Dodaj do ulubionych

Moja ulubiona...

01.07.08, 23:58
Nie wiem co w niej jest...ale tak ja uwielbiam...mysle,ze w pewien dziwny
sposob charakteryzuje jakies wewnetrzne poklady mojej osobowosci o ktorych nie
wiem, bo sa zbyt gleboko





Patrz płynie kolorowych świateł nad Sekwaną sznur
W dolinie grzmi Paryża nocny śpiew jak świerszczy chór
Jak noże czarne ostrza dachów kroją nieba tło
W nich okno lśni, tam jak i Ty ktoś spać nie może

Dziś w chambre de bone bal kreślarzy
Każdy wytworny jest jak lord
Nikt dnia tu wspomnieć się nie waży
Ni pracy, praca - chamski sport
Odbijaj flaszkę, żądz nie kiełznaj
Na orbitę wszyscy wraz
Bo gdy tak człek od rana pełza
To wieczór spędzić chce wśród gwiazd
I Ty tu jesteś, Ty o rękach
Co tak gotycki mają rys
I piękna jesteś jak jutrzenka
W swoich sukienkach z marche au puces
Chciałbym się zbliżyć ukochana
Do uszka nucić Ci mój śpiew
Cóż kiedy leżysz na dwóch panach
A między nami kran i zlew

Któż umie tak jak Polak mówiąc milczeć, milcząc pić
Tak szumieć, tak o słowo jedno zaraz w mordę bić
Ech biada, te gotyckie ręce znów nie tam gdzie trza
Darujcie mi wybite drzwi łbem żabojada

Dziś w chambre de bone draka w sali
Znowu z lokalem będzie źle
Cóż gdy żabojad się napali
To zawsze może nadziać się
Co mi ich franki, ich ostrygi
Wywiozłem z Polski com tam miał
I zawsze mogę bez fatygi
Przygrzmocić temu co bym chciał
Cóż z tego, że wybiegła za nim
Że mu w banioli skleja łeb
Cóż, że dla niego zdejmie stanik
Ja mam swój cios on tylko sklep
Więc wolę zrzec się mych karesów
I z wami moją whisky pić
Na całe życie bez adresu
Ale z imieniem własnym być
Cóż z tego, że wybiegła za nim
Każdy urządzić się jest rad
I bierze on ten towar tani
A mój jest przecież cały świat
Więc jeszcze seta, znakomicie
Padniemy, ale zgódźcie się
Że z tylu różnych dróg przez życie
Każdy ma prawo wybrać źle
Obserwuj wątek
    • coyotegirl1 Re: Moja ulubiona... 02.07.08, 00:05
      A to sie śpiewa, cytuje czy jak?....
      • tygrysio_misio Re: Moja ulubiona... 02.07.08, 00:14
        to pisenka Stanislawa Staszewskiego...spiewam to sam Stanislaw...i Jacek
        Kaczmarek...i spiewam to tez syn Stanislawa Kazimierz Staszewski...to z plyty
        "Tata Kazika"

        Tata Kazika to jest to co w tworczosci Kazika lubie najbardziej;]
    • 2szarozielone Re: Moja ulubiona... 02.07.08, 00:15
      chyba wiem, o co Ci chodzi...
      • tygrysio_misio Re: Moja ulubiona... 02.07.08, 00:18
        to powiedz mi..bo ja ciagle ja slucham..i ciagle to samo;]

        szczegolnie te 2 ostatnie wersy jakos tak nakreslaja mi zycie calkiem mocno;]
        • 2szarozielone Re: Moja ulubiona... 02.07.08, 00:22
          a nie wiem... nie umiem opisać. trochę się obawiam, że będę kiedyś zdejmować
          stanik przed takim typem, jak podmiot liryczny ;) Bo on przecież pod tą
          szorstkością i wulgarnością, i rezygnacją i przegranym życiem - to przecież
          wrażliwe serce ma ;]
          • tygrysio_misio Re: Moja ulubiona... 02.07.08, 13:30
            wrazliwe i jakze urokliwe;]
    • hsirk Re: Moja ulubiona... 02.07.08, 00:25
      raczej chciala byc byc taka. na razie nie masz szans zeby sie z tym
      zmierzyc. czego ci nie zycze. wiec sie nie podniecaj i zapomnij.
      szukanie na sile stanow ektremalnych i dolnych nie jest fajne i lubi
      sie niefajnie konczyc.
      • tygrysio_misio Re: Moja ulubiona... 02.07.08, 13:29
        nie chodzi o dolenie sie czy jak to powinno byc...ale np czesto przywoluje
        ostatnie zdanie kiedy widze,ze ktos zle postepuje (zle dla mnie) i tlumacze
        sobie,ze kazdy ma prawo zyc jak mu sie podoba jesli tego chce

        albo ten motyw o sklepie i piesci...jakos nigdy nie przywiazywalam wiekszej wagi
        do spraw materialnych...wiec chyba urzeka mnie to zdanie;]
        • 2szarozielone Re: Moja ulubiona... 02.07.08, 13:34
          ale tam gorycz jest... w tym motywie o sklepie i pięści. i żal do kobiety. i w
          tym całym "nic mnie to nie obchodzi, jestem kim jestem, a reszta gardzę" jest
          rozpacz jednak.
    • no-speaking-inglese sprostowanie 02.07.08, 00:31
      Tak,tę piosenkę napisał S.Staszewski,ale nie śpiewał jej nikt o nazwisku
      Kaczmarek lecz Jacek Kaczmarski na płycie pt. "Bankiet".


      Pokój ich duszom...
      • tygrysio_misio Re: sprostowanie 02.07.08, 13:27
        sorry...masz racje..ja poprostu po aferze z cala masza Kaczmarkow i Kaninskich
        tez sie namnozylo...juz myle sie notorycznie...rzeczywiscie czas zaczac sie
        pilnowac;]
        • no-speaking-inglese Re: sprostowanie 02.07.08, 21:53
          Każdemu się może zdarzyć;)

          www.youtube.com/watch?v=8kCkCzRM52U


          Bo z tylu różnych dróg przez życie każdy ma prawo wybrać źle...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka