Dodaj do ulubionych

Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ?

29.07.08, 16:39
Dla kobiety fakt bycia 'jej' mężczyzny z inną kobietą to zdrada.. a
dla mężczyzny? Może to poszukiwanie innych doświadczeń? Może to
objaw znudzenia obecną partnerką? Może coś innego? Chodzi mi o to,
co myśli mężczyzna w momencie.. zdrady.. i jak to tłumaczy..

Tylko nie uduście mnie za ten wątek bo ponoć wiele tu takich
było/jest.. :)
Obserwuj wątek
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 16:53
      Mężczyzna w momencie zdrady nie myśli, jest zbyt zajęty.
      Tłumaczyć sobie tego też nie tłumaczy, bo i po co?
      Jak wszystko wychodzi na jaw to wtedy ewentualnie się tłumaczy przed partnerką,
      czasem lepiej, czasem gorzej.

      Samo pytanie o to jak mężczyzna tłumaczy sobie swoją zdradę wydaje mi się
      kwintesencją kobiecości w sensie sposobu myślenia.
      Mężczyźni nie mają w zwyczaju tłumaczyć sobie swoich przyjemności, z reguły nie
      mają związanych z tym wyrzutów sumienia.
      • mell24 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 16:55
        "ona mnie zmusiła/ wykorzystała":]
      • zuzia_inc It wasn't me 29.07.08, 16:58
        One w to wierzą?

        pl.youtube.com/watch?v=AR4PGt9oOto
      • tengoku77 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 18:45
        No właśnie!
        Kobietom trudno zrozumieć wiele zachowań mężczyzn.. bo mają inne
        podejście do wielu spraw, w inny sposób myślą ;)
        Pytanie, dlaczego od kobiety oczekują tłumaczenia zdrady, nie
        wybaczają tego.. a swoje zachowanie usprawiedliwiają jak tylko się
        da?
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 18:57
          Przepraszam, ale zawsze mi się wydawało, że to zupełnie naturalne dla
          wszystkich, kobiet, mężczyzn, młodych, starych, ładnych, brzydkich, zawsze
          usprawiedliwiamy siebie, a winimy i wymagamy od innych, takie życie. Dla siebie
          zwykla mamy taryfę ulgową.
          • tengoku77 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 19:01
            A mnie coś się wydaje, że mężczyźni usprawiedliwiają swoje zdrady
            hormonami, ewolucją etc. uważają, ze Im wolno, zaś kobietom NIE..
            Ciekawe to.. :)
            • puszysta_gimnazjalistka Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 19:13
              Wydaje mi się, że trochę mylisz usprawiedliwianie się z próbą urobienia
              partnerki gdy zdrada wyjdzie na jaw. Wątpię aby jakikolwiek facet tak naprawdę
              się usprawiedliwiał, szczerze, przed samym sobą. To co mówią i jak się zachowują
              po to raczej próba ratowania tego co mogą ewentualnie stracić, nie sądzę aby
              kobiety znacząco się tu różniły od mężczyzn.
              • tengoku77 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 21:23
                Możliwe.. Mam jednak wrażenie, ze mężczyźni nie traktują tak samo
                zdradzających kobiet jak zdradzających mężczyzn.. Innych mężczyzn
                usprawiedliwią, a na kobietach nie zostawią suchej nitki..

    • wanilinowa Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 17:01
      na szczęście nigdy nie musiała słuchać takich tłumaczeń, ale wydaje mi się że
      najłatwiej wyjaśnić to innym (i sobie) używając argumentów: byłem pijany, to nic
      nie znaczylo - zwykła fizjologia, ciekawość, no przecież jej nie kocham.. etc
    • winomusujace Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 17:02
      myśle że tak samo sobie to tłumaczy jak zdradzająca kobieta :)

    • andreas3233 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 17:03
      Nic sobie nie tlumacze, w ogole o tym nie mysle....
      Pojawila sie i okazja i chetna pani; i tyle...
      • 2szarozielone Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 18:21
        andreas3233 napisał:

        > Nic sobie nie tlumacze, w ogole o tym nie mysle....
        > Pojawila sie i okazja i chetna pani; i tyle...

        Jezus Maria, i kto to mówi :) Kto, jak kto - ale myślałam, że Ty byś przedstawił
        pełne wyjaśnienie. Z przypisami :D
        • tengoku77 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 19:06
          2szarozielone napisała:
          > Jezus Maria, i kto to mówi :) Kto, jak kto - ale myślałam, że Ty
          byś przedstawi
          > ł
          > pełne wyjaśnienie. Z przypisami :D

          Hihihih :)) Ja też liczyłam na wykład z ewolucji :P
        • andreas3233 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 22:55
          2szarozielone napisała:

          >
          > Jezus Maria, i kto to mówi :) Kto, jak kto - ale myślałam, że Ty
          byś przedstawi
          > ł
          > pełne wyjaśnienie. Z przypisami :D

          No dobrze: kobieca zdrada, da sie wyjasnic w kategoriach
          ewolucyjnych; mianowicie mezatka/partnerka, moze chciec pozyskac
          dobre geny, ktore nie sa ulokowane w jej mezu/partnerze; za to jest
          dobrym opiekunem. I wtedy w okresie owulacyjnym, moze ona starac sie
          pozyskac dobre geny - od innego partnera. I wtedy kobieta ma 2w1:
          opieke i dziecko z dobrymi genami.
          Jest to co prawda, przyklad blednie atrybuowanego biologicznego
          ojcostwa, ale zysk ewolucyjny dla kobiety: jest.
          • tengoku77 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 23:14
            Leeee...ale to jest glupie!
            A co z mezczyznami André? Jak ich wytlumaczysz?
            • 2szarozielone Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 23:15
              U mężczyzn to jest łatwizna, bo oni idą na ilość. Baby muszą kombinować :(
              • tengoku77 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 23:30
                Buuu.. Jak to tak? To by oznaczało, że facetowi lepiej gdy nie jest
                w stałym związku bo i po co, skoro może skakać z kwiatka na kwiatek
                bez widma zdrady i stresu.. A kobiety.. No ludzie! Która szuka poza
                związkiem lepszych gen.ow???? Nie słyszałam o czymś podobnym :P
                • 2szarozielone Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 23:31
                  Bo tego nie robisz świadomie. Tylko w czasie owulacji łypiesz z pożądaniem na
                  przystojnego hydraulika :)
                  • tengoku77 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 23:34
                    Litościiii :))))))) hahahaha
                  • andreas3233 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 30.07.08, 00:43
                    2szarozielone napisała:

                    > Bo tego nie robisz świadomie. Tylko w czasie owulacji łypiesz z
                    pożądaniem na
                    > przystojnego hydraulika :)

                    Oooooo, doskonale..., coraz lepiej chwytasz ewolucyjna
                    idee ''samolubnego genu..''.
                    • 2szarozielone Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 30.07.08, 00:52
                      Andreas, mi tłoczyli do głowy psychologie ewolucyjną parę lat na studiach,
                      czytalam Dawkinsa, czytałam Bakera, czytałam całą cegłę Bussa, Steve'a Jonesa,
                      Helen Fisher, Pinkera, wgłębiałam się w jakieś zagadnienia z memetyki...

                      I szczerze mówiąc mi się znudziło :) Tak ogólnie - psych-ewo udziela zgrabnych,
                      prostych i jasnych odpowiedzi na trudne pytania. Ale gubi się w niuansach, poza
                      tym często te uzasadnienia mają trochę charakter błędnego koła. No i najłatwiej
                      je odnieść do sfery ludzkich zachowań seksualnych - w innych dziedzinach
                      psychologia ewolucyjna zaczyna działać trochę po omacku.

                      Dlatego mnie zastanawaia Twoja bezkrytyczna fascynacja tematem - przeklejasz
                      różne badania, ale nie drążysz, nie dociekasz, nie stawiasz pytań. Dziwne to. No
                      ale to zupełnyy off-topic. Tylko mnie lekko zdenerwowała Twoja mentorska
                      pochwała. Tak naprawdę nikt nie wie kim jesteś, nie masz autorytetu - dlaczego
                      chwalisz czyjeś proste głupie teksty słowem: "Brawo!"?
                      • 2szarozielone Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 30.07.08, 00:56
                        A zresztą, głupi ten post, bez sensu się Ciebie czepiam. Zmęczona jestem, a
                        jeszcze nie skończyłam z robotą - i przez to byle co mnie drażni. Sorki.
                • andreas3233 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 30.07.08, 00:41
                  tengoku77 napisała:

                  > Buuu.. Jak to tak? To by oznaczało, że facetowi lepiej gdy nie
                  jest
                  > w stałym związku bo i po co, skoro może skakać z kwiatka na
                  kwiatek
                  > bez widma zdrady i stresu..
                  Ewolucyjna strategia dla mezczyzn, to: zaplodnienie jak najwiekszej
                  iosci partnerek, bez ponoszenia pozostalych
                  kosztow.
                  A kobiety.. No ludzie! Która szuka poza
                  > związkiem lepszych gen.ow????
                  A jak partner w zwiazku jest dobrym opiekunem i mezem, lecz z jakis
                  powodow jej sie nie podoba...?
                  Nie słyszałam o czymś podobnym :P
                  No coz.....
                  • tengoku77 O raju 30.07.08, 11:25
                    andreas3233 napisał:
                    > Ewolucyjna strategia dla mezczyzn, to: zaplodnienie jak
                    najwiekszej
                    > iosci partnerek, bez ponoszenia pozostalych
                    > kosztow.

                    Straszne to..
                    Zupelnie tego nie pojmuje..
                    Pierwsze slysze, zeby jakikolwiek facet chcial zaplodnic jak
                    najwiecej kobiet.. Widmo alimentow skutecznie odstrasza.. :P

                    > A jak partner w zwiazku jest dobrym opiekunem i mezem, lecz z
                    > jakis powodow jej sie nie podoba...?

                    O Jezusie! :((( Wtedy owa Kobieta pewnie by z Nim nie byla..
                    Co to znaczy dobry opiekun i maz, ktory sie nie podoba??

                    > Nie słyszałam o czymś podobnym :P
                    No coz.....

                    A Ty slyszales??
                    • andreas3233 Re: O raju 30.07.08, 17:38
                      tengoku77 napisała:
                      >
                      > Straszne to..
                      > Zupelnie tego nie pojmuje..
                      > Pierwsze slysze, zeby jakikolwiek facet chcial zaplodnic jak
                      > najwiecej kobiet.. Widmo alimentow skutecznie odstrasza.. :P
                      Wcale nie straszne...; musisz popytac wieksza ilosc mezczyzn.
                      Napisalem wczesniej:'' bez ponoszenia kosztow''.
                      >
                      > > A jak partner w zwiazku jest dobrym opiekunem i mezem, lecz z
                      > > jakis powodow jej sie nie
                      podoba...?
                      >
                      > O Jezusie! :((( Wtedy owa Kobieta pewnie by z Nim nie byla..
                      Zasoby materialne mezczyzny: bardzo przyciagaja..
                      > Co to znaczy dobry opiekun i maz, ktory sie nie podoba??
                      O to wlasnie popytaj inne panie..
                      >
                      > > Nie słyszałam o czymś podobnym :P
                      > No coz.....
                      >
                      > A Ty slyszales??
                      TAK.
                      • tengoku77 Re: O raju 30.07.08, 21:34
                        andreas3233 napisał:

                        > tengoku77 napisała:
                        > > Pierwsze slysze, zeby jakikolwiek facet chcial zaplodnic jak
                        > > najwiecej kobiet.. Widmo alimentow skutecznie odstrasza.. :P
                        > Wcale nie straszne...; musisz popytac wieksza ilosc mezczyzn.
                        > Napisalem wczesniej:'' bez ponoszenia kosztow''.

                        Ze niby mam przeprowadzic anonimowa ankiete? A ktory powie prawde? :P

                        > > O Jezusie! :((( Wtedy owa Kobieta pewnie by z Nim nie byla..
                        > Zasoby materialne mezczyzny: bardzo przyciagaja..

                        Akurat.. moze materialistki.. :/

                        > > Co to znaczy dobry opiekun i maz, ktory sie nie podoba??
                        > O to wlasnie popytaj inne panie..

                        I znowu ankieta? :P

                        > > A Ty slyszales??
                        > TAK.

                        Ale.. TYLKO slyszales czy to autentyczna sytuacja.. o ktorej wiesz?
              • andreas3233 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 30.07.08, 00:34
                2szarozielone napisała:

                > U mężczyzn to jest łatwizna, bo oni idą na ilość.
                OOOO, wlasnie..
                Baby muszą kombinować :(
                Musza isc na jakosc...:)))
            • andreas3233 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 30.07.08, 00:33
              tengoku77 napisała:

              > Leeee...ale to jest glupie!
              > Ale, prawdziwe...:(
              • tengoku77 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 30.07.08, 11:28
                andreas3233 napisał:

                > tengoku77 napisała:
                >
                > Leeee...ale to jest glupie!
                > > Ale, prawdziwe...:(

                Jesli rzeczywiscie jest tak jak piszesz, to po co faceci szukaja
                stabilizacji i sie zenia?? :(
                • puszysta_gimnazjalistka Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 30.07.08, 11:37
                  Myślę, że w dużej mierze stabilizacja jest dla mężczyzn wygodna z pewnych
                  względów, a małżeństwo to koszt chęci dłuższego bycia z daną partnerką. Na
                  początku pewnie większość facetów tego chce, dopiero po pewnym czasie zauważają,
                  że koszty przewyższają korzyści i próbują się z układu tak czy inaczej
                  wymiksować, z różnym skutkiem.
                  • tengoku77 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 30.07.08, 21:42
                    puszysta_gimnazjalistka napisał:

                    > Myślę, że w dużej mierze stabilizacja jest dla mężczyzn wygodna z
                    pewnych
                    > względów, a małżeństwo to koszt chęci dłuższego bycia z daną
                    partnerką. Na
                    > początku pewnie większość facetów tego chce, dopiero po pewnym
                    czasie zauważają
                    > ,
                    > że koszty przewyższają korzyści i próbują się z układu tak czy
                    inaczej
                    > wymiksować, z różnym skutkiem.

                    Przerażające.. Myślałam, że jako tako rozumiem mężczyzn.. ale im
                    dalej, tym bardziej mój tok myślenia zmienia się.. na niekorzyść
                    mężczyzn.. bo coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, ze faceci
                    chcą zdobyć tą konkretną kobietę, usidlić ją i zamienić ją w
                    gosposię.. a gdy zaczynają się nudzić, uciekają w zdradę.. :/
                    Zastanawia mnie tylko to: 'zauważają, że koszty przewyższają
                    korzyści'.. Znaczy co? Rutyna się wkradła? Inna się spodobała?
          • lacido Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 23:39
            a męskiej zdrady nie da się wytłumaczyć w tych kategoriach?

            mężczyzna sieje gdzie popadnie a nóż jego nasienie trafi na podatny grunt
            • andreas3233 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 30.07.08, 00:47
              lacido napisała:

              > a męskiej zdrady nie da się wytłumaczyć w tych kategoriach?
              Nie mozna, bo jego strategia jest inna..
              >
              > mężczyzna sieje gdzie popadnie a nóż jego nasienie trafi na
              podatny grunt
              to jest niezle przyblizenie...:)Mezczyna ma setki milionow taniego
              nasienia; a kobieta: tylko jedno drogie jajeczko...
              >
      • tengoku77 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 18:52
        No Tobie to nie przepuszcze, bo jestes jedynym 'ONYM', ktory sie tu
        wypowiedzial.. ;]
        Mam rozumiec, ze wykorzystasz kazda nadarzajaca sie okazje?
        A co jesli Twoja kobieta bedzie chciala Ciebie sprawdzic i posunie
        sie do tego typu prowokacji?? Przyjdzie Tobie na mysl, ze moze to
        zrobic, zeby zobaczyc czy tylko o Niej myslisz i tylko Ja widzisz? ;)
        Oczywiste, ze jesli facet jest przystojny to i chetna sie znajdzie,
        tylko co z Ta, ktora jest z Toba??
        • tengoku77 No André, c'mon, odpowiedz :) 30.07.08, 11:29
          tengoku77 napisała:

          > No Tobie to nie przepuszcze, bo jestes jedynym 'ONYM', ktory sie
          tu
          > wypowiedzial.. ;]
          > Mam rozumiec, ze wykorzystasz kazda nadarzajaca sie okazje?
          > A co jesli Twoja kobieta bedzie chciala Ciebie sprawdzic i posunie
          > sie do tego typu prowokacji?? Przyjdzie Tobie na mysl, ze moze to
          > zrobic, zeby zobaczyc czy tylko o Niej myslisz i tylko Ja
          widzisz? ;)
          > Oczywiste, ze jesli facet jest przystojny to i chetna sie
          znajdzie,
          > tylko co z Ta, ktora jest z Toba??
          • andreas3233 Re: No André, c'mon, odpowiedz :) 30.07.08, 17:48
            tengoku77 napisała:

            > tengoku77 napisala:
            A co jesli Twoja kobieta bedzie chciala Ciebie sprawdzic i posunie
            > > sie do tego typu prowokacji?? Przyjdzie Tobie na mysl, ze moze
            to
            > > zrobic, zeby zobaczyc czy tylko o Niej myslisz i tylko Ja
            > widzisz? ;)
            Prowokacja.....interesujace slowo...
            Wynika z Twego toku rozumowania, ze nie chcialaby, abysmy wspolnie
            dalej przekazywali nasze geny. Jesliby ona nie chcialaby, to i ja
            tez NIE. Wiec: adiue!! / nieodwolanie.
            Wowczas: wspolny pobyt - nie ma zadnego bioogicznego sensu.
            • tengoku77 Re: No André, c'mon, odpowiedz :) 30.07.08, 21:47
              andreas3233 napisał:

              > tengoku77 napisała:
              >
              > > tengoku77
              napisala:
              > A co jesli Twoja kobieta bedzie chciala Ciebie sprawdzic i posunie
              > > > sie do tego typu prowokacji?? Przyjdzie Tobie na mysl, ze moze
              > to
              > > > zrobic, zeby zobaczyc czy tylko o Niej myslisz i tylko Ja
              > > widzisz? ;)
              > Prowokacja.....interesujace slowo...
              > Wynika z Twego toku rozumowania, ze nie chcialaby, abysmy wspolnie
              > dalej przekazywali nasze geny. Jesliby ona nie chcialaby, to i ja
              > tez NIE. Wiec: adiue!! / nieodwolanie.
              > Wowczas: wspolny pobyt - nie ma zadnego bioogicznego sensu.

              Hahaha:) Wiesz, ze jestes bezwzgledny? Wierzyc mi sie nie chce..
              Mialam na mysli to, ze kobiety sprawdzaja swoich partnerow zanim sie
              z nimi zwiaza.....
              Poza tym jasno pokazujesz, ze mezczyznom WOLNO.. kobietom NIE.. bo
              kobieta wybaczy jesli kocha, a mezczyzna NIGDY.. Dlaczego? Bo straci
              swoja pozycje.. i duma nie pozwoli Mu na kontynuowanie zwiazku..
    • stedo Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 17:13
      Faceci zwykle w takich sytuacjach "myślą" f...m, a ponieważ w tych
      okolicznościach organ zajęty jest zgoła czym innym niż myśleniem, więc pozostaje
      bezrefleksyjność.
    • ksieni_smutnego_pierdofonu Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 17:38
      przestaniesz przynudzać?
    • iberia.pl w delegacji to nie zdrada, 29.07.08, 18:17
      *z kolezanka z pracy to nie zdrada,
      *z sasiadka to nie zdrada
      *z kuzynka,szagierka to nie zdrada bo zostanie w rodzinie, a co w
      rodzinie to nie zginie
      *z prostytutka to nie zdrada
      * a w ogole to byl tylko seks.
    • julka1800 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 18:23
      Obawiam sie, ze nie mysli w ogole, niestety:(
    • tengoku77 Reasumując.. 29.07.08, 18:42
      Mężczyzna zdradzający myśli tylko i wyłącznie o swojej przyjemności,
      w ogóle nie myśląc przy tym, że swoją zdradą zrani osobę, która Go
      kocha.. Straszne! A tłumaczenia.. 'na odczepnego'.. 'to był tylko
      sex', ' to nic nie znaczy'.. etc. Wrr!
      • trypel Re: Reasumując.. 29.07.08, 18:53
        czyli kobieta zdradzająca mysli o tym że rani osobe która ją kocha ale z drugiej
        strony mysli - ale zej*bisty sex i i tak zdradza? czy jakoś tak?
        :D
        • tengoku77 Re: Reasumując.. 29.07.08, 19:03
          Eeee tam :) Kobieta zdradza, bo jest zaniedbywana przez swojego
          partnera.. A czy myśli o tym, że rani.. nie mam pojęcia :P

          • andreas3233 Re: Reasumując.. 30.07.08, 00:50
            tengoku77 napisała:

            > Eeee tam :) Kobieta zdradza, bo jest zaniedbywana przez swojego
            > partnera..

            Ciekawe tylko, w ktorym momencie podejmuje ta decyzje...?
            > Jak poznaje, ze jest zaniedbywana..?
            • tengoku77 Re: Reasumując.. 30.07.08, 11:37
              andreas3233 napisał:

              > tengoku77 napisała:
              >
              > > Eeee tam :) Kobieta zdradza, bo jest zaniedbywana przez swojego
              > > partnera..
              >
              > Ciekawe tylko, w ktorym momencie podejmuje ta decyzje...?
              > Jak poznaje, ze jest zaniedbywana..?

              Widzisz, mezczyzni zarzucaja kobietom, ze po slubie nie dbaja o
              siebie itd. A mezczyzni??? Gdzie ci romantycy, ktorzy przed slubem
              dawali kwiatki, byli szarmanccy itd.? Prawda jest taka, ze spoczeli
              na laurach.. w koncu zdobyli JA.. i nie musza juz sie starac..
              Prawda jest inna :) Kobiete zdobywa sie kazdego dnia.. TA kobiete..
              Gdy kobieta jest zaniedbywana, podejmuje albo decyzje o rozstaniu,
              albo..wybiera zdrade.. Kiedy? Gdy Jej Mezczyzna nie dba o uczucie
              tak jak Ona, gdy nie mowi ze Ja kocha.. Wiem wiem.. u faceta raz
              powiedziane Kocham Cie nie musi byc powtarzane.. bo On zdania nie
              zmienia i kocha nadal.. Problem w tym, ze kobieta potrzebuje tego..
              na codzien.. a nie raz kiedys jak wydusi to..
        • lacido Re: Reasumując.. 29.07.08, 23:24
          myślę że to jest dokładnie tak jak piszesz :)

          kobieta zastanawia sie czy to co będzie potem jest warte zdrady
      • vivi-anne Re: Reasumując.. 29.07.08, 18:56
        W programie telewizyjnym pt. "Zdrada" ( "Oszuści") mężczyzna
        przyłapany na zdradzie i pytany dlaczego stwierdza najczęściej
        do "ukochanej":
        1."Bo się roztyłaś po ślubie i przestałaś o siebie dbać"
        2. "Nie wiem. Tak jakoś wyszło".
        • tengoku77 Re: Reasumując.. 29.07.08, 19:05
          vivi-anne napisała:
          > 1."Bo się roztyłaś po ślubie i przestałaś o siebie dbać"
          No złapała męża, więc może mniej dbać ;] A tak serio.. coś mi mówi,
          że takie tłumaczenie to jedna wielka ściema.. bo jest wiele kobiet,
          które nie przytyły ani grama, i wręcz bardziej o siebie dbają..

          > 2. "Nie wiem. Tak jakoś wyszło".
          O rany! :P
          • trypel Re: Reasumując.. 29.07.08, 19:07
            tengoku77 napisała:

            > . bo jest wiele kobiet,
            > które nie przytyły ani grama, i wręcz bardziej o siebie dbają..
            >

            Podobno faktycznie ktos kiedys takie widział :D
            • tengoku77 Re: Reasumując.. 29.07.08, 21:26
              A Ty nie? :)
    • lacido Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 23:21
      nigdy nie miałam okazji słuchać faceta tłumaczącego sie ze zdrady
      i nie mam zamiaru, jak tylko dowiem się o tym nie chę mieć z takim do czynienia,
      skoro dokonał wyboru i zdradził to nie ma co tracić czasu na takiego :)
      • tengoku77 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 29.07.08, 23:32
        Postąpiłabym dokładnie tak samo..
        Twarde zasady :P
    • smettka Tlumaczy????! Zaprzecza! 30.07.08, 15:30
      Tlumaczy????! Raczej: zaprzecza. tlumaczy tylko gdy zostaje zlapany
      na goracym uczynku, albo gdy dowody sa bezdyskusyjne.
      Standardowo: "Ona nic dla mnie nie znaczy, ty jestes najwazniejsza.
      To byl tylko seks".

      Troche inaczej jest jesli sie zakochal, wtedy sie nie tlumaczy,
      tylko wyprowadza.
    • pijawka_lekarska Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 30.07.08, 17:00
      "To ona pierwsza mnie pocałowała!"
      "To nie była zdrada, nie kochałem jej, kocham tylko ciebie"
      "Byłem pijany"
      "Sama się rozebrała i weszła mi do łóżka, miałem ją wyrzucić?"
      "Nie wiem, jak do tego doszło, to był spontan"
      "Ona dla mnie nic nie znaczyła, chodziło tylko o seks"
      • andreas3233 Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 30.07.08, 17:50
        pijawka_lekarska napisała:

        > "To ona pierwsza mnie pocałowała!"
        > "To nie była zdrada, nie kochałem jej, kocham tylko ciebie"
        > "Byłem pijany"
        > "Sama się rozebrała i weszła mi do łóżka, miałem ją wyrzucić?"
        > "Nie wiem, jak do tego doszło, to był spontan"
        > "Ona dla mnie nic nie znaczyła, chodziło tylko o seks"

        Z zycia wziete...?!?!
        • pijawka_lekarska Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 31.07.08, 10:11
          >
          > Z zycia wziete...?!?!


          Nie, raczej zasłyszane od znajomych
          • greenmiau Re: Jak mężczyzna tłumaczy zdradę.. ? 31.07.08, 14:54
            "Hormony mi się na mózg rzuciły".
            Autentyk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka