Dodaj do ulubionych

Gdy masz już wszystko... co robić?

24.06.08, 19:34
Gdy w wieku dwudziestu kilku lat masz już wszystko, jeśli chodzi o
bezpieczeństwo materialne. W dodatku twój rozwój emocjonalny na skutek
doświadczeń życiowych i cech osobowości, jest na poziomie dojrzałego
trzydziestolatka. Gdy rozwijasz się zawodowo, masz interesującą pasję, która
pozwala na izolację od pustego świata opartego na konsumpcji. Gdy nie masz
żadnych poważnych problemów, ani ze sobą, ani z bliskimi. Gdy masz już...
wszystko, oprócz tej drugiej osoby... co robić?
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 19:40
      szare_drzwi napisał:

      > Gdy w wieku dwudziestu kilku lat masz już wszystko, jeśli chodzi o
      > bezpieczeństwo materialne. W dodatku twój rozwój emocjonalny na skutek
      > doświadczeń życiowych i cech osobowości, jest na poziomie dojrzałego
      > trzydziestolatka. Gdy rozwijasz się zawodowo, masz interesującą pasję, która
      > pozwala na izolację od pustego świata opartego na konsumpcji. Gdy nie masz
      > żadnych poważnych problemów, ani ze sobą, ani z bliskimi. Gdy masz już...
      > wszystko, oprócz tej drugiej osoby... co robić?

      Załamać ręce, usiąść i płakać.;)
    • kitek_maly Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 19:44

      Gdy masz już...
      > wszystko, oprócz tej drugiej osoby... co robić?

      Ojej, to chyba najważniejszej 'rzeczy' nie masz...
      Szukać i znaleźć. :-)
    • widokzmarsa Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 19:46
      to znaczy że te poprzednie "masz" nie do końca są prawdą...
    • stedo Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 19:54
      Szukać, rozglądać się, nie zamykać w 4ch ścianach przed "pustym światem
      konsumpcji" ,tylko z niego korzystać, prowadząc życie towarzyskie, podróżując
      itp. I nie wpadać w melancholię.
    • szare_drzwi Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 19:57
      Pytanie retoryczne, bo czy człowieka można mieć? Nie. Ludzie są tylko przez
      chwilę. I tym trzeba się cieszyć.

      Dlatego pytanie brzmi: Co robić gdy masz już wszystko, a nie "masz" drugiego
      człowieka?
      • new.one Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 20:03
        > Pytanie retoryczne, bo czy człowieka można mieć? Nie. Ludzie są
        tylko przez
        > chwilę. I tym trzeba się cieszyć.

        Jeśli sama sobie odpowiadasz to trzeba było chociaż nicka zmienić..;)
      • menk.a Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 20:04
        szare_drzwi napisał:

        > Pytanie retoryczne, bo czy człowieka można mieć? Nie. Ludzie są tylko przez
        > chwilę. I tym trzeba się cieszyć.
        >
        > Dlatego pytanie brzmi: Co robić gdy masz już wszystko, a nie "masz" drugiego
        > człowieka?

        Korzystaj z tego, co masz. I rozglądaj się za swoim szczęściem..;)
    • jan-w Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 20:15
      Zostać moderatorem. Np Forum Kobieta. ;-)
      • bertrada Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 20:16
        A nie lepiej forum mężczyzna? W końcu chce jakiegoś faceta podobno poderwać. ;D
        • jan-w Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 20:27
          Myślisz że na forum mężczyzna jest ich więcej? ;-)
          • bertrada Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 20:53
            Myślałam, że autor wątku to autorka. Ale kto wie, wszystko jest możliwe. Forum
            mężczyzna jest jakieś dziwne, mimo wszystko. ;P
    • bertrada Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 20:18
      A ty jesteś chłopiec czy dziewczynka? Bo ostatnio wszystko mi się myli a z
      twojego postu nie wynika nic jednoznacznego.
      • szare_drzwi Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 20:27
        No cóż. Temat trochę skierował się na moją osobę, niepotrzebnie, bo chciałem go
        uogólnić. Ale faktycznie, wypłynął z moich doświadczeń i już długo trwającej
        melancholii. Dziwnie jest tak żyć.
        • bertrada Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 20:52
          A ja cię wzięłam za sfrustrowaną starą pannę szukającą męża. ;P
    • kontik_71 Pozycja zadowoda w wieku 20 lat?? 24.06.08, 20:21
      Czyli najpewniej jestes pijawa zyjaca dzieki temu co zrobili
      rodzice..
      • iberia.pl Re: Pozycja zadowoda w wieku 20 lat?? 25.06.08, 10:42
        kontik_71 napisał:

        > Czyli najpewniej jestes pijawa zyjaca dzieki temu co zrobili
        > rodzice..

        Kontik!!1 Ty wstretny zazdrosniku i zawistniku! :-)))
        Juz tacy byli co to wszystko mieli i w jednej chwili to stracili...
        Jak masz nadmiar kasy to zawsze sie mozesz nia z kims podzielic, np.
        ze mna:-).Nie musi byc gotowka, wystarczy jakis wyjazd dokola
        swiata :-DDD
    • sheep2 Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 20:22
      cieszyc sie, że masz lepiej niz 90% Twoich rownolatkow i nie tworzyc
      sztucznych problemow
      --
      The grass was greener
      The light was brighter
      The taste was sweeter
    • smooczyca Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 20:44
      IMO jesli jest tak jak mowisz to czas .. czas na to by zaczac dawac
      cos z siebie innymi to tez daje bardzo duzo przyjemnosci.
      • jan-w Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 20:48
        No przecież już pisałem: zostać moderatorem FK ;-))
    • prom_do_szwecji Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 20:48
      jak masz już wszystko i sie nudzisz, to rozdaj majątek biednym i zacznij go
      zdobywać od poczatku. Będziesz miala zajęcie ;)
    • forumowicz_pospolity Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 21:01
      pomalować drzwi na różowo;)
      a potem kazdego dnia na inny kolor, z palety 16 milionów kolorów
      to ci zajmie troche czasu:)
    • raohszana Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 21:22
      Możesz mnie przygarnąć i dopiero będziesz miał problem :P
    • jendza1 Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 21:24
      Zaczac 'byc'.

      A jak juz 'bedziesz' - sam - to na pewno otworzy sie przestrzen na 'bycie' - z kims.
      I odnajdziesz druga polowke pomaranczy - jesli naprawde zechcesz ja odnalezc..

      pozdrawiam i powodzenia zycze!
      j
      • szare_drzwi Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 21:28
        Dziękuję. Dobra rada, sam sobie taką daję od dłuższego czasu.
        • jendza1 dobrze. 24.06.08, 21:32
          Bardzo madrze.

          A powiedz - czy oswoiles juz samotnosc?
          Tak... w pelni?
          • szare_drzwi Re: dobrze. 25.06.08, 14:51
            A czy powinniśmy oswajać, czyli akceptować i przyjmować za własną - samotność?
            Istnieje obawa całkowitej izolacji, brzydki egoizm.

            Ale wiem o czym chcesz mi powiedzieć. Tak, nauczyłem się żyć sam ze sobą. Tak
            bym to nazwał.
            • raohszana Re: dobrze. 25.06.08, 15:30
              Ale nauczyłeś się żyć tylko sam ze sobą czy umiałbys też życ z kimś
              przy sobie?
              • szare_drzwi Re: dobrze. 25.06.08, 16:12
                Tak. Nie bez kłopotów właściwych dla tak bliskich kontaktów dwojga ludzi.
                • raohszana Re: dobrze. 25.06.08, 16:29
                  A co to są 'kłopoty właściwe'? Bo jakoś termin mi się o uszy nie
                  obił, a z tego jak o tym wspominasz wynika, ze troche sie boisz
                  zwiazku i widzisz kłopoty. Nie szczescie, nie ten bliski kontakt -
                  ale kłopoty z niego wynikajace. Czy przyzwyczaiłes sie juz do zycia
                  sam na tyle, ze masz jednak obawy, ze nagłe przestawienie sie nie
                  byłoby mozliwe i sprawiłoby Ci trudność?

                  Szepraszam za 'psychologowanie', cosik mnie naszło dziś :)
                  • szare_drzwi Re: dobrze. 25.06.08, 16:53
                    Kłopoty właściwe dla bycia z kimś. Nie uważam, że związek polega głównie na
                    kłopotach, ale również na tych kłopotach. Nie mam obaw do bycia z kimś. Boję się
                    siebie samego. Dziwnie tak żyć, w takim spokoju. Zupełnie nie właściwym dla
                    mojego wieku? Czy da się znaleźć drugą podobną osobę, by się rozumieć nawzajem?
                    Czy powinno się szukać podobnej? Wiele pytań.
                    • raohszana Re: dobrze. 25.06.08, 17:18
                      Dramatyzujesz :) Wiesz, siąść i zastanawiac sie to mozna. Mozna
                      mysleć długo a namiętnie. A nie lepiej błoby znaleźć jakąś miła,
                      fajną osobę i pozastanawiać się tak razem? Jedna z ciekawych metod
                      na spotkanie - siąść nad rzeką i filozofować [nawet brudna Wisła w
                      Wawie się nadaje :) ]. Poza tym - poki nie sprobujesz, nie bedziesz
                      wiedział, co Ci odpowiada a co nie. Z czym dobrze, z czym nie, czy
                      chcesz tego czy moze jednak tamto lepsze :)
            • jendza1 Re: dobrze. 25.06.08, 22:34
              Nie myslalam o egoistycznej izolacji ani o nauczeniu sie zycia 'sam ze soba'.

              Samotnosc trzeba oswoic, uwewnetrznic - chodzi o wejscie w fundament naszego bycia.
              Prawdziwie oswojona samotnosc - paradoksalnie - otwiera miejsce drugiemu.
              I juz nie jest tak, ze "nadszedl czas, bym kogos mial, bo to juz ten wiek...
              moze...", jest bardziej: "chce wspol-byc, byc dla - z ta tylko, konkretna
              osoba". Moze tez byc inaczej - w wymiarze 'scenariusza'. Jednak jadro
              pozostanie stałe i pewne - decyzje nie beda wynikac z lęku/stereotypu/nudy/przesytu.

              Czego zyczy
              jedza
              • raohszana Re: dobrze. 25.06.08, 22:42
                Ja bym dorzuciła, ze nalezy dojrzec do poziomu 'ja chce dać siebie i
                z siebie'
        • raohszana Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 21:40
          A czamu z niej nie korzystasz, skoro ja sobie dajesz?
    • lew_arek Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 24.06.08, 21:42
      szare_drzwi napisał:

      > Gdy w wieku dwudziestu kilku lat masz już wszystko, jeśli chodzi o
      > bezpieczeństwo materialne. W dodatku twój rozwój emocjonalny na
      skutek
      > doświadczeń życiowych i cech osobowości, jest na poziomie
      dojrzałego
      > trzydziestolatka. Gdy rozwijasz się zawodowo, masz interesującą
      pasję, która
      > pozwala na izolację od pustego świata opartego na konsumpcji. Gdy
      nie masz
      > żadnych poważnych problemów, ani ze sobą, ani z bliskimi. Gdy masz
      już...
      > wszystko, oprócz tej drugiej osoby... co robić?
      Pomagać tym, co nie mają
    • vader.darth syndrom 24.06.08, 21:50
      syndrom za nisko postawionej poprzeczki:)
      • staryigruby Re: syndrom 25.06.08, 08:46
        Oczywiście :)
        Co to znaczy "mam wszystko"?
        A może czas spojrzec nie na to co mam ja dla siebie, tylko co inni
        mają ze mnie? Może czas wyjść do ludzi, pomóc im.
        Piszesz, ze masz wszystko, tylko brakuje ci kobiety (nie wiem, moze
        faceta), ale to jest błędne podejście.
        Właściwie, to kwestia twojej hierarchi potrzeb i wartosci. Jezeli
        potrzebujesz uśmiechniętej, szczęśliwej twarzy obok, to sam zacznij
        to dawać. Daj komuś swoją uwagę, czas, zainteresowanie, ciepło,
        troskę, pomoc....Żeby to zrobić musisz spojrzeć na tę osobę jako na
        kogoś wartego tego wszystkiego, to zalezy od Twojego spojrzenia.
        Jezeli zrozumiesz, ze masz w sobie moc uszczęśliwiania innych,
        dopiero poczujesz siłę.
        Pozdrawiam :)
    • silic Żyć. z uśmiechem aż do śmierci. n/t 25.06.08, 01:12

    • funny_game Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 25.06.08, 08:51
      szare_drzwi napisał:

      > W dodatku twój rozwój emocjonalny na skutek
      > doświadczeń życiowych i cech osobowości, jest na poziomie dojrzałego
      > trzydziestolatka.

      No to trza popracować nad rozwojem emocjonalnym np. siedemdziesięciolatka ;P

      A na poważnie: pierwszy raz widzę, żeby ktoś stwierdził, że ma wszystko!
      Owszem, dobrym stanem jest cieszenie się tym, co się ma, ale "mam wszystko"
      brzmi jak siedzenie na laurach i czekanie na oklaski...
      • vader.darth ogłoszenie 25.06.08, 10:48
        takie stwierdzenie na FK i zaznaczenie braku kobiety - suberuje ogłoszenie
        towarzyskie
        • naonja81 Re: ogłoszenie 25.06.08, 10:50
          vader.darth napisał:

          > takie stwierdzenie na FK i zaznaczenie braku kobiety - suberuje ogłoszenie
          > towarzyskie


          ooo, myslisz, że mogłabym mejlika do Pana wysmarować? może mnie weźmie ? :)))
          • vader.darth Re: ogłoszenie 25.06.08, 11:03
            tylko na to czeka, znudzony obrzydliwie bogaty i chętny, oszałamiają co
            przystojny oczywiście:)

            choć zderzenie z realem może być szokujące...
            • naonja81 Re: ogłoszenie 25.06.08, 11:05
              vader.darth napisał:


              > choć zderzenie z realem może być szokujące...

              he he he :)))
              • simon_r Re: ogłoszenie 25.06.08, 15:52
                ale skąd wiecie, że to ON a nie ONA???
                • vader.darth kobiety są bardziej ambitne zazwyczaj 25.06.08, 16:09
                  kobiety są bardziej ambitne zazwyczaj to faceci bywaja tacy beznadziejni niestety
    • gupijasio Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 25.06.08, 10:47
      teraz trzeba zanleźć odpowiednią miejscówke na powązkach
    • simon_r Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 25.06.08, 15:31
      Jak jesteś kobietą to wyjdź za mnie ;))
    • ktosiaczek Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 25.06.08, 16:32
      >Gdy masz już... wszystko, oprócz tej drugiej osoby... co robić?

      Dokłądnie to samo co w tej sytuacji robią inni, którzy nie mają "wszystkiego".
      A jeśli coś Ci to uniemożliwia, należy sobie w duchu odpowiedzieć na pytanie, czy "wszystko" nie urosło czasem do tak niebotycznych rozmiarów, że staje się numerem jeden w rozkmince nad własnym losem i czy jest sens oceniać swoją samotność pzrez pryzmat tego, czy coś się posiada lub nie posiada.
    • mahadeva Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 25.06.08, 17:47
      pomyslec - po co Ci druga osoba?
      zreszta to sie dzieje samo, najpierw musisz poznac kogos, kogo
      bedziesz cenic, a potem pomyslec o zwiazku
      a moze zamierzasz zwaizac sie na sile i zniszczyc wszystko co mialas
      sama, jak ja w wieku 22 lat?
      radzilabym Ci pielegnowac szczescie a nie niszczyc je
      poczuciem 'pustki' z braku faceta czy nieciekawymi zwiazkami
      ja teraz probuje wrocic do tego stanu 'sprzed'
      • raohszana Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 25.06.08, 17:51
        Ale to facet jest i chyba mu kobity trza, a nie faceta :P

        A Ty przypadkiem sama nie chcesz faceta, cos sie tak przewija tutaj
        na tym forum od X czasu, a teraz innym odradza zwiazki :P
        • mahadeva Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 25.06.08, 17:57
          bo ostatnio zmienilam podejscie :) stwierdzialam, ze nie bede juz
          szukac, bo trafiam na samych nieciekawych, ktorzy mnie doluja,
          zaczelam robic to, co lubie i wspierac sie teraputa
          kiedys bylam sama i to byl najlepszy okres w moim zyciu - wczesne
          studia
          i nagle odezwala sie jedyna moja prawdziwa milosc od 3 lat, zaprosil
          mnie na seks, ale w koncu przegadalismy pol nocy, a teraz nie
          odpisuje na smsy
          wiec zamierzam kontynuowac zycie z przyjemnosciami, przyjaciolmi -
          ale bez romantycznego zwiazku :)
          jak dla mnie - to jest najlepsze rozwiazanie
          • raohszana Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 25.06.08, 18:00
            I tu clou programu - dla Ciebie. A nie dla kazdego. I jak widac ze
            wstępu, ow młody pan zdecydował, ze mu chyba jednak trza związku :)
            • mahadeva Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 25.06.08, 18:04
              ale przeciez dziewczyny sobie idealnej nie narysuje, partnerow
              poznaje sie przypadkiem - u znajomych, na uczelni, w pracy... niech
              kogos sobie wiec znajdzie :)
              • raohszana Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 25.06.08, 18:06
                Ja mam narysowanego, tylko cholera znaleźć w realu nie moge :D
                Wiesz, ale to tez sie trzeba otworzyc na ludzi - bo jak jestes odlud
                i wzroku nie uniesiesz, nie chcesz kontaktu to sie nie przyplącze :)
                • mahadeva Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 25.06.08, 18:12
                  czyli widocznie autor nie ma wszystkiego - nie ma zbyt duzo
                  znajomych, przyjaciol, kontaktow, ktore sprawiaja mu przyjemnosc

                  albo woli byc sam - i nie chce sprobowac z najfajniejsza dziewczyna
                  jaka zna :)
                  • raohszana Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 25.06.08, 19:01
                    mahadeva napisała:

                    > albo woli byc sam - i nie chce sprobowac z najfajniejsza
                    dziewczyna
                    > jaka zna :)

                    znaczy, piszesz o mnie czy o sobie? :D
    • vader.darth Re: Gdy masz już wszystko... co robić? 25.06.08, 19:13
      to ja chć ew końcu wiedzieć:
      1. Ile metrów ma willa na j. Como
      2. Jaki apartament w NY
      3. Gdzie wykupione loże.
      4. Domek zimowy gdzie


      tak z ciekawości bo jam tylko połowe z tego :) a On ma szystko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka