ,gdyz jestem
bardzo wymagajaca)ale z drugij strony......Jakbyście postapiły?
Obserwuj wątek
    • Gość: cinka Re: co zrobić ze znajomością netową? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 15:12
      doradzam szybkie rozczarowanie :)
      ja dla milosci z netu trafilam na studia 700 km od domu... zwiazek trwal
      miesiac :) chociaz nie powiem zeby mi to na zle wyszlo, zycie mi sie dobrze
      ulozylo :)
      zaden moj ani moich kolezanek zwiazek przez internet nie byl udany.
      • Gość: aneczka a wlasnie ze warto IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 08.10.03, 23:44
        lubie siedziec na czacie ale nigdy nie umawialam sie z facetami tym bardziej ze
        mialam juz kogos...nagle moj zwiazek zaczal sie walic a na necie poznalam
        milutkeigo afceta z ktorym cudownie mi sie gadalo i pomagal mi bardzo rozmowa w
        tyh trudnych chwilach... poczatkowo chcialam ratowac stary zwiazek...ale
        postanowilam spotkac sie by pogadac z chlopakiem z netu pierwszy arz w zyciu
        spotkalam sie z kims z czata!... nie zamienilabym tej chili an nic na
        swiecie!!! ON to najcudowniejsza istota jak kiedykolwiek poznalam.. kocham go
        alym sercem jestesmy razem juz sporo czasu i chce by to trwalo do konca
        zycia... nie jestem juz mala 15;)mam sporo wiecej wiec podchodze do "ych"spraw
        powaznie... i powiem tak... jesli poczujesz ze TA osoba moze byc kims
        wspanialym daj sie poniesc chli... i sprobuj co ci szkodzi... ja sprobowalam i
        nie zlauje!!! nigdy nie bylam tak szczesliwa i tak bardzo kochana!!1 codziennie
        dziekuje swiatu ze moglam go poznac!:) pozdrawiam
    • Gość: babeczka Re: co zrobić ze znajomością netową? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.03, 15:12
      dobra rada...zajmij się kims innym w necie, skoro jeszcze go nie widzialas w
      realu.niech zostana mile wspomnienia, po co sie rozczarowac?
      • katherina Re: co zrobić ze znajomością netową? 11.09.03, 15:18
        na razie widziaam w kamerze ,facet mi się bardzo podoba,ale wiem ze stale szuka
        nowych wrazen na necie
        wiem ze kłamie,kurcze namieszał mi w głowie.A moze podejsc do tej znajomosci
        bardziej luzno?tylko ze ja tak nie potrafie.......
        inni panowie na necie odpadaja,za bardzo mi on zawrocil w glowie.
        ciekawe ile panien mysli o tym samym czlowieku hihi
      • Gość: cinka Re: co zrobić ze znajomością netową? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 15:19
        nie, to byloby niezdrowe... bedzie sie dreczyc dziewczyna, wspominac. niech
        zobaczy jak on dlubie w nosie, ma nieswiezy oddech, pcha sie przed kobieta w
        drzwiach ;)) dopoki to nie jest milosc a jedynie zauroczenie rozczarowana
        odczuje ulge, ponabija sie z niego z kolezankami itp :)
        • plum1000 Re: co zrobić ze znajomością netową? 11.09.03, 19:15
          katerina...gdbys Wiedziala, gdbys tylko wiedziala jakie te "znajomosci netowe"
          sa smieszne..Ja mmialam baaardzo ciekawa historyjne...FAcet z netu okazal sie
          wysokim urzednikiem panstwowym,.. bajerant taki ze glowa boli. Co gorsze zwodzi
          mnie/a moze az tak nie ma czasu?/ gdby pytam-zartowales ze mnie? mowi ze nie, a
          jak mowie spotkaj sie ze mna-czasu mu brak/dzieli nas 400km/..
          a najgorsze toto ze to taki perfect man/perfekt na dzien dziesiejszy poki co
          znamgo malo/...
    • Gość: marchefka Re: co zrobić ze znajomością netową? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.03, 21:46
      W jednym facecie poznanym na necie zabujalam sie na cacy, po czym sie z nium
      spotkalam i natychmiast mi przeszlo, z innym sie spotkalam i do tej pory
      utrzymujemy luzne kontakty towarzyskie (a znamy sie pewnie juz z 5 lat), z
      trzecim facetem, z ktorym swietnie sie nam gadalo najpierw sie zaprzyjaznilam,
      a kilka dni temu wyszlam za niego za maz :)
      Wnioski? Spotkaj sie koniecznie :) I albo ci przejdzie, albo cos z tego
      wyjdzoie. Moze na krocej, moze na dluzej, ale moze byc ciekawie :)
      pozdrawiam
      marchefka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka