Dodaj do ulubionych

gry komputerowe naszych facetów.....

16.08.08, 16:48
zastanawiam sie co powinnam robic, jak wygladac, jaka bronia sie
poslugiwac :) zeby byc dla faceta bardziej atrakcyjna niz gra world
of warcraft... wiem ze to uzaleznienie, bo rozmawiam z kolezankami
ktore maja podobny problem, kiedy ich mezowie czy faceci po
przyjsciu do domu właczaja gre i sprawdzaja kto z druzyny jest on
line i umawiaja sie na bitwy, których NIE DA SIE ODWOLAC BO PRZECIEZ
MUSZA ZAJAC OBÓZ WROGA....chocby sie palilo i waliło... na poczatku
mnie to nawet bawilo, ale teraz widze ze to jest caly swiat dla tych
facetów, ktorzy nie jedza nie pija(albo wlasnie pija wtedy) i walcza
z potworami.
macie moze podobny przypadek? zaczynam wpadac w kompleksy ze nawet
jakbym nago przed nim staneła to on i tak najpierw dokonczy grac...
a potem dopiero skupi sie na mnie...
to moj pierwszy facet z taką PRZYPADŁOŚCIĄ wiec nie wiem jak z nim
postepowac, ale jezeli gra jest dla niego az tak wciagajaca to nie
wiem czy taki zwiazek ma sens... jak nie gra jest kochany czuły i
opiekunczy, ale rywalizacja z gra komputerowa kosztuje mnie duzo
nerwow... pomozcie...
Obserwuj wątek
    • ursyda Re: gry komputerowe naszych facetów..... 16.08.08, 16:50
      jak już się dowiesz jak to zrobić to napisz do mojego męża bo on ma
      ze mną taki problem własnie
    • dziewice Re: gry komputerowe naszych facetów..... 16.08.08, 16:54
      fajna ma Twoj facet Kobiete :) hehe


      w sumie jak mialem z 14-16 lat to tez gralem w warcraft ;)

      no to jedziemy :)
      news.filefront.com/wp-content/uploads/2007/05/warcraft-night-elf2-1.JPG
      www.pjlighthouse.com/wp-content/uploads/2007/10/warcraft_dota_649_map_gaming_pjlighthouse.jpg
      www.sweden.se/upload/Sweden_se/english/articles/SI/2007/Girls_get_gaming/female_blood_elf.jpg
      www.farey.cz/obrazky/world-of-warcraft-elf-woman.jpg
      l.yimg.com/g/images/spaceball.gif
      www.jokecat.com/uploads/warcraft_nightelf.jpg

      a to znalazlem przy okazji ;)
      Sep 28, 2007
      Swedish women get gaming
      by: Cari Simmons
      www.sweden.se/templates/cs/Article____17794.aspx
      • magnusg Re: gry komputerowe naszych facetów..... 16.08.08, 17:07
        Jak ty miales 14 lat, to C64 bylo dopiero w planach:)
        • dziewice Re: gry komputerowe naszych facetów..... 16.08.08, 18:25
          ta yasne :)

          los c64 i amigi od razu przekreslilem :)
    • dona_lukrecja Re: gry komputerowe naszych facetów..... 16.08.08, 17:06
      Zacznij też grać, zobaczysz jak szybko się wciągniesz.

      Kurczę, nie rozumiem bab. Narzekają na facetów, którzy potrafią
      znaleźc sobie fajne rozrywki, taki powrót do dzieciństwa. Ja gram we
      wszystkie możliwe gry komputerowe, oglądam z kolegami anime, czytam
      komiksy i mam naprawdę niezły fun. A baby potrafią tylko smęcić i
      narzekać.
    • sleepsafe Re: gry komputerowe naszych facetów..... 16.08.08, 18:23
      Odwieczny problem płci... My chciałybyśmy, żeby nasi panowie interesowali się
      nami w równym stopniu jak my nimi. I tak bywa. Przez jakiś rok.
      Ale smutna prawda jest taka (w większości przypadków - nie chcę generalizować),
      że Panowie potrzebują mniej czułości niż my, mniej wzajemnej obecności i
      okazywania uczuć i bardziej wymagają zrozumienia niż rozumieją.
      Ja po długich, baaardzo długich próbach wyjaśniania mężowi jak czuję się z nim i
      jego komputerem, doszłam do wniosku, że nic nie zmienię.
      Jemu jest z tym dobrze. A wiem też, że pomimo wielu godzin spędzanych na graniu,
      nie kocha mnie mniej niż kilka lat temu. I tak postanowiłam powrócić do swoich
      trochę zapomnianych zainteresowań.
      My - kobiety chyba często mamy taki problem, że zakochując się oddajemy się tej
      miłości do końca i poświęcamy się temu jedynemu do końca. I oczekujemy tego
      samego z drugiej strony. Ale psychiki - kobiety i mężczyzny różnią się od siebie
      bardzo.
      Dlatego - teraz po kilku ładnych i w zasadzie udanych latach mojego związku
      postanowiłam odzyskać chociaż jakąś część swojego dawnego życia, żeby za 20 lat
      nie wypominać mojemu komputerowemu małżonkowi, że zmarnował mi życie.
      • vivaviva Re: gry komputerowe naszych facetów..... 17.08.08, 00:35
        problem w tym, ze z dziwnych przyczyn to ja mam poczucie winy ze
        przyjezdzajac do mnie na noc (mieszkamy w sasiadujacych
        miejscowosciach) rezygnuje ze swoich gier. i ze on sie poswieca bo
        zamiast siedziec przed kompem jest u mnie. sama nie wiem, ale byłam
        w kilku zwiazkach w których mezczyzna dążył do tego aby spedzac czas
        ze mną, interesował sie mna itd, a teraz mimo, ze jest opiekunczy i
        czuły to mam wrazenie ze czeka az wroci do siebie i odpali grę...
        rozmawiam z nim, ale obraca to w zart, ze jestem zazdrosna o
        maszynę. gdyby mi poswiecał tyle uwagi co swoim gra byłabym
        najbardziej zaspokojoną kobieta na swiecie...
      • vandikia Re: gry komputerowe naszych facetów..... 18.08.08, 10:17
        Co Ty piszesz? Nie chodzi o rezygnacje ze swoich pasji, o brak
        zainteresowan, chodzi o to, ze w pewnym momencie gra pochlania
        wszystko inne, a to jest choroba.
    • cala_w_kwiatkach Re: gry komputerowe naszych facetów..... 17.08.08, 00:38
      Hiroooosiii!!! Są fajni:) Az sie sama wkrecilam.
    • xtrin Re: gry komputerowe naszych facetów..... 17.08.08, 02:13
      Zacznij sama grać. Będziecie spędzać z sobą mnóstwo czasu... w wirtualnym
      świecie :).

      Opcja druga - cierpliwość. Większość znanych mi miłośników WoWa znudziła się
      intensywną grą po kilku miesiącach.
      Póki to tylko WoW nie masz czego się obawiać :).
    • braun_f dziecinada 17.08.08, 05:56
      zenada
    • dostojny_larry Re: gry komputerowe naszych facetów..... 17.08.08, 06:04
      Powiem jedno, Twoj facet jest na 100% uzalezniony (wiem z autopsji), mi udalo sie rzucic ten bedziew po 1,5 roku grania. z WoWem jest tak, ze ludzie po jakims czasie wcale nie loguja sie do gry dla przyjmenosci , ale dla urojonego obowiazku, bo graja w grupie z innymi ludzmi. Jezeli nie pojawia sie na czas (traktuja to jak dodadkowy etat w pracy, ale sami beda zaprzeczac) to straca pozycje w tej "grupie", na ktora sobie dlugo pracowali.

      Generalnie umoczony w World of Warcraft delikwent nie reaguje na zadne racjonalne argumenty, jest w stanie sie ocknac dopiero jak juz naprawde doprowadzi swoim graniem do powazniejszych perturbacji w realnym swiecie.

      Powstala sobie taka stronka:

      www.wowdetox.com/
      Moze to pozwoli mu sie ocknąć i spojrzec na to wszystko trochę z boku... Ludzie ktorzy skonczyli w to grac pluja sobie w brode ze zmarnowali tyle zycie (nawet 3-4 lata) na cos co ma sie ni jak do realnego swiata.

      • vivaviva Re: gry komputerowe naszych facetów..... 17.08.08, 12:32
        Larry, ale ja zdaje sobie z tego sprawe, ale on sie smieje jak mu
        mówie ze to uzaleznienie. nawet jak mu tą stronke podesle to nie
        potraktuje jej powaznie, bo "jego to nie dotyczy". ma dobra prace,
        wysoką pozycje, swoją grę i mnie... tylko nie wiem czy chce byc na
        drugim miejscu po wow...
        • dzika_monika Re: gry komputerowe naszych facetów..... 18.08.08, 13:04
          pijak też do końa nie uwierzy że ma nałóg... tak to już jest
          zapytaj czy mu życia nie szkoda - policz godziny w sieci
    • raohszana Re: gry komputerowe naszych facetów..... 17.08.08, 15:08
      Eee... no nie, nawet przyjemnosci chłopu odmawia, a cała reszta
      wmawia uzaleznienie. Straszne, ide chyba wywale kompa, bo wynika, ze
      jak łupie w MMO roznej mascie, to uzaleznienie.

      A jak mam siege to mnie nawet goły zastępp męski nie odciągnie :P
    • anna_nie_karenina Re: gry komputerowe naszych facetów..... 17.08.08, 15:50
      Mam to samo!!! Moj gra w Bloodwarsa na dodatek ze swoim najlepszym kumplem. Pracujemy wszszyscy razem i jak tylko sie spotykają odpalają grę. Wyobraź sobie jak się wtedy czuję i jak daleko w tyle za tym wszystkim pozostaję. Ważniejsze są expy, repy, oblęgi itp. Zazdrosna jestem o kolegę z którym poł wieczoru spędza gadając o tych bzdurach a do mnie odezwie się między jedną wyprawką a drugą. Wczoraj nie wytrzymałam i powiedziałam( nie pierwszy raz zresztą), że proszę bardzo niech sobie gra to przegra całe życie ale nie ze mną. Wkurzył się i wyszedł i tyle go widziałam;( Wiem, że problem istnieje ale on nie da sobie tego wmówić. Zakilka lat ocknie się z 40- ka na karku i będzie sam. Żadna normalna kobieta nie chce sie czuć gorsza, nudniejsza itp. od gry komputerowej.Dalej nie wiem co mam robić.
      • figgin1 Re: gry komputerowe naszych facetów..... 18.08.08, 14:52
        anna_nie_karenina napisała:
        Wkurzył się i wyszedł
        > i tyle go widziałam;(

        I dobrze zrobił.
    • jayin Re: gry komputerowe naszych facetów..... 17.08.08, 16:08
      zależy ile czasu poświęca na granie, a ile na realne życie.
      jeśli większosc czasu siedzi przed kompem i zawala "obowiązki" realne - to ma facet problem. ze sobą. chociaz sam tego nie widzi. i się nigdy nie przyzna do tego, jeśli chwilowo to dostrzeże.

      jeśli jednak kompa traktuje jako uzupełnienie reala, i ma czas i na kompa i na dom / żonę / kobietę - to nie ma problemu.

      sęk w tym, że kobieta też potrzebuje faceta i jego czasu :-)
      i tu już rola faceta, żeby zaspokoić i kobitę i swoje własne potrzeby komputerowe.

      jak nie potrafi tego zrobić jednocześnie, albo nie ma tyle czasu, żeby mieć i jedno i drugie - to niech się zdecyduje co sobie pozaspokaja. czy kobietę, czy hobby. proste rozwiazanie. a nie na siłę trzymanie pięciu srok za ogon i oczekiwanie, że "ona powinna zrozumieć, że ja lubię grać, więc nie mam dla niej czasu". jak nie ma czasu, to niech się zajmie w 100% WoW`em i da kobicie spokój...;-)

      a spędzanie we dwójkę ciągle czasu tylko przed dwoma kompami i "widzenie się" tylko w świecie wirtualnym, a w realu to się tylko coś zje razem i wyśpi - to też chore jest. tylko, ze choruje się wspólnie, więc nikomu to nie przeszkadza.
    • k2i do autorki 17.08.08, 16:36
      zlikwiduj mu gry w których można zapisywać stan po zakończonych misjach:)

      Ale masz rację gdybyś nago staneła to nie da rady, ba nawet jakbyś mu zaczęła loda robić to by cię wygonił:P
      • vivaviva Re: do autorki 17.08.08, 20:00
        wiesz, ja nie zdobyłabym sie na to:) zeby coś mu kasowac bo to
        rozwiazanie dorazne...

        ale pierwszy raz w zyciu w zwiazku czuje sie jakbym nie miala nic do
        zaoferowania, czuje sie z tym źle - gorsza od komputera??

        i wszystko byłoby proste gdyby nie to ze mi na nim zalezy, ale ile
        mozna sie oszukiwac... moge mu powiedziec zeby wybierał, ale obawiam
        sie ze usłuszałabym nie to co bym chciała :)

        * wybierał nie pomiedzy mną a zupełnym koncem z grami, ale własnie
        znalezieniu na nie miejsca nie miedzy nami a wtedy kiedy nie musi
        dokonywac wyboru czy isc ze mna do kina czy bronic swoja druzyne...

        to smutne, bo z zadowolonej z zycie dowartosciowanej kobiety wpadam
        w kompleksy...
        • k2i Re: do autorki 18.08.08, 05:04
          na pewno tak źle nie jest, głowa do góry:)

          Na 100% nie jesteś gorsza od kompa, i mogę się założyć że tak nie myśli twój facet:)
    • jakub_234 Re: gry komputerowe naszych facetów..... 18.08.08, 09:57
      O jezu! Rozwiazanie jest takie proste i nawet tego nie widzisz? Sam
      gralem kiedys w wowa i inne gry. Dodam, ze to bylo
      uzaleznienie...Ale przestalem :)
      Jesli chcesz aby Twoj facet przestal grac w te gry i cos zrozumial
      to przestan to akceptowac!
      Przyjdz do niego, jesli zacznie grac - wyjdz. Zapros go na spacer do
      parku na jakis piknik czy cos...jesli wybierze expienie - idz z kims
      innym. TAK Z KIMS INNYM! Jesli facet sie nie ocknie...to faktycznie
      jest dzieciak i woli gry od Ciebie. Wtedy juz nic nie poradzisz.
      Rozumiem, niech sobie gra nawet cala noc, ale jak Ciebie nie ma w
      poblizu, albo jak jest totalnie nudno itp...Ale zeby Ciebie olewal?
      Skoro sobie na to pozwalasz to nie marudz tutaj jak jest ciezko :)
    • youruichi Re: gry komputerowe naszych facetów..... 18.08.08, 10:13
      hmm... miałam taki problem, zniosłam to przez 3 mce, a potem kazałam wybierać ja
      albo wow. wybrał mnie.

      teraz po 2 latach sam przyznał, że to była głupota i mega sie wciągnął.
    • vandikia Re: gry komputerowe naszych facetów..... 18.08.08, 10:15
      jak postępować? krótko i treściwie. albo gra albo ty, pół środki tu
      nie wchodzą w ogóle w rachubę
      przeszłam z WoW wszystko o czym piszesz, jeżeli nie chcesz
      przyplacic tego załamaniem nerwowym to postaw sprawe na ostrzu noża
      już teraz, bo pozniej bedzie tylko gorzej.
      a jezeli jemu bedzie zalezalo na zwiazku, to sie okaze ze zycie bez
      WoW tez jest mozliwe.
    • 1.xxx12345 po prostu dla faceta.... 18.08.08, 10:20
      ... są ważniejsze sprawy niż robienie mu loda przez zaliczoną już kilkakrotnie
      partnerkę. :((
    • la_vaniglia Re: gry komputerowe naszych facetów..... 18.08.08, 12:09
      vivaviva takie problemy ma wiele dzisiejszych kobiet, ja jestem wsrod nich:) nie
      wygrasz z gra mozesz tylko troche siebie uspokoic. nasi faceci nie beda jak nasi
      ojcowie ktorzy ciagle spedzaja czas z rodzina, niestety swiat opanowaly
      komputery io tak juz bedzie. przeszlam przez wszystkie etapy world of warcraft,
      mnostwo gier kupowanych na kompa, xboxa i powiem CI co zauwazylam przez 3 lata
      bycia w zwiazku z takim facetem. dziekuje Bogu ze ma swoje pasje (komputer i
      gitare) bo nie szlaja sie po jakichs klubach, dyskotekach:) teraz przyszedl czas
      na inna gre PLEMIONA, w tym czasie gdy on atakuje wioski ja czytam gazety,
      ksiazki, oczywiscie wie ze nie moze przeciagac struny i po pol godzinie od mojej
      prosby nie wstanie to bedzie awantura ale rzucanie faceta na ktorym Ci zalezy
      dlatego ze duzo spedza przed kompem to bezsensowne, tym bardziej ze pisalas ze
      jak nie gra to jest cudowny tak? jesli rzucisz go a zakochujesz sie w nim to po
      jakims czasie od rozlaki znalazlabys wiele rozwiazan - ale niestety za pozno..
      nie staraj sie walczyc za wszeslka cene, skoro nie sluzy Ci siedzenie przy nim
      gdy on gra to wroc do domu i nie przyjedzie po Ciebie jak skonczysz, mozesz
      pomalowac paznokcie w pokoju obok. niestety koviety byly wychowywane jako
      dziewczynki na osoby inteligentne emocjonalnie, relacje byly najwaznijezsze i
      teraz ta uwage skupiamy na zwiazku, faceci tak nie maja, bo od dziecinstwa
      zajmowali sie czyms meskim np.budowanie zamkow, fascynacja autami, motorami,
      pilka nozna, sporty ,muzyka i kobieta nie zawsze bedzie na pierwszym miejscu ale
      to nie znaczy ze nas nie kochaja wiec pogodz sie z tym bo bedie CI ciezko:)
      pozdrawiam zycze duzej silnej woli
    • dzika_monika miałam 18.08.08, 13:02
      miałam podobnie z Ogame - facet był już któryśtam na światowej liście i grał,
      grał ,grał. Po rozmowach miał ograniczyć ... ale stał się tylko nerwowy i
      "udawał że żyje" jakieś 4 misiące temu padło albo gra albo ja - poważnie bez
      przymykania oka. Jakiś miesiąc nosiło go a teraz znowu wrócił na ziemię i
      przyznaje mi race i dziękuje ....
    • truscaveczka Re: gry komputerowe naszych facetów..... 18.08.08, 13:34
      Ja gram e hirołsów, simsy i nieśmiertelnego tetrisa ;)
      Mój mąż uwielbia rtsy, symulacje pola walki i takie tam symulowanie działań
      hakera, jakże się toto nazywało...
      Granie na kompie jest faaaaaajne :)
      • dzika_monika Re: gry komputerowe naszych facetów..... 18.08.08, 13:40
        no wiesz nie o takie granie tu chodzi....
    • figgin1 Matko boska... 18.08.08, 14:47
      Dziewczyny, znajdźcie sobie jakieś zainteresowania, bo to wstyd tak skupiać
      swoje życie tylko wokół chłopa i płakać, ze on też taki nie jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka