poly.anna
09.05.08, 11:46
Sama nigdy bym nie zainteresowala sie mezczyzna zonatym szczesliwie zakochanym
w swojej zonie. Trzymam sie od takich facetow z dala. A co, gdy macie do
czynienia z mezczyzna zonatym, ale takim, ktory nie kocha swojej zony i
wiecie, ze jest zainteresowany wami, moze nawet zakochanym w was. Was tez jako
mezczyzna inryguje, fascynuje. Czy bylybyscie wtedy gotowe rozbic malzenstwo
tego mezczyzny po to, by sie z nim zwiazac?