...klub doszlych...

16.04.02, 03:53
Skoro mamy juz specjalny watek dla tych, ktorym forum pomoglo, chcialbym
(natchnela mnie nieoceniona Mariposa) zapytac, czy sa tacy, ktorym forum
przeszkadza.
Tacy, ktorych forum przygnebia czesciej niz cieszy, a mimo to wracaja
przyciagani niewiadomo czym? (Czym?)
Albo tacy, ktorzy zagladaja tutaj znacznie czesciej, niz powinni kosztem
innych, wazniejszych spraw?

Pozdrawiam,

mk.

PS. Obiecalem w firmie pewnej bardzo dla mnie waznej osobie (tzn. sobie), ze
nie bede forumowal w godzinach pracy. Zatem od dzisiaj (tak dlugo, jak
wytrzymam) objawial sie bede tylko poznym wieczorem i w porze lunchu. Wszystkie
inne objawienia sa niewazne z mocy prawa.
    • wredna2 Re: ...klub doszlych... 16.04.02, 07:52
      maly.ksiaze napisał(a):



      > PS. /... / Zatem od dzisiaj (tak dlugo, jak wytrzymam) objawial sie bede
      tylko poznym wieczorem i w porze lunchu. Wszystkie inne objawienia sa niewazne z
      mocy prawa.



      .. i z cala surowoscia beda traktowane jak objaw slabosci charakteru / badz
      uzaleznienia - jak kto woli!!!/

      i pietnowane publicznie do trzeciego pokolenia wlacznie , w sposob wprost

      nieludzko

      wredny...
      • wredna2 Re: ...klub doszlych... 16.04.02, 08:13

        A tak miedzy nami... to boje sie, ze tez zaczynam miec ten problem..

        tyle ze jakos na razie nie bardzo mi to przeszkadza...

        tylko moje oczy sie nieraz buntuja...

        wr.
        • ta_mar_ta Re: ...klub doszlych... 16.04.02, 10:11
          wredna2 napisał(a):
          > A tak miedzy nami... to boje sie, ze tez zaczynam miec ten problem..
          > tyle ze jakos na razie nie bardzo mi to przeszkadza...
          > tylko moje oczy sie nieraz buntuja...
          > wr.

          To się wrednie nazywa : " nałogowe uleganie hedonistycznym pokusom " hehehe

          Tak twierdzi Pewien_B._Mądry_Pan_Doktor_Od_Uzaleznień

          Ta_
    • Gość: messja Re: ...klub doszlych... IP: *.proxy.aol.com 16.04.02, 07:59
      nazywam sie messja i jestem doszla... bardzo dlugo myslalam, ze nie mam problemu,
      az w koncu zrozumialam, ze jestem uzalezniona i ze musze z ta choroba walczyc:)))

      maly.ksiaze napisał(a):

      > Skoro mamy juz specjalny watek dla tych, ktorym forum pomoglo, chcialbym
      > (natchnela mnie nieoceniona Mariposa) zapytac, czy sa tacy, ktorym forum
      > przeszkadza.
      > Tacy, ktorych forum przygnebia czesciej niz cieszy, a mimo to wracaja
      > przyciagani niewiadomo czym? (Czym?)
      > Albo tacy, ktorzy zagladaja tutaj znacznie czesciej, niz powinni kosztem
      > innych, wazniejszych spraw?
      >
      > Pozdrawiam,
      >
      > mk.
      >
      > PS. Obiecalem w firmie pewnej bardzo dla mnie waznej osobie (tzn. sobie), ze
      > nie bede forumowal w godzinach pracy. Zatem od dzisiaj (tak dlugo, jak
      > wytrzymam) objawial sie bede tylko poznym wieczorem i w porze lunchu. Wszystkie
      >
      > inne objawienia sa niewazne z mocy prawa.

      • Gość: mariposa Re: ...klub doszlych... IP: *.biz.mindspring.com 17.04.02, 01:30

        a mi praca przeszkadza w pisaniu!

        ale gdyby nie praca, to bym pewnie w ogole nie znalazla forum.

        m.

        ps. tylko nie piszcie petycji do mojego szefa, zeby mnie wylal ;-)

        a przygnebia nie bardziej niz reszta rzeczywistosci. czasami, jak np. kogos ze
        znajomych lub ich otoczenia dopada jakies nieszczescie, mam ochote zamknac sie
        w pokoju i nigdy nie wyjsc, zeby mnie cos nie dopadlo.

        poza tym forum nie jest zadnym przeciwienstwem rzeczywistosci, jest jej
        czescia. ksiazka tez jest czescia mojej rzeczywistosci, mimo tego, ze nigdy
        nie "dotkne" autora (mogloby to byc dosyc problematyczne w przypadku niektorych
        klasykow). wiec prosze, nie mitologizujcie, nie dramatyzujcie, just enjoy!!!
    • Gość: roseanne Re: ...klub doszlych... IP: *.sympatico.ca 17.04.02, 03:36
      lubie forum
      kocham forum
      uwielbiam forum
      oczywiscie z powodu ludzi, ktorych tu zanudzam

      mam na imie R i jestem nalogowym forumowiczem.
      Zaczelam od pojedynczych chwilek, gdy dzieci juz grzecznie zasypialy w
      lozeczkach.
      Teraz siedze, gdy sa w szkole, gdy ogladaja ich ulubiona kreskowke, gdy spia.
      Pora ograniczyc.
      Cale szczescie, ze mam tez inne nalogi i pogoda mnie w nich wspomaga.

      ale poranna kawa tylko z Wami
Pełna wersja