Dodaj do ulubionych

Co potraficie zrobić...

12.05.08, 13:14
...w domu? Chodzi mi o tzw. męskie czynności.. Dałybyście radę pękniętej rurze
w łazience, uszczelkom, które trzeba wymienić czy pomalowaniu kuchni?
Przyznawać się, zginęłybyście czy zakasały rękawy i ruszyły do boju?:P
Obserwuj wątek
    • prom_do_szwecji Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:16
      niewiele. Umiem tynkowac, malować, szlifować i olejowac podłogi,
      drzwi itp. A, kiedyś obsadziłam z kumplem metodą prób i błędów wanne
      i sama naprawiłam cieknącą umywalkę, bo mi ją źle podłączono
      • lew_arek Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:29
        prom_do_szwecji napisała:

        umywalkę, bo mi ją źle podłączono

        odwrotnie rurki dołączyli??
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:18
      nic nie umiem. ale moj facet nie umie sobie nic zszyc, wiec czuje sie
      usprawiedliwiona :-)
    • gapuchna Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:19
      żarówka, meble dziwgać, gwoździe wbijać, fugować, malować, odnawiać stare meble
      i to chyba wszystko.
    • dzikoozka Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:20
      Nawet bym nie tknęła. nienawidze takich robót, wole gotować i
      prasowac.
      • karka831 Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:22
        To tak, jak ja:) Ale coraz częściej zastanawiam się,że może warto by było się
        kilku rzeczy nauczyć. Różnie w życiu bywa :P
        • dzikoozka Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:23
          Jak mnie życie przyciśnie to bede próbowała...
    • funny_game Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:21
      Uszczelnić drzwi, wbić nieprawidłowo kołki rozporowe i napić się piwa umiem.
      • forumowicz_pospolity Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 19:19
        funny_game napisała:

        > Uszczelnić drzwi, wbić nieprawidłowo kołki rozporowe i napić się piwa umiem.
        >

        a to pamiętasz?;)

        Facet poszedł na dyskotekę; wszyscy sie świetnie bawią,
        ale patrzy - pod ścianą siedzi dziewczyna.
        Podchodzi do niej i sie pyta:

        - Tańczysz??
        - Tańczę... śpiewam...gram na gitarze
        - Co ty pleciesz??!!
        - Plotę...szyje..lepie garnki...
        - Co ty pieprzysz?
        - Pieprze, sole czasem słodzę...
        - Co ty pie..sz??
        - Pie.., rucham, sram na klatę...
        - Kitujesz!
        - Kituje, maluje, szpachle kładę...
        • funny_game Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 21:46
          No tak, takie dowcipaski opowiadać też umiem :P
    • ewa.x Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:23
      Pędzle, wiertarki, szlifierki nie są mi obce. Nawet to lubię:)
      Znudziła mi się jasna to pobejcowałam i polakierowałam podłogę.

    • nekomimimode Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:28
      w malowaniu kuchni nie ma nic trudnego ani innego
      • karka831 Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:45
        Może dla Ciebie nie ma, ale są tacy, dla których jest to problem ;P
    • sumire Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:28
      duzo. nawet lomem umiem sie poslugiwac. peknietych rur jednak nie
      latam, nie odwazylabym sie tez zabrac za naprawianie pieca w
      lazience :) poza tym - daje rade.
    • milleniusz Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:29
      karka831 napisała:

      > ...w domu?

      Ja potrafię zrobić zupę i omlet. A od cieknących rur, to są specjaliści. :)
    • iberia.pl Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:38
      *wymiana przepalonej zarowki
      *wbicie gwozdka
      *powieszenie obrazka/antyramy

      Nie maluje, nie tapetuje,za hydraulike sie tez nie biore.
    • bertrada Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:40
      Prawie wszystko. Malowałam pokój, gipsowałam dziury w ścianach,
      skręcałam ikeowe meble, zdemontowałam żaluzje, regularnie podłączam
      wszystkim elektroniczny sprzęt, wymieniam żarówki itp. Cieknącymi
      rurami, zepsutymi gniazdkami, montowaniem lamp itp. zajmuje się
      matka.
      W mojej rodzinie, zarówno od strony matki jak i ojca, feminizm sięga
      czasów Franciszka Józefa. A być może i bardziej odległych czasów ale
      wtedy nikt kronik nie prowadził. ;P
      • gapuchna Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:47
        W znanym mi małżeństwie jest taki podział ról: on krzyczy: kochanie, mysz się
        złapała w łapkę, a ona bierze tę mysz i wynosi na wieczny spoczynek w ubikacji.
        I jest to bardzo zgodne i kochające się małżeństwo.
        • milleniusz O jezu! 12.05.08, 13:48

          > I jest to bardzo zgodne i kochające się małżeństwo.

          No ale dlaczego mordują te myszy? Brr!
          • gapuchna Re: O jezu! 12.05.08, 13:55
            A tego właśnie nie rozumiem, bo ja kocham wszystkie zwierzęta, robaki, gady,
            płazy a nawet niektórych ludzi.
          • ginder7 Re: O jezu! 12.05.08, 16:12
            milleniusz napisał:

            >
            > > I jest to bardzo zgodne i kochające się małżeństwo.
            >
            > No ale dlaczego mordują te myszy? Brr!

            no to jest przecież oczywista oczywistość :D
            nie chcą aby myszy robiły badania naukowe na ludziach :D
        • bertrada Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:54
          To u nas tak nie jest. Ojciec też potrafi zrobić wszystko tylko
          matka nigdy nie miała cierpliwości czekać aż wróci do domu i mu się
          zachce. Poza tym twierdziła, że zrobi to szybciej sprawniej i mniej
          bałaganu z tego będzie. Teraz się rozeszli, więc nie ma wyjścia.
          A do poważniejszych awarii wzywamy fachowca albo taką zaprzyjaźnioną
          złotą rączkę. ;P
      • mini_kks Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 14:01
        To po co Ci Sąsiad?
        --
        Czesio dostał prrastelinę!
        • bertrada Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 14:06
          Przecież te żarówki to będzie i tak tylko pretekst, żeby go zwabić.
          W rzeczywistości wszystko musi działać w 100%. Bo jak się sąsiad
          zajmie naprawianiem to mu czasu i energii nie wystarczy na nic
          innego. Myślisz, że po co się uczyłam tego wbijania gwoździ,
          malowania ścian itp. ;P
    • anna_heche Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 13:50
      Nie umiem. Raz chciałam pomalować kuchnię ale zapał mi przeszedł po
      jakichś 15 minutach. Wymyśliłam sobie, że zrobię różową kuchnię ale
      jak już zaczęłam malować to mi się odechciało. A potem jeszcze kot
      uciekał przed psem, wpadł w tę farbę, wszystko się rozlało i było w
      różu..i wtedy stwierdziłam, że męskie prace to nie dla mnie.
      • 8n Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 19:03
        :D
        masz zdjęcie kota w różowej farbie?
    • bellasorella Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 14:01
      Powolutku ale do przodu...nie ma rzeczy niemożliwych !!!
    • nuova Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 14:15
      właściwie to niczego nie umiem :]

      Czekam na ksiecia z bajki vel robota (nie tylko qchennego)
    • kichigai_ushi Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 16:22
      malowac, tynkowac, tapetowac, wymieniac uszczelki, wiercic dziury wiertarka,
      ukladac panele, reperowac meble, wymieniac zawiasy w drzwiach. nie tykam sie
      elektryki i samochodu- bo to czarna magia dla mnie....
    • eluch_a Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 16:27
      Umiem malować ściany, przykręcać różne rzeczy, wymienić zamek w
      drzwiach, kiedyś nawet jak się zlew zatkał, odkręciłam kolanko,
      wyjęłam co blokowało i przykręciłam je z powrotem, raz wymieniłam
      słuchawkę od prysznica. Hmm, w naszym studenckim mieszkanku to ja
      jestem mężczyzną :)
    • 8n Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 19:02
      potrafię się zbić, potrafię się przerżnąć, potrafię ponarzekać na obiad, potrafię rozrzucić szmaty po ziemi, wyjśc z domu w niewyprasowanym, zjeść poczwórny obiad, i wbijać gwoździe.
    • cheekymonkey Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 19:14
      Dużo umiem. Ponoć miałam być chłopczykiem i zamiłowanie do młotka,piły, wiertarki i takich tam mam od...chyba zawsze ;]
      No, za rury się nie łapię (jedynie zapchany zlew czy cieknący kran itp) ani za elektrykę, bo się jakoś tak bezsensu boję prądu. Choć podłączać różne nowe urządzenia to lubię.
      W ogóle takie malowanie, tapetowanie, fugowanie i gipsowanie czyli babranie się w różnych brejach to dla mnie fajna rzecz ;)
    • palya Re: Co potraficie zrobić... 12.05.08, 21:47
      potrafie jednym ruchem zrzucić faceta z krzesła tak,ze zabiera za
      sobą stół...niechcący oczywiście, a później sie dziwie, ze nei
      bierze ode mnie nr telefonu :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka