anka_girl
20.07.08, 16:42
Mam problem. Jakiś czas temu poznałam faceta, z mojej strony była to przygodna
i zupełnie niezobowiązująca znajomość, z jego nie :/
Bardzo szybko zorientowałam się, że ta znajomość zmierza do nikąd, a facet ma
zadatki na potencjalnego sprawcę - przyspieszanie biegu znajomości,
patologiczna zazdrość, obraźliwe słowa, znaczne nadużywanie alkoholu i
narkotyków, sztywne przekonania na temat kobiet itd. + ciężka paranoja, a w
wypadu konfliktu czy odmowy stawał się agresywny, raz mnie chwycił za rękę i
próbował wykręcić, ale się obroniłam. Ze znajomości zrezygnowałam
błyskawicznie, poinformowałam, że nie chcę z nim mieć żadnych kontaktów, a od
tego czasu on mnie zaczął nachodzić. Wydzwania też, ale nie odbieram i z tym
probemu nie mam, ale boję się, kiedy on mnie nachodzi...
Wystaje mi pod oknami w nocy, dziś chciał wejść do mojego mieszkania i
porozmawiać (bezmyślnie otworzyłam drzwi, nie sprawdzając kto to). Nie wiem co
robić, z mojej strony kontakt jest odcięty, ale co robić, gdy nachodzenie w
miejscu zamieszkania powtórzy lub nasili się? Jak to najszybciej ukrócić?
Następnym razem mogę drzwi nie otworzyć, ale co zrobić, gdy będzie czekał pod
klatką? Minąć bez słowa i udawać, że nie znam? Co Pan radzi?
Poki co nie chcę sie wyprowadzać z mieszkania.