Antykoncepcja awaryjna.

14.07.08, 22:49
Kolejny wątek z serii edukacyjnej.

Jeżeli zdarzy ci się wpadka to masz dostępne następujące możliwości, żeby zapobiec jej skutkom:

"W Polsce w tym celu stosuje się pigułki antykoncepcyjne Postinor sprzedawane w
aptekach na receptę (starczą na dwa razy i kosztują ok. 36 zł). W jednym
opakowaniu znajdują się 4 tabletki. Po zbliżeniu bez zabezpieczenia najlepiej
zażyć jedną z nich w ciągu 1 - 72 godzin, a najlepiej tuż po nim. Jest tym
skuteczniejsza, im szybciej zostanie użyta. Po 12 godzinach należy wziąć drugą
tabletkę."

"Lekarze radzą, że w nagłych przypadkach można wykorzystać dotychczasowe
antykoncepcyjne doustne pigułki hormonalne (w Polsce - np. Gravistat, Ovidon,
Microgynon, Rigevidon, Marvelon, Mercilon, Cilest, Diane 35, Femoden,
Minisiston, Triguilar, Triregol; na Zachodzie - np. Alesse, Trivora, Levora,
Triphasil) i użyć ich zwiększonej dawki, która spełni rolę antykoncepcji awaryjnej."

"Zupełnie inna forma antykoncepcji awaryjnej to założenie wkładki
wewnątrzmacicznej (spirali), czyli przyrządu znanego pod nazwą IUD (intra -
uterine device), którą zazwyczaj wprowadza się jako jedną z mechanicznych metod
rutynowej antykoncepcji przed stosunkami (The Copper T, Omega, Multiload Cu 250,
Multiload Cu 375, Gyne T 380). Jednak w sytuacjach nagłych można ją założyć po
nie zabezpieczonym seksie, dzięki czemu spełni ona swoje zadanie nawet do 5 dni
po współżyciu."

Całość artykułu tutaj:
www.resmedica.pl/ffxraport1099.html
Inny użyteczny link do strony o tej samej tematyce:
www.ponton.org.pl/readarticle.php?article_id=21
    • gweeny Re: Antykoncepcja awaryjna. 14.07.08, 23:05
      przeraża mnie traktowanie postinoru jako środka antykoncepcyjnego :|
      • iberia.pl Re: Antykoncepcja awaryjna. 14.07.08, 23:07
        gweeny napisała:

        > przeraża mnie traktowanie postinoru jako środka
        antykoncepcyjnego :|

        racja, ale z dwojga zlego to jest niestety mniejsze zlo-tak mi sie
        wydaje.Co nie zmienia faktu, ze teraz na aborcje bym sie nie
        zdecydowala.
        • menk.a Re: Antykoncepcja awaryjna. 14.07.08, 23:08
          iberia.pl napisała:

          > gweeny napisała:
          >
          > > przeraża mnie traktowanie postinoru jako środka
          > antykoncepcyjnego :|
          >
          > racja, ale z dwojga zlego to jest niestety mniejsze zlo-tak mi sie
          > wydaje.Co nie zmienia faktu, ze teraz na aborcje bym sie nie
          > zdecydowala.
          >
          >

          Może się nie znam, ale uniknięcie zajścia w ciążę to chyba nie aborcja.;))
          • gweeny Re: Antykoncepcja awaryjna. 14.07.08, 23:10
            ale postinor to bomba hormonalna, która na pewno nie wpływa
            pozytywnie na zdrowie kobiety

            a znam przypadki dziewczyn, które są "weterankami" tej tabletki
            • enith Re: Antykoncepcja awaryjna. 14.07.08, 23:22
              > ale postinor to bomba hormonalna, która na pewno nie wpływa
              > pozytywnie na zdrowie kobiety

              Z pewnością nie jest gorszy od niechcianej ciąży. I nie rozumiem zdania:
              "traktować postinor jak antykoncepcję". Przecież Postinor jest środkiem
              antykoncepcyjnym, czyli mającym zapobiec zapłodnieniu, ale stosowanym awaryjnie,
              jak wynika z artykułu. Fakt - niektóre kobiety traktują ten środek jako
              regularną metodę zapobiegania ciąży, ale jest to użycie nieprawidłowe. Większość
              osób stosujących robi to chyba w przypadku pęknięcia gumki, a nie stale.
              • gweeny Re: Antykoncepcja awaryjna. 14.07.08, 23:27
                postinor jest środkiem wczesnoporonnym jeśli chodzi o ścisłość
                • bertrada Re: Antykoncepcja awaryjna. 14.07.08, 23:32
                  Jak można poronić coś co się jeszcze nie zagnieździło, bo nie miało prawa tego
                  zrobić w przeciągu 72 godzin? Postinoru głównym zadaniem jest niedopuszczenie do
                  owulacji.
                  • enith Re: Antykoncepcja awaryjna. 14.07.08, 23:38
                    Dodam, że poza opóźnieniem owulacji, ma za zadanie zagęścić śluz szyjkowy,
                    utrudniając dostęp plemnikom.
                  • tygrysio_misio Re: Antykoncepcja awaryjna. 15.07.08, 00:43
                    w przypadku kiedy owulacja mialaby nastapic dziec po wzieciu postinoru moze i
                    tak...ale zazwyczaj bierze sie to na wypadek kiedy owulacja juz byla...i
                    zaplodnienie bylo...
                    • bertrada Re: Antykoncepcja awaryjna. 15.07.08, 01:09
                      Ale do zagnieżdżenia jeszcze na pewno nie doszło. Więc i o poronieniu nie może
                      byc mowy.
                      • tygrysio_misio Re: Antykoncepcja awaryjna. 15.07.08, 11:26
                        poronieniu nie...ale Ty mowilas o owulacji
                        • bertrada Re: Antykoncepcja awaryjna. 15.07.08, 11:56
                          Napisałam, że głównym zadaniem postinoru jest niedopuszczenie do ewentualnej
                          owulacji a nie, że jedynym.
                          • tygrysio_misio Re: Antykoncepcja awaryjna. 15.07.08, 12:03
                            na ile przed owulacja musi byc wziety zeby do niej nie doszlo?

                            i co to ma wspolnego z braniem jej po seksie?..nawet 72 godziny po...czyli po
                            ewentualnym zaplodnieniu...czyli ewentualnie dawno po owulacji

                            przeciez wlasnie po to sie to bierze,zeby przeciwdzialac ewentualnemu
                            zaplodnieniu,a nie zeby nie doszlo do owulacji

                            plemniki i tak ponoz zyja tylko 2-3 dni..wiec jaki sens ma branie tego po 72
                            godzinach...zeby to nie doprowadzilo do owulacji jeszcze pozniej kiedy plemniki
                            nie beda juz zyly??
                            • bertrada Re: Antykoncepcja awaryjna. 15.07.08, 12:14
                              Po prostu jak się go zażyje przed owulacją to do owulacji nie dojdzie. Jak się
                              zażyje po owulacji, no to po ptokach, wtedy jego głównym zadaniem jest
                              niedopuszczenie do zagnieżdżenia się zapłodnionego jaja, jeśli do zapłodnienia
                              doszło.
                              Więcej szczegółów na:

                              www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=1761
                              • tygrysio_misio Re: Antykoncepcja awaryjna. 15.07.08, 12:35
                                no tak...ale z tego co mowisz to brak owulacji jest skutkiem niemalze
                                ubocznym...nikt tego chyba nie bierze przed stosunkiem


                                bo raczej sie to bierze na wypadek zaplodnienia...

                                bo brak owulacji bylby uzyteczny dopiero podczas nastepnego stusunku
                                • chicarica Re: Antykoncepcja awaryjna. 29.08.08, 20:35
                                  Tygrysio, poziom twojego uświadomienia mnie przeraża.
                                  Jeśli nastąpiła już owulacja, to zapewne postinor i tak nie pomoże. Postinor ma
                                  za zadanie powstrzymać owulację w czasie, kiedy do stosunku już doszło i
                                  plemniki żyją sobie w drogach rodnych kobiety, a żyć tak mogą nawet i 4 dni
                                  (choć znane są ciąże nawet ze stosunku odbywającego się 7 dni przed owulacją
                                  zarejestrowaną dzięki obserwacji temperatury, śluzu i szyjki macicy). Stąd
                                  zresztą bierze się tak niska skuteczność NPR w przypadku korzystania z tzw.
                                  niepłodności przedowulacyjnej.
                • chicarica Re: Antykoncepcja awaryjna. 29.08.08, 20:32
                  Mniej radyja, więcej rozmów z (dobrym) ginekologiem.
              • tygrysio_misio Re: Antykoncepcja awaryjna. 15.07.08, 00:42
                jakiemu zaplodnieniu....wyobraz sobie sytuacje: seks..plemniki w 30minut dostaja
                sie do jajeczka...postinor bierze sie 40 gidzin po seksie...zaplodnienie juz
                dawno nastapilo
            • jan-w Re: Antykoncepcja awaryjna. 15.07.08, 09:33
              gweeny napisała:

              > ale postinor to bomba hormonalna, która na pewno nie wpływa
              > pozytywnie na zdrowie kobiety
              Znam przypadek kiedy wpłynął pozytywnie nie tylko na zdrowie ale też na
              zachowanie życia kobiety. Dzięki działaniu "bomby" przyśpieszył wykrycie i
              umożliwił wyleczenie bardzo poważnej choroby.
            • specyficzna.karola Re: Antykoncepcja awaryjna. 30.07.08, 11:58
              Dla mnie to okropne! Jestem katoliczką, stąd moja opinia na ten temat. A co
              jeśli doszło do zapłodnienia? To aborcja- jak dla mnie. Na dodatek, tak jak
              dziewczyny już wyżej pisały, to straszna dawka hormonów dla organizmu kobiety.
              Dziewczyny, czy nie lepiej działać przed niż po??? To nazwałabym mniejszym złem
              • bertrada Re: Antykoncepcja awaryjna. 30.07.08, 12:11
                Jak doszło do zagnieżdżenia się zapłodnionego jaja, to postinor tego nie ruszy.
                Co więcej, te same hormony, co zawiera postinor, stosuje się do podtrzymania
                zagrożonej ciąży, więc aż tak szkodliwe nie są.

                Postinor nie jest środkiem poronnym, bo nie usuwa zagnieżdżonego jaja. Podobnie
                jak i inne wymienione w artykule metody.
              • jan-w Re: Antykoncepcja awaryjna. 30.07.08, 17:57
                Jasne że lepiej przed niż po.
                Dlatego lepiej zapobiec postinorem zapłodnieniu, niż dokonywać aborcji, albo
                skazywać dziecko np na sierociniec.
              • inka281 Re: Antykoncepcja awaryjna. 02.08.08, 17:46
                Jeśli doszło do zapłodnienia to progesteron zawarty w Postinorze
                podtrzymuje ciężę. Koleżanka włąśnie po tych tabletkach włąśnie
                urodziła zdrowego synka:)
              • onguernsey Re: Antykoncepcja awaryjna. 06.08.08, 00:16
                To ze jestes katoliczka to moze miec znaczenie tylko i wylacznie dla Ciebie. Inna kobieta zyjaca w Polsce moze nie byc katolikiem i ma takie samo prawo jak Ty: kupic i zazyc Postinor jesli nie chce zajsc w ciaze. Jesli prawo w Polsce zezwala na sprzedaz tego srodka to znaczy, ze kazda kobieta ma prawo go nabyc.
          • iberia.pl Re: Antykoncepcja awaryjna. 15.07.08, 13:19
            menk.a napisała:

            > > Może się nie znam, ale uniknięcie zajścia w ciążę to chyba nie
            aborcja.;))

            tabletke poronna ciezko nazwac antykoncepcja....
            • menk.a Re: Antykoncepcja awaryjna. 15.07.08, 21:22
              iberia.pl napisała:

              > menk.a napisała:
              >
              > > > Może się nie znam, ale uniknięcie zajścia w ciążę to chyba nie
              > aborcja.;))
              >
              > tabletke poronna ciezko nazwac antykoncepcja....
              >
              >

              To znalazłam, u jakiejś lekarki:
              Jak działa postinor? Tak naprawde mechanizm działaniea nie polega na działaniu
              wczesnoporonnym i raczej wyklucza się koncepcje jego działania antynidacyjnego
              (zapobiegajacego zagnieżdżeniu zapłodnionego jajeczka)

              Przypomnijmy - po uwolnieniu z pęcherzyka Graafa jajeczko moze zostać
              zapłodnione przez 24 godziny. Plemnik w drogach rodnych kobiety przez 3 dni jest
              zdolny do zapłodnienia komórki jajowej.

              Działanie postinoru polega na przesunięciu owulacji o te 3 dni- ale nie jest to
              metoda zamiat antykoncepcji - dlatego ,że stosowanie postinoru kolejny raz
              zwłaszcza w tym samym cyklu - zmniejsza jego skuteczność. Na pewno jest trochę
              demonizowane jego działanie - jedna tabletka to dawka hormonów jak w dwóch lub
              trzech pigułkach antykoncepcyjnych. No i warto wspomnieć,że zaleca się równiez
              jego stosowanie osobom przyjmującym pigułkę antykoncepcyjną w razie zapomnienia-
              powyżej 12 godzin ...
              Oprócz zalecanego w ulotce schematu przyjmowania jednej tabletki do 72 godzin -
              po 12 godzinach powtórzenie, przez Oddział Francuski Europejskiego Towarzystwa
              Antykoncepcji promowany jest protokół polegający na przyjęciu do 72 godzin po
              stosunku dwóch tabletek na raz. ostatnio pojawiły się prace potwierdzajace
              skuteczność postinoru nawet do 120 godzin po stosunku, ale skutecznosć postinoru
              jest bardzo trudna do zbadania.
              Na pewno powoduje zaburzenie cyklu miesiaczkowego- może przesunąć się
              miesiaczka, nieprawidłowe krwawienie- tak więc jest z jego stosowaniem zwiazana
              niedogodnoisc i nikt nie traktuje go jak podstawowego sposobu zapobiegania ciąży.
              Uwaga! Przyjecie postinoru zapobiega ciązy w wyniku stosunków, które miały
              miejsce przed zażyciem postinoru, potem trzeba się bardzo skutecznie zabezpieczać!


              Zatem nic nie ronimy, bo nie ma czego.
        • eeela Re: Antykoncepcja awaryjna. 28.07.08, 17:30
          > racja, ale z dwojga zlego to jest niestety mniejsze zlo-tak mi sie
          > wydaje

          Zależy, w jakiej sytuacji. Jeśli rozchodzi się o młodziutką dziewczynę, która ma
          niepokończone szkoły i dochodzącego chłopaka, to jasne, że rozsądniej w jej
          sytuacji zażyć postinor. Jeżeli jest to kobieta żyjąca w stałym związku i
          zajście w ciążę nie zburzy jej życia całkowicie, to może jednak nie ma sensu
          panikować i niszczyć sobie zdrowia. Zresztą każda kobieta musi to rozważyć w
          zależności od tego, jak sama ocenia swoją sytuację. Mnie się zdarzyły
          kilkakrotnie sytuacje podbramkowe, kiedy zapomniałam pigułki i wyleciało mi to z
          głowy (zapomniałam w porę poinformować partnera, że powinniśmy przez najbliższe
          dni uważać), i nigdy nie brałam postinoru ani też mój partner nie sugerował mi
          tego, bo mimo że nie jesteśmy gotowi na rozmnażanie, to bardziej gotowa jestem
          na poniesienie ryzyka ciąży niż kompletnego rozregulowania gospodarki
          hormonalnej, co w moim przypadku byłoby wyjątkowo szkodliwe dla mojego zdrowia.
      • oposka Re: Antykoncepcja awaryjna. 15.07.08, 09:21
        gweeny napisała:

        > przeraża mnie traktowanie postinoru jako środka
        antykoncepcyjnego :|

        to nie antykoncepcja to środek wczesnoporonny
    • iberia.pl Re: Antykoncepcja awaryjna-czy chcialabys 14.07.08, 23:05
      byc tak potraktowana ? Poprzez "antykoncepcje awaryjna"?
    • bertrada Do Jana-W... 14.07.08, 23:12
      ...naszego moderatora. Mam propozycję, żeby ten wątek przyszpilkować, bo jest
      związany z tematyką kobiecą i bardzo przydatny, zwłaszcza w porze wakacyjnej.
      Podobny wisi na zdrowiu kobiety, ale tutaj więcej osób zagląda, zwłaszcza
      takich, które mają problemy. :-)
      • bertrada Re: Do Jana-W... 14.07.08, 23:15
        Janie, jesteś szybki. ;D
      • tygrysio_misio Re: Do Jana-W... 15.07.08, 00:45
        moim zdaniem ten watek w zaden sposob nie powinien byc przyszpilony...bo nie
        jest to wazny watek, kluczowy, informacyjny w ramach organizacji forum

        a tylko na takie watki powinny byc przyszpilenie

        watkow rownie waznych jak ten jest na forum dziennie kilka
        • iberia.pl Re: Do Jana-W... 15.07.08, 13:21

        • jan-w Re: Do Jana-W... 15.07.08, 17:10
          tygrysio_misio napisała:

          > moim zdaniem ten watek w zaden sposob nie powinien byc przyszpilony...bo nie
          > jest to wazny watek, kluczowy, informacyjny w ramach organizacji forum
          >
          > a tylko na takie watki powinny byc przyszpilenie

          Nieprawda. Wątków nie przylepia się w celach organizacyjnych:
          forum.gazeta.pl/forum/0,62499,3015625.html
          To tylko ogólne informacje na ten temat.
    • agniecha75 to dorzuce to tez tutaj.. 15.07.08, 01:58
      www.womenonweb.org/index.php?lang=pl

      anonimowo i dyskretnie
      • iberia.pl women on web - artykul polecam ku przestrodze 29.08.08, 17:05
        "Holenderska organizacja rzekomo broniąca praw kobiet przez internet
        sprzedaje Polkom nielegalnie środki aborcyjne. Dostarczane pigułki
        wywołują u kobiet poważny krwotok. W sieci może kupić je każdy,
        nawet nastolatka. Dziennikarka DZIENNIKA bez najmniejszego problemu
        zamówiła pigułkę, po której zażyciu – według obliczeń lekarzy –
        ponad 10 proc. pacjentek trafia w stanie ciężkim do szpitali. "

        czytaj dalej...REKLAMA


        www.dziennik.pl/wydarzenia/article229620/Nielegalna_aborcja_z_sieci.html
        • bertrada Re: women on web - artykul polecam ku przestrodze 29.08.08, 17:51
          Czarny PR to wszystko. Poza tym, trzeba trzymać się wytycznych z instrukcji
          obsługi to nie będzie problemu. Podejrzewam, że rocznie, więcej niż 10% osób
          trafia do szpitali po zatruciu paracetamolem a nikt nie wrzeszczy, żeby go
          zdelegalizować.
    • widokzmarsa A macie adresy i pomoc 15.07.08, 15:33
      dla kobiet które chcą urodzić? Czy tylko bawi was wspomaganie zabijania płodów?
      Bo jeszcze od żadnej feministki nie widziałem tu nigdy apelu: chcesz urodzić,
      pomożemy ci.
      • tygrysio_misio Re: A macie adresy i pomoc 15.07.08, 15:52
        tez prawda...

        to zaskakujace,ze feministki nie garna sie tak do pomocy w urodzeniu i
        wychowaniu dziecka
        • enith Re: A macie adresy i pomoc 15.07.08, 16:53
          Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że księża krzyczący z ambony o ochronie życia poczętego, palcem nie kiwną, by pomóc kobietom wychować dziecko. Ja nie mam zamiaru dokładać się do niczyjego dziecka, ten obowiązek spoczywa na rodzicach malucha, a jeśli nie są w stanie podołać temu obowiązkowi, niech nie sprowadzają na świat dzieci. Proste.
          • tygrysio_misio Re: A macie adresy i pomoc 15.07.08, 17:19
            ciekawe jest,ze ktos kto jawi sie w oczach feministek za wroga kobiet duzo
            bardziej pomaga niz feministki

            slyszalas,zeby jakies feministki organizowaly jakies okazje typu "dary dla
            ubogich" itpe?

            albo zeby choc taka biedna dziewczyne w ciazy skierowaly do odpowidniej
            organizacji pomocy?

            oczywiscie,ze nie...ale skirowac taka kobiete w ciazy do ginekologa, ktory jej
            ciaze usunie...feministki zaczynaja sie zabijac ktora dokona tak szczytnego celu
            • golfstrom Re: A macie adresy i pomoc 16.07.08, 20:34
              Na razie piszesz o stereotypach - jeśli możesz podaj konkretne
              przykłady.

              Feministki, jeśli już, pomagają tym, które chcą dokonać aborcji,
              natomiast nikomu nie mówią, czy ma to zrobić, czy nie. I nikogo
              jeszcze nie ścigały przez pół Polski, nie nachodziły po szpitalach i
              nie odsądzały od czci tylko dlatego, że nie chciał dokonać aborcji.
          • widokzmarsa do enith 15.07.08, 17:23
            gdybyś miała choć trochę wykształcenia(nie piszę rozumu, bo tego najwyraźniej
            nie masz) zrozumiałabyś o czym piszę. Niestety. Spróbuj od czytania prostych
            tekstów z elementarza. A potem rozkład jazdy, i wtedy idź do ludzi, porozmawiaj...
        • golfstrom Hmmm... 16.07.08, 20:27
          A myślisz, że np. ochronę prawną kobiet jako
          pracowników "podwyższonego ryzyka" zawdzięczamy zajadłym obrońcom
          życia poczętego i "tradycyjnego" modelu rodziny?

          Nie sądzę...
      • sundry Re: A macie adresy i pomoc 15.07.08, 17:01
        Taka pomoc ,z tego co wiem,jest oferowana na forum Aborcja.
      • bertrada Re: A macie adresy i pomoc 15.07.08, 18:49
        A kto pomaga kobietom starać się o alimenty, jak nie inne kobiety z kobiecych
        organizacji? Kto prowadzi kampanie edukacyjne nad uświadomieniem kobiet o ich
        prawach? Kto walczy o modyfikacje prawa, tak żeby uzyskanie alimentów było
        sprawne i skuteczne? Kto walczy o to, żeby karmiące matki miały możliwość
        karmienia w miejscu pracy, żeby powstawały żłobki i przedszkola przyzakładowe,
        żeby kobiety nie zostawały zwalnianie z pracy z powodu ciąży czy posiadania
        małych dzieci? Kto walczy o powszechną dostępność badań dla kobiet w ciąży oraz
        godnych i bezpiecznych porodów? Bo na pewno nie organizacje kościelne ani
        prolifowskie.
        Więc nie wypisuj tutaj żadnych demagogicznych bzdur, tylko przemyśl to wszystko
        jeszcze raz.
      • martishia7 Re: A macie adresy i pomoc 16.07.08, 13:26
        No litości....
        Jak ktoś słusznie zauważył, wakacje są. I żeby uniknąć najazdu hordy nastolatek,
        którym krew zagotowała sie w żyłach pod namiotem lub na działce, lepiej taki
        wątek informacyjnie podpiąć.
        Nie dorabiajmy może do tego ideologii.
      • morzeczerwone do widokzmarsa 18.07.08, 21:31
        a na czym ta pomoc polega, bo ciekawa jestem.
    • nekomimimode Re: Antykoncepcja awaryjna. 16.07.08, 17:51
      dzięki berciu. bardzo dobrze ,że założyłaś ten przydatny wątek. mam
      nadzieję ,że będzie wisiał jjak najdłużej, najlepiej całyu czas.
    • rose-ana Re: Antykoncepcja awaryjna. 16.07.08, 20:03
      Ja wiedziałam, że jak będzie o antykoncepcji po, to zaraz ktoś wyjedzie z
      aborcją, rodzeniem, feministkami....
    • misia12347 Re: Antykoncepcja awaryjna. 17.07.08, 11:17
      Dorzucę swoje 3 grosze do dyskusji. Oczywiście trzeba pamiętać że jest to środek
      awaryjny, nie jest przeznaczony do częstego stosowania, a znam laskę, która
      brała go parę razy w roku. Zażywając go należy pamiętać, że może nie zadziałać,
      a końska dawka hormonów powoduje ogromne uszkodzenia płodu. Uważam, że zgwałcone
      kobiety powinny dostawać propozycję zażycia tego leku przez lekarzy (plus leki
      chroniące przez wirusem HIV), a nie wydaje mi się, żeby w Polsce rzeczywiście
      otrzymywały tego typu pomoc.
      • wypij_mnie Re: Antykoncepcja awaryjna. 18.07.08, 02:37
        Nie ma żadnych informacji, jakoby stosowanie Postinoru powodowało "ogromne
        uszkodzenia płodu". To tak gwoli ścisłości, bez względu na takie czy inne
        poglądy trzymajmy się faktów.

        "Kobiety w ciąży nie powinny przyjmować preparatu Postinor®-Duo. Preparat ten
        nie powoduje przerwania istniejącej ciąży.
        Z ograniczonych badań epidemiologicznych wynika, że gdyby preparat Postinor®-Duo
        okazał się nieskuteczny, i mimo wszystko doszło do ciąży, to nie wpływa on
        niekorzystnie na płód ze względu na wczesne stosowanie leku (do 72 godzin po
        stosunku płciowym)."

        Źródło: www.gedeonrichter.pl/pdf/postinor_duo.pdf

        • niebieski_lisek Re: Antykoncepcja awaryjna. 19.07.08, 22:14
          Ok, moja wiedza w temacie nie jest zbyt rozległa, ale co to są "ograniczone
          badania epidemiologiczne" i dlaczego dalej w ulotce jest napisane

          "Jeżeli kobieta zajdzie w ciążę po zastosowaniu leku Postinor®-Duo to powinna
          niezwłocznie skontaktować się z lekarzem"?
    • mops111 Re: Antykoncepcja awaryjna. 17.07.08, 13:20
      pamietam jak 2 lata temu z chłopakiem-z którym byłam w powaznym zwiazku-akurat
      nie brałam tabletek, pękła nam prezerwatywa i postanowilismy, a własciwie ja ze
      nei jestem gotow ana dziecko (mialam 25lat) i poszlismy do lekarza...a raczej 4
      lekarzy!! pierwszych trzech odsylalo nas podajac bezsensowne argumenty..w aptece
      nei udalo sie wyprosic... ciezko było. w dodatku nasłuchałam sie kazań jakbym
      była jakąś puszczalska ktora nie nie bierze odpowiedzialnosci za to co robi. a
      to był wypadek...
      • polla4 Re: Antykoncepcja awaryjna. 19.07.08, 20:40
        Postinor ma być wycofany ze sprzedaży i juz mozna kupić zamiennik o takim samym
        działaniu, tylko o silniejszej dawce - Escapelle. Zamiast 2 tabletek jest tylko
        jedna, ale poza tym działanie jest takie same.
        Do mops111 - naprawdę współczuję Twoich przejść z lekarzami. Człowiek ma
        problem, bo wiadomo - rózne rzeczy się zdarzają, a tu jeszcze trafia na jakichs
        zacofanych lekarzy.
        • dosiadpl Re: Antykoncepcja awaryjna. 21.07.08, 11:31
          najlepsze jest to ze u nas w Polsce Postinor kosztuje teraz okolo 80
          PLN. Otoz ja przywiozlam sobie zapas 5 opakowan z Tajlandii gdzie
          kupilam go za okolo 3 PLN za opakowanie.. ten sam postinor. Nie
          trzeba tam zadnych recept ani na tabletki ANty, ani na postinor czy
          Madonne /to odpowiednik/. Jesli chodzi o Postinor- warto wiedziec ze
          jesli doszlo juz do zagniezdzenia sie jajeczka zaplodnionego to
          postinor dziala wrecz odwrotnie- podtrzymuje ciaze.. wiec nie zgodze
          sie z argumentami, ze to aborcja.. Sama nie stosuje juz tabsow bo
          nie moge ale zdarzaja sie sytuacje typu peknieta gumka czy zsunieta
          gumka i wtedy mam zapas w szufladzie i bez wahania biore. W tym roku
          raz..
          • tygrysio_misio Re: Antykoncepcja awaryjna. 26.07.08, 16:06
            naprawde jestes za tym aby kazdy wedlug swojego widzimisie bral hormony

            hormony to chyba za powazna sprawa dla organizmu zeby ot tak sobie je brac


            z drugiej strony....inne leki dzialajace na rownie wazny uklad kontroli
            ogranizmu (nerwowy) sa bez recepty o ile sa w malej dawce...
          • gweeny Re: Antykoncepcja awaryjna. 30.07.08, 13:44
            ja bym się nie odważyła brać hormonów kupionych w Tajlandii :|
    • krv16 Re: Antykoncepcja awaryjna. 26.07.08, 23:25
      Bertrada brawo! Polkom brakuje sprawdzonych informacji o antykoncepcji, czego
      dowodem jest moja koleżanka z pracy (19lat), która do piątego miesiąca nawet się
      nie zorientowała, że zaciążyła- dla mnie mówi to wystarczająco dużo na temat
      braku edukacji seksualnej. Jak ktoś ma coś ciekawego na ten temat do
      powiedzenia, to niech wpisuje i poda źródło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja