Gość: Ludwik
IP: *.echostar.pl
27.06.01, 20:29
W swoim życiu spotkałem się z dwomu sposobami pojmowaniami miłości
1) w czasie katechezy pewien ksiądz spytał się u nas w szkole ,,co to jest
miłość ?" Koleżanka odpowiedziała, że to uczucie. Ksiądz powiedział natomiast,
ze miłośc to nie uczucie tylko odpowiedzialność za drugiego człowiek, czyli jak
go zrozumiałem czyn a nie uczucie. Zgadzam sie z tym
2) Inna koleżanka, kiedy ja jej powiedziałem ze miłość to czyn a nie uczucie,
zaprotestowała i powiedzała, że np. jeżeli ktoś się w kimś nieszczęśliwie
zakochał to ze strony tego kto sie zakochał to jest miłość. Ja z kolei uwazam,
że zakochanie sie to na pewno nie miłość
A co wy o tym sądzicie ?