j053ph
11.05.08, 01:32
Nie wiem czy to jest wlasciwe forum, do zadania tego pytania.
W czym twki sedno, od jakiegos czasu moj zwiazek, ja (l. 29), partnerka (l.
27), przezywa maly, badz tez troszke wiekszy kryzys. Powiem szczerze, ze
wyglada to troche na odwrot niz w normalnych tradycyjnych zwiazkach, badz
kryzysach. Moja partnerka ma lepsza prace ode mnie, praca ta pochlania ja do
reszty, bardzo czesto pracuje w weekendy, badz tez w domu, praktycznie w
kazdej rozmowie wspomina prace. Jednym slowem jest oddana do reszty swojej
pracy. Jesli chodzi o moje zycie zawodowe, to pomimo tego, ze moja praca jest
platna powyzej przecietnej, to niestety nie jest ona zbyt wymagajaca i mnie
wogole nie pochlania. Jestem w stanie o niej zapomniec w piatek po poludniu,
zeby w miare z odswiezonym umyslem wrocic w poniedzialek.
To krotki wglad w nasza zycie zawodowe. Jesli chodzi o zycie codzienne to
wydaje mi sie ze w miare dobrze dogadujemy sie na plaszczyznie partnerskiej
potrafimy ze soba rozmawiac, lubimy spedzac ze soba czas, chodzac do
restauracji, badz tez do kina, czy tez na spacery. Lubimy swoje towarzystwo i
spedzamy z soba czas, chociaz ten czas jest w miare ograniczony tym, ze jak
juz wspominalem, partnerka bardzo poswieca sie swojej pracy.
Rzecza ktora bardzo mnie nurtuje jest niestety lozko, pomimo tego ze jestemy
juz razem od ponad 5 lat i seks zawsze sprawial nam przyjemnosc i staralismy
sie kochac w miare czesto. Niestety ostanimi czasy moja partnerka nie ma
ochoty na seks, co wiecej stwierdzila, ze ona juz tego nie potrzebuje, tylko
chce mojej bliskosci.
Poniewaz, nie jestem zadnym ekspertem w tej materii, a zwazywszy na to ze
internet daje mi jakas anonimowosc chcialbym poznac Wasze opinie na ten temat.
Bardzo mile beda widziane jakies sugestie, co moglbym poprawic w zwiazku, badz
tez co moze byc tego przyczyna.
Jesli jakies rzeczy wymagaja klaryfikacji, chetnie odpowiem na Wasze pytania.
Z gory dziekuje.
Czlowiek uczy sie cale zycie a umiera glupim.