Dodaj do ulubionych

jak rozprawić się z byłą kochanką mężą?

16.06.08, 22:39
ich romans zakonczyl sie 3 m-ce temu ,(przebaczyłam,było
trudno,nadal jest...ale ta (k...a)teraz odgrywa sie na mnie,z mezem
juz nie ma kontaktu tego jestem pewna. Prosze o rade bo narazie sie
trzymam,a jak wybuchne to nie bede myslec tylko pokarze zdzirze
gdzie jej miejsce! Chciała bym tak normalnie ale stanowczo dac jej
do zrozumienia zeby zniknela:) (przynajmniej z mojego zycia).Ona
jest barmanką w podrzednej knajpie ...(tragedia poprostu)
Macie jakies pomysły? prosze o rade i licze na Was
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 16.06.08, 22:41
      nie wazne gdzie pracuje,wazne czy ma dupe w "gruszke"
    • rosa_de_vratislavia Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 16.06.08, 22:42
      blysk11 napisała:

      > ich romans zakonczyl sie 3 m-ce temu ,(przebaczyłam,było
      > trudno,nadal jest...ale ta (k...a)teraz odgrywa sie na mnie,

      Zgłoś na Policję nękanie, jeśli ta pani Cię rzeczywiście nęka.
      Zachowuj listy, sms, dowody.
      A co robi?
      Zastrasza? Grozi? Szantażuje?
      Aha i więcej kultury, nie szarp się i nie nazywaj ją ku.rą, bo
      trcisz klasę.
    • soulshunter Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 16.06.08, 22:42
      ummmmmm mała bąbka pob barem?
    • misia12347 Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 16.06.08, 22:44
      To trochę żenujące, bo wlasnie z kimś takim Twoj mąż miał romans. No
      ale nie chcę CIe dołować. A co ona od CIebie chce, w jaki sposób się
      odgrywa?
    • blysk11 Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 16.06.08, 22:55
      wiem ze zenujace...pewnie mi tego brakuje,no coz ja tez przechodze
      trudny okres i gdyby nie dzieci juz dawno nie miala bym problemu,ale
      wracajac do gnebienia:mam ok. 20 sms dziennie od niej ( nie mam
      zamiaru zmieniac numeru).po 2 co dziennie maile jak to im razem bylo
      wspaniale,ale w tych mailach czesto klamie,wymysla rzeczy zeby mnie
      dobic.Mysle ze ja tez chyba powinnam sie znizyc do jej poziomu w tej
      rozgrywce:)
      • anu-lla Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 16.06.08, 22:56
        na litosc boską kobieto, wlasnie przegralismy na Euro, to wiekszy
        problem
        • blysk11 Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 16.06.08, 23:02
          no wiem ,bo mecz ogladałam ,a myslisz ze skad moje wynuzenia?totalna
          porazka!!!
          • anu-lla Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 16.06.08, 23:08
            ty to lepiej z mężem sie rozpraw co cie zdradzil, a tamtą sie nie
            przejmuj
            • wiarusik Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 16.06.08, 23:10
              jak to mawial muj kolega:"kochana,ch#j nie wybiera"
      • rosa_de_vratislavia Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 16.06.08, 22:58
        blysk11 napisała:

        > wracajac do gnebienia:mam ok. 20 sms dziennie od niej ( nie mam
        > zamiaru zmieniac numeru).po 2 co dziennie maile jak to im razem
        bylo
        > wspaniale,

        Zgłoś nękanie n Poicję i powiadom ją o tym. To czyni cuda:)
        O nękaczach i sposobach na nich masz tu:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=529
        • deodyma Re: co z tego, ze to zglosi? 17.06.08, 13:59
          dopoki w smsach nie ma zadnych grozb, pogrozek, to policja nic z tym
          nie zrobi i tyle.
          • kora3 Re: co z tego, ze to zglosi? 22.06.08, 11:48
            deodyma napisała:

            > dopoki w smsach nie ma zadnych grozb, pogrozek, to policja nic z
            tym
            > nie zrobi i tyle.

            niekoniecznie. Swiadome, zlosliwe i uporczywae naruszanie czyjegoś
            spokoju, zwane take nekaniem moze na wiosek pokrzywdzonego, o ile
            się potiwerdzi, podlegac karze.
      • vandikia Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 16.06.08, 22:58
        nie badz glupia, przeciez po to prowokuje zebys sie znizyla
        brak reakcji, a za to publiczne wyjscie z mezem do tejze knajpy -
        gdzie Ty odwalona po calodniowym SPA i w najnowszej sukience -
        powinno zalatwic sprawe.. chyba, ze jest to osoba niezrownowazona
        psychicznie i agresywna, to po prostu olej
        • wiarusik Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 16.06.08, 23:13
          pytanie czy maz bedzie chcial isc do tej restaurant i co sie tam
          moze wydarzyc
          zazdrosne baby sa grozniejsze niz watacha glodnych wilkuw
      • ravny Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 16.06.08, 23:00
        Odpowiadasz jej? Odpisałaś, że sobie nie życzysz jej smsow i maili?
        Idziesz na policję z dowodami w ręku i zgłaszasz nękanie. Wystarczy , ze
        policja jej każe się tłumaczyć na tę okoliczność to szybko się kobieta uspokoi.
        A co na to wszystko szanowny zdrajca? Czemu on nie posprzata po sobie tylko Ty
        to robisz?
      • stedo Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 16.06.08, 23:25
        Chyba można zablokować odbiór telefonów od tej osoby i maile od niej.
      • kora3 w tej sytuacji 17.06.08, 11:19
        nie musisz zmieniac numeru chyba. Zapytaj operatora czy jest
        mozliwosc zablokowania smysów z danego numeru. W prawie każdej
        poczcie elektronicznej da się zmienić ustawienia tak, by maile od
        okreslonego nadawcy trafiały do kosza, albo folderu spamowego.
        Na razie smysy kasuj bez czytania, maile też. Jesli kobieta nie
        przestanie skonsultuj sie z prawnikiem. Tego typu zachowania
        podpadają pod natuszanie miru i nekanie, wiec mozesz podać ją do
        sadu.
      • youruichi Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 17.06.08, 12:04
        pogg z mężem i pokaż mu co ona wyrabia, niech on jej powie coś,
      • deodyma Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 17.06.08, 13:58
        niech sobie pisze nadal:) nie reaguj, nie odpisuj. w koncu jej sie
        znudzi i przestanie:)
      • fotofirma Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 22.06.08, 18:46
        Policja i kropka.
    • funny_game Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 16.06.08, 22:56
      Kazać jej zbierać drzazgi z boiska po grze naszej reprezentacji.
      • babeczka77 a skąd ma twoje numery telefonów czy emaila? 16.06.08, 23:18
        nie rozumiem tego- to obca kobieta jest? to skąd ma twoje namiary
        żeby cie gnębić?
        • ravny Re: a skąd ma twoje numery telefonów czy emaila? 16.06.08, 23:25
          I na ile to nękanie wychodzi od kochanki, a ile udziału ma w tym sama autorka?
          Czy mąż był wydzierany przemocą z rąk kochanki czy sam grzecznie wrócił i żona
          nie musiała się z kochanką użerać? Po co się autorka nakręca na zemstę na obcej
          babie zamiast zająć się odzyskanym małżonkiem?
          Jakaś dziwna ta historia.. Ale zależy co chce autorka osiągnąć - zemścić się na
          kimś,za to że mąż ją zdradził? czy zakończyć kontakty z exkochanką męża.
        • leptosom Re: a skąd ma twoje numery telefonów czy emaila? 22.06.08, 11:43
          babeczka77 napisała:

          > nie rozumiem tego- to obca kobieta jest? to skąd ma twoje namiary
          > żeby cie gnębić?

          Tak sobie autorka wymyśliła :)
          • kora3 wiesz...niekoniecznie 22.06.08, 11:54
            leptosom napisał:

            > babeczka77 napisała:
            >
            > > nie rozumiem tego- to obca kobieta jest? to skąd ma twoje
            namiary
            > > żeby cie gnębić?
            >
            > Tak sobie autorka wymyśliła :)

            nie jestem przekonana, czy ten watek znaczy ta sprawa sa zmyslone.
            Zasadniczo telefon dość latwo ta kobieta mogla zdobyć. Zakladajac,z
            e faktycznei jest dla Byska całkowicie nienzajoma, to zwyczajnie
            mogla przejrzeć komórke jej męza, kiedy byli kochankami, no np. nie
            za bardzo wiezre, ze zabieral ją poweidzmy, pod prysznic.
            Mail, no coz...
            jesli to mail służbowy w jakieś firmei albo instytucji, gdzie sa one
            ustandaryzowane np. inicjał imienia_nazwisko@ nazwa firmy.com.pl, a
            małzonek wygadał się gdzie zona pracuje - trywialnie proste.

            Moze też pisać do niej na naszej klasie, albo mieć jej mail od
            kogokolwiek ze wspólnych znajomych.
      • hsirk lokowke elektryczna w tylek. koniecznie. 22.06.08, 10:36
    • psychotropiasty Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 16.06.08, 23:27
      znajdź jej męża i uwiedź. wiadomo
    • kamelia04.08.2007 Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 17.06.08, 11:07
      na barmankę-koktajl mołotowa.

      Kobieto odpuść jej, lepiej zastanów sie co w waszym małżeństwie nie grało, żeby
      za pół roku mąż nie poszedł znowu w ramiona kochanki tej czy innej.
    • kora3 moja rada - ignoruj 17.06.08, 11:13
      odgrywanie się nic ci nie da, chyba, ze baba autentycznie ci
      dokucza.
      Pamietaj też, ze chocby to była najgorsza i faktyczna "ku***" to na
      100 proc. nie zmuszała twojegop męza do romansu. Wiem,z e to smutne,
      ale taka jest prawda - widocznie chciał. Skoro wiec jesteś w stanie
      przebaczyc bliskiej osobie, od które miałas prawo oczekiwac
      wierności i lojalnosci to postaraj sie przejśąc do porządku
      dziennego nad kobitą, która tobie chyba tej lojalnosci winna nie
      była.
      Nie zrozum mnie źle, nie jestem i nigdy nie byłam kochanką zonatego
      faceta- po prostu nie za bardzo akceptuję postawę zdradzanych
      kobiet, które cała winę za romans swojego "misia" zwalają na te
      druga, a "misia" rozgrzeszają.
    • laska.waniliowa Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 17.06.08, 11:15
      czemu ją obwiniasz? przecież to Twój mąż Cię zdradził. a jeśli ona Ci życie
      uprzykrza to on powinien to załatwić. dziwnie to wygląda, wy się tłuczecie o
      faceta a on stoi z boku szczęśliwy że jemu się nie obrywa.
      • iberia.pl Re:jak rozprawić się z byłą kochanką męża???a mąż? 17.06.08, 11:18
        dokladnie tak jak napisala laska waniliowa.
        Pomijam fakt, ze autorka nie odpowiedziala na pytanie skad tamta ma
        jej nr tel i @....
        • menk.a Re:jak rozprawić się z byłą kochanką męża???a mąż 17.06.08, 11:22
          iberia.pl napisała:

          > dokladnie tak jak napisala laska waniliowa.
          > Pomijam fakt, ze autorka nie odpowiedziala na pytanie skad tamta
          ma
          > jej nr tel i @....

          Może to była jej... ta... no... przyjaciółka. :DD
          A poważniej czemu autorka kategorycznie oświadczyła: nie mam zamiaru
          zmieniać nr tel? Spokój jest chyba tego wart. Poza tym to mężulo
          powinien dostać po uszach, a nie tamta pani. Ponadto... mszczą się
          frajerzy , jak mówił Newman.
          • vandikia Re:jak rozprawić się z byłą kochanką męża???a mąż 17.06.08, 11:38
            ale w tym opisanym przypadku chodzi o cos zupelnie innego ?
            żona nie mści się na kochance, bo tamta miala romans z jej męzem,
            tylko odwrotnie; kochanka mści się na żonie
            mialam w rodzinie taką sytuacje, ze do ciotki wydzwaniala kochanka o
            kazdej porze dnia i nocy i ktokolwiek (ciotka czy dzieci) podniosl
            sluchawke slyszal stek gróźb, wulgaryzmów itd.., raz z kolezanką
            chciala ciotke pobic. I za co? A no za nic, bo wtedy maz ciotki z
            nią siedzial, a ciotka nie walczyla o swoje, nie chciala nic od tego
            czlowieka, a obrywala.

            to, ze autorka doniesie za nękanie, albo w jakis sposob pokaze
            osobie, która ją prześladuje, ze ma ją w upie, to to się nie nazywa
            zemsta, a asertywność raczej
            • laska.waniliowa Re:jak rozprawić się z byłą kochanką męża???a mąż 17.06.08, 11:48
              przypadek Twojej ciotki różni się o tyle, że została z tym sama. autorka ma
              skruszonego męża który powinien pozamiatać po sobie, zadbać o to żeby żona nie
              ucierpiała po raz kolejny w tej sytuacji.

              > to, ze autorka doniesie za nękanie, albo w jakis sposob pokaze
              > osobie, która ją prześladuje, ze ma ją w upie, to to się nie nazywa
              > zemsta, a asertywność raczej

              z tym się zgodzę, zawsze można zgłosić nękanie, to chyba najrozsądniejsze
              wyjście - na pewno lepsze niż wdawanie się w pyskówki. (oczywiście pod warunkiem
              że kochanka nie legitymuje się równie obraźliwymi smsami w swoim telefonie)
      • kora3 dokładnie!!!!! 17.06.08, 11:20
        laska.waniliowa napisała:

        > czemu ją obwiniasz? przecież to Twój mąż Cię zdradził. a jeśli ona
        Ci życie
        > uprzykrza to on powinien to załatwić. dziwnie to wygląda, wy się
        tłuczecie o
        > faceta a on stoi z boku szczęśliwy że jemu się nie obrywa.

        masz 100 proc. racji Lasko - niestety w wiekszosci kobiety tak
        wlasnie robią
        • menk.a Re: dokładnie!!!!! 17.06.08, 11:23
          kora3 napisała:

          > laska.waniliowa napisała:
          >
          > > czemu ją obwiniasz? przecież to Twój mąż Cię zdradził. a jeśli
          ona
          > Ci życie
          > > uprzykrza to on powinien to załatwić. dziwnie to wygląda, wy się
          > tłuczecie o
          > > faceta a on stoi z boku szczęśliwy że jemu się nie obrywa.
          >
          > masz 100 proc. racji Lasko - niestety w wiekszosci kobiety tak
          > wlasnie robią
          >
          >

          Bo w głupich babach ciągle pokutuje przeświadczenie, że gdyby suka
          nie dała, pies by nie wział. Tym samym zdrajca jest całkowicie
          usprawiedliwiony, a cała wina spada na kobietę.
          • kora3 Re: dokładnie!!!!! 17.06.08, 11:28
            menk.a napisała:

            > >
            > Bo w głupich babach ciągle pokutuje przeświadczenie, że gdyby suka
            > nie dała, pies by nie wział.

            Ależ to jest całkiem rozsądne przeświadczenie:) tyle, ze jeśli pies
            nie szuka i nie chce, to suka moze mieć megaochote dawac i nic :)



            Tym samym zdrajca jest całkowicie
            > usprawiedliwiony, a cała wina spada na kobietę.


            no dokładnie - ja się zawsze dziwię takim sytuacjom. Choć bywa, że
            zdradzona osoba ma prawo ieć zal także do kochanki partnera - np.
            gdy sie znają, są kolezankami, albo owa kochanka autentycznie
            napastuje rywalke itepe. niemniej wobec zdradzonej kobiety
            najbardziej winny jest ten, kto ja zdradził, a nie ta z którą...
            • moqqa Re: dokładnie!!!!! 17.06.08, 11:33
              zgodze sie z korą i innymi laskami. Ale zauwazcie jak misio spada na
              4 lapy. Oni zawsze na zony wybierają bezbłędnie takie naiwne i dobre
              kobiety. Innych sie boją, bo wiedza,ze zdrady nie wybacza. No nie?>
              A co do nękania kochanki. ...hmm owszem facet sam chcial romansu i
              nie wahal sie. Ale laska mogla okazac sie niebezpieczna wariatka.
              Facet zle obstawil i potem moze rzeczywiscie bać sie zerwac kontaktu
              z nia, w obawie zemsty.
              Albo laska moze byc normalna a taki "biedny misio" zrobi, z niej zlą
              kobiete, ktora sie narzucala a on sie jej bał. Faceci zeby ratowac
              swoj tylek, mogą nawet kochanke zabic. Serio
              I tyle dla nich kochanki znaczą: NIC. A żony? Czy dla nich tez nic
              nie znaczą> Czy tacy faceci, traktują kobiety przedmiotowo? hmmm
              • kora3 Re: dokładnie!!!!! 17.06.08, 11:41
                moqqa napisała:

                > zgodze sie z korą i innymi laskami. Ale zauwazcie jak misio spada
                na
                > 4 lapy. Oni zawsze na zony wybierają bezbłędnie takie naiwne i
                dobre
                > kobiety. Innych sie boją, bo wiedza,ze zdrady nie wybacza. No nie?>
                > A co do nękania kochanki. ...hmm owszem facet sam chcial romansu i
                > nie wahal sie. Ale laska mogla okazac sie niebezpieczna wariatka.
                > Facet zle obstawil i potem moze rzeczywiscie bać sie zerwac
                kontaktu
                > z nia, w obawie zemsty.

                teoretycznie możliwe, ale dziwnym trafem te kochanki to ZAWSZE
                wariatki z którymi misie boją się zerwac - tere fere :)


                > Albo laska moze byc normalna a taki "biedny misio" zrobi, z niej
                zlą
                > kobiete, ktora sie narzucala a on sie jej bał. Faceci zeby ratowac
                > swoj tylek, mogą nawet kochanke zabic. Serio

                mozliwe :)

                > I tyle dla nich kochanki znaczą: NIC. A żony? Czy dla nich tez
                nic
                > nie znaczą> Czy tacy faceci, traktują kobiety przedmiotowo? hmmm

                no hmm hmm
                • moqqa Re: dokładnie!!!!! 17.06.08, 11:47
                  To moze byc prawda. Taka zakochana kochanka to moze byc szkodliwa..
                  I co jescze mnie ciekawi. Zauwazylam na forum, ze ludziom, ciezko
                  jest uwierzyc, ze zdradzil...to juz nie kocha. Kobiety wybaczają,
                  wierzą że on je kocha. I to samo faceci: Kazdy co zdradzil,
                  utwierdza, ze mimo to bardzo kocha żone i ten kto mysli inaczej jest
                  głupi. A przeciez kto kocha nie zdradza.
                  • kora3 Re: dokładnie!!!!! 18.06.08, 18:43
                    moqqa napisała:

                    > To moze byc prawda. Taka zakochana kochanka to moze byc szkodliwa.

                    Mozliwe to jest, ale nie trzeba zaraz ślepo "misiowi" wierzyc...
                    Zresztą - jak niby zostałą kochanka bez jego zgody??:)

                    > I co jescze mnie ciekawi. Zauwazylam na forum, ze ludziom, ciezko
                    > jest uwierzyc, ze zdradzil...to juz nie kocha. Kobiety wybaczają,
                    > wierzą że on je kocha. I to samo faceci: Kazdy co zdradzil,
                    > utwierdza, ze mimo to bardzo kocha żone i ten kto mysli inaczej
                    jest
                    > głupi. A przeciez kto kocha nie zdradza.

                    Hmmm no wiesz, bywa to róznie...

                    zdradzający raczej nie kocha - natomiast moze być przywiazany, nie
                    chcieć zmian, ogólnie nieźle czuc w dotychczasowym zwiazku.
          • baba67 Re: dokładnie!!!!! 22.06.08, 17:42
            Prawda jest tak, ze w bardzo wielu przypadkach okazja czyni zlodzieja, czyli
            gdyby suka nie dala, pies by nie wzial. Dotyczy to oczywiscie panow o
            przecietnej atrakcyjnosci, ktorym ciezko jest po prostu isc w miasto i sobie cos
            tam RAZ DWA upolowac.
            Oczywiscie s i takie przypadki, gdzie facet szuka tak dlugo, az sobie znajdzie
            • baba67 Re: dokładnie!!!!! 22.06.08, 17:49
              Bo wiekszosc facetow jest jednak malo skomplikowana i chetna babe traktuja
              troche jak spotkanego przypadkiem kumpla, ktory ciagnie na wodeczke. Jakby nie
              spotkali, toby sie nie urzneli.
              Ja bym tu nie wdawala sie w dywagacje kocha nie kocha.Jest chetna pani, to
              dlaczego nie skorzystac, a zone sie kocha, no ale co bzykanko na boku ma
              wspolnego wz kochaniem zony?
              Polecam lekture Anny Kareniny i cudownie stworzona postac Oblonskiego.
    • nekomimimode Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 17.06.08, 11:49
      z mężem się rozpraw, tym k.rwem
      • moqqa Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 17.06.08, 11:55
        No co ty, przecież to taki dobry czlowiek i tak ją kocha
    • lajton hmm... ignorować? /nt. 17.06.08, 11:59

      • pan_i_wladca_mx Re: hmm... ignorować? /nt. 18.06.08, 19:04
        zlac, zlac, zlac. wyobraz sobie jak jej gula skacze, ze nie odpisujesz :) to
        piekne uczucie :) swiadomosc guli mm..
        i jak pisano, pretensje do meza a nie do jakies laski, ktora mogla nawet o tobie
        nie wiedziec.
        • ferro2 Re: hmm... ignorować? /nt. 18.06.08, 22:37

    • blysk11 Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 21.06.08, 23:54
      naczytalam sie :( pewnie wszystkie macie racje,ale czy jest wśród
      Was przynajmniej jedna osoba ktorą zdradził mąż?? ja wcześniej też
      byłam taka "wszystko wiedząca":)życie bywa okrutne niestety...
      ale chce przytoczyc problem wszystkim tym Paniom ktore tak wyżywaja
      sie na zdradzonych żonach,kocha sie męża a kochanke jego zazwyczaj
      sie nienawidzi,wiec jak myślicie ratując małżeństwo i rodzine mam
      sie zaprzyjaznic z jego kochanką -bo ona chyba tego chce, a męża
      wywalić z domu?? nawet jak to WY mowicie jest teraz "misiem",nigdy
      nie zapomne że to zrobił,ale jezeli jeszcze jest cheć do ratowania
      związku i oboje tego chcemy,czy to coś zlego? a kochanka nie moze
      sie pogodzic ze wrocił do mnie.Poprostu sie zakochała i teraz nie ma
      juz nic do stracenia.To ze do mnie pisze to jeszcze nic...wczoraj
      widziałam ją przed naszym domem,jak siedziała pod drzewkiem i
      obserwowała.To naprawde jest dziwne ,do czego moze posunąc sie
      kobieta (kochanka)wiedząc ze zostawił ją kto?? kochanek z żoną i 2
      dzieciaków? nie rozumie takich dziewczynek:(
      • kora3 Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 22.06.08, 10:26
        blysk11 napisała:

        > naczytalam sie :( pewnie wszystkie macie racje,ale czy jest wśród
        > Was przynajmniej jedna osoba ktorą zdradził mąż?? ja wcześniej też
        > byłam taka "wszystko wiedząca":)życie bywa okrutne niestety...

        Owszem Błysku :) zdradził mnie w barzdo perfidny w dodatku sposów co
        prawda nie maż, ale partner życiowy, czlowiek z którym mieszkałam i
        któremu niemal bezgranizcnie ufaąm, dodam, ze z sobą takze nie za
        wysokich lotów i bardzo upierdliwą w stosunku do mnie maniaczką.
        Wiec nie zgrywaj jedynej "madrej" , która los doswiadczyl, a życie
        nauczyło ...


        > ale chce przytoczyc problem wszystkim tym Paniom ktore tak
        wyżywaja
        > sie na zdradzonych żonach

        nikt się na tobie nie wyzywa. apodałaś problem swój na forum - licz
        się z tym, ze luidzie będą wyrazać opinie na ten temat, także takie,
        które Ci nie odpowiadają.


        ,kocha sie męża a kochanke jego zazwyczaj
        > sie nienawidzi,wiec jak myślicie ratując małżeństwo i rodzine mam
        > sie zaprzyjaznic z jego kochanką

        Po pierwsze - kto mówi o zaprzyjaźnianiu się? pomiędzy
        zapzrjaźnianiem się, a ignorowaniem kogoś, czy porzucenienm chęci
        zemsty jest kolosalna róznica zdiewczyno.
        Prawdę mówiąc, abstrahując od tego, ze i tak juz mezowi nie zaufasz
        i zawsze już to ze zdradził bedzie miezdy wami, to serio pałajac
        chęcią zemsty na tamtej kobiecie pogarszasz swoją sytuację. Takei
        coś po prostu niszczy czowieka.
        A ze się kogoś kocha? No tak, rozumiem, tylko nawet jeśli się kocha,
        to trzeba troche trzeźwo popatrzeć: to on jest Twoim mezem i miał Ci
        być wierny, ona jest jedynie mzoe znajoma (tak?), albo i nieznajoma.
        I musze Ci uświadomić jedna rzecz: na jej miejscu mogła być KAZDA,
        oraz, niestety moze jeszcze być KAZDA INNA.

        -bo ona chyba tego chce, a męża
        > wywalić z domu?? nawet jak to WY mowicie jest teraz "misiem",nigdy
        > nie zapomne że to zrobił,ale jezeli jeszcze jest cheć do ratowania
        > związku i oboje tego chcemy,czy to coś zlego?

        a nie - to nic złego - to jest Wasza sprawa, Tqwoja, czy chcesz tak
        żyć, ze zawsze juz bedziesz nieufna na przyklad. To nie ejst źle, bo
        każda sytuacja jest inna. Nikt też nie radzi, zebyś zaraz meza
        wyrzucała, tylko oceniaj sytuacje relanie: co ci da dalsze tego
        rozpamietywanie i zniżanie sie do poziomu tej kobity wypisującej do
        Ciebie te bzury? CO?


        a kochanka nie moze
        > sie pogodzic ze wrocił do mnie.Poprostu sie zakochała i teraz nie
        ma
        > juz nic do stracenia.

        No i jej problem, zdarza się. Kiedy mój eks facet na jakiś zcas
        kopnął w zadek te co mnie z nią zdrazdal to mimo, ze ja z nim juz
        nie byłam, baba wyzywakla sie ... na mnie :) no sa takie typy, czy
        to znaczy, ze trzeba podejmowac ich gre ?


        To ze do mnie pisze to jeszcze nic...wczoraj
        > widziałam ją przed naszym domem,jak siedziała pod drzewkiem i
        > obserwowała.To naprawde jest dziwne ,do czego moze posunąc sie
        > kobieta (kochanka)wiedząc ze zostawił ją kto?? kochanek z żoną i 2
        > dzieciaków? nie rozumie takich dziewczynek:(

        faktycznie ma chyba obsesje ... ale wiesz co? Ja też nie rozumiem
        takichfacetó : mieć zone i dwójke dzieci i pakowac sie w romans.
        Chcial odmiany w seksie, było zrobić skok w bok na delegacji, a nie
        pakowac się w "wielką miłosc": z baba. Stara zasada "gdzie się
        mieszka i pracuje tam się fiutem nie wojuje" znów się sprawdzila :)
        Ignoruj babę, a jak się nie odczepi zgłoś nekanie
    • ksieni_smutnego_pierdofonu porady me 22.06.08, 12:41
      pod osłoną nocy wymaluj jej na elewacji domu, w którym mieszka tekst "tu mieszka
      ta k..wa, złodziejak cudzych mężów, a imię jej..." - i tu koniecznie wpisz imię,
      ale bez nazwiska!
      gnęb ją w pracy głuchymi telefonami w dzień, ale uważaj, abyś się wyłączała
      zanim ona odbierze!
      nie śpij w nocy, albo nastaw sobie budzik, ale codziennie, wtedy będzie efekt,
      na 3.00 i wydzwaniaj do niej, ale pamiętaj o wskazówce powyżej - to bardzo ważne!
      nachodź ją w pracy - zaczepiaj ludzi i mów, że w tej podrzędnej spelunie pracuje
      taka wstrętna k...wa, która kradnie cudzych mężów - ale jej zepsujesz opinię!
      powyższe działania spowodują, że:
      - będzie musiał się przeprowadzić
      - będzie musiała zmienić pracę
      - zabawy z twoim mężem będą jej się kojarzyły z czymś strasznym i na pewno już
      do niego nie powróci

    • li_lah Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 22.06.08, 14:29
      ale masz beznadziejnego męża. po co wybaczasz? zeby do konca twoich dni jego
      morda przypominala Ci o tym co zrobił? lizał tamtej dupę, a teraz daje ci
      buziaczki? zastanow sie nad swoim zyciem..

      doprowadz do tego zeby ją zwolnili z pracy/skargi itp.znajdz sobie wlasciciela
      baru w necie, albo powinno to byc gdzies odnotowane ksiazka tel, na drzwiach
      nawet..i dzialaj..zreszzta zgłos to na policje..
      • asocial Re:proste: 22.06.08, 19:22
        1. porozmawiac z mezem, spokojnie! bez krzykow. spytac sie co on o tym mysli,
        jak sie z tym czuje, ze Sz.P barmanka zatruwa ci zycie. wysluchac, wyciagnac
        wnioski. spytac sie, czy ma jakas propozycje. wysluchac, wycianac wnioski, moze
        wprowadzic w czyn?

        2. nie odpisywac, nie odbierac telefonu. zachowywac wszystkie smsy. isc na
        policje, do dzielnicowego, czy gdzie sie tam idzie (spytaj sie na Forum
        Bezpieczenstwo Kobiet, jest na forum gazety) i spytaj sie co z tym zrobic i jak
        to zatrzymac. wysluchaj, walcz o swoje, wyciagaj wnioski i wprowadzaj rady w czyn.

        3. trzymaj fason CALY CZAS, nie odpowiadaj, przeciez to TY jestes lepsza,
        niewazne czy on z toba jest czy nie.

        4. co on w ogole o tym mysli?
      • coyotegirl1 Re: jak rozprawić się z byłą kochanką mężą? 01.07.08, 00:08
        li_lah napisała:

        > lizał tamtej dupę, a teraz daje ci
        > buziaczki?


        bleeech... :-/
        I to jest właśnie to, co mi nie pozwala w takich sytuacjach wybaczać...
        Kiedyś nawet usłyszałam "i jak ci smmakowała moja ci.. w jego ustach??"....
        koszmar!!!! i tak mówi KOBIETA!!
    • camel_3d a jak rozprawilas sie z mezem? 22.06.08, 22:26
      no bo ona sama cie nie zdradzila..tylko maz..
      wiec moze od niego zacznij..ale boisz sie, ze cie oleje i zostawi? wiec musisz
      zemscic sie na kims innym...
      • i.see.you.baby Re: a jak rozprawilas sie z mezem? 22.06.08, 23:18
        ale to nie maz ja teraz gnebi, tylko jakas zdzira, no ludzie kochani!
        • blysk11 Re: a jak rozprawilas sie z mezem? 30.06.08, 22:58

          i.see.you.baby napisała:

          > ale to nie maz ja teraz gnebi, tylko jakas zdzira, no ludzie kochani!
          dziękuje Ci:)już myślałam ze same byłe kochanki mi odpisują...
          • anna_heche Re: a jak rozprawilas sie z mezem? 01.07.08, 10:41
            blysk11 napisała:


            > dziękuje Ci:)już myślałam ze same byłe kochanki mi odpisują...

            Nie byłe tylko obecne. My, kochanki. Masz coś do kochanek?
          • shine69 Re: a jak rozprawilas sie z mezem? 01.07.08, 11:29
            a ja - z męskiego punktu widzenia - też uważam, że powinnaś pogadać z mężem i
            zapytać go, jak mu z tym, że najpierw oberwałaś po dupie będąc przez niego
            zdradzaną, a teraz obrywasz będąc nękaną i - najwyraźniej - śledzoną. To on Cię
            zdradził, nie ona. Nie wiadomo, kiedy ona się dowiedziała, że on ma rodzinę. I
            jeśli on nie reaguje stanowczo na to, co ona teraz robi, to on a może myśleć, że
            mu się to podoba, i że on do niej wróci.
            • blysk11 Re: a jak rozprawilas sie z mezem? 04.07.08, 00:24
              z mezem rozmawiam co dziennie i co noc (no ,wiekszosc czasu zajmuje nam inna
              rozmowa:)
              ona wiedziała ze to juz koniec ich zwiazku,juz nie mogła go szantarzowac bo
              powiedzial mi o wszystkim.Ale juz tydzien nie mam zadnej wiadomosci od niej,ja
              mysle ze ona da spokoj wreszcie
          • kora3 Przerażasz mnie Błysku :( 01.07.08, 11:54
            naprawdę jesteś przekonana, ze jeślli kobieta ci mówi, iz to nie
            kochanka jest centralną postacią, bo na jej miejscu moglaby być
            każda inna, tylko partner, bo to on ci nie dochował wiernosci to na
            pewno jest była kochanka, albo aktulaną jakiegoś goscia zajetego?:)

            mylisz się- nie byłam, nie jestem i nie bede, a własnie takie mam
            zdanie, dodam, ze tez "dostalam po rogach" - bardzo porzadnie i
            pretensje miałam do faceta, a nie do kobitki, chociaz tez się do
            mnie przyczepiła. ale o romans tylko do niego, do niej o czepianie i
            rozwiazałam to z prawnikiem - pomogło. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka