Dodaj do ulubionych

sms od mojej mamy

17.06.08, 14:24
wlasnie do mnie byly(ten z kt mamy przerwe znaczy sie)zadzwonil
(pierwszy kontakt w jakiejkolwiek formie od 16 dni)i zapytal czy
wrocilam do polski. ja ze nie i czemu pyta, a on odp, ze wlasnie
dostal smsa od mojej mamy(tzn z tel mojej mamy). pustego.
ja oczywiscie szok, zawal serca.
zadzwonilam do mamy, zapytalam, powiedziala, ze nie.
widocznie jakas pomylka, moze przez przypadek cos jej sie powciskalo.
a teraz tak jakos mi dziwnie. chcialam mu wyslas smsa jak i co, ale
stwierdzilam, ze sie nie bede sie tlumaczyc.
Obserwuj wątek
    • olgaaa1 Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 14:31
      no i w czym problem?
      • asqe Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 14:36
        najpierw to sobie pomyslalam, ze to nie wyglada za fajnie po prostu.
        ale zadzwonilam do mamy jeszcze raz i ta mi powiedzial, ze nie ma do
        niego nr ani zadnych smsow od niego, wiec nie mogla mu nic wyslac
        przez pomylke. no wiec o co chodzi???
        • tygrysio_misio Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 14:38
          ktos sciemnia

          Twoja mam chce zebyscie byli razem?
        • krainaczaruff Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 14:39
          szukal prestkstu zeby nawiazac kontakt ;]
        • liisa.valo Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 14:40
          Ktoś ściemnia, dokładnie. Albo mama, albo koleś.
          • asqe Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 14:44
            wiem na 100% ze mama nie sciemnia.
            moja mama go lubila, ale ta przerwa to byla jego inicjatywa i ona
            sama doradzala mi, zebym sobie z nim dala spokoj (gdyby to byl sms z
            jakimis inwektywami to moze bym sie i nawet nie zdziwila:))
            i przeciez on dobrze wie, ze nie potrzebuje pretekstu, zeby do mnie
            zadzwonic.
            a takie maialam miec fajne popoludnie.
            • tygrysio_misio Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 14:48
              powiedziala,ze nie ma od niego zadnego smsa...to znaczy,ze on ma jej numer?
              • asqe Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 14:50
                tak, on ma do niej nr
                wysylal smsy np na swieta czy urodziny, w zasadzie tyle (no przeciez
                inaczej jak niby mogl rozpoznac, ze to od niej?)
                • tygrysio_misio Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 14:52
                  no wlasnie..on ma jej a ona jego nie?
                  dziwne;]
                  • asqe Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 14:55
                    bo skasowala, widzac jaka "krzywda" dzieje sie jej corce :))
                    doradzila mi sobie odpuscic i tyle
                    • tygrysio_misio Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 14:58
                      wiesz;]
                      nie jeden osobnik plci zenskiej w historii wszechswiata mowil,ze skasowal numer
                      a tak naprawde to nie skasowal na wszelki wypadek

                      i nie jeden osobnik plci meskiej w historii wszechswiata znalazl glupi
                      pretekst,zeby sprawdzic bylego partnera plci zenskiej

                      zreszta...to dzieje sie takze na odwrot;]

                      taki ten nasz gatunek jest popierdzielony;]
                      • liisa.valo Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 15:02
                        Ja na przykład skasowałam numer do M. Co nie zmienia faktu, że mam
                        go w kalendarzu na kompie, w kalendarzu papierowym i w notatniku :)
                        • tygrysio_misio Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 15:06
                          ja skasowalam numer gg...po czym zalozylam nowy numer zeby z niego obserwowac
                          opisy bylego/przyszlego...

                          a jeszcze wczesniej jak pamietalam jego numer gg na pamiec (jak mial
                          wczesniejszy) to kasowalam...a jak tylko chcialam sprawdzic co tam ma(o jakies
                          15 minut) to wpisywalam go na chwile,zeby znow skasowac;]
                        • asqe Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 15:08
                          no coz, macie racje dziewczyny:)
                          ale jednak nie podejrzewam mojej mamy o zrobienie czegos takiego z
                          numerem MOJEGO bylego.(i po co do jasnej cholery mialaby mu wysylac
                          pustego smsa?)
                          mnie chodzi o to, ze te ost 16 dni to dla mnie byla "walka o
                          przetrwanie" i to mnie troche rozwalilo.
                          ale przynajmniej pamieta, ze mam w poniedzialek urodziny i zapytal
                          czy moze zadzwonic.
            • liisa.valo Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 14:51
              Jak mama nie ściemnia, to znaczy, że koleś szukał pretekstu, żeby
              się odezwać.
    • brak.polskich.liter Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 14:41
      No, to rzeczywiscie dramat oraz trauma. Sama zreszta napisalas - zawal serca.
      Dokladnie tak, kochana, dokladnie tak.
      Jak Ty sie po czyms takim pozbierasz?
      • asqe Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 14:47
        ja wiem, ze reaguje przesadnie, ale tak juz mam. taka ze mnie
        roztrzesiona histeryczka. i pozbieranie sie po czyms takim pewnie
        zajmie mi kilka tyg i pare wizyt u psychoterapeuty :)
    • nekomimimode Re: sms od mojej mamy 17.06.08, 14:47
      ???
    • alpepe nikt nie ściemnia 17.06.08, 14:48
      do mnie na stacjonarny telefon mojej teściowej (ERA się kłania) wysyłam sms,
      albo dostawałam faks, albo tzw. sms głosowy.
      Mój telefon był pierwszy w jej książce telefonicznej.
      Nie wiem już, jak to się skończyło, ale mój szwagier się wkurzył dopiero, kiedy
      dostał ze te właśnie smsy 20 zł rachunku (to na niego był telefon).
      Teściowa nie potrafi wysyłaś esemesów.
      Możliwe więc, że coś podobnego przytrafiło się twojej mamie. Moja teściowa była
      nieświadoma, że jej telefon tak sobie wysyła esemesy. Kiedyś była zabawna
      sytuacja, dzwonię do teściowej na stacjonarny, czemu mi wysłała esemesa, odbiera
      jej syn i mówi, że przecież komórka jest w ogóle w innym pokoju... Nikt przy
      niej nie majstrował.
      • asqe Re: nikt nie ściemnia 17.06.08, 14:53
        ale moja mama nawet nie ma do niego nr, bo skasowala
        a wszystko jedno, nie bede sie nad tym dluzej zastanawiac (akurat)

        -
        so blaze up the chalice with the ganja

        www.youtube.com/watch?v=n-yP10ZEzfA

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka