poecia1 25.05.08, 23:07 straciłam cnotę... domek nad jeziorem... Axl Rose śpiewał "dont't cry" chyba po raz setny tego dnia, ja darłam się jak ranione zwierzę, a rano ze ścierką zmywałam schody i podłogę z krwi. Ech wspomnienia:D Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kitek_maly Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:09 O żesz. ;-) Szczegółów to już mogłaś nam oszczędzić. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:12 Po wątkach podpaskowych nic was nie powinno zaskoczyć dzisiaj:D Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:09 Boszeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!! :DDD On czy tam ona Cię po tych schodach wlókł na śniadanie czy jak??? Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:13 Po schodach zbiegałam do łazienki, a ranek obnażył na nich ślady zbrodni:D Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:22 Żeby aż tak :) Tragizm jakiś. Ja w takim razie na rozdziewiczanie polecam pana Ahonena, PRAWIE nie bolało, PRAWIE bez ryku, PRAWIE bez plam :) a mimo to Prawie robi wielką różnicę i się i tak poryczawszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:24 Możesz mu napisać referencje:) No chyba, że nie będziesz chciała się nim dzielić;) Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:25 Ja nie jestem zaborcza :) Napiszę, napiszę... Czy ująć tam ten minus, że rozdziewiczył za trzecim razem? Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:27 Mój to chyba za 10tym, więc trzy razy to i tak chyba nieźle:D Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:29 Ale serio mówisz? Bo ja po pierwszym i drugim razie jak polazłam do ginekolożki sprawdzić, czy nie jestem w ciąży, bo z moim pechem to i wszystkie zabezpieczenia naraz mogą nawalić :) , a ona mi, żem ja dziewica. Więc pojechałam na następny weekend pojechałam z reklamacją i poznałam, co znaczy dziewictwo tracić.. Ała... Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:32 Przed tym wyjazdem nad jezioro, to kilka ładnych weekendów razem spędziliśmy na próbach i nic. To wcale nie takie proste i przyjemne jak ludziska twierdzą;) Bałaś się ciąży? Ale chyba jakieś zabezpieczenie było? Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:37 No było zabezpiecznie :) Ja biorę pigułki ze względów zdrowotnych i jeszcze prezerwatywa do tego, bo ja tam mam pecha w życiu, a Ahonen może i fajny, ale małego Ahonena mieć bym nie chciała teraz. A te dwa pierwsze to nie były próby, normalny seks, ja żem myślała, żem rozdziewiczona, a tu nie... Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:39 No tak na małego Ahonena jeszcze z parę lat można poczekać:D Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:46 Ahonena juniora w ogóle nie będzie... znaczy, może będzie, ale nie ja jego mamą będę, mam nadzieję. Poecia, ja się pytam, czy jak miałaś pierwszy normalny seks to cię naprawdę nie rozdziewiczył? Bo ja myślałam, żem fenomen jakiś... Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:48 To nie jest żaden fenomen, to zależy od błony jaką ma elastyczność, Niektóre kobiety dopiero przy porodzie tracą błonę, bo penis ją tylko naciąga, ale nie przerywa. Chyba nawet kiedyś rozmowy w toku o tym były i miły pan psycholog się wypowiadał o znaczeniu dziewictwa w kulturze:) Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:52 Ano proszę... Bo ja pojechałam do Aha z reklamacją i się wczuł w rolę i się uparł, że mnie jednak rozdziewiczy. Stąd był ryk, łzy i krew i wszystko na raz :) A ja nie wiedziałam, bo ja się wstydziłam tak panią ginekolog pytać - wiem, głupiam, nie wstyd nie wiedzieć i pytać :) Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:55 Dla mnie rozebranie się u ginekologa to już taki wstyd, że pytam o wszystko hurtem, nawet o jakieś głupoty "na wszelki wypadek". Za to moja koleżanka ma siostrę, która od dawna współżyję z różnymi partnerami i się generalnie z tym nie kryję, ale o tabletki u gina wstydzi się poprosić. I to jest dla mnie dopiero fenomem. Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: równo rok temu... 26.05.08, 00:02 Ja zawsze idę w kiecce i tylko ściągam majtki i zadzieram spódnicę do góry :) Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: równo rok temu... 26.05.08, 00:03 No ja też, bo zdejmowanie portek, by było chyba całkiem niedozniesienia:) Odpowiedz Link Zgłoś
papierowa.szklanka Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:11 czy to znaczy, ze ja wciąż jestem dziewicą?? nigdy nie było krwi :( Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:14 się ciesz kobieto, jednego materaca do dzisiaj mi się nie udało doczyścić;) Odpowiedz Link Zgłoś
papierowa.szklanka Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:17 no w sumie... ale ze aż tak? ja bym chyba uciekła :P) Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:21 To chyba zależy od budowy, ale ja wcale nie żałuję, że nie uciekłam:D Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:26 A u mnie to było tak, że bolało mnie tak, że prawie zemdlałam, choć odporna jestem na ból bardzo. :-( Ale żeby krwią schody zalać? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:29 > Ale żeby krwią schody zalać? ;-) Żeby tylko schody, materac, prześcieradło, dywan, koszulkę śliczną białą i pół łazienki - ale wytarłam od razu, żeby nie było, że syf zostawiłam;) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:29 To ja się nie dziwię, że aż 10 prób było. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:23 Mnie rozdziewiczył dopiero za trzecim razem, jak poszłam z reklamacją :) Pociesza cię to? Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:17 To ty taka młoda jak ja jesteś? Myślałam, że starsza :) Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:19 eluch_a napisała: > To ty taka młoda jak ja jesteś? Myślałam, że starsza :) patrz jak ten internet postarza :-DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:19 > To ty taka młoda jak ja jesteś? Myślałam, że starsza :) To ja tak tu mądrością życiową błyszczę, że wszyscy myślą, że starsza jestem:D Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:11 poecia1 napisała: > straciłam cnotę... domek nad jeziorem... Axl Rose śpiewał "dont't > cry" chyba po raz setny tego dnia, ja darłam się jak ranione > zwierzę, a rano ze ścierką zmywałam schody i podłogę z krwi. > Ech wspomnienia:D ale klimaty - jak z "Lśnienia" Stephena Kinga:)))))))). Odpowiedz Link Zgłoś
ceciledv Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:12 a fajnie było że sie darłaś czy aż tak bolalo? Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:16 Bolało jak nieszczęście, ale cóż każda przez to przechodzi, tylko niektóre mnie drastycznie. W sumie sama się nie spodziewałam, aż takiej sieczki. Odpowiedz Link Zgłoś
papierowa.szklanka Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:18 jej, mnie nic nie bolało... hmm, może faktycznie jestem jeszcze dziewica:) Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:14 U mnie też było fajnie, ale to było mniej niż rok temu :) hehe, całkiem niedawno. Tyż się darłam, ale krwi nie ścierałam z podłogi, aż tak mnie nie pochlastał :) Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:25 o rany. nie mam takich wspomnień strasznych. Ale u mnie to dawno temu było. Odpowiedz Link Zgłoś
bswm Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:32 U mnie baardzo dawno ;) ale byl ryk, bylo drugie podejscie tego samego wieczora, bylo strasznie duuuzo krwi, scieralismy podloge ;PP i przez dwa kolejne dni podpaske musialam nosic - to tak obrazowo ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
ceciledv Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:32 a ja jeszcze dziewica... nie mówcie że boli bo syndromu odrzucenia dostane... Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:36 Nie każdego boli, niektórym dziewczynom jest od razu fajnie, może właśnie do nich należysz:) Nie trzeba od razu najgorszego scenariusza zakładać;) Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:39 Nie, spoko, było nieźle. Bolało, nie mogę zaprzeczyć, mnie aż łzy pociekły i się darłam, ale ogólnie było fajnie, nie mam urazu do seksu ani do tego faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 25.05.08, 23:38 przeprosiny przyjęte :) ale trauma została dobrze ze mam to a sobą bo mogłabyś się przyczynić do całkowitej rezygnacji z utraty cnoty po takim tekście :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ceciledv Re: o fak 25.05.08, 23:41 nie no az tyle krwi nie było żeby rezygnować;D myślę ze to chyba i tak silniejsze ^^ co pokusa to pokusa Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 25.05.08, 23:42 darłam się jak ranione zwierzę, a rano ze ścierką zmywałam schody i podłogę z krwi. no nie mów że to brzmi jak zacheta :))) Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: o fak 25.05.08, 23:41 Noooo, ja się i tak bałam trochę wtedy. I w dodatku mi słabo na widok krwi. A po takich tekstach, to nie wiem, co by było. Swoją drogą - po co w ogóle jest ta głupia błona dziewicza? Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 25.05.08, 23:43 no własnie a tu same takie cnotki siedzą i czytaja i znowu bedą listy do bravo :DDD :))) Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: o fak 25.05.08, 23:43 Podobno, żeby piach i inne brudy do pochwy nie właziły, ale nie wiem czy to do końca prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 25.05.08, 23:45 bo przez reszte zycia to już może tego nawłazić <lol> bo można przepchać :))) Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 25.05.08, 23:47 Nie wiem, po co... Więcej z tym problemu niż pożytku. Hmm, w ogóle pożytek trudno mi znaleźć... Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: o fak 25.05.08, 23:49 Hmm, w ogóle > pożytek trudno mi znaleźć... piachu nie nawchodzi:D Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 25.05.08, 23:57 hmmmmmmmm podobno w żądną nie wszedł toż on gej <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: o fak 25.05.08, 23:59 Ostatnio czytałam, że pierwszy raz miał z kobitką;) Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 26.05.08, 00:01 było na plazy się tarzać to byście inaczej pisały :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 25.05.08, 23:49 tam od razy problem :) nie dla wszystkich łatwo przyszło łatwo poszło :) Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 25.05.08, 23:55 Już pisałam, że nie łatwo wcale, tylko za 3 podejściem :) I wcale nie bez bólu :) I krew była, może nie aż tak jak u poetki, ale Ahonen z mroczną miną nurał prześcieradło i poszewki od kołdry i poduchy w zimnej wodzie :) Mnie nie pozwolił... Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 25.05.08, 23:56 ło matko to się nie dziwię ze faceci sie boją cnotek jak taka łaźnia potem jest Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 26.05.08, 00:01 Ale to on się uparł, że rozdziewiczy... Ja mówiłam, że skopał sprawę, ale w sumie może tak zostać... hehe, Elucha - zawsze dziewica. BTW, ja zrozumiałam potem co oznacza sformułowanie "prawie dziewica" - właśnie mnie w okresie między 2 a 3 i kolejnymi razami :) Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 26.05.08, 00:07 Ano :) Stawiałam opór, a im bardziej stawiałam opór, tym bardziej on upierał się przy swoim. W efekcie jak już postawił :) na swoim to wrzeszczałam i mu się poryczałam i on wtedy zaczął mi łzy z buzi scałowywać i to było takie słodkie... A z CD leciała Eva Cassidy na zmianę z Norą Jones i Dianą Krall :) Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 26.05.08, 00:09 Chciałam powiedzieć, że ścieżka dźwiękowa nie pasowała. Powinien być HIM na zmianę z Marilynem Mansonem i Toolem. I na next time wybieram się ze swoją składanką :) Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 26.05.08, 00:15 jesoooooo ratuj sie kto może to bedzie coś w stylu teksańskiej maskary czy wzgórza maja oczy? Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 26.05.08, 00:20 Hehe, aż tak źle nie było. Nie mam przecież urazu do Aha :) Wprost przeciwnie... Hmm, nie przychodzi mi w tej chwili do głowy żaden obraz filmowy, do którego mogłabym porównać... hmm, koszmar minionego lata? Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 26.05.08, 00:22 krzyk :DDDD tam była masa krwi na podłodze :))) Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 26.05.08, 00:31 No :) Ah w roli nożownika, a ja jako bezbronna ofiara... mrau... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: o fak 25.05.08, 23:57 kurdę, a ja sama w popłochu ze ścierą latałam:/ Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 26.05.08, 00:04 U mnie nie trzeba było nigdzie latać, bo wszystko poszło w wyro i pościel i trochę tylko na podłogę, ale to papierowym ręcznikiem wytarłam jak on pościel maczał :) I z taką mroczną miną powiedział: Wybacz, Lula, że skopię nastrój, ale jak teraz nie namoczę, to może potem się nie sprać :) Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: o fak 26.05.08, 00:08 No tak, ja nie namoczyłam i do dziś mam plamę na materacu:D Ale to nic jeszcze wnukom będę pokazywać;) Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 26.05.08, 00:12 Daj spokój, chwilę temu mnie zar(ż)ynał i mordował - tak by to wyglądało w oczach na przykład pięcioletniego dziecka - a potem jak dochodzę do siebie i jak mi rush of blood to the head mija, to ten pościel ze mnie ściąga i prześcieradło wywleka. Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: o fak 26.05.08, 00:14 W sumie ja to chociaż na własnych prześcieradłach:D Przypomniało mi się, że to była pościel w duże różowe kwiaty, szyta przez moją babcie. To się dopiero nazywa oprawa:D Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 26.05.08, 00:17 Hehe :) Ale wiesz co, mógł odżałować tę pościel. Nawet bym mu odkupiła :) Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 26.05.08, 00:22 No, może. A wróciłam rano do chaty, a moja mama: czemu ty taka podrapana jesteś? Co tam się działo na tym ognisku? A ja, że bawiliśmy się w podchody i jakoś ciemno było i wlazłam w jakieś krzaki. Dobrze, że mama nie zrobiła dokładnych oględzin, bo by wyszło, że to nie krzaki, a ludzkie pazury i zęby :) Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 26.05.08, 00:25 taaa jeszcze by zaprowadziła na obdukcję o dopiero wyszłoby szydło z worka :))) Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 26.05.08, 00:15 Ładnie, prawda? Nikt tak nigdy do mnie nie mówił. Nie wiedziałam, że Lula to zdrobnienie od Elżbiety :) Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 26.05.08, 00:21 fajnie u mnie to sie pytają: jak sie zdrabnia twoje imię a potem słysze yyyyy to nie bedę zdrabniać Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 26.05.08, 00:29 A jak masz na imię? Albo powiedz jak się je zdrabnia chociaż :) Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 26.05.08, 00:37 oj tego nie powiem a zdrabnia się fatalnie niestety przynajmniej u mnie w rodzinie nikt się nie wysilał żeby to dopracowac bo jak widze u innych jakoś dali radę <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 26.05.08, 00:41 Co ty, na mnie mówią zawsze tylko per Ela, nie wysilają się. Ahonen oryginalny :) Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 26.05.08, 00:43 to i się trafił :) ja tez mam takiego jednego ale ma siostrę o takim imieniu jak ja wieć nie ma problemu :D Odpowiedz Link Zgłoś
stedo Re: o fak 26.05.08, 00:22 Mnie też.Zwłaszcza ta dbałość o nieskazitelną czystość pościeli.Oryginał wielce.Rozumiałabym że gdyby to był prawiczek i dla odstresowania takie dziwy wyczyniał, ale facet z doświadczeniem, dziwne. Chyba że bał się by nie zostały ślady widoczne dla innych "gości" niebawem. Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 26.05.08, 00:23 mój prawiczek tak nie cudował jakoś nie przewidywaliśmy krwotoku i słusznie :) jego matka by zawału dostała widząc coś takiego na dywanie :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 26.05.08, 00:30 to ekstra u mnie to było w czasach gdy ówczesny M mieszkał u rodziców - byli w drugim pokoju nota bene :))) Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 26.05.08, 00:33 Ech, jakby mama Ahonena była w pokoju obok, to ja bym się chyba nie zdecydowała w ogóle, wiesz :) Sąsiedzi to niech sobie słuchają, ale rodzice... Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 26.05.08, 00:36 :)))) no wiesz niektórzy sa bardziej niecierpliwi :D Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 26.05.08, 00:39 A ja byłam cierpliwa myślisz??? On mnie do siebie nie zapraszał, nie zapraszał, a ja już byłam gotowa mu się w kanciapie z żarciem dla koni oddać. Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 26.05.08, 00:47 Hehe, a jakby była mama Aha w pokoju obok, to bym wrzeszczeć nie mogła :) i nie byłoby efektu. Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: o fak 26.05.08, 00:27 Wiesz co, on jest w ogóle bardzo porządny. Ma tak czysto w domu, że to jest aż podejrzane. Może tak dba dlatego, że to służbowy domek, no nie wiem... Ale nie, bo w pracowym swoim pokoju też ma porządek niebywały. Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: o fak 25.05.08, 23:41 Parę lat temu byłam wielką orędowniczką trzymania cnoty jak najdłużej się da, to wtedy mogłam takie opowieści głosić:D A teraz poglądy mi się zmieniły, tylko rocznicą się chciałam pochwalić;) Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: o fak 25.05.08, 23:44 a już myślałam ze Ty z podwórkowego kółka różancowego jesteś i ku przestrodze to było <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: o fak 25.05.08, 23:45 Ku przestrodze to bym napisała, że w trakcie Jezus zszedł z krzyża i palcem pogroził;) Odpowiedz Link Zgłoś
ceciledv Re: krewww i darcie się 25.05.08, 23:50 hmmm co do drarcia się to może być fajnie - krzyk oczyszcza x) a ze jak zwierzę to instynkt... bo właśnie warto trzymać do ślubu czy nie? chyba nie wytrzymam i za rok też zobaczycie taki wpis:) Odpowiedz Link Zgłoś
a.part Re: krewww i darcie się 25.05.08, 23:51 zalezy od tego jaki masz powód do darcia :) Odpowiedz Link Zgłoś
eluch_a Re: krewww i darcie się 26.05.08, 00:53 BTW, facet to musi mieć wyczucie. Kiedy kobieta krzyczy "puść", "zostaw" itd. i chce, żeby facet puścił, a kiedy krzyczy "puść" i chce się puścić, a Ahonen wprost przeciwnie, ma nie puszczać... Ja to go podziwiam... Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa Re: równo rok temu... 25.05.08, 23:48 wczoraj widziałem gdzieś zapowiedź filmiku o bzykaniu się na schodach, ale to była chyba klatka schodowa... Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: równo rok temu... 26.05.08, 00:42 Poplakałam się na tym i nie mogłam do końca obejrzeć:( Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: równo rok temu... 26.05.08, 00:24 co Ty mowisz :) jaka krew :) moze kropelka zmieszana ze sluzem - jak pamietam :) Odpowiedz Link Zgłoś